Wiedzieliście, że:
Gizela Jagielska urodziła się jako Gizela Jakubowicz. Jej dziadek ze strony matki, Mojżesz Jakubowicz, pochodził z ortodoksyjnej rodziny żydowskiej (później był komunistą i niewierzący).
„W Boga nie wierzę. Jestem Żydówką i do tego ateistką.”
Dlaczego nie podkreślamy prawdziwej narodowości ludzi o których Polacy myślą, że są Polakami? Ilu takich jest? Myślimy, że nasi rodacy są zdolni do takich rzeczy.
Taki jest właśnie efekt "biednej małej dziewczynki z ukrainy" z Bielska Białej. Jutro nasrają w pociągu na siedzenie i nikt im nie zwróci uwagi aby nie zostać faszystą i nie trafić do więzienia.
Wszyscy won na ukrainę.
Wczoraj uczestniczyłem w uroczystościach w Lutowiskach, upamiętniających Polaków zamordowanych przez Ukraińców w tej bieszczadzkiej miejscowości. Po uroczystościach w kościele oraz przy obelisku, w kinie odbył się seans trzeciej części mojego filmu „Sąsiedzi”. Dziękuję wszystkim za obecność, wspólną modlitwę i pamięć o Ofiarach, którym niestrudzoną pracą przywracamy należną pamięć i godność!
Tego samego dnia przeprowadziłem również 93. wywiad ze Świadkiem ukraińskiego ludobójstwa na Polakach. Moim rozmówcą był Pan Władysław Zabłocki spod Sokala, który jako 7-letni chłopiec widział, jak ukraińskie rodziny, uzbrojone w widły i siekiery, mordowały jego polskich sąsiadów, a następnie rabowały ich dobytek…❗️❗️
Pełny wywiad opublikuję po zakończeniu prac nad serialem „Sąsiedzi. Ostatni Świadkowie ukraińskiego ludobójstwa na Polakach”. Rozmowa znajdzie się również w trzecim tomie „Sąsiadów”, który napiszę po zakończeniu realizacji serialu. Fragmenty być może ukażą się w kolejnym odcinku SĄSIADÓW.
🇵🇱 Jeśli chcecie wesprzeć realizację kolejnych odcinków „Sąsiadów”, zapraszam tutaj:
👉 https://t.co/kh6ZilrrVp
Dziękuję Wam! Jeszcze ogrom pracy przede mną 📝
Nie jest to jeszcze decyzja ostateczna, ale coraz poważniej dojrzewam do tego, aby zrealizować pięć odcinków „Sąsiadów”. Finalną decyzję podejmę jesienią, podczas pisania scenariusza i kompletowania materiału. Przede mną ogrom pracy, ale zależy mi, by efekt końcowy był na najwyższym poziomie. Nigdy nie interesowała mnie amatorszczyzna.
📚 Zachęcam również do zakupu moich książek, przypinek KWIAT LNU (obecnie w promocyjnej cenie) oraz kompletu płyt DVD z serialem „Sąsiedzi”. Bardzo zależy mi na tym, aby ten film trafił do jak największej liczby polskich domów.
🛒 Mój sklep internetowy:
👉 https://t.co/oy4nV7cgtm
Dziękuję za każde wsparcie, dobre słowo i obecność na spotkaniach.
Do zobaczenia – być może już w Łodzi! A w sierpniu… mam nadzieję w końcu trochę odpocząć…☺️❤️🇵🇱 najwyższa pora.
💥 Na wniosek prezesa NFZ do prokuratury trafiło zawiadomienie na doktora Jędrzejewskiego - tak, Jędrzejewskiego.
A Dawid Kacprzyk ku absolutnej obojętności prokuratury nie został nawet przesłuchany.
Czy ktoś ma jeszcze jakieś wątpliwości jaka zgraja rządzi Polską?
🚨🇺🇦 Kórnik. Ukrainiec (42 l.) napadł na firmę – groził bronią i nożem, skrępował pracownika, ukradł auto i pancerną szafę z gotówką. Zatrzymany – grozi mu 20 lat. #Kórnik#Rozbój#Ukrainiec#Policja#Sprawiedliwość
Media pytają z kim Korona utworzyłaby rząd lub kogo ew. by poparła.
Odpowiedź jest prosta - z każdym kto zlikwiduje ucisk fiskalny i podatkowy, wprowadzi wolność gospodarczą, uniezależni nas od dyktatu eurokołchoźników i zablokuje postępującą ukrainizację, i judaizację Polski.
Uwaga. Sąd Okręgowy w Warszawie właśnie odsłonił prawdziwe oblicze systemu. Z niejasnych powodów odmówił Konfederacji Korony Polskiej modyfikacji nazwy, by dodać imię i nazwisko jej lidera – Grzegorza Brauna. Rok przed wyborami establishment i jego sędziowska straż boją się nawet samego nazwiska. Dlaczego? Bo to nazwisko symbolizuje zdecydowany opór wobec ich rządów.
