Dawno mnie tu nie było ale wracam z ważnego powodu. Koleżanka z moderacji @naomicarmel_ potrzebuje pomocy na leczenie swojej mamy. Zachęcam do wsparcia choć symboliczną złotówką, szczególnie przed zbliżającymi się świętami warto zrobić dobry uczynek!! https://t.co/cbMIbyrtBq
Dla tych, którym podobnie jak mi, parę dni temu, przyszło do głowy głosować na Konfę (bo fajnie gospodarczo, bo chcą zlikwidować podatki itd), polecam obejrzeć ten film... #KONFEDERACJA https://t.co/iLDVjiRp2V
Streamerzy RP vs "narzekacze" jak to wygląda?
Przedstawiam jak wyglądają obie strony medalu.
Wsadzam tym samym kij w mrowisko, ale nie boję się podejmować trudnych tematów.
Perspektywa "narzekaczy"
Wyróżniamy tutaj 2 grupy: ludzi piszących to dla mema i tych "prawdziwych". Zacznijmy od tych "narzekających dla mema". Piszą oni specjalnie takie komentarze, robiąc to z różnych pobudek, lub najczęściej "bo każdy tak pisze", pomimo że często nawet tak nie uważają.
Ci prawdziwi są wkurzeni postawą streamera. Są to nazywani ludzie którzy są od dawna w community, zintegrowali się z nim, czyli stali widzowie, vipowie oraz moderatorzy. Osoby którym jeszcze zależy na streamerze, chociaż coraz bardziej przestaje. Często te osoby piszą "dla mema" różne komentarze bo i tak nie widzą nadziei na poprawę sytuacji i tylko śmianie im się pozostaje.
Jak to się stało że powstała taka grupa?
Przecież nie powinno jej być streamer gra sobie w to co lubi, nic im przecież nie zabrał. No właśnie, nic bardziej mylnego. Zostało im zabrane bardzo wiele u streamerów którzy wcześniej nie grali RP. Bo właśnie o takich mowa. Streamerzy grający tylko RP nie mają tej grupy, lub jest ona nieliczna, podchodząca pod motyw "streamer nie chce odgrywać tak jak ja mówię mimi mimi". To są wykręty którymi nie należy się przejmować.
Wróćmy jednak do wkurzonych ludzi u streamerów którzy wcześniej nie byli only RP. Kiedyś na streamie były różne gry, ludzie się do tego przyzwyczaili więc LICZĄ że to wróci. Zostało im zabrane variety na rzecz jednej gry. Początkowo była ona fajna, miała być krótkim epizodem, każdy się wciągnął, oglądał na kilka perspektyw, ale długoterminowo okazała się monotonna, cały czas jest tam to samo. W tym miejscu twórcy narzekają że przecież u streamerów only Liga, CS itd. przecież ludzie siedzą i nie narzekają. No dobra ale tam zawsze to było. Próg wejścia był taki że oglądasz jak jesteś fanem jakiejś gry, jak nie jesteś to nie wchodzisz. To samo jest teraz z ludźmi lubiącymi RP, bo jest to dość duża grupa.
Twórcy przestali się starać by robić content tylko żądają od administracji lub innych graczy contentu. Jakieś eventy, fabułki, skrypty itd. Jest to też wina administracji która "nauczyła" graczy że do wszystkiego potrzebny jest skrypt. Na 1.0 ich nie było i każdy dobrze wspomina ten czas. Streamerzy zmienili się z content creatorów na content biorców. Wymagają zamiast samemu coś dać.
Streamerzy po czasie przestali przykładać się do streamów z RP, wybierająć sobie jedną opcje gry w RP. Na początku się starali bardziej. Widz który ogląda większą część streama, dzień w dzień widzi ciągle to samo to zaczyna się nudzić monotonnym contentem. Dla jednego jest to strzelanie, dla drugiego napady, dla trzeciego napady a dla jeszcze innego będzie to patrol. Dzień w dzień dzieje się to samo u danego streamera -> MONOTONNOŚĆ. Widz przestaje siedzieć na streamach dla streamera, a pozostaje tylko dla znajomych na czacie. Przez długi czas wcześniej budowało się silne relacje. Ci twórcy którzy robią różne rzeczy na streamie z RP to mają mniej tych "narzekaczy".
