A pamiętacie, jak ludzie się zrzucali na darmową pizzę dla lekarzy w covidzie? Takie Kacprzyki to po jednym dobrym dyżurze mogą se całą pizzerię kupić, razem z pracownikami i ich rodzinami XD
Trzy miesiące temu, w galerii handlowej ktoś ukradł telefon mojemu synowi. Monitoring wskazał lokalnego kieszonkowca - dobrze znanego ochronie galerii - ale film był na tyle niejednoznaczny że nie dało się nic udowodnić i telefonu odzyskać.
Dzisiaj zadzwonił do mnie bardzo przejęty Ukrainiec. Kupił wczoraj używany telefon w lombardzie a po włączeniu znalazł zdjęcia, aplikacje i numery telefonu w tym telefon MAMA na który zadzwonił. Chciał go jak najszybciej zwrócić i sam podjechał oddać.
I tak mi się slodko-gorzko zrobiło. Bo wiem że ostatnio trudniej być Ukraincem w Polsce. I że w dniu w którym upamietniamy najczarniejsze karty polsko-ukrainskiej historii powinno nam zależeć aby to przebaczenie a nie nienawiść kształtowalo naszą wspólną przyszłość. Czego sobie i Wam życzę.
Młodzieniaszek w audi od taty nie mógł poczekać jeszcze z 200 m, aż skończy się teren zabudowany i podwójna ciągła. Zabolało go moje zatrąbienie na pirata drogowego i postanowił mnie wyhamować.
Skończyło się dzwonem. Kozaczył, że to moja wina i wzywamy policję, ale gdy dowiedział się, że mam kamerkę, to wykonał gdzieś telefon. Nagle zechciał się dogadać i uznał swoją winę. Wolał nie ryzykować wzywania policji i mandatu za te wszystkie wykroczenia.
Przydacz w RMF z miną zbitego psa:
„Nooo… prezydent wiedział o tych pięciu rakietach.”
Czyli przez kilka dni cała kancelaria Nawrockiego urządzała cyrk, histeryzowała, kłamała w żywe oczy i udawała zdradzonych patriotów… a ich szef wszystko wiedział? To nie hipokryzja.
To kliniczna patologia.
Dwóch pajaców z tej samej budy:
Przydacz „dyplomata”, Nawrocki „ekspert” – razem wciągają PiS na dno wstydu i amatorszczyzny.
Kłamią, kręcą, a jak ich przyłapią – „no ale o co chodzi?”.
Żenada na poziomie państwowym.
Jeszcze mają czelność pouczać nas o patriotyzmie.
Są sprawy, o których nie potrafię zapomnieć. Ta jest jedną z nich.
Dwa lata temu podczas koncertu Marcin Mizia stanął w obronie innych. Nie odwrócił wzroku. Nie udawał, że nic się nie dzieje. Zareagował.
Za tę odwagę zapłacił najwyższą cenę.
Na oczach tłumu i własnej żony został powalony na ziemię i brutalnie kopany przez agresywnych, pijanych nastolatków. Człowiek stracił życie tylko dlatego, że miał odwagę zrobić to, czego wielu w takiej chwili się boi.
Dziś zapadł wyrok. Trzech sprawców, którzy w chwili popełnienia czynu mieli po 16 lat, będzie przebywać w poprawczaku do ukończenia 21. roku życia.
Szlag mnie trafia, nie zamierzam udawać, że wszystko jest w porządku, bo do cholery nie jest.
Dla mnie są czyny, za które wiek nie powinien być tarczą. Jeśli ktoś świadomie bierze udział w tak brutalnym pobiciu człowieka, które kończy się jego śmiercią, powinien odpowiadać jak dorosły.
Życia Marcina nikt już nie odda. Nikt nie odda męża jego żonie. Nikt nie odda syna i bliskiego jego rodzinie.
