"Minęła 100 rocznica urodzin Andrzeja Skwarka ps. "Snajper" ..
(za Robertem Skublem)
Urodzony 1 lipca 1926 roku w Szaflarach “Snajper“ rozpoczął walkę o wolną i niepodległą Polskę już w wieku niespełna 18 lat. Toczył ją początkowo głównie na terenie Podhala, przeciwko okupantowi niemieckiemu już w Oddziale Partyzanckim "Wilk".
Następnie w1945 roku rozpoczął walkę z nowym okupantem. Stacjonował w Tatrach w 2 Kompanii Tatrzańskiej pod dowództwem najpierw Stefana Ostaszewskiego ps. "Rysiek", później Jana Kolasy ps. "Powicher" , wchodzącej w skład Oddziału Partyzanckiego “Błyskawica“ dowodzonego przez mjr Józefa Kurasia “Ognia“.
Uczestniczył w akcjach dywersyjnych takich jak rozbrajanie posterunków MO. W oddziale podejmował zbrojną walkę z oddziałami KBW i funkcjonariuszami MO. Był “specjalistą" w usypianiu bandziorów z KBW“
“ W słynnych akcjach 2 Kompanii sprzątnął kilku, przy Kolejce na Gubałówce dwóch, a w zasadzce na KBW na trasie Witów - Zakopane w lesie pomiędzy Nędzówką a Gronikiem całych sześciu. Uczestniczył razem z Janem Mateją Torbiarzem pseudonim "Jawor" oraz Janem Molkiem pseudonim "Dobry" i Bolesławem Skublem pseudonim "Waligóra" jako zabezpieczenie przy wykonaniu wyroku na Majorze KBW z jednostki w Czarnym Dunajcu. Wyrok wykonali Franciszek Gąsienica Kleryk pseudonim "Apostoł" oraz Andrzej Lasak pseudonim "Podbipięta". Akcja miała miejsce w Witowie obok tartaku nieopodal drogi na Dzianisz.”
Snajper złapany został w zasadzce na Długoszówce, na skutek zdrady Janiny Pitoń wracając od rusznikarza z Płazówki w połowie listopada 1946 roku został zatrzymany i przewieziony do UB w Zakopanem. Gdy od zatrzymanego nie udało się wydobyć cennych informacji, za karę został skatowany i doprowadzony do stanu agonalnego.
Bicie linkami, pejczami, kablami i skórzanymi pasami z metalowymi sprzączkami należały raczej do jednych z przyjemniejszych… Potem miażdżenie palców u rąk i nóg, połączone z wbijaniem igieł pod paznokcie. Snajpera nie ominęło również podtapianie i karcer z wodą i szambem, w którym stał po kilkanaście godzin… Na koniec przesiadywanie na zaostrzonej nodze krzesła odbytem…
"Snajpera" skatowano tak, że jego oprawcy myśleli, że nie żyje. Zamiast do celi wyrzucono go do garażu – stamtąd wywożono zwłoki. Dopiero grabarz zaalarmował ich, że jeden z trupów się rusza, po czym odnieśli go na celę.
Andrzej Skwarek zostaje przewieziony do Nowego Targu. Była to kara za to, że źle poprowadził oficerów UB wraz z KBW , którzy kazali się zaprowadzić do obozowiska 2 Kompanii. Nie wydając miejsca stacjonowania naraził się swoim oprawcom w sposób szczególny. Tym sposobem wielu żołnierzy 2 Kompanii Tatrzańskiej ocaliło swoje życie. Tym, który zdradził miejsce stacjonowania partyzantów okazał Stanisław Marduła ps. Leśny.
Karą było przewiezienie Snajpera do Powiatowego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego w Nowym Targu, a tam zdecydowanie gorsze warunki o czym już wkrótce miał się przekonać.
Wieziono go do więzienia pod szczególną ochroną. Jako bardzo groźnego bandytę – zaplutego karła reakcji, który odważył się przeciwstawić władzy ludowej. Zaczęło się intensywne śledztwo w celu wydobycia imion, nazwisk, pseudonimów i miejsc zakwaterowania.
Tutaj sala tortur miała szeroki wachlarz możliwości… Wieszanie na hakach wmurowanych do ściany czy rzucanie do partyzantów nożami było na porządku dziennym. Podtapianie w żeliwnej wannie napełnionej do połowy wodą w tym czasie rażąc prądem, również nie ominęło Snajpera. W sali tortur znajdowała się także maglownica – drewniana decha i drewniany młot, którym odbijano wnętrzności więźniom. Jednym z ulubionych zajęć sadystów w Nowym Targu było wiązanie więźniów i skuwanie ich do ściany, a następnie podpinanie przewodów elektrycznych do penisa i ucha, czego również mógł doświadczyć. Po wszystkim miażdżono genitalia kombinerkami. Była to ulubiona zabawa ppor UB Leokadii Wardak. Siedzenie w karcerze, w którym panowały temperatury do – 20 stopni czy siedzenie w całkowitej izolacji w półmroku we własnych odchodach, należało do normalnych rzeczy stosowanych przez oprawców komunistycznych wobec Żołnierzy Wyklętych.
Więźniów o poważnych zarzutach przesłuchiwano zazwyczaj w nocy, w tym Andrzeja Skwarka. Zmuszano ich do podpisywania czystych arkuszy papieru. Wydobywające się jęki katowanych żołnierzy podziemia zagłuszała tam głośna muzyka i śpiew pijanych oficerów śledczych.
