W Polsce jest taka fatalna tradycja zdrady narodowej. I to jest właśnie nawiązywanie do tego. To jest w genach niektórych ludzi, tego najgorszego sortu Polaków
Dzisiejszy dzień jest szokujący. Tylko osoby skrajnie zaślepione mogą bredzić, że mamy tu jakieś standardy, etykę i praworządność. Tak naprawdę państwo polskie wysłało jasny sygnał świadkowi w sprawie kłopotliwej dla rządu: masz przeciwko sobie cały państwowy aparat. Jest to też sygnał do potencjalnych innych świadków. Nie wychylajcie się, bo będziecie walczyli z całym państwem polskim.
Podsumujmy:
- Premier Donald Tusk ocenił świadka na niewiarygodnego, zanim ten zdążył odpowiedzieć na pytania (co ma zamiar zrobić w obecności prawnika)
- Jeden z najbliższych Donaldowi Tuskowi polityków określił świadka jako przestępcę.
- Obrońcą drugiej strony został adwokat kojarzony z partią rządzącą.
- Prokuratorzy zadali kilkadziesiąt pytań świadkowi, mimo że ten od początku zaznaczał, że nie będzie rozmawiał bez wsparcia prawnego. Zrobili to po to, by mieć spin dla mediów pt. "świadek odmówił odpowiedzi".
- Rzecznik prokuratury dwa razy zaznaczył, że prokurator z założenia ściga i tu żadnego spijania z dzióbków nie będzie. Mimo że mówimy o świadku, a nie podejrzanym czy oskarżonym.
- Media zajęły się brutalnym deprecjonowaniem świadka.
Tu nie ma żadnego sygnału, że czekamy na twoje zeznania, chcemy żebyś był gotowy, nie ma elementu wsparcia. Jest wojna. Doktorowi zakomunikowano, że poszedł na wojnę, a potencjalni naśladowcy dostali jasny sygnał - z wami będzie tak samo. Nie mają znaczenia pacjenci, nie mają znaczenia zwykli ludzie.
Jest to nieprawdopodobnie obrzydliwe. Nie wierzę w to państwo
Ostrzegam, za podawanie dalej tego filmu (muszę podać link, bo inaczej nie wiedzielibyście, o który film chodzi) grozi proces ze strony Romana Giertycha.
https://t.co/6AcNWDkXP4
Trochę połaziłem dziś po ukraińskim tłiterze. Jeżeli mam sądzić po tym co tam przeczytałem, Polska jako kraj i naród jest tam powszechnie znienawidzona, niemal na tym poziomie co Rosja. Tysiące niezwykle agresywnych komentarzy, groźby itd.
Moim zdaniem od tego nabijania na płoty to oni nie odbiegli za daleko.
Panie Premierze @donaldtusk - byłem na tej spontanicznej pikiecie. Dlatego wiem, że Pana wpis to modelowy przykład manipulacji. Rozłożę go na czynniki pierwsze. Słowo po słowie. A na końcu pokażę, czego Pan NIE napisał. To będzie najważniejsza część.
👇
🤥"Pikieta na placu zabaw dla dzieci"
To był publiczny skwer. Owszem, jest na nim plac zabaw dla dzieci, ale nikt z protestujących na ten plac, co ważne - pusty, nie wchodził.
Wybrał pan najczulszy element otoczenia i nazwał nim całość.
Technika: synekdocha emocjonalna. Część zastępuje całość, by uruchomić odruch ochronny - dosłownie „dzieci pod ostrzałem".
🤥"pod oknami mojego rodzinnego mieszkania"
Nie „mieszkania". Nie „domu". „Rodzinnego".
Technika: personalizacja konfliktu. Z premiera zaciągającego dług wbrew wetu prezydenta pozycjonuje się Pan jako ojciec rodziny pod presją.
A więc kolejna warstwa emocjonalna, żeby przykryć fakty.
🤥"pod moją nieobecność"
Sugestia: tchórze, wybrali moment gdy mnie nie było.
Fakty: organizatorzy wybrali ten moment, bo następnego dnia podpisuje Pan umowę SAFE, dlatego protest był spontaniczny.
Równolegle odbywał się protest pod KPRM w Warszawie.
Technika: fałszywa atrybucja motywu.
🤥"to szczyt odwagi"
Klamra domykająca trzy poprzednie chwyty: plac zabaw + rodzina + nieobecność = „bohaterzy atakujący bezbronnych".
Kpina ma jeden warunek: działa tylko, jeśli słuchacz uwierzył w trzy poprzednie obrazy.
Fakty: skwer, kilkadziesiąt osób, pokojowo, przeciwko SAFE. Policja potwierdziła.
Technika: kpina zbudowana na fikcji. Im więcej ironii, tym mniej argumentów.
🤥"Nawrocki i Kaczyński są pewnie dumni z bohaterskiej akcji swoich ludzi"
Jestem członkiem PiS. O tej pikiecie dowiedziałem się wczoraj wieczorem. Z internetu. Akcja była oddolna.
I jest na to prosty test: gdyby to była akcja wsparta aparatem partii, w Sopocie nie stałoby kilkadziesiąt osób. Stałyby tysiące.
Nie stały. Bo prezes PiS nigdy by na pikietę pod domem polityka nie przystał.
