🟢 Sam przekaz wydaje się słusznie zwracać uwagę, że nie należy utożsamiać jednostkowych, bardzo wysokich przychodów części lekarzy z codziennością większości rezydentów.
🤔 Mam jednak wątpliwość co do zastosowanego narzędzia komunikacyjnego. Z perspektywy wizerunkowej problemem nie jest samo pokazanie przelewu z 2020 roku, lecz sposób, w jaki odbiorcy przetwarzają informacje. W KOMUNIKACJI OBRAZ NIEMAL ZAWSZE WYGRYWA Z DOWIEDZENIEM. Odbiorca nie zapamiętuje zastrzeżenia „dziś rezydenci zarabiają więcej”, tylko ekran z kwotą 3849 zł i buduje wokół niego własny punkt odniesienia.
To interesujący przykład różnicy między prawdą formalną a prawdą komunikacyjną. Formalnie wszystko może być poprawne: data jest widoczna,@bfialek nie ukrywa, że materiał pochodzi sprzed lat i zaznacza zmianę realiów. Jednocześnie wykorzystanie historycznego przelewu jako głównego nośnika emocji powoduje efekt zakotwiczenia odbiorcy w przeszłości.
W praktyce może to prowadzić do sytuacji, w której odbiorca nie odpowiada sobie na pytanie „ile dziś zarabiają rezydenci?”, ale „jak mało zarabiał ten konkretny lekarz”. To subtelna, ale istotna różnica między komunikowaniem własnego doświadczenia a komunikowaniem aktualnego obrazu całego zjawiska.
Czy wiecie, że podmioty lecznicze nie mają prawnego obowiązku tworzenia rezerw sprzętu, wyrobów medycznych i produktów leczniczych na wypadek wystąpienia kryzysu? W przypadku zdarzenia z dużą liczbą poszkodowanych czy katastrofy liczymy, że sprzęt zapewnią agencje rządowe...
Problem w tym, że ten sprzęt trzeba dowieźć, a to w niektórych przypadkach może być utrudnione lub - jak dowodzą doświadczenia ukraińskie - wręcz niemożliwe. Dlatego w najnowszym numerze czasopisma "Na Ratunek" piszę o potrzebie tworzenia zapasów nienaruszalnych jako elementu zabezpieczenia logistycznego systemu ratownictwa medycznego.
W tekście piszę między innymi:
📝Dlaczego powinniśmy tworzyć zapasy nienaruszalne?
📝Czym są zapasy nienaruszalne?
📝Jak ustalić poziomy zapasów poszczególnego asortymentu?
📝Czy zapasy powinny być centralizowane, czy wręcz przeciwnie - decentralizowane?
📝 Czym są modele hybrydowe 60/40 i 70/30?
📝 Dlaczego zapasy nie powinny być magazynowane na terenie szpitali?
#CrisisManagement
Tak! Polacy pili i piją. Wystarczy przejrzeć weekendowe statystyki. Zapytać ratowników medycznych jak minęły święta, czy nowy rok. Spojrzeć na teren po wczorajszym festynie lub pikniku miejskim. Każda impreza masowa pociąga za sobą epidemię pijanych osób na terenie szpitalnych oddziałów ratunkowych.
Tak! Osoby pijane są obciążeniem dla systemu ochrony zdrowia. Tymczasem izby wytrzeźwień są traktowane przez samorządowców jako „relikt PRL-u” i likwidowane - w 2019 roku w Polsce było ich 36 natomiast w 2025 już tylko 28. Co w takiej sytuacji dzieje się z osobami pijanymi, które wymagają jedynie trzeźwienia? Jak to co?! Trafiają do szpitalnych oddziałów ratunkowych, czyli wyspecjalizowanych oddziałów szpitalnych służących ratowaniu życia. Wam też to się nie spina, że oddział mający służyć ratowaniu życia zajmuje się - jak to łanie podają ustawy - „doprowadzaniem do wytrzeźwienia”? Nie trzeba mieć żadnego wykształcenia medycznego, żeby dostrzec ten dysonans.