Mam dziś ogromne poczucie niesprawiedliwości. Odnoszę wrażenie, że w takich sprawach system bardziej chroni sprawców niż daje poczucie sprawiedliwości rodzinie ofiary.
I wiem, że nie każdy zgodzi się z tym, co napiszę, ale powiem to wprost: dla mnie człowiek, który świadomie odbiera drugiemu życie, nie przestaje być odpowiedzialny za swój czyn tylko dlatego, że ma 16 lat.
Wyrok jest nieprawomocny, ale moje rozczarowanie tym, jak dziś wygląda odpowiedzialność za najcięższe przestępstwa popełniane przez nieletnich, jest ogromne. Są granice, których przekroczenie powinno oznaczać odpowiedzialność jak dla dorosłego.
Życie Marcina skończyło się tamtego wieczoru. Ich kara skończy się za kilka lat.
Proszę Was o reakcję i udostępnienie tego wpisu. Wyrok jest nieprawomocny, a bardzo zależy mi na tym, aby sprawcy zostali osądzeni jak dorośli i ponieśli odpowiedzialność adekwatną do tego, co zrobili.
Pamiętamy, Marcinie. Pamiętamy, że stanąłeś w obronie innych i próbowałeś uratować drugiego człowieka. Nie przestaniemy mówić o tym, co Cię spotkało.
I jest jeszcze jedna rzecz, o której trudno nie wspomnieć. Przez cały proces sprawcy nie wykazali żadnej skruchy ani prawdziwej refleksji nad tym, co zrobili. Trudno zrozumieć, jak można odebrać komuś życie, a później nie zdobyć się nawet na szczery żal wobec rodziny, która będzie żyła z tą tragedią już na zawsze.
Lekarze Milionerzy zaraz strzelą focha.
Ciekawe czy zachód da im równie wysokie pensje.
„Niech jadą”
Takiego sku*rwysynstwa nie można im podarować. Wydojony NFZ zamyka placówki bo pewna grupa ludzi postanowiła żyć na poziomie ruskiej oligarchii.
Totalna patologia.
Janusz Cieszyński pozwał mnie o naruszenie swoich dóbr osobistych - szkoda, że przegrał😉Taki z niego twardziel, że nawet na rozprawie się nie stawił i wyroku nie wysłuchał.
"Dzisiaj jeden z wiceministrów w rządzie Donalda Tuska jest bliskim kolegą Nikosia i jakoś dziennikarzy to nie interesuje. Gdzie są te psy gończe? Dlaczego nie interesują się prawdziwymi kolesiami Nikosia" Skupmy się może na najbliższej rodzinie Nikosia🤣
Odnośnie pracy lekarzy i nie tylko...
Jeśli ktoś po 8-miu godzinach pracy jest w stanie pracować dodatkowo jeszcze kilka godzin w innym miejscu, to znaczy, że w pierwszej pracy najzwyklej w świecie... się opierdalał...
I dotyczy to każdej pracy... fizycznej czy umysłowej...
Ja mam pytanie, dlaczego Nawrocki nie poinformował Przydacza, że rząd w porozumieniu z NATO i USA przekaże Ukrainie kilka pocisków?
Czyżby mu nie ufał?
A może go nie poważa?
Drugi z zatrzymanych w sprawie zniesławiania Ukrainki w budynku Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu to Jarosław K. Mamy potwierdzenie, że to ten sam, który był żołnierzem WOT zatrzymanym w marcu tego roku przez ABW pod zarzutem szpiegostwa na rzecz Rosji
W Rosji oczekujący w kolejce do stacji benzynowej zabili czlowieka, który chciał się wepchnąć i zatankować bez kolejki.
Wyobrażacie sobie co będzie się działo jak Ukraina zaatakuje dronami rosyjskie wytwórnie wódki? 😁
Szef Naczelnej Rady Lekarskiej oświadczył, że jest rozczarowany spotkaniem z minister zdrowia.
A ja byłbym rozczarowany, gdyby on po tym spotkaniu był zadowolony.