Technika: eksternalizacja sprzeciwu. Każdy, kto Pana krytykuje, jest człowiekiem PiSu, Kaczyńskiego. Każda krytyka = „pisowska prowokacja". Skuteczne w grupie własnej. I konsekwentnie odbierające obywatelom prawo do własnego zdania.
A teraz najważniejsze. Czego pan NIE napisał:
❌ Ani słowa o SAFE
❌ Ani słowa o wecie prezydenta
❌ Ani słowa o art. 89 Konstytucji
❌ Ani słowa o 180 mld zł długu w € i drugie tyle w odsetkach
❌ Ani słowa o 45 latach spłaty
❌ Ani słowa o mechanizmie warunkowości
❌ Ani słowa o nierealistycznych terminach zawarcia umów
❌ Ani słowa o niejawnej liście zakupów
To była istota tego protestu. Pan jej nie tknął.
Pytanie zostaje, Panie Premierze:
Dlaczego obchodzi pan weto prezydenta uchwałą rządu?
Dlaczego zaciąga pan 180 mld zł długu w euro na 45 lat?
Dlaczego terminy zawarcia kontraktów są nierealistyczne?
Dlaczego godzi się Pan na mechanizm warunkowości?
Odpowie Pan?
Czy znowu będą bajeczki dla pelikanów z Silni Razem o „placu zabaw"?
#SAFE #WetoObowiązuje
PÓŁ MILIARDA ZŁOTYCH!!!
@InPostPL zapłacił 498 mln zł podatku CIT w Polsce za 2025 rok!Rok wcześniej to było 380 mln zł, a dwa lata wcześniej 250 mln zł.
A teraz sprawdźmy, co zapłacili inni, chwalący się że przecież już mają więcej punktów odbioru paczek niż my-i tak bardzo są promowani przez niektóre platformy.
za 2024 rok (nie opublikowali danych za 2025)
🔴 DHL e-comm sp zoo
Przychody: 2,7 MLD zł
CIT: 0 mln zł
Na poziomie globalnym DHL zapłacił prawie 1,5 mld EUR podatków!!!
🔴 DPD Polska
Przychody: 4,6 MLD zł
CIT: 30,4 mln zł
🇵🇱 Korzystając z InPostu, wspieracie polskie drogi, szkoły, szpitale i obronność.
Twój wybór robi różnicę-zwracajcie uwagę na platformach ecommerce kto zawiezie Waszą paczkę 📦
Podaj dalej tę informację, jeśli się zgadzasz.
Wbrew temu co myślą niektórzy polaryzacja wcale nie jest w równym stopniu korzystna dla KO i PiS.
PiS swoje największe sukcesy wyborcze osiągał wtedy kiedy nie mówił za bardzo o Tusku, a przedstawiał konkretny i przemyślany program dla Polski oraz stawiał na narrację rozwojową i godnościową, tonując prymitywne narracje o Tusku Niemcu etc. Z drugiej strony za każdym razem kiedy dawał się wciągać w mordobicie wyborcze z Tuskiem to poparcie tracił i przegrywał.
Dlaczego?
Bo Tusk w niczym lepiej się nie czuje jak w warunkach skrajnej polaryzacji. Stoi na czele partii, która istnieje tylko po to by świecić blaskiem odbitym i spełnia jeden cel: maksymalnie nie być PiSem (oczywiście w warstwie narracyjnej).
Beton partyjny KO, ci słynni Silni Razem nie mają żadnych poglądów poza nienawiścią do PiS i Kaczora. Donald Tusk może wlać w nich dowolną treść, byle towarzyszyła temu narracja: to jest inne niż PiS.
Kiedy miał taką fantazję (czy raczej tak robili jego zachodni przyjaciele) to próbował robić reset stosunków z Rosją. Wtedy w jego narracji PiS było bandą rusofobicznych szaleńców, którzy dzień po wyborach wywołają wojnę z naszymi partnerami z Rosji. Teraz dowolnie tę narrację sobie odwracają: PiS ma być najbardziej rusofilską partią w Polsce chcąca nas sprzedać Putinowi i żadne fakty nie mają tu znaczenia.
W każdym temacie jest tak samo:
800+ kiedyś - obłąkane rozdawnictwo, 800+ teraz - dobrodziejstwo;
imigranci Łukaszenki kiedyś - biedni ludzie szukający schronienia; imigranci Łukaszenki teraz - potwory przed którymi rząd nas chroni
WOT kiedyś - be, WOT teraz - super;
...i tak można wymieniać w nieskończoność.
Najwierniejsi wyborcy KO to puste naczynia, w które można wlać pewnie i koalicję z dowolną z Konfederacji, o ile przedstawi się to w odpowiednim świetle i odpowiednio nastraszy PiSem. Wszak znienawidzonego niegdyś Romana Giertycha też powitali z otwartymi ramionami.
Z wyborczego punktu widzenia nie można dawać się Tuskowi wciągać w prymitywną grę na skrajną polaryzację oraz okładanie się "maczugami": bo w tej grze to Tusk jest mistrzem i im mniej jest merytoryki, a więcej wrzasku, im mniej rozmowy o stanie państwa, a więcej bicia piany, tym lepiej dla niego.
Wtedy nie musi się z niczego tłumaczyć, nie musi rozliczać się z żadnej z obietnic, bo przecież czekają nas kolejne najważniejsze wybory po 1989 roku, w których znowu trzeba odsunąć PiS od władzy.