Oczywiście, że PL powtarza błędy krajów Zachodu. Przede wszystkim politycy udają, że imigrantów nie ma. Chowanie głowy w piasek i udawanie jak DE w 60-tych, że Turcy to tylko do pracy, a później wrócą do anatolijskich wiosek, to jest kropka w kropkę, to samo co u nas teraz.
Nie wierzcie w to: masowo rozdają wizy pracownicze i studenckie imigrantom spoza Europy. Wystarczy przejść się po ulicach Warszawy, żeby zobaczyć jak sytuacja zmieniła się w ciągu ostatnich lat.
W dyskusji o Ukrainie zero pokoju - tylko miliardy: 400 mld euro, 90 mld kredytu, na 2027 rok kolejne 70 mld. Płacicie jak najemnicy! Mój rząd nie da ani jednego żołnierza, ani jednego euro na tę awanturę - grzmi słowacki premier Fico. "Ani jednego żołnierza, ani jednego euro na tę awanturę!" - dodaje.
Ciekawe, czy kiedyś podobne słowa usłyszymy z ust polskiego premiera? Bo na razie słyszymy tylko: "wspieramy dalej".
Isajew, Mazurenko, Panczenko, Szewczuk.
Terroryzm, obrażanie głowy państwa, prowokacje, zakłócanie porządku publicznego, pogarda dla polskich patriotów.
Co ich łączy?
Wszyscy posiadają już obywatelstwo Polski.
Potrzebujemy w trybie pilnym wprowadzić mechanizm odbierania obywatelstwa 🇵🇱. Jeśli nie zrobimy tego systemowo, jeśli politycy nie staną na wysokości zadania to należy spodziewać się oddolnego działania obywateli. Ludzie mają dość.
Rządy Tuska i Morawieckiego sprowadziły na Polskę widmo wojny domowej. Jest to bardziej prawdopodobny scenariusz od konfliktu zbrojnego z Federacją Rosyjską.
Deportacje potrzebne na wczoraj.
Pisze to premier kraju, którego wizę można kupić nawet na OLX. I do którego szemrani pośrednicy tysiącami przywożą ludzi, którzy udają studentów lub Polaków.
Popularnych metod obchodzenia przepisów jest zresztą kilka i korzystają z nich tysiące nielegalnych oraz półlegalnych przybyszów. Łączy je to, że państwo woli być na nie ślepe, a oszuści trzepią na nich miliony.
Gdyby takie dymy były nie we Francji, ale w Iranie, Rosji, Chinach lub na Białorusi, to słuchalibyśmy o tym od rana do wieczora.
Poważni "analitycy" rysowaliby nam drogę do upadku "dyktatur", a "aktywiści" organizowaliby zbiórki dla "pokojowych protestów".
Tyle, że to wszystko dzieje się w centrum Zachodu, więc protestujący nie są tak medialni i godni pochwały w mediach.
Składamy zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa! Zarzucamy osobom prowadzącym interwencję
działanie w zmowie w celu przywłaszczenia mienia znacznej wartości, zaniechanie opieki, znęcanie się nad zwierzętami podczas akcji, przekroczenie uprawnień oraz przemyt zwierząt.
@RuchNarodowy@krzysztofbosak@A_Zapalowski@TudujKrzysztof@nasiadek_w@krmichalik@norbertlvm
To nie tylko kwestia tego ZOO. W każdej chwili możesz zostać pozbawiony wszystkiego co posiadasz, bo jakaś lalunia z państwowej prokuratury "będzie miała wrażenie"
Orwell na pełnej...
MSWiA WYCOFUJE SIĘ Z KAR ZA UŁATWIANIE NIELEGALNEGO POBYTU MIGRANTOM!
@annabrylka: Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji pod presją lewicowego establishmentu wycofało się z propozycji wprowadzenia kary pozbawienia wolności za świadome umożliwianie lub ułatwianie nielegalnego pobytu cudzoziemcom w Polsce, również bez osiągania korzyści majątkowej czy osobistej. Zamiast dopracować przepisy i skutecznie walczyć z organizacjami, którzy wspólnie z Putinem i Łukaszenką destabilizują sytuację na naszej wschodniej granicy, resort zbliża nas do sytuacji w zachodniej Europie.
