Nie zgadzam się z Panem kompletnie. Ukraina jeśli liczyć ją od Rusi Kijowskiej kiedy ostatnio podjęła strategicznie słuszne decyzje?
Jarosław Mądry rozbił Ruś na dzielnice, Chmielnicki postawił w Perejasławiu na ruskich i oddał im połowę państwa. Mazepa postawił na Szwedów pod Połtawą. W 1918r powołali do życia 2 państwa Ukraińskie, które walczyły, jedno z Polską, drugie z bolszewikami więc musieli przegrać. Podczas 2 WW postawili na nazistów i ludobójstwo. Po 1991r, kiedy uzyskali niepodległość poprzez upadek ZSRR, a nie własną determinacje, postawili na oligarchię i miotanie się między wschodem a zachodem, przez co rozwojowo ostatnie 35 lat właściwie stracili. Mało tego jak się słucha Ukraińców i czyta co oni wypisują, można odnieść wrażrnie, że oni nigdy w historii żadnego błędu nie popełnili.
My Polacy bardzo krytycznie podchodzimy do naszej historii. Mamy róźne debaty. Co 1 sierpnia ciosamy sobie kołki na głowie o zasadność wybuchu PW44. Czy nie popełniliśmy błędu 1 września 39, czy ratowanie Habsburgów, przyszłego państwa rozbiorowego Odsieczą Wiedeńską nie było błędem i ponad wszystko czy pozycja Ukrainy w ramach I Rzeczpospolitej nie było błędem i nie zmarnowaliśmy potencjału Unii Hadziackiej. Często kończy się to właściwie płytkimi stwierdzeniami ludzi pokroju Zychowicza, że romantycznie fetujemy klęski. To nie jest prawda, my przeżywamy własną historię i z pełną świadomością momentów wspaniałych i wielkich skupiamy się wlaśnie na błędach, bo to one powinny dać nam najwięcej do myślenia.
I 24 lutego 2022r nastał ten moment. Wojna ukraińsko-rosyjska. Automatycznie pomagamy i znów z automatu projektujemy - jak tą Ukrainę na stałe wyrwać z ruskich objęć, skąd wziąć na to środki, jak ją wciągnąć za uszy do struktur zachodnich, NATO i UE. Wyasegnowaliśmy co tylko się dało, bo uznaliśmy, że po tym co ruscy wyprawiają, Ukraina zrozumie, że ucieczka na zachód to dla nich jedyne wyjście, a my udowodniliśmy, że pomożemy im zachować państwowość i na ten zachód uciec. Projektujemy założenie maximum i wkładamy w to wysiłek, ale jednocześnie wydajemy na zbrojenie setki miliardów dolarów szykując się na możliwie najgorszy scenariusz, podtrzymując pomoc dla Ukrainy, aby ten sprzęt zdążył dojechać i wejść do służby. Czy tak się zachowuje romantyczne państwo bujające w obłokach, które nie ma świadomości na jakim świecie żyje? No chyba nie.
Czy my popełniliśmy błąd? NIE POPEŁNILIŚMY BŁĘDU. Zachowaliśmy się dojżale myśląc naprzód robiąc wszystko, żeby utrzymać, wzmocnić i zakotwiczyć na zachodzie nasz bufor aby zabezpieczyć nasze państwo na tym kierunku na dekady a może i setki lat. Tylko niestety Ukraina do tego nie dorosła i kiedy poczuła, że jest "silna" wróciła do swoich fabrycznych autodestrukcyjnych ustawień.
Dlatego jak teraz czytam, że obecny kryzys z Polską, to jakiś wielopiętrowy plan na rozegranie wszystkich, zostanie jakimś ochroniarzem całej wschodnjej flanki NATO, rozgrywającym z Niemcami w Europie Środkowo-Wschodniej kosztem Polski itd, to ogarnia mnie pusty śmiech i zadaje sobie pytanie, kiedy ostatnio Ukraina podejmowała dobre decyzje? Bo mi wychodzi, że przez ostatnie 1000 lat raczej z tym było u nich słabo i co gorsza, dalej jest. A to ich przeświadczenie jest budowane o fałszywe założenie, że Niemcy i Francja im pomogą kosztem własnych przyszłych relacji ze zbrojącą się najszybciej na świecie Polską (wschodnią tarczą UE z plecami w Waszyngtonie) i rosją, która po wojnie będzie szczególnie dla Niemiec surowcowym rajem na ogromnych przecenach. My wiemy, że niestety Niemcy wybierają ruskich naszym kosztem, mimo, że jesteśmy w sojuszach, jesteśmy ich buforem a nasze gospodarki są niesamowicie powiązane. I teraz kosztem Polski i rosyjskiego taniego gazu wybiorą Ukrainę, słabe państwo o fatalnych prognozach, zrujnowane demograficznie, ekonomicznie i infrastrukturalnie bo współdzielą z Ukrainą chęć zagrania Polsce na nosie? JASNE.
@Grudeq1@defacto37 Tylko trochę tak to było, jakby nie patrzeć.
Raz nam rząd ustawili Francuzi, potem wszyscy kopnęli całą ekipę w cztery litery i przyklepali jakiegoś Minca i Bieruta wyciągniętych z kapelusza.
Myśmy mieli tyle rozumu, że nie postanowiliśmy urządzić jakiejś masakry w Szkocji.
Cieszy postawa Włodzimierza Czarzastego i Magdaleny Biejat, którzy zgodnie z lewicowymi ideami ujęli się za sygnalistą ze Szpitala Południowego - człowiekiem represjonowanym w miejscu pracy, i nieuczciwie potraktowanym przez pracodawcę.
Żartowałem.
@Bokassa_I@Kloc_K ponad 20 lat monopolu na opisywanie świata. Tymczasem środowisko gomułkowsko-moczarowskie, z silną identyfikacją klasową a nie antynarodową, zostało właściwie zupełnie zmiecione. No i tak tu żyjemy, w kraju postkomunistycznym bez komunistów.
@Bokassa_I@Kloc_K Jeszcze gorzej. Spora część z nich i tak była młodzieżówką frakcji internacjonalistycznej. Tylko to dało im grunt pod identyfikację opozycyjną. Komunizm gdzieś sobie poszedł a ich uczucia internacjonalistyczne pozostały. Potem pozostało tylko wyciąć konkurencję i tak nadeszło
@ZiutekSacharyna E, po mojemu to jednak zdecydowanie lepsze.
To tak, jak muszą czuć się Amerykanie, czytając jakiegoś Hindusa gadającego o "India superpower".