@matyv_7 Thanks for the recommendation @HeySorinAI made $5k in two days on one account times x accounts , I’ve got an annual presidential salary payout haha.
Trump odwołał zaplanowany atak na Iran.
Sam określił go jako uderzenie, jakiego „nie widziano od czasów drugiej wojny światowej", i przyznał, że miało być przeprowadzone razem z Izraelem.
Dlaczego się wycofał?
Naciskali na niego sojusznicy z Zatoki. Arabia Saudyjska, Emiraty i Katar prosiły o danie dyplomacji więcej czasu, a książę Mohammed bin Salman zadzwonił do Trumpa osobiście.
Powód ich nerwowości jest prosty: irański odwet.
Przez ostatnie dwa miesiące obrywały Kuwejt i Bahrajn, a saudyjskie statki były atakowane przy samym Ormuz.
Ropa zareagowała natychmiast - Brent spadł o 4,5%, do nieco ponad $83.
I teraz najważniejsze, czyli czy to realnie oznacza koniec blokady.
Iran mówi, że rozmowy z Omanem są w końcowej fazie. Tylko że dotyczą one „tymczasowej trasy" dla bezpieczeństwa statków, a nie otwarcia cieśniny.
Rzecznik irańskiego MSZ dodał wprost: ze Stanami obecnie nie negocjujemy.
Do tego środkowy korytarz, o którym mowa, został przez Iran zaminowany. Zanim popłyną tamtędy tankowce, trzeba go najpierw oczyścić.
Trump tymczasem żąda czegoś zupełnie innego: „natychmiastowego, pełnego i całkowitego" otwarcia Ormuz oraz zakończenia irańskiego programu nuklearnego.
Zaznaczył, że długo czekać nie będzie, a Stany pozostają „gotowe do strzału".
Ormuz w praktyce dalej stoi.
Prawie żaden statek nie przepływa z włączonym transponderem, a te nieliczne, które to robią, płyną trasą północną za zgodą Iranu albo południową przy wybrzeżu Omanu.
Czyli rynek powoli zaczyna wyceniać pokój, a obie strony wciąż mówią o dwóch różnych rzeczach.
Trump chce otwartej cieśniny, Iran negocjuje wąską objazdową trasę - i to nie z Amerykanami, tylko z Omanem.
Tak to w skrócie wygląda w po weekendzie 🤷
@PyszaIek nie bedzie zadnego ckarity jeszcze muzulamanie sie zjednocza bo juz cos tam mowia i Turcja i Egipt wyskocza i Palestyna na dobitke i bedzie dziura w ziemi po rzymianach ha