pierwszy raz od ponad tygodnia udalo mi sie utrzymac limit i zjesc w przedziale med res (470 kcal) zamiast ciaglych binge albo bardzo wysokiej restrykcji
godzic i tbh radze sobie znacznie lepiej bez niej w tym momencie, nie chce zeby ona znowu nagle wskoczyla do mojego zycia i (intencjonalnie lub nie) zaczela znowu manipulowac moimi emocjami do tego stopnia, ze bede czulx jakbym jej potrzebowalx
kurwa
w piatek jade do przyjaciela i bedzie nasza (byla) przyjaciolka po to zeby porozmawiac o naszej relacji i o tym jak wszystko sie zjebalo itd
ale problem jest w tym ze zostanie tam jeszcze 4 dni a ja nie chce z nia spedzac tyle czasu i boje sie ze mnie to rozjebie
bo moje odczucia sa takie ze ona mnie zostawila w doslownie najgorszym momencie mojego zycia dlatego ze u niej zaczelo sie robic lepiej (+ weszla w zwiazek i zerwala z nami kontakt bo tak) i zajelo mi to naprawde duzo czasu zeby przetrawic te mysl ale wreszcie zaczynam sie z tym
@koscbiodrowa trust the process, u mnie tez ostatnio jest duzo lepiej i pracuje nad soba, a mimo to nie moge sie pozbyc zaburzen lekowych i natretnych lub samodestruktywnych mysli, ale wiem, ze wszystkiego na raz sie nie da po prostu
idzie w dobra strone, to najwazniejsze !!
zrobili mi taka potrawke z warzyw i zjadlm ja bo sama w sobie wygladala na nie wiecej niz 150 kcal ale zdalm sobie sprawe w polowie albo pod koniec ze tam bylo tak W KURWE oleju najebane 💀 fml
jestem teraz na mega wysokich limitach zeby wyjsc z mojego binge cycle (wczoraj zjadlm troche wiecej ale dzieki temu nie bylo binge pierwszy raz od tygodnia) ale nawet pomimo tego mam wrazenie ze mi to zrujnowalo wszystko