zawodowo to w nieruchomości, prywatnie to w ruchu (nie zawsze dosłownie).
książka: Aleksander Sołżenicyn, Krąg pierwszy;
płyta: Keith Jarrett, The Koln Concert
Panie @SlawomirMentzen, manipulacja i cyniczne żerowanie na lękach to Pana specjalność, ale fakty są bezlitosne: kłamie Pan.
Nie ma żadnej „policji myśli”, nikt nie tworzy bezpieki do ścigania opinii i nikt nie zatrudnił 100 nowych prokuratorów do zwalczania przestępstw przeciwko obywatelom Ukrainy. W Polsce prawo jest jedno i chroni każdego obywatela RP oraz każdą osobę przebywającą na terytorium naszego państwa bez wyjątków
Co naprawdę oznacza wyznaczenie 100 wyspecjalizowanych prokuratorów?
Sprawy nie trafiają już losowo do różnych rozproszonych jednostek. Wyznaczyliśmy kadrę w 50 konkretnych prokuraturach rejonowych (po jednej w okręgu, cztery w Warszawie) oraz Prokuraturze Okręgowej w Warszawie do spraw najpoważniejszych. To reorganizacja i optymalizacja istniejących kadr, a nie mnożenie stołków.
Mowa o sprawach z art. 119, 256 czy 257 Kodeksu karnego - o pobiciach, podpaleniach, groźbach karalnych, niszczeniu mienia oraz jawnej, proputinowskiej dywersji i nawoływaniu do przemocy w polskiej przestrzeni publicznej.
Przez lata ofiary rezygnowały ze zgłoszeń, bo brakowało narzędzi i kompetencji. Dziś śledczy przechodzą szkolenia https://t.co/PGamUKARkJ. z informatyki śledczej i analizy dowodowej we współpracy z KSSiP. Sprawca przestępstwa w sieci nie schowa się już za anonimowym kontem.
Gdy politycy Konfederacji straszą „Upadłą Brytanią”, my wdrażamy procedury i standardy nowoczesnego państwa prawa.
W Polsce nikt nie będzie bezkarnie bił drugiego człowieka na ulicy, zastraszał rodzin ani szerzył kremlowskiej propagandy nienawiści pod płaszczykiem „wolności słowa”. Prawo obowiązuje każdego - bez względu na to, czy sprawca krzyczy na ulicy, czy sieje agresję zza klawiatury.
Dyrektor CIA John Ratcliffe przyleciał z nagłą wizytą do Moskwy.
Na pokładzie C17 Globmastera, Putin przekłada spotkania/ wydarzenia na których był anonsowany zaś dodatkowo Ukraińcy na żądanie Amerykanów wstrzymują się od ataków na cele w Moskwie, Lenin...no Petersburgu i miastach na północ od osi Mińsk - Moskwa.
Ostatni raz tak dziwnie było jak na trzy miesiące przed agresją Rosji na Ukrainę ówczesny dyrektor CIA przyleciał do Moskowy z ostrzeżeniem żeby Kreml nie robił tego co potem zrobił.
Nie wiemy jaki cel ma ta wizyta ale wiemy o wielu faktach z których każdy jest średnio znaczący ale razem budują dość niepokojący obraz:
1) Rosjanie przygotowują się do mobilizacji ponad pół miliona mężczyzn. Czy powszechnej czy selektywnej - wszystko jedno. Ale bałaganu z jesieni 2022 już nie będzie.
2) Rosjanie zachomikowali sobie SpW na dwie armie minimum. Pisałem wiele razy. Czołgi i BWP i artyleria są. Ale nie puszczono ich na SWO. Odbudowano potencjał pozwalający na teoretyczne otwarcie innego kierunku strategicznego na Ukrainie. Teoretycznie bez najważniejszego (WRE i zaplecze) ale na papierze - jednak.