Jeśli nie wiadomo, o co chodzi, to chodzi zwykle o pieniądze. Utrzymanie izby wytrzeźwień spoczywa na barkach samorządu. To gmina lub miasto finansują jej działalność. Natomiast „hospitalizacja” polegająca na trzeźwieniu osoby upojonej w SOR jest dla gminy/miasta bezkosztowa. Rachunek jest zatem prosty…
A może warto postawić pytanie inaczej. Skoro w ustawie o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi prowadzenie profilaktyki oraz rozwiązywanie problemów alkoholowych jest zadaniem własnym gminy, to może właśnie one powinny ponosić koszty „doprowadzania do wytrzeźwienia” pacjentów na terenie szpitalnych oddziałów ratunkowych? W końcu to gminy otrzymują wpływy z tytułu koncesji na sprzedaż alkoholu. Jeśli zatem osoba upojona trafia do oddziału mającego ratować życie tylko po to, żeby wytrzeźwieć to czy gmina należycie realizuje zadania związane z profilaktyką i rozwiązywaniem problemów alkoholowych?
Co kierownictwo @MZ_GOV_PL zamierza zrobić z brakiem przepisów prawnych regulujących kwestię odmowy hospitalizacji osób znajdujących się pod wpływem alkoholu, w szczególności w szpitalach psychiatrycznych? https://t.co/zOURMbfpYy
W ratownictwie medycznym czas ma niebagatelne znaczenie! W ciągu 5-7 minut od ustania pracy serca obumiera mózg 🧠 Krwotok z tętnicy szyjnej 🩸 w ciągu kilkunastu sekund prowadzi do utraty przytomności…
Tymczasem @MZ_GOV_PL opracowało projekt zmian w rozporządzeniu regulującym zasady dysponowania karetek, który może opóźniać czas dotarcia pomocy medycznej.
🟢 Dotychczas niezależnie od rodzaju zdarzenia, dysponowany był NAJBLIŻSZY WOLNY zespół ratownictwa medycznego 🚑
🔴 Teraz do konkretnych rodzajów wezwań dysponowane będą poszczególne rodzaje zespołów ratownictwa medycznego, co może wydłużyć czas ich dojazdu.
Pytanie do @DprRpp czy to rozwiązanie nie narusza praw pacjenta??
Więcej na ten temat na moim blogu: https://t.co/3qR0BcmPYV
#emergency #ems
Anty-przykład tworzenia komunikatów kryzysowych. Formalnie wszystko się zgadza: jest data zdarzenia, jest wskazanie organów, jest informacja o braku dalszych komentarzy ze strony dowództwa. Z punktu widzenia prawa – bezpiecznie. Z punktu widzenia PR – to minimalne minimum. Wręcz sprowadzone do absurdu.
🔴 Odbiorca dowiaduje się, że „coś się wydarzyło”, że sprawa dotyczy żołnierza konkretnej formacji, ale nie otrzymuje żadnego sygnału, że instytucja rozumie wagę sytuacji, bierze za nią odpowiedzialność systemową albo choćby kontroluje narrację. W efekcie próżnia informacyjna zaczyna żyć własnym życiem.
🔴 W komunikacji kryzysowej nie chodzi o ujawnianie szczegółów postępowania ani o ingerowanie w czynności organów ścigania. Chodzi o pokazanie standardów. Wystarczyłoby jedno zdanie o wartościach, jedno zdanie o procedurach, jedno zdanie oddzielające potencjalne zachowanie jednostki od odpowiedzialności instytucji. Jestem przekonany, że to diametralnie zmieniłoby odbiór całego komunikatu i sytuacji. Bez tego komunikat jest zimny, techniczny i pozostawia odbiorców sam na sam z domysłami. A o nie najprościej w dzisiejszych czasach.
🔴 Zasada jest prosta: przestrzeń publiczna nie lubi ciszy. W dzisiejszym informacyjnym świecie każde milczenie zostaje w mgnieniu oka wypełnione domysłami, przypuszczeniami i fake newsami. Takie lakoniczne oświadczenia rzadko zamykają temat. Częściej otwierają drogę do kolejnych pytań, presji medialnej i nieautoryzowanych interpretacji.
#Crisis #PublicRelations #CrisisManagement
Mazowiecki Oddział Żandarmerii Wojskowej, pod nadzorem Prokuratury Rejonowej Warszawa-Ursynów, prowadzi postępowanie ws. zdarzenia z 21.12.2025 r.
