Umowy z SAFE po maratonie w liczbach:
- dla 🇵🇱 64,49% kwoty SAFE - 116,075mld zł
- dla 🇸🇪🇳🇴 3,64% kwoty SAFE - 6,55mld zł
- dla 🇫🇷 w ramach kontraktu CYBER brakuje danych.
Pomijając ile w zakupionych produktach jest zawartości 🇵🇱 to do obiecanych 89% trochę brakuje.
Za @goltarr
@pdjezierski@Prem_reborn Najwyraźniej mają. Operacja o której mówimy nie jest standartowo. Państwo ma ekstra potrzeby. NBP chciał pomóc. Rząd woli zadłużenie. NBP nie jest od ratowania rządu nie ogarniającego budżetu.
„… za sprawę mojej Ojczyzny w potrzebie krwi własnej ani życia nie szczędzić.”
Dziś mija 2. rocznica śmierci śp. sierż. Mateusza Sitka, żołnierza @1WBPanc, który oddał życie, pełniąc służbę na granicy Rzeczypospolitej Polskiej.
Cześć i chwała Bohaterowi.
Nigdy nie zapomnimy.
@pdjezierski@Prem_reborn Ustawowy brak gwarancji że pieniądze pójdą na zbrojenia a nie na pierdoły. Zresztą stosunek rządu do tej kwestii jasno pokazuje brak prac nad ustawą prezydenta jak i WKK.
Najwyraźniej rządzący wola dług wzięty z UE niż pieniądze z NBP.
350 osób bez pracy, z kilkumiesięcznymi zaległościami w pensjach, zakład w upadłości, wszystko to z dala od dobrych rynków pracy: https://t.co/IgVkKiW35C
According to a release from U.S. Indo-Pacific Command, U.S. forces interdicted the sanctioned tanker, MT Davina, overnight and conducted a right-of-visit boarding in the Indian Ocean. The tanker in question was sanctioned by the U.S. back in 2024 as part of the wider sanctions regime against Iran’s shadow fleet of tankers.
Iran’s Islamic Revolutionary Guard Corps (IRGC) is claiming to have fired “warning shots” today - including both drones and missiles - at a pair of U.S. Navy Arleigh Burke-class guided-missile destroyers, USS Mason (DDG-87) and USS Truxtun (DDG-103), while the ships were operating in the Gulf of Oman, forcing them to withdraw towards the Indian Ocean.
Sytuacja w rejonie Hulajpilskie (Orechiw), część II.
Po ponad miesięcznych, bezpośrednich walkach o Hulajpilskie - wieś położoną w połowie drogi między Hulajpolem a Omelnykiem - 114 pułk 127 Dywizji Strzelców Zmotoryzowanych, wchodzący w skład Zgrupowania Wojsk „Wschód” (Wostok), zdobył zdecydowaną większość miejscowości. Pododdziały ukraińskiej 154 Brygady Zmechanizowanej kontrolują obecnie jedynie jej północną część, leżącą po prawej stronie rzeki Żerebeć. Reszta sił 154 Brygady wycofała się za niewielki lewy dopływ Żerebcia i na południe od Nowoseliwki broni się w oparciu o pasy zalesień. Na prawym skrzydle ukraińskiego ugrupowania, wykorzystując system umocnień zbudowany przez 108. Brygadę Obrony Terytorialnej w latach 2023–2025, linię trzyma 1. batalion zmechanizowany 61. Brygady Zmechanizowanej. Problem polega na tym, że te pozycje obronne były projektowane z myślą o odpieraniu ataków z kierunku południowego. Tymczasem atakująca na wschód od Czariwnego rosyjska 38. Brygada Strzelców Zmotoryzowanych obchodzi je i stopniowo roluje.
Analizując sytuację na poziomie operacyjnym, można stwierdzić, że po wielu miesiącach walk Zgrupowanie Wojsk „Wschód” przełamało lub jest bliskie przełamania linii obrony ukraińskiego zgrupowania, którego rdzeń stanowił 225 Pułk Szturmowy. Stworzony na zachód od Hulajpola ukraiński system obronny opierał się na trzech mocno ufortyfikowanych rejonach wokół wsi: Hulajpilskie, Werchnia Tersa oraz Woźdwyżiwka. Obecnie wszystkie te miejscowości mają status spornych (contested) lub - jak w przypadku Hulajpilskiego - zostały już zdobyte przez Rosjan. Po zajęciu Hulajpilskiego jednostki rosyjskiej 5 Armii będą prawdopodobnie kontynuować natarcie wzdłuż lewego (południowego) brzegu Żerebcia w kierunku Czerwonej Krynicy. Jednocześnie poprzez atak z południa przez rzekę będą próbowali zlikwidować ukraińską pozycję ryglową, sięgającą Zaliznycznego.