3) Białoruś nagle wysyła pojednawcze gesty do nas oraz bardzo zmalała presja migracyjna. Ktoś przykręcił kurek z nielegalnymi migrantami. Z jednej strony był to udany manewr ministra Sikorskiego via Chiny ale obecnie znów owa presja zmalała. Tego typu gesty Białorusi to już najlepiej @Anna_M_Dyner podsumuje ale mnie one martwią z wielu przyczyn.
4) Ostrzeżenia o prowokacjach Rosyjskich jasno werbalizowane przez kilka agencji wywiadowczych, polityków z kilku krajów, wojskowych itp. Wszyscy bardzo jasno ostrzegają przed tym samym.
5) Akty sabotażu i dywersji w krajach NATO robione przez wywiad rosyjski. To już są kinetyczne działania.
6) "Wschodnia Straż" NATO z ćwiczeniami (oczywiście planowanymi ;) ) w ramach których na niebie hasa sobie ponad 50 maszyn w tym Compas Call. Taki przypadek że akurat po żniwach w Rosji w przededniu zakładanego okienka na prowokacje. I przed mobilizacją.
7) Niemcy jednak wysupłały kilkaset Patriotów ratując tej jesieni i zimy Ukrainę.
8) Brytyjczycy i Francuzi dają Ukrainie bardzo zaawansowane podzespoły do pocisków manewrujących, bezpilotowców itp Plus WRE.
9)..
10)...
itp - można mnożyć.
Powody do zaniepokojenia jak dla mnie pojawią się dopiero wtedy jak do Bałtyków i Polski zostaną dyslokowane dodatkowe siły NATO takie jak spadochroniarze, kawaleria powietrznodesantowa , specjalsi, rozpoznanie itp. Zaś do Niemiec - dodatkowe tankowce, samoloty WRE i inne. A na Bałtyku pojawi się naprawdę spora grupa zadaniowa okrętów NATO np SNMG1 z bagatelka 8 fregatami, itp. Wtedy zacznę być zaniepokojony. Poważnie zacznę być zaniepokojony dopiero jak się okaże że na wrzesień w 18 i 16 dywizji zacznie się jakiś sprawdzian gotowości bojowej lub coś w ten deseń.
Na razie nic z powyższego się nie dzieje ale dyrektor CIA w Moskwie składnia do refleksji delikatniej rzecz ujmując...
Muszę powiedzieć/napisać, że jestem pod ogromnym wrażeniem @r00t_Sigvall. Nie mam pojęcia, kto się kryje za tym kontem, ale pewnym jest, że to doskonały prawnik, człowiek niezwykle inteligentny, pracowity, kulturalny i przede wszystkim przyzwoity. Bardzo polecam.
@MaciejK95419271@PolsatNewsPL Tyle tylko, że nie tyle my dogonimy Niemców, co oznaczałoby realny wzrost jakości życia, ale to Niemcy spadną do naszego poziomu, co dla nas nie będzie oznaczało nic a dla nich spadek jakości życia.
Odeszła Pani Wanda. Trudno w to uwierzyć.
Warszawa straciła kogoś wyjątkowego - Bohaterkę, żołnierkę Powstania Warszawskiego, Honorową Obywatelkę miasta. Ale przede wszystkim nauczycielkę, która przez całe życie uczyła nas tego, co najważniejsze: odwagi, godności i odpowiedzialności za drugiego człowieka. Każda rozmowa z Panią Wandą była lekcją o tym, co naprawdę ważne.
Mało jest ludzi, którzy zostawiają po sobie tak wiele. Pani Wanda była jednym z nich. Dziękujemy za każdą chwilę, za każde spotkanie, za mądrość i energię. Za to, że do ostatnich chwil była Pani z nami - swoim przesłaniem, swoją postawą, swoim sercem.
Bardzo nam będzie brakowało Pani głosu. Ale wartości, których nas Pani uczyła, zostają z nami i to jest najpiękniejsza lekcja. Dziękuję Pani za wszystko. Warszawa pamięta. 🤍
„Milcz, głupi chłopie. Milcz, chamie skończony, bo ja jestem żołnierzem, który pamięta, jak krew się lała. Jak moi koledzy ginęli. Ja tu po to jestem, żeby wołać w ich imieniu. Nigdy nikt nie wyprowadzi nas z mojej ojczyzny, którą jest Polska, ale także nikt z Europy, bo Europa to moja matka także."
