"Si me encarcelan, me convierto en héroe. Si me matan, me convierto en mártir. Si me dejan libre, me convierto en presidente de nuevo"
Luiz Inácio Lula de Silva
#VOTE13
A 99,39% escrutado, Bolsonaro 47,15% Lula 45,02%
Ahora sí, tenemos un desenlace final:
1º. Habrá segunda vuelta. Una vez más. En Brasil, siempre fue así en el s.XXI.
2.º La participación es también muy 'normal', es decir, el porcentaje es casi el de siempre (78,9%). Algo más baja del promedio de las últimas presidenciales del S.XXI (81,1%), pero no demasiado.
3º. Bolsonaro gana a Lula. Una elección muy polarizada. No hay espacios para centros.
Lula saca lo previsto pero no le alcanza. No esperaban perder. Exceso de confianza. Campaña desacertada.
Y por su parte Bolsonaro obtiene un gran resultado. El votante de derechas se aglutina en torno a él. Logra un altísimo porcentaje y se consolida ese espacio.
4º. La mayoría de las encuestas fallaron. Para pensar. Un tema del que no se habla casi nunca es de la alta tasa de rechazo de las encuestas. Esto condiciona y sesga.
5º. Segunda vuelta a la vista (25 octubre). Comienza el periodo de especulaciones.
6º. Asistimos indudablemente a una ola de derrotas electorales de la izquierda. Mucho para repensar; mucha letra pequeña.
Sugiero no tirar la toalla a pesar de este momento geopolítico.
Le pido a todo el activismo progresitas en redes hispanoamericano hacer RT a este afiche para derrotar las granjas de bots que están operando sobre Brasil.
“To invoke God’s name in order to justify violence or oppression is to profane His name,” he said. “Nothing that disfigures human dignity can claim to be inspired by God.”
Esto se llama multitud, diversa, individual y colectiva al mismo tiempo, capaz de hacer una revolución si se lo propone. Brasil nos dejes qie tr derroten los algoritmos de los israelíes genocidas y de los gringos que ya saben que es genocidio desde Hiroshima.
La directora del ICBF es provocadora y peligrosa. Ahora quiere borrar las distintas familias que existen en Colombia.
Su soberbia no la deja entender que en este país quienes sacan adelante a niños, niñas y jóvenes son familias de madres o padres solteros, abuelas e incluso tíos.
Con sus propias actuaciones ha demostrado cuál es su calidad humana.
#DerechaAntiderechos
MŁODZI TO PATOLOGIA.
1. Wyprodukowaliśmy pokolenie ludzi, którzy mają dostęp do całej wiedzy ludzkości w kieszeni, a jednocześnie nie wiedzą absolutnie nic. Nie znają historii, geografii, ekonomii ani własnego kraju, ale posiadają opinię na KAŻDY temat. Dawniej, żeby być ignorantem, trzeba było przynajmniej nie mieć dostępu do książek. Dzisiaj ignorancja wymaga aktywnego wysiłku.
2. Nie panują nad własnymi emocjami. Wszystko jest „toksyczne”, „traumatyczne”, „problematyczne” albo „triggerujące”. Krytyka staje się atakiem. Dyskomfort staje się cierpieniem. Niepowodzenie staje się traumą. Zamiast nauczyć człowieka radzić sobie z rzeczywistością, nauczono go tworzyć coraz bardziej wyrafinowane słownictwo do opisywania tego, dlaczego rzeczywistość powinna dostosować się do niego.
3. Nie potrafią też docenić tego, co mają. Żyją w jednym z najbezpieczniejszych i najbogatszych okresów historii, otoczeni technologią, o której ich pradziadkowie nie potrafiliby nawet fantazjować, a zachowują się tak, jakby zostali zesłani do kopalni soli w XIV wieku. Ciepłe mieszkanie, pełna lodówka, smartfon, wakacje, streaming, dostawa jedzenia pod drzwi — i permanentne poczucie krzywdy.
4. Są źle wychowani. Nie dlatego, że nie znają właściwego widelca do ryby. Gorzej: nie rozumieją, że przestrzeń publiczna należy również do innych ludzi. Głośnik w autobusie, hulajnoga między pieszymi, telefon przy stole, darcie mordy w miejscu publicznym. Świat jest sceną, oni są głównymi bohaterami, a reszta społeczeństwa ma zejść z kadru.
5. Nie potrafią czekać. Nie potrafią się nudzić. Nie potrafią przez pięć minut siedzieć bez bodźca. Telefon musi być sprawdzony podczas jedzenia, rozmowy, spaceru, pracy i kiedyś prawdopodobnie własnego pogrzebu. Pokolenie z największym dostępem do informacji w historii wytrenowało sobie zdolność koncentracji złotej rybki na amfetaminie.
6. Nie potrafią niczego naprawić. Nie potrafią niczego zbudować. Część nie potrafi ugotować pięciu normalnych obiadów, przyszyć guzika, odetkać odpływu ani zorganizować własnego dnia bez aplikacji. Za to doskonale wiedzą, jak powinno zostać zreorganizowane całe społeczeństwo.
7. Nie mają cierpliwości do kompetencji. Chcą rezultatów bez praktyki, pozycji bez hierarchii, pieniędzy bez doświadczenia i autorytetu bez osiągnięć. Jeśli ktoś robił coś przez dwadzieścia lat, to nie jest ekspertem. Jest „gatekeeperem”.
8. Nie rozumieją pieniędzy. Subskrypcja tu, dostawa tam, kawa za 25 zł, telefon na raty, pięć aplikacji pobierających co miesiąc pieniądze z konta — a potem wielkie odkrycie ekonomiczne: NIE DA SIĘ OSZCZĘDZAĆ.
9. Nie mają stosunku do przeszłości, bo przeszłość zaczyna się dla nich mniej więcej w 2016 roku. Wszystko, co było wcześniej, jest albo niezrozumiałe, albo podejrzane moralnie. Człowiek bez pamięci historycznej patrzy więc na instytucje istniejące od stuleci i po piętnastu sekundach namysłu stwierdza, że właśnie odkrył, jak je naprawić.
10. Nie żyją nawet w tej samej rzeczywistości. Algorytm daje każdemu prywatny wszechświat, prywatne fakty, prywatne autorytety, prywatne oburzenie i prywatną epidemię problemu, o którym normalny człowiek nawet nie słyszał. Potem wychodzą z internetu i są zdziwieni, że społeczeństwo nie przeczytało tego samego feedu.
Najbardziej imponujące jest jednak połączenie wszystkich tych cech.
Nigdy wcześniej człowiek nie mógł wiedzieć tak mało, umieć tak niewiele, kontrolować się tak słabo i jednocześnie posiadać tak niewzruszonego przekonania, że to właśnie ON powinien pouczyć wszystkich poprzednich ludzi, jak należało urządzić świat.
No, @MilagrosLeivaG. No se cancela con el perdón. Hay una grave falta ética y vulneración de los derechos de un niño. Corresponde responder ante la justicia e instancias de ética periodística. Lamentablemente no basta arrepentirse: hay que responder por las consecuencias.
Y me vais a perdonar, pero yo sí creo que el arte sirve. La literatura, el cine, la música me salvó más de una vez del desastre. Me ayudó a entender el mundo. Hizo que me cuestionara a mí mismo. Me formó sentimental y políticamente. Me dio argumentos para defender la vida.
Los Mirlos en el Tiny Desk antes de 'Llanto en la selva':
"Escuchen bien estas guitarras. Así ruge la selva cuando pide auxilio. Dedicamos este tema a todos nuestros hermanos indígenas que defienden el pulmón del mundo hasta con su propia vida".