Przerośnięte struktury dar/das i karłowate WRE. Za małe SP vs. tysiące czołgów. Podszewka Wojenna bez OP i jedna BZ do obrony wybrzeża vs. 6 dywizji w WL.
Fajne te SZ budujemy, takie zrównoważone (ale nie za bardzo).
"Na obrazku zza chmur wyłania się tajemniczy trójkąt – wedle zapewnień producenta dokładnie tak wygląda odrzutowe „skrzydło” latające na setki kilometrów, pierwszy tego rodzaju system uderzeniowy dalekiego zasięgu polskiej konstrukcji zamówiony przez MON. To ważny przełom.
Projekty koncepcyjne nie zastąpią połączenia technologicznego doświadczenia z przemysłową skalą produkcji. To może zaoferować największy w Europie wytwórca bojowych dronów @WBGroup_PL. I to jej produktem jest #Gladius 2.
Po jej znane w świecie wyroby – takie jak rozpoznawcze bezzałogowce #FlyEye i amunicję krążącą #Warmate – ustawiają się kolejki (priorytet dostaw ma polski MON). Gladius (krótki miecz rzymskich legionistów) to nowatorski system rozpoznawczo-uderzeniowy stworzony dla artylerii. Jednocześnie wykrywa i wskazuje cele, ale może też je niszczyć" za @Polityka_pl.
https://t.co/yWydhiZvJ4
Oto moje przykładowe sylwetki do książki "Dysert O'Dea 1318: Gaelicki trumf nad Normanami" autorstwa Cezarego Namirskiego, z serii Biblioteka Wojenna.
Ruszyła przedsprzedaż książki. Do dnia premiery możecie kupić książkę Cezary Namirski z rabatem 35%:
https://t.co/knXnhyVaDI
Ale to żadne zdziwko. W Niemczech jest cała prorosyjska kultura polityczna od lewa do prawa więc polityczne wiązanie się z Niemcami to jak wkładanie głowy stryczek.
Dlatego nie ma alternatywy dla 🇺🇲 bo tylko oni będą trzymać za twarz zachód który by chciał powrotu do 1815 roku.
"Nie ma szansy, aby @NawrockiKn podpisał traktat zawierający 🇵🇱-🇩🇪 gwarancje bezpieczeństwa".
I znów winny prezydent. Tymczasem Niemcy takich gwarancji dziś udzielić ani nie chcą, ani nie mogą. Decydują względy militarne i polityczne (vide sondaże).
https://t.co/iZkMjy7POJ
Video footage leaked earlier today shows the Boikiy, a Steregushchiy-class corvette part of the Russian Navy’s Baltic Fleet, almost entirely engulfed in flames and smoke at the Veleshchynskyi Dry Dock in Kronstadt, Northwestern Russia, following Wednesday morning’s large-scale Ukrainian drone attack against military and energy infrastructure throughout St. Petersburg.
Kolejny odcinek serii o zakupach w ramach SAFE. Tym razem HOMAR-K ale nie od strony samej wyrzutni, tylko tego, co w praktyce decyduje, czy wyrzutnia będzie pełnowartościowym elementem systemu walki. Bo najnowsza umowa nie dotyczy „dodatków”. Dotyczy zdolności.
W debacie o artylerii rakietowej najczęściej rozmawiamy o zasięgu, kalibrze, liczbie wyrzutni i amunicji. 80 km? 290 km? Pociski kierowane? K239 Chunmoo? Jelcz? Integracja? To wszystko jest ważne. Ale na współczesnym polu walki sama wyrzutnia nie wygrywa. Wygrywa system.
Dlatego 30 maja 2026 r. Agencja Uzbrojenia podpisała umowę wykonawczą na sprzęt towarzyszący dla wieloprowadnicowych wyrzutni rakietowych HOMAR-K. Wartość to ok. 19 mld zł a zakres około 1000 pojazdów i elementów wsparcia dla 12 dywizjonów HOMAR-K. To jest jeden z ważniejszych kontraktów „drugiej warstwy” w całym programie. Dlaczego „drugiej warstwy”? Bo pierwsza warstwa to sama wyrzutnia. Pakiet z K239 Chunmoo w polskiej konfiguracji, osadzany na Jelczu i integrowany z krajowym systemem kierowania ogniem. To ona przyciąga uwagę. To ona pojawia się na zdjęciach. Ale druga warstwa czyli dowodzenie, rozpoznanie, łączność, logistyka, remont, ewakuacja decyduje, czy ten potencjał da się wykorzystać w warunkach realnej wojny. I właśnie dlatego ta umowa jest tak istotna.