Wanda Traczyk-Stawska (1927-2026)
Chwała Bohaterom! 😥🖤
Rozwiązanie patu w Sądzie Najwyższym jest bliżej, niż mogłoby się wydawać, a klucz do niego leży w oczyszczeniu i właściwym wykorzystaniu praworządnego Trybunału Konstytucyjnego. Wbrew obiegowej opinii nie potrzebujemy do tego większości konstytucyjnej w Parlamencie, doprowadzania do ruiny procedury przed Trybunałem Stanu ani bezowocnego czekania na zmianę w Pałacu Prezydenckim.
Procedura wyglada zadziwiająco skutecznie.
Skoro z przyczyn ustrojowych nie da się po prostu „odwołać” nowo powołanego przez Karola Nawrockiego Pierwszego Prezesa SN Zbigniewa Kapińskiego – człowieka ściśle wskazanego przez środowisko Ziobry – to działamy ściśle według istniejącego prawa. Bez naginania przepisów i bez tworzenia groźnych precedensów.
Fundamentem "nielegalnego" namiestnictwa w Sądzie Najwyższym stał się ustawowy wytrych, który Zjednoczona Prawica precyzyjnie przygotowała jeszcze za swoich rządów. Chodzi o artykuł 12 § 4 ustawy o Sądzie Najwyższym, w którym wprowadzono przepis o drastycznym obniżeniu kworum podczas wyboru kandydatów na Pierwszego Prezesa SN. Przepis ten skonstruowano tak, aby w sytuacji, gdy legalni, "starzy" sędziowie zbojkotują głosowanie z powodu braku kworum (wynoszącego pierwotnie 84, a w drugim terminie 75 sędziów), za trzecim razem wystarczyła obecność zaledwie 32 osób. W ten sposób mniejszość neosędziowska była w stanie bez problemu przepchnąć swoich kandydatów – w tym Zbigniewa Kapińskiego – i wystawić ich Nawrockiemu na tacy.
Gdy uzdrowiony Trybunał Konstytucyjny zbada tę regulację i uzna artykuł o obniżonym kworum za ewidentnie sprzeczny z Konstytucją RP (ponieważ wypacza on zasadę reprezentatywności i autonomii władzy sądowniczej), sytuacja prawna ulegnie fundamentalnej zmianie.
Co prawda sam wyrok TK nie powoduje automatycznego usunięcia Kapińskiego z fotela, bo akt powołania przez Prezydenta pozostaje formalnie w mocy. Jednak orzeczenie to całkowicie demoluje legitymizację prawną i ustrojową takiego prezesa. Sprawia, że każda jego decyzja staje się prawnie wadliwa, a procedura, która doprowadziła do jego wyboru, zostaje oficjalnie uznana za niekonstytucyjną.
W tym miejscu wchodzi w grę całkowicie legalna, rygorystyczna presja ekonomiczna i organizacyjna ze strony Ministra Sprawiedliwości. Wyrok TK daje dysponentowi budżetu pełny mandat do podjęcia zdecydowanych kroków:
Zamrożenie i kontrola finansów: Wstrzymanie przesunięć w budżecie Sądu Najwyższego na obsługę gabinetu nielegalnie wyłonionego prezesa oraz blokada tworzenia nowych etatów asystenckich i urzędniczych.
Blokada kadrowa: Całkowite wstrzymanie delegacji sędziów z sądów powszechnych do Sądu Najwyższego, co uniemożliwi Kapińskiemu ręczne łatanie składów w izbach.