To wyraźny sygnał paniki. Boją się siły antysystemowego i wolnościowego elektoratu, który ma dość kłamstw, cenzury i arogancji mainstreamu. Im bardziej próbują nas blokować, tym mocniej rośnie nasz potencjał. Jeśli chcesz realnej zmiany – wesprzyj Konfederację Korony Polskiej i Grzegorza Brauna, udostępnij, pomóż nam dotrzeć od każdego obywatela. Razem jesteśmy silniejsi.
#Plastusie
NFZ złożył zawiadomienie do prokuratury o podejrzeniu popełnienia przestępstwa (dot. rozliczania procedur medycznych w 2024 r.) przez… dra Jędrzejewskiego. Tymczasem D. Kacprzyk wciąż nie został przesłuchany.
Polecenie przyszło z góry:
Rząd chce usunąć z faktur informację o tym, ile płacisz za unijny ETS!
Skoro jest taki korzystny, po co go ukrywać!?
Minister Miłosz Motyka i rząd Tuska właśnie wykreślili z projektu rozporządzenia taryfowego obowiązek informowania Polaków, ile dokładnie płacą za unijny system handlu emisjami CO2 (ETS) – to celowe zaciemnianie prawdy.
Od teraz na fakturach nie będzie procentowej informacji o udziale ETS w cenie energii. Skoro ten system jest taki „korzystny”, jak przekonuje Bruksela i koalicja Donalda Tuska, to dlaczego Motyka tak pilnie chce go przed nami ukryć?
Zamiast jasnego rachunku, gdzie każdy obywatel mógł zobaczyć, że nawet 15–23% jego rachunku za prąd to unijny klimatyzm, dostaniemy „czytelne podsumowanie”: kwota do zapłaty, energia, dystrybucja. I tyle. Reszta – w tym gigantyczne koszty uprawnień do emisji, które dla węglowej energetyki sięgają 50–60% kosztów wytwarzania – ma zniknąć z oczu.
To nie przypadek. To świadoma decyzja rządu, który boi się, że Polacy w końcu zobaczą skalę tej unijnej haraczu. Kiedy ceny uprawnień rosną, a rachunki i tak są wysokie, władza woli, żebyście nie wiedzieli, za co tak naprawdę płacicie.
Ministerstwo tłumaczy to „ograniczoną użytecznością” informacji dla odbiorców i kosztami dla spółek energetycznych. Serio? Informacja, że co piąty–czwarty złoty z Waszego rachunku idzie na ETS, ma „ograniczoną użyteczność”? Dla kogo – dla zwykłego Kowalskiego, czy dla euroentuzjastów z Tuskiem na czele?
Polak ma święte prawo wiedzieć, ile płaci za szaleńczą zieloną politykę Unii. Najpierw mrożenie cen, potem bon energetyczny, a teraz – ukrywanie prawdziwych kosztów. Klasyczna strategia: ogłupiać społeczeństwo, żeby łatwiej było wciskać kolejną unijną agendę.
Konfederacja od początku mówiła jasno: ETS to cichy podatek na polski przemysł i polskie rodziny. Należy go wyrzucić do kosza a nie ukrywać jego koszty!
Polacy na Ukrainie są prześladowani, pozbawiani praw i wysyłani na śmierć - czas działać, nie milczeć...
Pismo Polskiego Posła do PE @GrzegorzBraun_ do Prezydenta RP @NawrockiKn 👇
- - -
Szanowny Panie Prezydencie,
zwracam się z pilnym wezwaniem do podjęcia wszelkich możliwych działań w celu ratowania Polaków zamieszkujących Ukrainę, którzy - według napływających relacji - znajdują się dziś w sytuacji skrajnego zagrożenia.
Historia zobowiązuje. W wyniku tzw. rzezi wołyńskiej zamordowano setki tysięcy Polaków. Część naszych rodaków zdołała ocaleć i do dziś zamieszkuje tamte tereny, głównie na obszarach wiejskich. Dziś ich potomkowie ponownie wołają o pomoc.
Z przekazywanych świadectw wynika, że Polacy na Kresach są zastraszani, marginalizowani i pozostawieni bez realnego wsparcia. W przestrzeni publicznej narasta kult banderyzmu, eksponowane są symbole i postacie odpowiedzialne za zbrodnie na narodzie polskim. To nie jest spór o historię, lecz bieżąca praktyka uderzająca w żyjących tam ludzi.
Równolegle dochodzi do naruszeń podstawowych praw: przejmowania nieruchomości, ograniczania polskiej edukacji oraz utrudniania praktyk religijnych. Nawet modlitwa na polskich cmentarzach napotyka przeszkody.