Minister Kierwiński kolejny raz pokazuje przykład prowadzenia lewicowej, liberalnej polityki migracyjnej, w której ideologia i polityczna poprawność zaczynają przeważać nad bezpieczeństwem państwa i obywateli.
Polska musi mieć skuteczne narzędzia do ochrony swoich granic. Nie może być przyzwolenia na świadome organizowanie nielegalnego pobytu, ukrywanie osób przed odpowiednimi służbami czy celowe utrudnianie egzekwowania przepisów migracyjnych. Pomoc człowiekowi znajdującemu się w zagrożeniu życia to jedno, a świadome wspieranie nielegalnego pobytu i obchodzenia przepisów to zupełnie inna sprawa.
Rząd powinien przestać zasłaniać się deklaracjami i jasno wyjaśnić, dlaczego rezygnuje z zaostrzenia kar.
Polska. Państwo w którym stracisz dzieci jeśli podpadniesz Rzecznik Praw Dziecka, stracisz zwierzęta jeśli aktywiści zechcą je ukraść, stracisz biznes całego życia jeśli twój parapet wystaje 2cm na chodnik i będziesz sądzony za to że bronisz granicy, której kazano Ci bronić
ŻUREK DO DYMISJI.
KLOSKA DO DYMISJI.
Prokurator pod sąd dyscyplinarny.
Fundacje antyhodowalne pod sąd.
Prawo do zmiany.
Partie które za to odpowiadają na śmietnik historii.
Rozgrabienie zwierząt wartych miliony i wyjeżdżających właśnie za granicę z Zoo w Łęcznej to jedna warstwa tego dramatu. Jest też druga, dużo gorsza: to co oglądacie to pacyfikacja ludzi prostujących w obronie swoich miejsc pracy.
Przecież politycy z obecnej koalicji którzy uknuli z lewackimi aktywistami zniszczenie tego prywatnego zoo nie dadzą teraz tym ludziom pracy. Prokuratorzy, którzy dali zielone światło dla tego bezprawia nie zatrudnią tych ludzi w prokuraturze. Właściciel, który trafił do aresztu, nie otrzyma odszkodowań. Przeciwnie: jeśli kiedyś, za wiele lat, wygra z nimi przed sądem to będzie musiał jeszcze zapłacić tym którzy właśnie zabrali jego zwierzęta za kilka lat kosztów ich utrzymania! Prawo które coś takiego dopuszcza to legalizacja bezprawia. Zniszczono wartościowe miejsce, majątek i miejsca pracy bez wyroku sądu!
Ta sama prokuratura (rejonowa z Wałbrzycha) umarza zabicie i zjedzenie kozy przez trzech migrantów (dwóch z Bangladeszu, jeden z Indii) i ta sama nadzoruje rabunek ZOO w imię opieki nad zwierzętami.
Polska 2026.
🇵🇱podatnik zapłaci za darowiznę @sikorskiradek na rehabilitację🇺🇦żołnierzy,pomoc psychologiczną oraz wsparcie dla rodzin.Mazowiecki NFZ zawiesił od 1 listopada finansowanie zabiegów dla Polaków we wszystkich szpitalach Mazowsza.🇺🇦ukrów to nie dotyczy.
https://t.co/musj2pOCkb
🚨 To trzeba nagłośnić❗ Na Bałtyku odkryto największe w historii Polski złoża ropy, a także gazu, ale Niemcy chcą zablokować wydobycie❗ 😡
Firma Central European Petroleum ogłosiła odkrycie na Morzu Bałtyckim złóż o potencjale 22 milionów ton ropy (więcej niż wydobywalne zasoby w całej Polsce) oraz 5 miliardów m³ gazu. Mało tego - całe zasoby Wolin East szacowane są nawet na 33 mln ton węglowodorów ciekłych i 27 mld m³ gazu. I to wszystko kilka kilometrów od Świnoujścia!