W pakiecie są https://t.co/GoLsWRCDTz.:
– artyleryjskie wozy amunicyjne;
– wozy dowodzenia szczebla baterii, plutonu i dywizjonu;
– pojazdy 4x4;
– mobilne węzły teleinformatyczne;
– mobilne moduły stanowisk dowodzenia;
– pojazdy ciężarowe różnych klas;
– ciężkie pojazdy ewakuacji i ratownictwa technicznego;
– warsztaty remontowe;
– radiolokacyjne zestawy rozpoznania artyleryjskiego LIWIEC-P.
To nie jest zaplecze. To jest kręgosłup systemu wsparcia ogniowego przy użyciu pododdziałów rakiet. Z punktu widzenia użycia artylerii rakietowej dywizjon to nie tylko wyrzutnie. Choć wolę porównywać artylerię do boksera to na dzisiejsze potrzeby uznajmy za organizm.
Wyrzutnie są pięścią zadającą cios.
Wozy amunicyjne są układem krwionośnym.
Wozy dowodzenia są mózgiem.
Węzły teleinformatyczne są układem nerwowym. Radary i BSP są zmysłami.
Warsztaty i pojazdy ewakuacyjne odpowiadają za regenerację.
Dopiero razem tworzą zdolność do prowadzenia ciągłego i skutecznego wsparcia ogniowego. Pomijając wyrzutnie to pierwszy kluczowy obszar to zaopatrzenie w amunicję. Artyleryjskie wozy amunicyjne są absolutnie kluczowe. HOMAR-K może wygenerować bardzo silne uderzenie, ale po salwie musi zostać przeładowany. Jeżeli proces uzupełniania amunicji jest wolny, scentralizowany albo zależny od improwizowanej logistyki, realna szybkostrzelność spada. Wygrywa ten, kto potrafi zapewnić ciągłe wsparcie ogniowe.
Ale logistyka Homara to nie tylko amunicja. To także paliwo. I tutaj warto przypomnieć, że to nie jest jedyne wzmocnienie. Wcześniej podpisano także umowę z CELTECH na dostawę 320 cystern-dystrybutorów paliwowych CD-10s w części gwarantowanej i opcjonalnej za ponad 1 mld zł brutto. Mają one zabezpieczać https://t.co/GoLsWRCDTz. pododdziały używające K2, K9 i HOMAR-K.
Drugi obszar to dowodzenie. Wozy dowodzenia szczebla dywizjonu, baterii i plutonu ogniowego są niezbędne, bo zapewnia to możliwość działania w spójnym systemie kierowania ogniem. Przyspiesza i ułatwia cały proces.
Trzecim filarem są mobilne węzły teleinformatyczne i mobilne moduły stanowisk dowodzenia. To „układ nerwowy” dywizjonu, gdzie za kluczowe uznam mobilne węzły teleinformatyczne zdolne do bezpiecznej i szybkiej wymiany danych na dużych odległościach. Dziś, gdy rozproszenie jest jednym z kluczowych warunków przeżywalności wojsk własnych, zdolność do szybkiego i bezpiecznego przesyłania danych na duże odległości staje się niezbędna. Zwłaszcza gdy dysponuje się środkiem ogniowym o takim zasięgu i takiej wartości bojowej.
Czwartym filarem jest remont i ewakuacja czyli obszar, który w debacie publicznej wybrzmiewa zdecydowanie zbyt rzadko. Ciężkie kołowe pojazdy ewakuacji i ratownictwa technicznego, warsztaty remontu uzbrojenia, elektroniki i pojazdów mechanicznych są absolutnie kluczowe. Zwłaszcza na współczesnym polu walki nasyconym środkami zdolnymi do uszkodzenia elementów dywizjonu. Dodatkowo pojazdy będą wykorzystywane intensywnie oraz pod presją czasu. System, którego nie da się utrzymać w ruchu, bardzo szybko przestanie być systemem skutecznym.