Najpoważniejsze zarzuty dotyczą przymusowego poboru. Z relacji wynika, że do polskich miejscowości wkraczają służby mobilizacyjne (TCK), które wyłapują mężczyzn również bardzo młodych i kierują ich na front bez przygotowania. W praktyce oznacza to wysyłanie ich na śmierć.
Po ich śmierci rodziny często nie otrzymują należnych świadczeń. Zamiast tego informuje się je o „zaginięciu", co skutkuje brakiem prawa do odszkodowania i pozostawieniem bliskich bez pomocy. Sytuacja ta przybrała na sile po odebraniu ukraińskiemu prezydentowi orderu ,,Orła Białego".
Jednocześnie przez terytorium Polski kierowana jest szeroka pomoc dla Ukrainy, transporty sprzętu i środki finansowe liczone w miliardach. Tymczasem Polacy na miejscu wskazują, że pomoc ta do nich nie dociera.
Panie Prezydencie,
Zgodnie z:
▪️ art. 36 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej – Rzeczpospolita Polska zapewnia swoim obywatelom ochronę za granicą,
▪️ art. 6 ust. 2 Konstytucji RP – Rzeczpospolita Polska udziela pomocy Polakom zamieszkałym za granicą w zachowaniu ich tożsamości oraz związków z dziedzictwem narodowym,
▪️ Konwencją wiedeńską o stosunkach konsularnych z 1963 r. – państwo zobowiązane jest do aktywnej ochrony swoich obywateli za granicą,
Państwo polskie ma obowiązek działać.
Wzywam Pana do podjęcia zdecydowanych kroków:
realnej interwencji na najwyższym szczeblu,
objęcia Polaków na Ukrainie szczególną ochroną,
zapewnienia im bezpieczeństwa oraz - w razie potrzeby - możliwości powrotu do Ojczyzny.
Historia już raz pokazała, czym kończy się brak reakcji.
Z poważaniem
@GrzegorzBraun_
Polski Poseł do Parlamentu Europejskiego
Szpital to nie katownia!
Dołącz do wspólnej modlitwy i protestu przeciwko zatrudnieniu Gizeli J. na największej porodówce we Wrocławiu.
⏰ wtorek, 28 lipca o 17:30
🗺️ Szpital Specjalistyczny im. A. Falkiewicza we Wrocławiu (potocznie szpital na Brochowie) przy ul. Warszawskiej 2
Zapraszają:
Korona Wrocław i Fundacja Pro - Prawo do Życia (@Prawo_do_zycia )
@KoronaMlodych@km_wroclaw@KancelariaSejmu@PolskiSenat@FundacjaPobudka@GrzegorzBraun_@Roman_Korona
Oto, co się stanie, jeśli do sanepidu zaniesiecie odroczenie dziecka od szczepień po badaniu kwalifikacyjnym wykonanym na prywatnej wizycie lekarskiej.
Sanepid będzie sobie wymyślał "prawo", którego nie ma, aby za wszelką cenę podważyć i zakwestionować to odroczenie, a na koniec jeszcze w dodatku napisze, że wcale go nie podważa, ani nie kwestionuje.🤡
Tymczasem:
❌Nie istnieje żadna norma prawna, która mówiłaby, jakie uprawnienia musi mieć lekarz, żeby mógł wypełnić rubrykę o czasowym (a nie "długotrwałym"!) odroczeniu w zaświadczeniu o badaniu kwalifikacyjnym.
❌Nie istnieje żaden przepis prawa, który stanowi, jakie odroczenie jest "długotrwałe", a jakie nie jest "długotrwałe".
❌Nie istnieje żaden przepis prawa, który mówi, że każde odroczenie od szczepień wymaga najpierw skierowania na "konsultację specjalistyczną", ani jakie odroczenie wymaga, a jakie nie wymaga "konsultacji specjalistycznej".
❌Nie istnieje żadna norma prawna, która stanowi, jak długie musi być odroczenie od szczepień, żeby wymagało "skierowania na konsultację specjalistyczną".
✅Istnieje za to Artykuł 7 Konstytucji, który mówi, że "Organy władzy publicznej działają na podstawie i w granicach prawa".
Ale w sanepidach - zamiast Artykułu 7 Konstytucji RP -jest "prawo", które się nazywa "w ocenie wierzyciela🖕".
Senat przyjął ustawę #LexSzarlatan#LexBigpharma z drobnymi poprawkami. Senatorowie zignorowali stronę społeczną i ponad 100 tysięcy podpisów.
Teraz projekt wraca do Sejmu, który rozpatrzy te nic nie znaczące poprawki.
Następnie trafi na biurko Prezydenta Karola Nawrockiego, który ma prawo weta oraz może skierować projekt do Trybunału Konstytucyjnego.
Wszystkie ręce na pokład!