Cele były przeludnione. Spano tam zazwyczaj na klepisku. Były tak przeludnione, że gdy się kładli na posadzce, siadali jeden drugiemu między nogi. Karcer w piwnicy był bez światła, a w piwnicy w karcu stała woda - załatwiano się w kącie. Po zakończeniu kary więzień musiał rękami sprzątać kał dla następnego więźnia. Karcer z popiołem, kałem i zamarzniętym moczem.
W grudniu 1946 roku Prokuratura Rejonowa w Krakowie wydała wobec Andrzeja Skwarka postanowienie o tymczasowym aresztowaniu. 10 stycznia 1947 roku Naczelnik Wydziału Śledczego w Krakowie sporządził akt oskarżenia. 15 stycznia 1947 roku wyrokiem Wojskowego Sądu Rejonowego w Krakowie wydanym na sesji wyjazdowej w Nowym Targu Snajper został skazany na karę śmierci, utratę praw publicznych i obywatelskich praw honorowych na zawsze, oraz przepadek całego mienia na rzecz Skarbu Państwa.
15 stycznia 1947 roku zostaje przewieziony na Montelupich w Krakowie. Po przyjeździe z jednej i drugiej strony utworzone kolumny ludzi w mundurach przeprowadzały ścieżkę zdrowia. Bili pałkami, bykowcami i prętami. Kopali z każdej strony, również po jądrach. Kolejna ścieżka prowadziła do celi śmierci, w której Snajper przebywał około pół miesiąca. W więzieniu wykonywano również wyroki śmierci. W podziemiach oraz na dziedzińcu, tak by osadzeni słyszeli, a nawet często widzieli egzekucję. Stanowiło to element znęcania się psychicznego.
W drodze łaski karę zamieniono na dożywotnie więzienie przez Prezydenta Krajowej Rady Narodowej.
Rawicz...Nowogard… Goleniów… Andrzej Skwarek opuścił więzienne katownie 18 marca 1955 roku...
W podsumowaniu, w kartotece więziennej napisano:
“ Skazany cierpi na uogólnioną gruźlicę ustroju, które to schorzenie zagraża zejściem śmiertelnym.”
Po wyjściu z więzienia ważył całe 45 kg (!)
Od roku 1977 z inicjatywy Antoniego Cyconia partyzanci spotykali się regularnie w składzie wykluczającym zdrajców o których już wiedzieli. Spotkania odbywały się w Kościelisku na przemian u Wilhelma Lasaka lub u Stanisława Krzeptowskiego Sabały. Spotkania odbywały się też w miejscach byłych obozów gdzie stacjonowali. Spotykali się w następującym składzie: Andrzej Skwarek, Jan Mateja,Antoni Cycoń, Władysław Kolasa,Jan Kolasa,Wilhelm Lasak, Stanisław Krzeptowski, Jan Molek, Tadeusz Kościelniak, Edward Klempka,kilka razy był Kazimierz Paulo i Włodzimierz Bystrzycki. Był też kilka razy sam GROŹNY , Dowódca 3 Kompanii a po śmierci Ognia jedyny Dowódca OP Błyskawica , oddziału który NIGDY nie został rozwiązany.
Andrzej Skwarek “ Snajper “ zmarł 18 kwietnia 1998 roku w Szaflarach."
za Jacek Zet
Parę tygodni temu stworzono najsilniejszy po broni biologicznej i broni jądrowej wynalazek człowieka. Model AI o nazwie Mythos i Fable 5. Anthropic miał je udostępnić, ale się zatrzymał. Jutro, najpewniej jutro trafią do milionów ludzi na Ziemi. Są jak mówi mój gość tak potężne, że stanowią krytyczne zagrożenie dla ludzkości. James Huang jako Chairman of TAITRA jest architektem międzynarodowego sukcesu gospodarczego Tajwanu. Wypowiada w naszym wywiadzie te właśnie słowa. Kieruje tam najważniejszą agencją współpracy zagranicznej. Obejrzyjcie tę rozmowę w komentarzu.
James był Ministrem Spraw Zagranicznych Tajwanu w najtrudniejszym dla tego kraju czasie, odpowiadając za oficjalne sojusze Tajwanu. Tajwańskie firmy (głównie TSMC) kontrolują ponad 78% światowego rynku kontraktowej produkcji chipów oraz 90 % chipów wysokiej jakości. Bez Tajwanu produkcja smartfonów, samochodów, a nawet systemów obrony w Polsce i na świecie zostałaby wstrzymana. Ale co najważniejsze: bez chipów nie ma rozwoju AI. Dziś w swoim pierwszym wywiadzie mowi o tym, że weszliśmy w erę fizycznej AI. Ujawnia dlaczego rząd USA zablokował dostęp do modelu Mythos będącego zapewne najpotężniejszym po broni jądrowej i biologicznej co stworzył człowiek.
To jest potężna, odważna rozmowa z drugiego końca świata, którą bezwzględnie polecam obejrzeć pod linkiem w komentarzu! Algorytm od dwóch tygodni w serwisie YouTube mówi nam solidnie nie. Każde Wasze obejrzenie pomoże nam dotrzeć z tą treścią szerzej. A powinna trafić. To jest uważam krytycznie ważny moment.
Dziękuję Wam.
Czy wiecie dlaczego mówimy o POWSTANIU Poznańskiego Czerwca '56? Bo 100.000 tysięcy protestowało "O Boga, za wolność, pracę i chleb", SETKI walczyły z bronią w ręku. Do stłumienia zrywu komuniści użyli 10.000 żołnierzy i 400 czołgów. Powstańcy zniszczyli lub uszkodzili ponad 30 z nich 💪 Zginęło kilkudziesięciu uczestników, setki zostało rannych, tysiące represjonowano. Wywieś flagę, podaj dalej 🇵🇱 #PAMIĘTAMY 🔥
@MKovalll@VonPritzwald Tylko zupełny kretyn zrównać może Lecha Kaczyńskiego z UPA itp.
