Jest taka jedna prosta zasada którą stosuje w życiu i zawsze działa:
Prawda zawsze się obroni.
Ściemnianie w pracy na koniec dnia nie wychodzi na dobre, ściemnianie w rodzinie na koniec dnia nie wychodzi na dobre i w polityce ściemnianie to na koniec dnia także ślepa uliczka.
Miałbym więcej szacunku do każdego polityka, który nawet jeśli ma coś na sumieniu to wyszedłby, uderzył się w pierś czy przeprosił. Takich ludzi się szanuje.
A tutaj tylko odwracanie kota ogonem , milczenie i jeszcze szczucie na dziennikarzy.
Premier Wielkiej Brytanii, Keir Starmer, podał się do dymisji.
Jeden z najgorszych premierów UK w historii.
Kompletny odklejus, lewacki radykał, destruktor państwa, cenzor i despota.
Niech zniknie w pomroce dziejów na wieczność.
Owszem, zdjęcie jest nieprzypadkowe.
@MarcinMozdzonek Michnik i Holland... patroni Polaka zakompleksionego... Creme de la creme tych, którzy zawsze wiedzą lepiej, co Polacy powinni myśleć nawet gdy Polacy myślą coś zupełnie innego.
@calipso_vera@1972tomek Jeja, to juz czepianie się... „Nie potrzeba AI do dyktowania” brzmi jak "nie potrzeba internetu do wysłania listu" albo "nie trzeba robota odkurzającego bo miotła też zrobi robotę"
Polacy, proszę, przeczytajcie to. Powiem to jako Ukrainiec!
Polska absolutnie błędnie postąpiła w stosunku do Zełenskiego, początkowo przyznając mu Order Orła Białego.
Złota zasada — nie wiąż się z nieadekwatnymi ludźmi. Zełenski, któremu teraz odebrano order, oraz jego otoczenie, które demonstracyjnie rezygnuje z orderów w geście solidarności — od początku nie zrobili niczego, aby te ordery zasłużyć.
Przyznanie orderu Zełenskiemu było wyłącznie polityczną koniunkturą i nikt na tym świecie nie będzie w stanie podać konkretnego przykładu działań, które Zełenski podjął, a które kwalifikowałyby się do wymagań dla otrzymania Orderu Orła Białego.
Zełenski i jego zespół:
1. Po dojściu do władzy rozwinęli na Ukrainie potworną korupcję, znacznie przewyższając pod względem skali i cynizmu swoich poprzedników.
2. Publicznie kategorycznie zaprzeczali prawdopodobieństwu inwazji Rosji — wprowadzali ludzi w błąd, wystawiając cywilów na śmierć i nie przygotowując armii. „Możemy zwiększyć armię dwa-trzy razy, ale wtedy na przykład nie będziemy mogli budować dróg” — oświadczył Ze 18 lutego 2022 roku.
3. Zełenski i jego zespół ignorowali ostrzeżenie USA z stycznia 2022 roku, że Rosja wejdzie przez Białoruś i ruszy na Hostomel, w wyniku czego wiemy, co wydarzyło się w Buczy i innych miastach obwodu kijowskiego.
4. Zełenski i jego zespół rozminowali Czonhar na krótko przed inwazją Rosji — uruchomili marszrutki na Krym (istnieje reportaż Wereszczuk na ten temat) — absolutnie nieadekwatne działania w obliczu informacji o planowanej inwazji.
5. Zełenski usunął z dowództwa SZU wszystkich, którzy mogli „zacienić jego popularność” i mianował szarych wykonawców, pod którymi Ukraina przez wszystkie te lata traci terytoria z każdym dniem.
6. Gubiąc armię w swoich szalonych decyzjach wojskowych (Sołedary, Bachmuty itp.) — Zełenski wydał rozkaz TCC łapania cywilów na ulicy, którzy nie mają żadnego przeszkolenia wojskowego, i rzucania ich do nowych kotłów. Zawodowej armii nie ma — zawodowi wojskowi zginęli, teraz na froncie są to porwani na ulicy cywile.
7. Zełenski za pomocą SBU rozwinął pełnoskalową kampanię prześladowań, aresztowań i osadzania w więzieniach tych, którzy publicznie krytykują go w mediach i internecie. Najpierw Zełenski brał na dużą skalę — zamknął talk-show, zmusił do milczenia znanych prowadzących, zamknął kanały telewizyjne. Potem zabrał się za zwykłych blogerów z małą widownią. SBU systematycznie przychodzi do zwykłych ludzi, którzy krytykują ZE i zakłada im sprawy karne (niedawno samotna matka otrzymała 5 lat więzienia za krytykę Ze).
8. Zełenski i jego zespół zamknęli wyjazd z Ukrainy dla mężczyzn bez prawnych podstaw — Konstytucja wprost mówi, że wyjazd może być ograniczony wyłącznie ustawą Ukrainy. Zrobiono to po to, aby w trybie ręcznym wypuszczać za granicę swoich przyjaciół i potrzebnych propagandystów, formalnie nie łamiąc prawa, ale pozostałych trzymać jako zakładników.