!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Aktywacja Rzeczników Dyscyplinarnych Ad Hoc: To jedno z najbardziej bezkompromisowych narzędzi, jakimi dysponuje Minister Sprawiedliwości (będący zarazem Prokuratorem Generalnym). Na podstawie art. 76 ustawy o Sądzie Najwyższym minister ma prawo powołać swojego tzw. rzecznika nadzwyczajnego do konkretnej sprawy. Z chwilą wstąpienia takiego rzecznika do postępowania wszyscy dotychczasowi rzecznicy wyznaczeni przez neosędziowskie władze SN z automatu tracą prawo do prowadzenia danej sprawy. Minister może wyznaczyć rzeczników ad hoc do zbadania postępowań osób, które aktywnie współpracują we wdrażaniu niekonstytucyjnych zarządzeń Kapińskiego, firmują nielegalne decyzje kadrowe czy legitymizują paraliż instytucji. To skuteczny, legalny mechanizm przecinający podległość urzędniczą i eliminujący ochronną parasolkę, jaką dotychczasowe władze SN rozpościerały nad swoimi ludźmi.
!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Bojkot urzędowy: Ignorowanie decyzji kadrowych i brak uznawania pism wychodzących z tak obsadzonego urzędu.
Połączenie orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego z prawnymi i budżetowymi narzędziami Ministra Sprawiedliwości stwarza sytuację, w której sprawowanie funkcji staje się fikcją.
Wszystko to można osiągnąć bez łamania prawa – dokładnie przy użyciu tych zasad, które już teraz znajdują się w systemie.
Z poważaniem,
Redaktor AtuśMi®
Bibliografia i źródła informacji
Ustawa z dnia 8 grudnia 2017 r. o Sądzie Najwyższym (Dz.U. 2018 poz. 5 ze zm.) – art. 12 § 4 (obniżenie kworum) oraz art. 76 (instytucja Rzecznika Dyscyplinarnego Ministra Sprawiedliwości / ad hoc).
Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 2 kwietnia 1997 r. (Dz.U. 1997 nr 78 poz. 483 ze zm.) – art. 183 ust. 3 (powoływanie Pierwszego Prezesa SN) oraz art. 190 (moc wiążąca orzeczeń TK).
Ustawa z dnia 4 września 1997 r. o działach administracji rządowej (Dz.U. 1997 nr 141 poz. 943 ze zm.) – uprawnienia Ministra Sprawiedliwości w zakresie dysponowania budżetem i nadzoru kadrowego.
@cezarykrysztopa I to jest znak tego polskiego chrześcijaństwa? Nie miłość bliźniego, szacunek dla innego człowieka, wybaczenie, tylko ten betonowy kicz w polu? To sporo mówi o kondycji polskich katolików.
Panie pośle @KaziSmolinski proszę o informację o źródło Pana wiedzy, jakoby węgierscy lekarze popełnili błędy medyczne. Ilu osób dotyczyły te błędy medyczne oraz kto konkretnie (inny lekarz w Polsce?) stwierdził, że błędnie zdiagnozowano poszkodowanych. Zakładam, że jako poseł polskiego Sejmu, w obliczu tak ogromnej tragedii, Pan sobie tego nie wymyślił
@CzarnekP Skoro "kieszeniach Polaków mogłoby zostać w tym czasie 4 mld zł" mógłby Pan wytłumaczyć skąd pochodziły będą te 4 mld złotych, które zostaną w kieszeniach Polaków?
@KaziSmolinski Skoro przestępstwem jednej osoby obciąża Pan całą formację polityczną to idąc tym tokiem rozumowania, można by powiedzieć, że to Polska ukradła pieniądze przeznaczone do powodzian. Prawda?
Panie Berkowicz to są ludzie tacy sami jak my.... nie jak pan, jak my. Pan jest zwykłym ludzkim odpadem. Nie wiem jak ludzie mogą popierać ludzi, którzy piszą coś takiego w kraju chwalącym się swoim KATOLICYZMEM
@JacekMilewski2 Pokazali klasę. Zamiast na siłę się lansować dając pretekst do wycia i zagłuszania, w ciszy czcili pamięć Powstańców i ofiar powstania.