Absolutny, wzorcowy kretyn.
Odrobinę refleksji nad sobą zalecam.
Uzbrojony w skalpel rzuca
wyzwanie nowotworom,
a uzbrojony w karabin rzuca
wyzwanie wrogom Ojczyzny.
Ludwik Rydygier - światowy geniusz
chirurgii i waleczny generał
w jednym.
Robi coś, co inni lekarze nazywają
czystym szaleństwem.
Jako drugi człowiek na świecie
wycina pacjentowi kawałek
przeżartego rakiem żołądka.
Gdy cały świat medyczny puka się
w czoło, otwiera ludzkie
wnętrzności i dokonuje
niemożliwego.
Gdy w XIX w chirurgia przypomina
legalną rzeź, on zmienia krwawy
horror w precyzyjną sztukę.
Rzuca wyzwanie nowotworom
żołądka w czasach, gdy pacjenci
masowo umierają od zwykłego
zakażenia.
Twórca najnowocześniejszej kliniki
na ziemiach polskich.
Dokonuje wiele operacji, które na
zawsze przejdą do historii
medycyny.
Niezwykle wszechstronny -
przeprowadza operacje
gastrologiczne, ginekologiczne,
urologiczne, ortopedyczne,
kardiochirurgiczne, a nawet
plastyczne.
Autor pionierskiej metody
Rydygiera.
Szkoli całe pokolenie wybitnych
lekarzy.
Do tego mając blisko 70 lat zamiast
emerytury wybiera front i zakłada
mundur.
Bohaterski obrońca Lwowa przed
Ukraińcami.
Uczestnik wojny z bolszewią.
Wielki Patriota i społecznik.
Jeden z najwybitniejszych
światowych chirurgów.
25 VI 1920 zasnął w Panu
GEN. BRYG. PROF. LUDWIK
RYDYGIER.
Cześć Jego pamięci!
Dzisiejszy dzień jest szokujący. Tylko osoby skrajnie zaślepione mogą bredzić, że mamy tu jakieś standardy, etykę i praworządność. Tak naprawdę państwo polskie wysłało jasny sygnał świadkowi w sprawie kłopotliwej dla rządu: masz przeciwko sobie cały państwowy aparat. Jest to też sygnał do potencjalnych innych świadków. Nie wychylajcie się, bo będziecie walczyli z całym państwem polskim.
Podsumujmy:
- Premier Donald Tusk ocenił świadka na niewiarygodnego, zanim ten zdążył odpowiedzieć na pytania (co ma zamiar zrobić w obecności prawnika)
- Jeden z najbliższych Donaldowi Tuskowi polityków określił świadka jako przestępcę.
- Obrońcą drugiej strony został adwokat kojarzony z partią rządzącą.
- Prokuratorzy zadali kilkadziesiąt pytań świadkowi, mimo że ten od początku zaznaczał, że nie będzie rozmawiał bez wsparcia prawnego. Zrobili to po to, by mieć spin dla mediów pt. "świadek odmówił odpowiedzi".
- Rzecznik prokuratury dwa razy zaznaczył, że prokurator z założenia ściga i tu żadnego spijania z dzióbków nie będzie. Mimo że mówimy o świadku, a nie podejrzanym czy oskarżonym.
- Media zajęły się brutalnym deprecjonowaniem świadka.
Tu nie ma żadnego sygnału, że czekamy na twoje zeznania, chcemy żebyś był gotowy, nie ma elementu wsparcia. Jest wojna. Doktorowi zakomunikowano, że poszedł na wojnę, a potencjalni naśladowcy dostali jasny sygnał - z wami będzie tak samo. Nie mają znaczenia pacjenci, nie mają znaczenia zwykli ludzie.
Jest to nieprawdopodobnie obrzydliwe. Nie wierzę w to państwo
"Daję wam WOLNOŚĆ wypowiedzi !" czyli obiecanki cacanki a głupiemu radość ❗️❗️❗️
Posłuchaj uważnie @grok ❗️ :
dzisiaj w nocy doszło do HANIEBNEGO incydentu na platformie "X", konto największej niezależnej Szkoły w Polsce zostało zablokowane i oskarżone o "Mowę Nienawiści", pretekstem do tego oskarżenia były zacytowane przez panią od historii, rozkazy kadry dowódczej OUN/UPA dotyczące eksterminacji Polaków.
Zostałam zmuszona do usunięcia tej lekcji.
I ja się pytam @grok : co to wszystko ma znaczyć 😳 ❓❓❓
Podczas prowadzenia zajęć szkolnych ZAWSZE korzystam z Archiwów, następujących instytucji ⬇️
Archiwum Główne Akt Dawnych (AGAD) w Warszawie
Archiwum Akt Nowych (AAN) w Warszawie
Archiwum Instytutu Pamięci Narodowej (IPN)
Studium Polski Podziemnej (SPP) w Londynie
Zakład Narodowy im. Ossolińskich (Ossolineum)
Archiwum Żydowskiego Instytutu Historycznego
United States Holocaust Memorial Museum
Oraz pamiętników Ofiar Holokaustu oraz Ofiar Ludobójstwa dokonanego na Polakach.