Gdy stały widz który ogląda od kilku lat live i lubi twórcę, napisze że stream z RP jest ciągle to samo to streamer naskakuje na niego, zaczyna wyzywać, grozi permem i zabraniem vipa/moda. Nigdy za takie zachowanie nie przeprosi osoby na którą bez powodu większego jednak naskoczył. Przez takie toksyczne zachowanie, zamiast merytorycznej dyskusji mamy zastraszanie, strach oraz emocjonalne reakcje streamera. Gdzie zaczynają się emocje to kończy się logika. Widzowie zaczynają się bać streamera. Nawet moderatorzy boją się powiedzieć prawdę zatajając ją, by streamer nie napędzał hejtu na nich. Wolą mu potakiwać zamiast się postawić i powiedzieć szczerze co myślą, zaczynają mieć w dupie community streamera. Ludzie "narzekający" uważają że stremerzy mają zamknięte głowy na feedback i nic do nich nie dociera, działa po omacku. To są objawy niedojrzałych emocjonalnie osób. Dojrzała osoba potrafi przyjąć krytykę, cieszy z feedbacku, podziękuje za niego, bo długoterminowo wie że to wyjdzie na plus, a do tego ma szczere osoby wokół siebie które powiedzą jak jest. Tutaj jednak najczęściej zamiast logiki mamy atak i emocjonalne niszczenie "przeciwnika", który w tym przypadku jest osobą mówiącą jak jest. Objawia się to tym że taki streamer mówi do osoby która np. grała wcześniej RP że zdała WL i będzie grać od jutra, co nie jest prawdą. Albo mówienie że u innych streamerów ogląda RP a u niego "narzeka". Wiele takich osób nie siedzi dla RP tylko dla ludzi znajomych z czatu i/lub przyzwyczajenia. Mają wyjebane w RP, przenoszą relację poza ttv i coraz więcej osób idzie za tymi co już odeszli, słuchając ich opini i wyciągając negatywne wnioski co do streamera.
Dla wielu widzów jest to nielogiczne podejście, z ich perspektywy. Patrzenie czysto na statystyki zamiast na community i jeszcze mówienie o tym głośno daje negatywy wydźwięk. Więc jak widz widzi że nic się nie zmienia to następuje proces tz. "cichego odejścia", taka osoba coraz mniej ogląda streamy. Dodatkowo zachęcana przez twórcę "przecież jak ci się nie podoba to nie musisz oglądać", wraca z coraz mniejszą częstotliwością, po czym odchodzi raz na zawsze. W ten sposób degraduje się community. Jest coraz mniej osób a nowe nie integrują się, przychodzą dla gry, a jak RP zostanie wyłączone to sobie idą. To są najczęściej puste liczby bo osoby które oglądają RP oglądają je na kilka perspektyw zawyżając średnią u wielu twórców jednocześnie, więc z oczywistych względów nie piszą na czacie. Sam tak robiłem. Muszę z tym zrobić statystykę bo mnie ciekawi jaki to procent aktualnie.
Ale wracając. Nie piszą nic na czacie, nie wchodzą na Discorda. Stara gwardia cicho odchodzi, a nowi ludzie nie integrują się. W ten sposób niszczy się długo budowane community. Ludzie już nie czują przywiązania do streamera. Jeszcze poważniejszym zjawiskiem są "głośne odejścia". Gdy ciche nie działa to część osób decyduje się na głośne odejście. Zjawisko to występuje po jakimś roku od zaczęcia cichych odejść. Polega ono na jak największym nagłośnieniu odejścia, jest to akt desperacji by coś zmienić. W przypadku mniejszych streamerów jest już po wszystkim, mamy ciche i głośne odejścia. Gdy włączą inną grę to z 300 widzów robi się 50. U większych na razie od niecałego roku występują ciche odejścia, za niedługo może dojść do głośnych. U największych nie jest to aż tak widoczne, bo w ich miejsce przychodzą nowe osoby, ale zjawisko to dalej występuje.