I dojdziemy do bardzo ciekawego elementu, LIWIEC-P. To jeden z najważniejszych elementów całego pakietu. LIWIEC-P ma być nowym radiolokacyjnym zestawem rozpoznania artyleryjskiego i służyć do wykrywania i śledzenia pocisków moździerzowych, artyleryjskich i rakietowych. W praktyce jest to przede wszystkim radar kontrbateryjny, ponieważ pozwala określać położenie środków ogniowych przeciwnika i przekazywać dane do systemów kierowania ogniem. W klasycznej walce kontrbateryjnej liczy się czas. Na Ukrainie widać, że artyleria przeżywa dzięki rozproszeniu, maskowaniu, mobilności i krótkiemu czasowi przebywania na stanowisku. To wymusza modernizację całego systemu rozpoznawczo-uderzeniowego. Właśnie dlatego LIWIEC-P jest tak istotny. To ważne, bo Homar potrzebuje całej sieci sensorów. Dane z radarów artyleryjskich, rozpoznania obrazowego i innych źródeł muszą być łączone, porównywane i weryfikowane. Wtedy rośnie nie tylko liczba wykrytych celów, ale też pewność, że są prawdziwe. To jest kluczowe pojęcie potwierdzanie autentyczności celów. Wojna na Ukrainie pokazała skalę maskowania, wabików, pozoracji, fałszywych emisji, atrap i krótkotrwałych stanowisk ogniowych. Nie wystarczy „coś wykryć”.
Trzeba wiedzieć co wykryto. Dlatego LIWIEC-P w pakiecie dla Homara jest tak logiczny. Im więcej sensorów w systemie, tym krótszy czas od wykrycia celu do rażenia. Tu świetnie komponuje się zakup kolejnych BSP FlyEye (190 zestawów), których im więcej w różnych pododdziałach tym więcej danych o celach uzyskamy. Jeszcze ciekawiej robi się przy Gladiusie i kolejnej umowie na ich zakup (12 modułów dodatkowych przy 4 już zamówionych). Gladius to system poszukiwawczo-uderzeniowy. Czyli nie tylko wykrywa, ale też może sam razić cele.
W praktyce oznacza to, że Wojsko Polskie buduje warstwowy system rażenia i rozpoznania:
– FlyEye i inne BSP;
– Artyleryjskie Wozy Rozpoznawcze;
– WARMATE;
– LIWIEC-P;
– Gladius;
– RAK;
– Krab/K9;
– HOMAR.
To wygląda już jak sensowna architektura, a nie zbiór przypadkowych zakupów. HOMAR bardzo dobrze wpisuje się w taki układ. Jego potencjał jak i całej artylerii jest największy wtedy, gdy nie szuka celów samodzielnie, lecz otrzymuje dane z sieci rozpoznawczej. Wtedy artyleria staje się środkiem rażenia w systemie połączonym.
Tutaj dobrze widać, dlaczego równoległa modernizacja innych rodzajów wojsk ma tak duże znaczenie. Borsuk, K2, Abrams, Krab, K9, Rak, Gladius, FlyEye, Narew, Pilica+ i HOMAR-K nie powinny być traktowane jako osobne wyspy. To elementy większej architektury walki. Dopiero suma tych elementów tworzy realną przewagę. Nie chodzi o to, by każdy system był odpowiedzią na wszystko. Chodzi o to, by każdy system miał swoje miejsce, a dowódca mógł dobrać właściwy sensor i właściwy efektor do konkretnego celu.
I właśnie dlatego ta umowa jest tak ważna. Nie dlatego, że dotyczy spektakularnych efektorów, choć istotnym elementem umowy są także POD-y do amunicji 122 mm ale dlatego, że wzmacnia elementy decydujące o realnej wartości bojowej systemu. HOMAR-K bez tej „drugiej warstwy” byłby systemem silnym, ale niepełnym. Miałby zasięg i siłę ognia, ale jego zdolności bojowe i żywotność byłyby ograniczone. Z tą warstwą HOMAR-K staje się czymś znacznie poważniejszym.
HOMAR-K daje Wojsku Polskiemu bardzo długą pięść. Ale dopiero integracja różnych typów amunicji, wozów dowodzenia, zabezpieczenia itd. sprawiają, że ta pięść ma oczy, nerwy, zaplecze i sensowny system kierowania.
I to jest sedno tej umowy, Polska nie kupuje wyłącznie sprzętu do Homara. Polska kupuje warunki, żeby Homar realnie walczył. Jeżeli ten kierunek zostanie utrzymany, HOMAR-K będzie jednym z kluczowych narzędzi rażenia w nowoczesnym, połączonym polu walki.
Dziękuję za poświęcony czas i przeczytanie wpisu w nieco innej formie. Mam nadzieję, że przypadnie Wam do gustu.
Serdecznie pozdrawiam oraz zapraszam do zapoznania się z profilami:
@WarNewsPL1@Sava89PL@p_brzyski@Historiaw5minut@RHSzydlowski@Tom_Lisiecki
Zdjęcia: MON