Czy te instytucje @grok również "propagują Mowę Nienawiści" 🤔❓❓❓
Od lat moja Praca u Podstaw jest niszczona a teraz jeszcze oskarżacie mnie o "Mowę Nienawiści" ???
Gdzie WOLNOŚĆ słowa ❓ Gdzie WOLNOŚĆ publikowania źródłowych materiałów historycznych ❓
Do czego chcecie @grok doprowadzić ❓ Żebym przestała oddychać ❓ Żebym przestała istnieć ❓❓❓
To ja teraz zacytuję Ofiary Holokaustu, i jeżeli dalej będziecie @grok rzucali mi kłody pod nogi, to ja was zgłaszam do Ambasady Izraela @IsraelinPoland za jawny ANTYSEMITYZM !
Isaiah Trunk :
"Jak tylko nastawała noc, ogień rozprzestrzeniał się po wsiach, gdziekolwiek spojrzeć, tam był ogień. To były polskie wsie palone przez banderowców - bandy ukraińskie. Polacy byli rozstrzeliwani i wyrzynani".
Michael Diament :
"Ubiegłej nocy ukraińskie bandy zaatakowały Polaków we wszystkich wsiach, mordując ich. Uśmiercani byli za pomocą broni palnej, siekier i wideł"
Źródło :
Isaiah Trunk : "Jewish Responses to Nazi Persecution", Nowy Jork, 1979, s. 251
Michael Diament : "The Lone Survivor", Nowy Jork, 1992, s. 201
@grok proszę zweryfikować źródło i przekazać moderacji, że pani od historii jest NAUKOWCEM a nie hejterem ❗️
Uczniów proszę o mocne RT, żeby wszyscy się dowiedzieli jakie "praktyki" tutaj się odbywają !
Im więcej wysiłku i pracy, tym więcej gnębienia i poniżania. Już brak mi sił do tego wszystkiego...
https://t.co/uYX0ELCMFj
Czara goryczy ostatecznie się PRZELAŁA ❗️❗️❗️
Jestem dzisiaj bardzo zdenerwowana, więc z góry wszystkich bardzo PRZEPRASZAM ❗️
Każdą moją lekcję oprócz @grok można w 100% zweryfikować u byłego Prezesa @ipngovpl, Pana Prezydenta Karola Nawrockiego @NawrockiKn ❗️
Niemcy, ruskie i banderowcy. Tak ❓❓❓
Ok. to ZACZYNAMY ⬇️
Śp. Pan Profesor Ryszard Klemens Szawłowski - Twórca pojęcia GENOCIDUM ATROX, profesor na Uniwersytecie Łódzkim, Uniwersytecie Humboldta w Berlinie i Federalnym Instytucie Sowietologii w Bonn, szkockim Uniwersytecie w Glasgow, kanadyjskim Uniwersytecie Calgary oraz Polskim Uniwersytecie na Obczyźnie, Członek Polskiego Towarzystwa Naukowego na Obczyźnie....GIGANT. Jeden z NAJMĄDRZEJSZYCH Polaków w historii :
"Ludobójstwo ukraińskie na Polakach ma w stosunku do ludobójstwa niemieckiego i sowieckiego szereg fatalnych wyróżników (okoliczności obciążających) ⬇️
Po PIERWSZE :
W swoim założeniu obejmowało ono jak najszybszą eksterminację fizyczną (wymordowanie) - „tam i wtedy” - wszystkich Polaków, których udało się dosięgnąć, od niemowląt po starców, bez jakiejkolwiek różnicy płci lub wieku. Pod tym względem porównywalne jest ono jedynie do niemieckiego totalnego ludobójstwa na Żydach - lecz nie na Polakach. Zresztą, dodajmy, jeśli chodzi o eksterminację Żydów - obywateli polskich - na Kresach południowowschodnich RP, Ukraińcy mieli nie tylko olbrzymi udział we wszystkich masowych aktach ludobójstwa wspólnie z Niemcami lub samodzielnie pod niemieckim nadzorem, ale dokonywali również podobnych aktów na własną rękę, już latem 1941 r. w momencie wkraczania wojsk niemieckich 9. Później, już po wspólnej z Niemcami likwidacji gett, a więc głównie od drugiej połowy 1942 r., Ukraińcy wyłapywali i mordowali jeszcze pojedynczych ukrywających się Żydów. Wszystkie te „akcje” połączone były, przypomnijmy, z olbrzymim rabunkiem mienia.
Po DRUGIE :
Ludobójstwo ukraińskie połączone było z reguły ze stosowaniem najbardziej barbarzyńskich tortur. Chodzi tu o sięgające XVII i XVIII w. tradycje hajdamackie (powstania Chmielnickiego i „koliszczyzny” ), stosowane już wtedy rąbanie ofiar siekierami, wrzucanie rannych do studzien, przerzynanie piłą, wleczenie koniem, wydłubywanie oczu, wyrywanie języków itp. Takich barbarzyńskich czynów Niemcy, a nawet sowieci (z reguły) nie dokonywali. Oczywiście było bicie i często bestialskie znęcanie się w czasie śledztw oraz w obozach koncentracyjnych (gdzie dochodziło jeszcze wielkie głodowanie i praca ponad siły, zbrodnicze eksperymenty medyczne u Niemców etc.), ale nie miało miejsca mordowanie połączone z obcinaniem czy wyrywaniem części ciała, przepiłowywaniem, rozpruwaniem brzuchów i wywlekaniem wnętrzności itp.