Dotyczy ono żołnierza jednostki podległej bezpośrednio Dowódcy WOT.
Do czasu zakończenia czynności DWOT nie komentuje sprawy.
🤔 Czy polski system ochrony zdrowia jest przygotowany na poważne kryzysy takie jak konflikt zbrojny? Zapraszam do zapoznania się z wnioskami płynącymi z konferencji "System ochrony zdrowia w czasie wojny", która dobyła się 5.12.2025 w Warszawie.
Tekst dostępny jest pod adresem: https://t.co/qTC73Xxipv
Z tekstu dowiecie się między innymi:
🎯 dlaczego w sytuacji kryzysu medycyna powinna dosłownie "zejść pod ziemię"
🎯 jakie znaczenie ma sprawnie działająca logistyka medyczna i zapewnienie zapasów nienaruszalnych
🎯 dlaczego rehabilitacja rannych w wyniku działań zbrojnych jest "drugim frontem" wojny
🎯 jaką rolę pełni sprawnie działający system pomocy psychologicznej i psychiatrycznej w warunkach kryzysu
🎯 dlaczego powinniśmy zreorganizować system dostaw krwi
🎯 jak wypada swoisty "crash test" polskiego systemu ochrony zdrowia z doświadczeniami naszych sąsiadów
Zapraszam do przeczytania mojego artykułu!
#PublicHealth #UkrainianRussianWar #HealthcareResilience
@GiertychRoman@GiertychRoman ale przecież nienawiścią do Europy to właśnie Pan kiedyś pałał:
➡️ https://t.co/bgXAWqI5Hk
➡️https://t.co/rY8WaDUVfE
➡️https://t.co/nyTQuPTpcV
@MarcinKrol81@tvn24 🤦🏼♂️ załadowali na Kamaza i dowieźli nad granicę - pasuje? 🤦🏼♂️ Sorry ale nie mogę już słuchać tej kacapskiej dezinformacji z narracją „to nierosyjskie drony” 😡😡😡😡
🇵🇱🚁 Incydent z rosyjskimi dronami pokazał, że granice państw nie kończą się w przestrzeni powietrznej. Drugim polem walki stała się infosfera — i to tam rozstrzyga się, kto szybciej narzuci swoją narrację.
W moim najnowszym artykule analizuję, jak kilka godzin od pojawienia się dronów nad Polską rozwinęła się wojna kognitywna. Zajmuję się https://t.co/gASa0q45Av.:
✔️ różnicą między wojną hybrydową a kognitywną,
✔️ mechanizmami dezinformacji (od „hydrantu fałszu” po „memetyczne przyspieszenie”),
✔️ rolą asymetrii kognitywnej i tego, kto szybciej wypełni lukę informacyjną,
✔️ sposobami, jak instytucje mogą komunikować się skuteczniej w kryzysach „na żywo”.
To nie jest temat dla wąskiego grona ekspertów. To rzeczywistość, w której funkcjonujemy jako obywatele, instytucje i organizacje. Każdy kryzys to test — nie tylko technologii, ale i zdolności do zarządzania percepcją.
👉 Cały tekst dostępny tutaj:
🔗 https://t.co/FmVV5Sxcly
Żyjemy w świecie kontrastów. Z jednej strony latamy w kosmos, rozbijamy na cząstki elementarne i tworzymy komputery oparte o sieci neuronowe. Z drugiej jednak nadal zdarzają się sytuacje, w których dorosły mężczyzna do gabinetu lekarskiego wchodzi z mamą lub żoną, bo nie potrafi odnaleźć się w tej sytuacji.
💥 Wokół wprowadzonego do szkół z początkiem września przedmiotu "Edukacja Zdrowotna" rozpętała się niezła burza. Zapominamy jednak, że 40% dorosłych Polaków ma poważne problemy ze zrozumieniem i wykorzystaniem informacji medycznych 😲
Wypisywanie dzieci z przedmiotu "Edukacja Zdrowotna" nie poprawi tej sytuacji. Stworzy jedynie kolejne pokolenie, które zamiast zgłaszać się po poradę do lekarza, będzie poszukiwać pomocy u szarlatanów leczących nowotwory strukturyzowaną wodą.