Ze smutkiem patrzy się na rozpad community, coś co było budowane przez lata rozpada się od dłuższego czasu, kawałek po kawałku. Znikają świetne osoby. Jeżeli kontakt został przeniesiony poza twitcha to taka relacja jest dalej kontynuowana. Znika przywiązania do community. Grupy ludzi zamiast siedzieć na DC streamera jak kiedyś tworzy nowy serwer pod rozmowy i gry do którego dostęp mają nieliczni. Zamykając się na interakcje z nowymi osobami. To nie wpływa pozytywnie na integrację z nowymi osobami. Gdy dany streamer jest na jakimś evencie to nie ma już zrywu ludzi jak kiedyś że jedziemy dużą grupą i wszystko ogarnięte w 72h. Teraz każdy jest niezdecydowany na takie zrywy dla streamerów. Nie ma osób które mogły by poprowadzić taką grupą. Ludziom przestaje zależeć. Spotkania odbywają się bardziej w zamkniętym gronie.
Perspektywa streamerów
Podejście streamerów ma podłoże czysto psychiczne. Oczywistym jest że twórcy robią live dla pieniędzy. Nie ma tu pobudek o jakimś wyższym celu czy coś tego typu. To jest ich praca z której się utrzymują. Dlatego bardzo mocno patrzą na zarobki i statystyki. Jest to logiczne podejście. Ostatnio specjalnie puściłem bait z pytaniem "Czy każdy streamer RP streamuje dla statystyk?". Odpowiedź jest oczywista: TAK -> lepsze statystyki = większe pieniądze. Przez co mogłem poznać wasze zdanie na ten temat. Wszystko jest fajnie gdy ma się coraz lepsze statystyki. Problem zaczyna się gdy streamer zaczyna się "kończyć" i statystyki albo stoją w miejscu, albo spadają, gdy odpalają inną grę niż RP. W takim obliczy zaczynają się dylematy. Co robić? Mamy 2 opcje zostajemy only RP lub akceptujemy obciążenie psychiczne związane ze spadkiem widzów przy innych grach. Najwięksi streamerzy mają wyrąbane i wyciskają okazję najlepiej jak się da. Mali stremerzy wybierają only RP dla nich jest już za późno. Średni i więksi już mają dylemat. Widzą spadki widzów, co wpływa mocno na ich psychikę. Dlatego zamykają się tylko na RP, w bańce bo przecież tutaj są najlepsze wyniki, krótkoterminowo tak ale skończy się hype to skończą się oni. Długoterminowo wykańcza to ich. To nie jest dobre jak wjeżdżają sobie na banie. Problemu tego nie mają twórcy którzy normalnie pracują i live dla nich to odpoczynek. Mogą sobie pograć w gry i nie mają jakiegoś parcia na liczby. Dla normalnego streamera to praca, więc można porównać. Gdy spada liczba widzów to twórcy patrzą na to jako niepowodzenie, tak jakby nie szło ci w pracy, wmawiając sobie różne negatywne głupoty. Co jeszcze bardziej ich dołuje. Tak rodzi się depresja u twórców. Zawsze tak było na ttv lub yt.