Bardzo często Polaków chcących uciekać przed ludobójstwem mającym już miejsce w sąsiednim powiecie czy gminach zachęcano do pozostania „gwarantując” im bezpieczeństwo (sporadycznie nawet na piśmie !) lub wręcz grożono, że ucieczka traktowana będzie jak „zdrada” wobec Ukraińców - wszystko po to, by ich wszystkich na miejscu wymordować !
Po TRZECIE :
O ile ludobójstwo niemieckie i sowieckie dokonywane było wyłącznie przez „wyspecjalizowane” zbrodnicze formacje mundurowe: po stronie niemieckiej w szczególności tzw. Einsatzgruppen der Sicherheitspolizei oraz SD (Sicherheitsdienst); po stronie sowieckiej wojska NKWD - to inaczej było jeśli chodzi o ludobójstwo ukraińskie. W tym przypadku obok dominującej scenę banderowskiej Ukraińskiej Powstańczej Armii i (na Wołyniu) konkurencyjnych formacji bulbowców i melnykowców oraz stworzonej przez Niemców w drugiej połowie 1941 r. policji ukraińskiej (która w początkach 1943 r. zdezerterowała), zwłaszcza przy większych ludobójczych akcjach, uczestniczyły w nich również w sumie dziesiątki tysięcy lokalnych ukraińskich chłopów, w tym tzw. Samooboronni Kuszczowi Widdiły (formalnie wiejskie oddziały „samoobrony”, które jednak w praktyce stanowiły siły pomocnicze UPA w ludobójstwie na Polakach), sąsiedzi, bandy uzbrojone w siekiery, widły itp. - rodzaj ukraińskiego pospolitego ruszenia. Mało tego, towarzyszyły im czasem kobiety, wyrostki, a nawet dzieci ukraińskie, zajmujący się masowym rabunkiem mienia, pod paleniami i dobijaniem rannych Polaków. Działo się tak mimo nieraz wzajemnej wieloletniej rzekomej przyjaźni, czy wręcz istniejących w stosunku do pewnych Polaków długów wdzięczności.
Dlatego ludobójstwo na Wołyniu w okresie II wojny światowej określam jedno znacznie jako ludobójstwo ukraińskie (a nie, na przykład, jako dokonane przez UPA, banderowców, nacjonalistów ukraińskich, czy podobnie). Wbrew bowiem temu, co niejednokrotnie zaznacza w swych publikacjach Wiktor Poliszczuk, genocyd na Wołyniu - jak to dokumentuje praca Siemaszków - dokonany został przez szerokie rzesze tamtejszych
Ukraińców, nie tylko „bojowników” UPA, ale również w sumie tysiące zwykłych chłopów (często zresztą do tego przez UPA przymuszanych), oraz nieraz niestety wspomagających ich w dobijaniu, podpalaniu, a zwłaszcza rabunku masy kobiet, wyrostków, a czasem nawet dzieci.
Po CZWARTE :
W przypadkach ludobójstwa niemieckiego i sowieckiego na Polakach chodziło o zbrodnie dokonane przez okupantów. Tymczasem ludobójstwo ukraińskie dokonane zostało przez Ukraińców-obywateli polskich, mieszkańców tamtych terenów w okresie II RP, którzy nie wykazali choćby minimalnej lojalności. Ale, dodajmy, gdy było to dla nich korzystne, Ukraińcy nadal skwapliwie na polskie obywatelstwo się powoływali, albo wręcz, posługując się zrabowanymi dokumentami osobistymi zamordowanych Polaków, „repatriowali się” pod ich nazwiskami do Polski lub przemieszczali na Zachód.
Po PIĄTE :
Po szóste z ludobójstwem ukraińskim związana była przeważnie barbarzyńska „taktyka spalonej ziemi”. Po zrabowaniu ruchomości i inwentarza zamordowanych Polaków, ich budynki były przeważnie palone (wycinano nawet sady !), często niszczono także budynki publiczne, np. szkolne. W tych ramach zniszczono też całkowicie dużą liczbę zabytkowych polskich dworów z zabudowaniami gospodarczymi oraz kościołów i kaplic katolickich. Takiego dodatkowego barbarzyństwa nie demonstrowali na ogół ani Niemcy, ani sowieci.
Po SZÓSTE :
Niemcy od dawna przyznają się do swoich zbrodni i publicznie za nie przeprosili. Tak np. prezydent RFN Roman Herzog przemawiając w Warszawie na uroczystościach związanych z 50-leciem Powstania Warszawskiego 1 sierpnia 1994 r. powiedział wyraźnie: „Pochylam głowę przed bojownikami Powstania
Warszawskiego jak też przed wszystkimi polskimi ofiarami wojny. Proszę o przebaczenie za to, co wyrządzili Niemcy”. Na parę gestów zdobył się
również prezydent Rosji Borys Jelcyn, m. in. kiedy składając 25 sierpnia 1993 r. hołd ofiarom Katynia na Powązkach w Warszawie, pocałował w rękę prałata Zdzisława Peszkowskiego i wyszeptał słowo „przepraszam”. Wieczorem pokazała to całej Polsce
nasza Telewizja 30. Także w literaturze niemieckiej i od lat — rosyjskiej, omawia się otwarcie ludobójstwo na Polakach. Natomiast zachowanie Ukraińców w tym względzie jest na ogół kompletnie inne : demonstrowane jest milczenie, wielkie krętactwo lub wręcz grube kłamstwo.
POSUMOWUJĄC :
Ludobójstwo ukraińskie na Polakach w okresie II wojny
światowej pod względem swej bezwzględności i barbarzyństwa, a po jego dokonaniu - po dziś dzień ! - ze względu na zaprzeczenia lub co najmniej grubymi nićmi szyte relatywizowanie i wykręty - znacznie „przewyższa” ludobójstwo niemieckie i sowieckie.