🤦 Episkopat, namawiając rodziców do wypisywania dzieci z tego przedmiotu, mówi o „seksualizacji”, „deprawacji” czy „łamaniu sumień dzieci”. Trudno jednak uznać za „deprawację” zajęcia zatytułowane „Reaguję, nie milczę – jak rozpoznać i zgłosić przemoc seksualną”. Co ciekawe, akurat umiejętność reagowania na takie sytuacje przydałaby się wielu instytucjom, które dziś najgłośniej protestują przeciw edukacji zdrowotnej.
Mimo, że nie pałam sympatią do obecnego kierownictwa Ministerstwa Edukacji Narodowej uważam, że program nowego przedmiotu jest dobry z kilku powodów:
✅ program uczy kiedy zgłosić się do lekarza
✅ uczniowie uczą się jak przygotować się do wizyty lekarskiej
✅ przedmiot zawiera tematy z zakresu pierwszej pomocy
✅ program promuje transplantologię
✅ przedmiot omawia problemy profilaktyki chorób
✅ uczniowie uczą się rozpoznawać fake newsy na temat zdrowia
Więcej na temat mojej oceny tego programu oraz tego dlaczego nie stać nas na wypisywanie dzieci z przedmiotu "Edukacja Zdrowotna" znajdziecie na moim blogu: https://t.co/syQ57PwyDK
📢 19 sierpnia Ministerstwo Zdrowia opublikowało spot informacyjny "Ratujmy życie. Razem". Jest to pierwsza podjęta przez ministerstwo próba przeprowadzenia ogólnopolskiej kampanii informacyjnej dotykającej tematyką systemu ratownictwa medycznego 🚑
🔎 Warto jednak pamiętać o kontekście tej kampanii. 29 stycznia, po tragicznych wydarzeniach w Siedlcach, odbyło się spotkanie przedstawicieli ratowników medycznych z ówczesną Minister Zdrowia oraz wiceministrami Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji, Ministerstwa Sprawiedliwości, a także przedstawicielami Policji. Po spotkaniu Izabela Leszczyna odniosła się do postulatów środowiska medyków zapowiadając powstanie kampanii informacyjnej 📃📢
O produkcji spotu, który miał być przełomowy, dowiedzieliśmy się 15 lipca z facebookowych fanpejdży samorządu zawodowego ratowników medycznych. Jak się okazało miesiąc później spot, zamiast być przełomowy, okazał się straconą szansą na dobrą komunikację publiczną. Niespełna 30-sekundowy filmik:
❌ Nie odnosi się w żaden sposób do aktów agresji, które stały się przyczynkiem do powstania kampanii informacyjnej.
❌ Nie odnosi się w żaden sposób do aktualnych problemów systemu ratownictwa medycznego, takich jak duży odsetek wezwań niebędących stanem nagłego zagrożenia zdrowotnego.
❌ Nie mówi o kompetencjach ratowników medycznych, a przez to nie buduje pozytywnego wizerunku tej grupy zawodowej.
❌ I wreszcie nie daje widzowi żadnej realnej instrukcji, w jaki sposób należy udzielić pomocy poszkodowanemu do czasu przybycia zespołu ratownictwa medycznego.
Z czysto komunikacyjnego punktu widzenia wydaje się, że podczas tworzenia kampanii informacyjnej zapomniano o bardzo istotnych kwestiach, takich jak:
❌ Diagnoza potrzeb komunikacyjnych środowiska
❌ Wyznaczenie konkretnego celu komunikacyjnego zgodnie z zasadą "one message, one action"
❌ Oparcia przekazu na zasadzie jednoznaczności
❌ Wykorzystania emocji
Wszystko to sprawia, że spot informacyjny, na który przeznaczono na pewno niemała kwotę staje się miałki i nie rezonuje w społeczeństwie. A można było lepiej! Można było wziąć przykład z kampanii informacyjnej "World without Paramedics" przeprowadzonej w 2015 roku przez Paramedics of British Columbia.
https://t.co/Y0eoaZWkTH
#PublicCommunications #HealthcareMarketing #PublicRelations