Nawet wolny czat podczas gry w RP wpływa negatywnie na psychikę, osoba taka zastanawia się co robi nie tak. Widzą spadek widzów, widzą spadek dochodu, często wydają większość co zarobią co jeszcze bardziej ich utrzymuje w przekonaniu że muszą trzymać się RP, nawet kosztem stałej widowni. Będą grać w grę na siłę która ich frustruje bo tylko ona daje im zarobek. Widać to bardzo dobrze po twórcach na serwerze. Wielu z nich w ocenie innych, świeżych graczy uważa że grają na siłę. Muszą grać by zarabiać. Tego oczywiście nie powiedzą, tylko będą mówić że grają bo lubią grę itd. Widać na streamach co innego, widać zmęczenie. Widzowie oczywiście tego nie wiedzą lub nie dostrzegają takich czynników dlatego oceniają ze swojej perspektywy i jak to mówią twórcy "narzekają". Nikomu nie zależy by połączyć te 2 strony i wyrobić kompromis. Twórcy mają wyjebane, widzowie również coraz bardziej. Długoterminowo to przepis do upadku.
Pewni streamerzy chcieli nawet zatrudnić "zabawiaczy czatu" by zwiększyć ilość wiadomości podczas GTA. Oczywiście takie działanie było odradzane przez ważne osoby w community i podane zostało rozwiązanie: "musisz rozmawiać z czatem, czytać, pytać i odpowiadać". Jak tak będzie to ludzie automatycznie będą pisać więcej, bo jak streamer przeczyta ich wiadomość to poczują się docenieni i potrzebnie na tej transmisji.
Niektórzy twórcy posuwają się nawet dalej. Każą moderatorom miał dawać t/o za jakiekolwiek "narzekanie" na RP, bo "bo grają w swoją ulubioną grę na której mają duże liczby". Nikt oczywiście tego nie robił. Tak naprawdę takie hejterskie lub krytyczne komentarze, nawet jeżeli są konstruktywne, wpływają im na psychikę. Zlewają konstruktywną krytkę z hejtem. Zamykając się na wszystko co nie wpisuje się w ich światopogląd, bo nie chcą dyskutować. Taka dyskusja bardzo obciąża psychikę. Kilku streamerów miało problemy z depresją jak przestało grać w RP i liczby spadły. Nawet ci więksi byli w stanie się odpalić za byle emotkę np "pepeW". Najlepsi są twórcy co mówią że robiła wszystko dla community by było jak najlepiej, jednocześnie mając najbardziej wyjebane jaja na feedback od tych ludzi dla których "niby robią wszystko". Im bardziej streamer podkreśla że robi dużo dla swojego community tym mniej robi, a mówi to by zakamuflować fakty nieświadomych osób, często robiąc to podświadomie. Takie osoby olewają ludzi z community którzy idą z feedbackiem. Jak zobaczą że nie dociera to wycofują się, staje im się wszystko jedno.
Zalecał bym wielu streamerom odwiedzić psychologa by poradzić sobie ze zmianami w statystykach lub widzami na czacie, jeżeli ich to dotyka. Największy problem zacznie się gdy najwięksi twórcy przejdą bardziej na variety i hype na RP minie. Oby wtedy pojawił się hype na coś innego w zamian za RP, zamiast fali depresji ze strony twórców.
Podsumowując:
- dla "narzekaczy" problemem jest monotonność,
- dla streamerów problemem są obciążenia psychiczne związane ze spadkiem widowni, wolny czat i spadek zarobków. Większość ma wyjebane w community i wyciskają okazję jak się tylko da, by dorobić się puki jest hype.
Do napisania tego wpisu zachęciło mnie kilka osób, więc zebrałem jak najwięcej informacji od jednej, jak i drugiej strony. Dużo rozmawiając z różnymi osobami na VC, pisząc na streamach lub wczorajszym wpisem chciałem poznać jak najbardziej zdanie innych by wyrobić sobie na podstawie wszystkich informacji ostateczną opinię, dorzucić moje niepubliczne informacje i jak najlepiej podejść do tematu. Pod tym wpisem proszę o merytoryczne odpowiedzi jak Wy to widzicie. Chętnie zapoznam się ze zdaniem innych, bardzo możliwe że masz ciekawe spostrzeżenia, a może ja pierdolę gdzieś głupoty. Zapraszam do dyskusji.
#5City