Źródło :
prof. Ryszard Szawłowski - "Trzy Ludobójstwa" - artykuł zarchiwizowany w @ipngovpl .
Na zdjęciu :
Elita Narodu Polskiego, której nie ma i NIGDY już nie będzie > Równe 1936 r , Wiceprezes Sądu Okręgowego Wincenty Szawłowski z żoną Marią i dziećmi Ryszardem i Janiną.
Jeżeli do północy nie będzie 1 000 RT tej Lekcji, to znaczy, że jako Naród NIC nie jesteśmy warci ❗️
I ponownie APLUJĘ o korzystanie z naszej szkolnej kawiarki, bo widzę, że pani od historii jedno w Wy drugie. W taki sposób nic nie osiągniemy...
https://t.co/uYX0ELCMFj
Ci sono miti (fasulli) duri a morire!
Karl Marx non era un filosofo del popolo. Era un parassita invidioso che ha succhiato soldi per tutta la vita: prima dai familiari, poi da Engels, che lo manteneva con regolarità mentre lui bruciava tutto in speculazioni sbagliate e nel vizio.
Quando le richieste diventavano troppo oscene, Engels stesso si innervosiva. Marx non riusciva a nascondere l’invidia per la ricchezza altrui. E da questa invidia personale ha costruito un’ideologia.
Il comunismo non è una teoria della liberazione: è l’invidia elevata a sistema. Invece di creare ricchezza, insegna a odiare chi la crea. Invece di premiare il merito, premia il risentimento. E quando prende il potere, trasforma lo Stato in una macchina di saccheggio legalizzato.
Non è un caso che ovunque sia stato applicato abbia prodotto miseria, carestie, gulag e morte di massa. Oltre cento milioni di vittime nel XX secolo, come documentato nel Libro nero del comunismo.
Hayek lo aveva capito: il socialismo non è solo economicamente fallimentare, è il preludio inevitabile al totalitarismo. Solženicyn ha descritto l’orrore dei campi. Mises ha smontato la sua economia prima ancora che si realizzasse.
Marx non ha mai lavorato un giorno in vita sua in modo produttivo. Ha passato il tempo a teorizzare come rubare il frutto del lavoro altrui. E la sua ideologia ha solo fornito la giustificazione morale a generazioni di parassiti, tiranni e sicofanti.
Il comunismo non è una sfortunata applicazione di un’idea buona. È un’idea cattiva fin dall’origine, nata dall’invidia e dalla pigrizia intellettuale di un fallito che ha voluto rifarsi una vita a spese degli altri. E il mondo continua ancora oggi a pagarne il prezzo.
E la nostra battaglia culturale deve continuamente ribadirlo!
Lekcja SPECJALNA czyli wstrząsająca historia, ludzkiej podłości i Żydówki która kochała Polskę i chciała zostać Zakonnicą ❗️❗️❗️
Śp. Miriam Saadia :
"Wojnę przetrwałam u Sióstr Szarytek w Ignacowie. Po wojnie siostry zdecydowały, że najwyższa pora na moje gimnazjum. Wyszykowały mnie, spakowały i wsadziły w pociąg do Jarosławia, gdzie od września 1945 roku
miałam rozpocząć naukę w szkole Sióstr Niepokalanek. Miałam 15 lat i poza siostrami, które uratowały mi życie, nikogo na świecie. W pociągu, naprzeciw mnie, usiadł Żyd. Czarny, groźny. Nie mówił nic, tylko wciąż mi się przyglądał. Mój typ urody nie pozwala na wątpliwości. Na kilometr poznać, że jestem Żydówką. W czasie wojny siostry miały z ukrywaniem mnie niemało kłopotu. Ten Żyd też natychmiast rozpoznał, kim jestem.
Wpatrywał się we mnie, a gdy zostaliśmy w przedziale sami, odezwał się tak : - Jakim prawem ty żyjesz ?! Jakim prawem żyjesz ty, a moja niebieskooka i blond-córka zginęła ?! To był dla mnie szok. Złapałam bagaże i uciekłam z przedziału. O ironio…tym, który zadał mi to pytanie, nie był Niemiec, ale Żyd. Coś się wtedy we mnie zacięło. Nie chciałam mieć nic wspólnego z Żydami. Nie chciałam ich więcej w życiu widzieć ani o nich słyszeć. Chciałam zapomnieć, że jestem Żydówką. Ale los jest okrutny. Byłam już rok przed maturą, gdy odszukał mnie jakiś człowiek i powiedział, że w Izraelu żyje mój dziadek i babcia, którzy tuż przed wojną wyjechali do Palestyny. Nie chciałam z nim rozmawiać, ale gdy przyszedł telegram, że dziadek umiera i przed śmiercią chce widzieć mnie, jedyną swoją wnuczkę, a ten człowiek dał mi pierścionek z brylantem jako gwarancję powrotu (że niby za ten pierścionek kupię w razie czego
powrotny bilet !), siostry zdecydowały, że powinnam jechać. Na moje opory odpowiedziały, że dziadka ma się jednego, a wola umierającego jest rozkazem.
