Z jednym chatem przeanalizowałam z 40 lektur, a drugiemu wrzuciłam na boku pomysł i cyk-jest teoria. Moim zdaniem się spina. Kim jest dla podmiotu psychiatrycznego polityk? Pomysły-terapeuta polityczny, tożsamościowy, ordynator, sanitaryt, inkwizytor sanitarny, patolog społeczny.
@PPolityce A ja to widzę tak, że trzeba trochę wstydu, żeby nie pogrywać dzieciakiem. I honoru się przyda konserwatystom, bo są lepsze tematy do wyrażenia libertariańskiej ideologii, albo chęci ugodzenia oponentów politycznych. Przy całej sympatii do wielu Pana postaw w innych obszarach.
@rafalhubert@MHornaCieslak Fajna zabawa w nagonkę. Nie da się robić propagandy wprost, libertarianizmem, neokameralizmem, tylko grając dzieciakiem..?Jako psycholog szkolny, pamiętając pracę matki kuratorki, potem sędzi w rodzinnym zrobiłabym kartę i wgląd w sytuację, więc super, że RPD ma lepsze narzędzia.
Kilka stów dla biednych bardzo rusza realną i aspirującą klasę średnią. Nie opłaca się już pracować, mawiają. Tymczasem prawdziwa konkurencja po cichu przebiła sufit ich marzeń. Powinni się wkurzyć. Merytokracjo, lekarze piją i załatwiają na wydmach. To patologia!
Zarobki w Polsce w zł:
- wójt gminy = 12 tys.
- burmistrz = 14 tys.
- prokurator = 15 tys.
- sędzia = 16 tys.
- minister = 19 tys.
- premier rządu = 22 tys
- głowa Państwa = 30 tys.
- opierdala...ący się lekarz bez specjalizacji = 130-150 tys.
@ChwytajKarpia2@Dawido123456@KonradKrajewsk6 Wzrost kompetencji już częściowo jest realizowany, a dokształcanie pielęgniarek w wielu państwach to 4 lata. Prywatyzacja to nędza dla większości ludzi i lepiej już znosić to co jest.
@ChwytajKarpia2@Dawido123456@KonradKrajewsk6 Jest wyjście. Szybsza ścieżka medycyny dla pielęgniarek i wzrost ich kompetencji (w wielu państwach działa i zastąpią część POZ), wzrost uprawnień innych zawodów np. psycholog kliniczny z prawem do recept (nauka 9 lat), kursy językowe dla lekarzy z zagranicy, więcej kształcenia.
@KrystianJachacy Stawianie sprawy wprost, jeśli chce się miejsce w sejmie bez innego celu niż ono samo..Na blokowanie czegokolwiek też trzeba pokazać strategię. Jeśli facet chce lewicy, powinien dać postulaty, bo inaczej z wojną i tak nic nie zrobi, ale zagłosuje za niszczeniem życia pracownikom.
@Arkadiu02582322 A ja mam problem z zarobkami, bo powoduje odejście z rynku pracy, na którym te usługi są nadal potrzebne lub zostanie kapitalistą, stymulującym biedę pozostałych różnymi pasywnymi dochodami. Dostatnie życie (wszystkich) jest dobre, bogactwo w praktyce jest pasożytowaniem.
@JanSpiewak@wlodekczarzasty@__Lewica@nowePSL Dlatego, że polska szlachta rozkrada kraj na potęgę, uczciwa praca tu to frajerstwo, z poselską włącznie, bo nie zarabiają ułamka konowalskiego bogactwa. Zaraz dojdzie do walk wewnątrz żałosnej inteligencji, albo sprzedaży do walki zewnętrznej i alkohol na tym tle to bzdury.
@PPolityce Jak mieszkałam w Gdańsku i nie mogłam spać zliczałam ile prosiąt przychodzi z lochami pod balkon. Na 3 bywa około 25. Tam tak jest, a szczególnie obok Trójmiejskiego Parku Krajobrazowego.
@KedzierskiMarc@mlaxis Ale ja mówię o doświadczeniu trzech państwowych, działających na obowiązujących aktach prawnych podstawówek w nowosądeckim i liceum sportowego w Nowym Sączu, a nie o projektach i prywatnych inicjatywach, które pewnie bywają w mojej rodzinnej Łodzi, czy Gdańsku.
@KedzierskiMarc@mlaxis Większość dzieci nie lubi prac zespołowych, ale i tak są do tego nakłaniane. Projekt, szczególnie w 1-3 robią od lat. Sądzą, pielęgnują, zbierają itd. Później lepią książki. Część nudzą właśnie doświadczenia, bo ludzie różnie się uczą. Niekiedy to przerost formy nad treścią.
@KedzierskiMarc@mlaxis Warto pamiętać, że niektórzy nie mają szczególnych zainteresowań nie tylko akademickich, a jakichkolwiek. To dobrze, bo proszę sobie wyobrazić tysiące rutynowych prac do wykonania bez obsady, ponieważ każdy ma wizję wyrafinowanej specjalizacji. To niedoceniane piękno kolektywu.
@KedzierskiMarc@mlaxis Mają to obowiązkowo praktycznie wszyscy. Indywidualnie i grupowo robi się tzw. TUS, rozwój kompetencji społeczno emocjonalnych (zawarte w rozporządzeniach), pomijając już że cała placówka jest mikropolem doświadczenia społecznego, dlatego ma święta, rytuały, normy itd.
@KedzierskiMarc Nie. Środowiskiem jak każda relacja-wzajemnego oddziaływania. Dziś oczekuje się tylko akceptacji ucznia, domyślnej pustej karty albo szlachetnego dzikiego. Próba wpływania instytucji jest natomiast opresją, nawet subtelna, choć instytucja symbolizuje po prostu my, społeczeństwo.
@KedzierskiMarc Obecne koncepcje sse, mit indywidualizacji są już tak wdrożone, że to w tym widzę nasilenie rozpadu społecznego z powodu braku świadomości części wspólnej, grupy i realizacji poza swoim ja. Jeśli chce się naprawdę pogłębić rozpad należy wdrożyć algorytmizacje nauczania.
@KedzierskiMarc Szkoła musi przygotować do społeczeństwa jakim ono jest. Wymienia Pan zmiany, ale one nie zmniejszyły rywalizacji. Przeciwnie, pauperyzacja, znikanie zawodów lepiej płatnych, jeszcze ją nasilą. Nie uwzględnianie tego jest robieniem krzywdy tym ludziom, którzy dziećmi są chwilę.
@KedzierskiMarc@mlaxis Wiejskie podstawówki mają właśnie takie klasy. Główny problem wspólnego rozwoju to brak takiej samej wiedzy. Obecnie ilość kompetencji jest tak duża, że samo zahaczenie o możliwości robi w praktyce to co Pan krytykuje - dużo przedmiotów, przez to dość bogaty plan.
@KedzierskiMarc@mlaxis Tu od razu wskażę, że obecnie uczniowie, którzy potrzebują mają z nauczycielami zajęcia dodatkowe, wyrównawczo-dydaktyczne i rozwijające w godzinach do 16 przez całą edukację. Każda placówka ma też liczne koła. Współpraca ze środowiskiem zewnętrznym na różnych polach.