Szef CEP mówi, że "to historyczny moment zarówno dla firmy, jak i polskiego sektora energetycznego", a Krzysztof Galos, Główny Geolog Kraju, przyznał, że eksploatacja takich zasobów może znacząco przyczynić się do zwiększenia niezależności energetycznej Polski. Może, ale nie musi - bo niemiecka strona już działa, by zablokować wydobycie złoża odkrytego w Polsce!
Koalicja niemieckich polityków i tamtejszych organizacji ekologicznych ruszyła pełną parą, a śpiewka ta sama, co zwykle - rzekoma troska o środowisko 🙃 Niemiecki dziennik "Bild" bije na alarm, władze Meklemburgii-Pomorza Przedniego sprzeciwiają się inwestycji, burmistrz Heringsdorf (graniczy ze Świnoujściem) mówi, że martwi się o ekosystem i środowisko naturalne Bałtyku, a niemieccy ekoaktywiści z Deutsche Umwelthilfe, BUD i innych organizacji (wspieranych przez polską EKO-UNIĘ) już wystosowali petycję do niemieckiego rządu o podjęcie działań, które miałyby skłonić Polskę do rezygnacji z planowanego wydobycia.
Banda niemieckich hipokrytów, która nie widziała problemu w położeniu Nord Stream na dnie Morza Bałtyckiego teraz chce pozbawić nas ogromnych złóż w imię fałszywej troski o Bałtyk. Wszystko wymierzone prosto w polskiej interesy. Sami nie skorzystają, ale przynajmniej nam zablokują. Bo przecież nie może być tak, że Polsce coś się szczęśliwie trafiło, prawda?
Sprawa jest jasna - albo postawimy na swoim i doprowadzimy do wydobycia, albo nasz rząd po raz kolejny ulegnie niemieckim wpływom i sprzeda polskie interesy. Dlatego proszę o podawanie dalej, żebyśmy my, jako polscy obywatele, wywierali presję na rząd Tuska! Tu chodzi o bezpieczeństwo energetyczne Polski 🇵🇱
Awantura na budowie. Polak poprosił ukraińskiego pracownika o dokończenie pracy. W odpowiedzi usłyszał chamską odmowę.
„Grozi ci 5 lat więzienia! Jeszcze dzisiaj po ciebie przyjadą, bo nas nie wolno obrażać. My tu jesteśmy gośćmi, jesteśmy ważniejsi niż wy”. 🤨
Kobieta w ciąży przyjechała na SOR ze skurczami, lekarze odesłali ją do domu, tego samego dnia urodziła w domu sama bez pomocy medycznej.
26-letni mężczyzna przyjechał do Szpitalnego Oddziału Ratunkowego (SOR) w Międzyleskim Szpitalu Specjalistycznym w Warszawie (Wawer) ze swoją ciężarną partnerką, która zgłosiła się ze skurczami.
Personel szpitala zbadał kobietę i odesłał ją do domu. Tego samego dnia urodziła dziecko w domu, bez pomocy medycznej. Według obrońców mężczyzna działał w afekcie i stresie w przekonaniu, że dziecko urodziło się martwe (złożono też skargę do Rzecznika Praw Pacjentów na działania personelu).
Mężczyzna wrócił na SOR i wszczął awanturę z położnymi i pracownikami SOR-u: znieważał ich, groził im, naruszył nietykalność cielesną, a następnie zdemolował wyposażenie (m. in. drzwi, gaśnicę, dystrybutor wody i przyciski w windzie). Straty oszacowano na ponad 67 tys. zł.
Policja zatrzymała go i przedstawiła mu cztery zarzuty (groźby karalne, znieważenie, naruszenie nietykalności cielesnej i zniszczenie mienia). Prokuratura wnioskowała o tymczasowy areszt, ale sąd odmówił – nie dopatrzył się przesłanek do aresztu.
Część czołowych polskich mediów błędnie podała, że mężczyzna został tymczasowo aresztowany (chociaż go nie aresztowano).