To było OSZUSTWO ! Już na statku zabrano mi krzyż i różaniec. Dziadek nie miał zamiaru umierać, pierścionek był autentycznie mój i z prawdziwym brylantem, ale powrotnego biletu nie kupiłam, bo w tamtych
latach polski paszport ważny był tylko w jedną stronę. Nie mogłam więc wrócić do Polski. Nie mogłam zdać polskiej matury, ani - jak planowałam - zostać zakonnicą. Myślałam, że zwariuję. Tak przywrócono mnie
żydostwu. Musiałam na nowo pokochać Żydów i stać się Żydówką. Nie pozwolono mi iść na studia. Byłam nauczycielką. Studia kończę dopiero teraz, gdy już jestem na emeryturze. Do końca życia będę tęskniła za Polską i Siostrami".
Źródło :
Relacja Miriam Saadia, złożona 10 lutego 1988 roku w Jerozolimie.
Na zdjęciu :
Codzienna rutyna w Polskich Klasztorach : Gestapo odpytuje z pacierza, żydowskie dzieci ukrywane przez Siostry.
Na sobie myślę, że za to co robię od lat...powinniście mi Państwo @IsraelinPoland przyznać : Honorowe Obywatelstwo Izraela.
Ale zanim się udam do Izraela po nagrodę, to ponownie APELUJĘ do moich ponad 40 000 Uczniów :
Proszę robić RT WSZYSTKICH lekcji i w miarę swoich możliwości korzystać z kawiarki. Bo jak tak dalej pójdzie jak jest od kilku dni...to po pani od historii...zostanie tylko mgliste wspomnienie. https://t.co/uYX0ELCMFj
93 rocznica urodzin Jerzego Kosińskiego a właściwie Jurka Lewinkopfa.
Kiedy w marcu 1943 r. Mojżesz Lewinkopf z rodziną, uciekli z Sandomierza nie wiedzieli, że na swojej drodze spotkają Anioła...Śp. Księdza Eugeniusza Okonia.
Polski Kapłan zaopiekował się nimi jak nikt na świecie.
Wyrobił wszystkim świadectwa chrztu, i umieścił w pięknie umeblowanym mieszkaniu we wsi Dąbrowa Rzeczycka.
Cała wieś opiekowała się Rodziną "Kosińskich" a sprytny Mojżesz został "profesorem Mieczysławem Kosińskim".
prof. Mieczysław Kosiński nie był w ciemię bity i wraz z końcem wojny szybko zwąchał się z sowiecką partyzantką i wstąpił do PPR.
Kiedy jeden z Polskich Dobroczyńców, Pan Warchoł, zwrócił Kosińskiemu uwagę, żeby nie rozbierał płotu otaczającego posesję i nie palił nim w piecu...następnego dnia w nocy komuniści wpadli do domu Pana Warchoła, postrzelili i pobili do nieprzytomności. Przeżył tylko dlatego, że udawał martwego.
28 VII 1944 r sowieci wkroczyli do wsi i z rodziną Kosińskich, zamieszkało dwóch oficerów NKWD.
I "dziwnym" zbiegiem okoliczności po kilku dniach NKWD zaczęło aresztować mieszkańców wsi i wywozić ich na Sybir. 80% z nich nigdy już nie wróciło do Polski.
Wkrótce Kosiński spakował całą rodzinę i zniknął bez słowa z Dąbrowy Rzeczyckiej. Koniec.
Śp. Ks. Eugeniusz Okoń zmarł w 1949 r.
A Jurek Kosiński do końca życia, pluł na Polskę...
Na zdjęciu : Polski Anioł i "Malowany ptak"
Sprawy organizacyjne naszej Szkoły ⬇️
Obowiązki szkolne wykonujecie WZOROWO !
I za to bardzo Wam DZIĘKUJĘ ❤️ !
Natomiast jeżeli chodzi o korzystanie z naszej kawiarki, to dzisiaj nastąpił jakiś kryzys i poważne tąpnięcie.
Bardzo proszę o większą mobilizację. No chyba że jest jakaś Pani Anita nr 2, 3 czy 4 ? I zastąpi mnie w Pracy u Podstaw. https://t.co/uYX0ELCMFj
Nie. Anna Walentynowicz nie była Ukrainką!!!
Owszem miała ukraińskie korzenie ale polskość od wieków była czymś więcej niż tylko pochodzeniem. Dlatego stuprocentowymi Polakami byli tacy ludzie jak Józef Unrug, biskup Julisch Bursche, Jarosław Marek Rymkiewicz, Karol Stefan Habsburg, Józef Elsner, Oskar Kolberg. Nie mieli w sobie kropli polskiej krwi. Niektórzy z nich polskość wybrali kiedy Polski nawet na mapie nie było
A dla Was czym jest Polskość?
OŚWIADCZENIE pani od historii ❗️❗️❗️
Pogrobowcy siekierników piszą do mnie :
"To co robisz wzmacnia tylko Rosję !"
Powiem tak :
Taka jestem wpływowa ??? A szkolna skarbonka pusta 🤔. Zadziwiające ! A teraz na poważnie. Posłuchajcie zakute łby :
Ja mam w czterech literach ruskich, banderowców, oraz tych trzecich i czwartych ! Jestem panią od historii skoncentrowaną na swojej pracy, wyjaśnianiu i przypominaniu przeszłości. A tak się złożyło, że 80 lat temu wymordowano podczas Ludobójstwa za szczególnym OKRUCIEŃSTWEM, ponad 100 00 Polaków.
A pogrobowcy zbrodniarzy twierdzą, że to "nie było Ludobójstwo tylko wojna", nie chcą zgiąć banderowskich karków i BŁAGAĆ o WYBACZENIE. Dlatego ja przypomnę i wyjaśnię każdą zbrodnię w imię ZASAD w imię PRAWDY i przede wszystkim z SZACUNKU dla Ofiar.