9. Zełenski stworzył dla swojego otoczenia i lojalnych ludzi system fikcyjnego rezerwowania — na przykład blogerzy, którzy chwalą politykę ZE, są fikcyjnie zatrudnieni w jakichś przedsiębiorstwach, rzekomo są „zastrzeżeni” — chociaż faktycznie pracują na YouTube, kręcąc filmy z pochwałami ZE, co tworzy nierówność — gdy zwykli robotnicy idą na front, a potrzebni ludzie unikają ryzyka śmierci.
10. Zełenski sam systematycznie wprowadza sankcje przeciwko obywatelom Ukrainy, którzy w ogóle nie są powiązani z Rosją, jedynie za sam fakt krytyki jego osobiście, jego otoczenia i jego polityki. Tymi sankcjami Zełenski nie tylko blokuje konta ludzi, prawo do dysponowania majątkiem, prowadzenia mediów na Ukrainie, ale także dożywotnio pozbawia państwowych odznaczeń — z powodu utraty którego w Polsce jest teraz tak zdenerwowany.
Polsko — to dla was lekcja — nie przyznawajcie orderów przestępcom politycznym, żeby potem nie było skandali przy anulowaniu takich orderów. - Ukraiński dziennikarz Rostyslav Shaposhnikov
Jeden z najskuteczniejszych projektów ostatnich lat: przekonać kobiety, że są uciemiężone, jeśli nie mają dostępu do aborcji na życzenie. Trochę więcej perspektywy i wdzięczności… wiele kobiet na świecie ma znacznie poważniejsze problemy 🤬
Zobaczcie, jak Donald Tusk otwarcie przyznaje się, że zaszywa przepisy w innych ustawach, żeby próbować oszukać Prezydenta Rzeczypospolitej.
Tak nie powinien zachowywać się Premier. Tak zachowują się tani cwaniacy. Na koniec mówi, że będzie grał w otwarte karty, więc należy to rozumieć odwrotnie. To znaczy, że dalej będzie oszukiwał. Poradzimy sobie!
@brunet_dr Jest źle z tym zaufaniem…ale przedwczoraj lekarz oddał mi 200 zł za wizyte stwierdzając, ze nie jest mi w stanie pomoc i odesłał do bardziej doświadczonego kolegi lekarza . Taka sytuacja zdarzyła mi sie po raz pierwszy i to bylo bardzo pozytywne doświadczenie.
Listy obecności dla lekarzy - potrzebne od zaraz!
Sprawa SORu w Szpitalu Południowym ukazuje jak w soczewce całą listę patologii polskiego systemu ochrony zdrowia. Usunięcie wielu z nich to niestety bardzo trudne zadanie, wymagające ogromnych, systemowych reform lub radykalnej zmiany kultury politycznej.
Natomiast jest jeden problem, który można naprawić łatwo i właściwie z dnia na dzień. Otóż można... zacząć sprawdzać obecność lekarzy w miejscu pracy.
Mówiąc szczerze, trudno uwierzyć, że od tylu lat tolerujemy powszechność sytuacji, w których lekarz formalnie jest na dyżurze, ale w praktyce nie ma go nawet w budynku szpitala. Sytuacji, w których lekarz formalnie przebywa w tym samym czasie na trzech dyżurach w trzech miejscach pracy. Sytuacji, w których lekarz "na papierze" wykonuje 96-godzinny nieprzerwany dyżur albo pracuje według ewidencji 16 godzin dziennie przez 365 dni w roku.
Systemy kontrolowania obecności w pracy towarzyszą nam od zarania rynku pracy. Współcześnie wielu pracowników sklepów, zakładów czy biur ma obecność na miejscu pracy śledzoną wręcz co do minuty (co często przeradza się w odwrotny rodzaj patologii). Nawet posłowie w Sejmie podpisują listy obecności i mają zliczaną obecność na głosowaniach. I tylko niektórzy lekarze funkcjonują w alternatywnej rzeczywistości, w której po prostu nie trzeba przychodzić do pracy.
NFZ powinien natychmiast nałożyć na szpitale obowiązek skutecznego monitorowania obecności lekarzy w pracy, kontrolować wyrywkowo zgodność ewidencji z rzeczywistością, a prokuratura powinna od dziś zacząć ścigać lekarzy-oszustów. Problem rozwiąże się w kilka dni, a NFZ i szpitale zaoszczędzą na tym gigantyczne pieniądze.
Jeżeli Trzaskowski będzie się wypierał odpowiedzialności za patologię w szpitalu południowym w Warszawie, to warto przypomnieć, jak rok temu chwalił się, że to ON OSOBIŚCIE zarządza szpitalami, a szpital południowy sam wybudował od podstaw.