Każda lekcja oparta jest na materiałach źródłowych.
Dlatego zamiast bredzić o "Rosjanach", radzę wspierać moją Szkołę...tak będzie mądrzej i uczciwiej.
Następna sprawa :
proszę nie siać banderowskiej propagandy o Wołyniu, bo ukraińskie Ludobójstwo na Polakach, obejmowało o wiele większy teren. Do dnia dzisiejszego historycy nie mają danych z 40% terenów Małopolski. A to oznacza dwie możliwości :
że albo w miejscowościach tych nikt nie zginął, albo wszyscy tam mieszkający Polacy zostali
wymordowani bądź wymarli, zanim zaczęto zbierać dokumentację historyczną.
Tak się dziwnie (???) złożyło, że ja na każdą Zbrodnię dokonaną na Polskim Narodzie mam papier.
Kolejny dowód, że Siłaczka w Polsce jest tylko JEDNA ✌️
Opis sytuacji Polaków w Małopolsce w 1944r w relacji Śp. Księdza Józefa Anczarskiego :
„Wśród ludności rośnie popłoch. Widmo krwawego bandyty banderowca dusi ludzi jak zmora. Ofiary wczoraj, ofiary dzisiaj, ofiary będą i jutro. I kto wie, czy to jutro nie wyszuka akurat ciebie, biedna istoto ludzka, nóż bandyty, czy kula automatu nagle nie zgasi twego istnienia lub siekiera zbira nie rozpłata czaszek twoich dzieci, a trup twojej matki nie zakrwawi bieli styczniowego śniegu ? „Idzie noc zimowa, straszna noc. Do duszy Polaka na Kresach wszystkimi komórkami wdziera się lęk. Wielki, dławiący lęk. Ogarnia cała istotę, przenika do szpiku kości, wściekle dławi. Wokół wyją szatany (banderowcy), A ty drżysz. Czuwasz i poniewierasz się po strychach, szopach i stodołach, męczysz się w piwnicach i jamach. Kostniejesz z zimna. A piekło banderowskie szaleje”. „Coraz silniejszy głos lęku ludzkiego krzyczy: uciekać stąd, uciekać, dopóki jeszcze można. Wyrżną nas Kaini, wyduszą czerwoni. Uciekać z tej krainy zbrodni. Uciekać póki czas !"
Źródło :
Józef Anczarski - "Kronikarskie zapisy z lat cierpień i grozy w Małopolsce Wschodniej 1939-1946"
Przypominam o nowym OBOWIĄZKU a właściwie szkolnej PROŚBIE ⬇️
Uczniów którzy korzystają z naszej szkolnej kawiarki, bardzo PROSZĘ o wpisywanie imienia i nazwiska (obojętnie jakiego). Czyli zamiast "XYZ" piszemy : Jan Nowak a zamiast "Wdzięczna Uczennica", piszemy : Anna Kowalska. Opresyjne państwo łupi biedotę aż miło. Buycoffee ściąga jeden haracz a skarbówka drugi...i nikt nie zapyta : czy biednej wiejskiej nauczycielce, starczy na chleb ??? Bardzo dziękuję !
https://t.co/uYX0ELCMFj
Prawdziwy bohater Polski i Ukrainy. Petro Parfeniuk. Witold Szablowski napisal: "Uważam, że wszyscy w Polsce powinni dziś spojrzeć w oczy Petra Parfeniuka....
Petro mieszkał na Wołyniu, w miasteczku Kisielin. Miał żonę Polkę, Stanisławę, którą bardzo kochał. Robił wszystko, żeby oboje po prostu przeżyli trudne czasy - końcówkę II wojny światowej.
W 1943 roku UPA zaczęła zabijać na Wołyniu Polaków. 11 lipca przyszła kulminacja tej akcji - napadnięto ponad sto miejscowości, w tym Kisielin.
Parfeniuk dostał od UPA rozkaz, by się do nich przyłączyć. Nie zrobił tego - a już sama odmowa była karana śmiercią.
Ale Parfeniuk zrobił dużo więcej. Razem ze swoim bratem Pawkiem jeździli po wioskach dookoła Kisielina i ostrzegali Polaków, że zbliżają się oddziały UPA. A po ataku UPA na Kisielin zbierali rannych Polaków i przewozili w bezpieczne miejsca, między innymi w gospodarstwie swoich rodziców i swojej siostry Luby.
Uratowali w ten sposób około pięćdziesięciu osób.
UPA zemściła się na nich okrutnie.
Najpierw zastrzelono ich rodziców.
Następnie zabity został Pawko razem ze swoją żoną i czteroletnią córeczką. Za pomaganie Polakom Pawka i jego rodzinę zastrzelił własny szwagier, który był w UPA.
Przeżył tylko Petro i Luba.
Petro zbiegł razem ze swoją Rodziną do Polski. Żył przez wiele lat w miejscowości Miączyn. Polacy wybrali go tam na wójta. Kiedy w 1947 roku wojsko przeprowadzało akcję Wisła i wysiedlało Ukraińców, Petro wciąż był wójtem. Kisieliniacy obronili go przed wywózką i przed represjami.
Przezyla też Luba. Jej córka ma dziś 93 lata, ale do dziś trzęsie się ze strachu na myśl o tamtych strasznych dniach.
Potomkowie rodziny Parfeniuków mieszkają w Polsce.
To są prawdziwi bohaterowie. Ludzie, którzy zaryzykowali życiem swoim i swoich bliskich, by ratować innych."