Zawodowo konsultant strategiczny po tranzycji w stronę technologii GenAI, o czym czasami tu piszę. Prywatnie zainteresowany niepotrzebnymi dyskusjami na X.
Łódź to ukryta stolica F.I.R.E. (dla tych którzy lubią żyć w mieście).
1. Nieruchomości 2x tańsze niż w Wawie – w cenie tamtejszej kawalerki budujesz/kupujesz dom z genialnym wylotem na autostrady.
2. Miasto stało się przejezdne – ring obwodnic (A1, S14) zrobił robotę. Wszędzie dojedziesz autem i bez większego dramatu zaparkujesz.
3. Jest w cholerę zieleni. Las Łagiewnicki i parki na każdym kroku. Tu po prostu jest zielono i nie kosztem kierowców.
4. Jest pełna infrastruktura wielkomiejska. Są siłownie, teatry, aquapark, dobre szkoły i przedszkola. Wszystko pod ręką.
5. Całe najlepsze jedzenie skumulowane w jednym miejscu na Piotrkowskiej.
6. Miasto się wyludnia, więc paradoksalnie dostajesz mniejszy tłok, mniejsze kolejki i brak słoików. To że nikt nie chce tu mieszkać to duża zaleta.
Łódź ma idealny stosunek kosztów życia do jakości infrastruktury. Zamiast tyrać na kredyt życia w stolicy, kupujesz tu wolność i święty spokój za ułamek ceny. 😉 Dla nowobogackich uciekinierów z Mordoru idealne.
@Ojciec_Klasa Abstrahując od jakości CV itp. czego nie ocenię, to w dzisiejszych czasach te ~30 aplikacji jako absolwent to bardzo mało. I to wcale nie jest kwestia rynku pracy. Tak było już wcześniej. Cyfrowość procesu rekrutacyjnego to jednocześnie klątwa i błogosławieństwo.
@MateuszBrat@DawidParzyk No ale tutaj to średnio kłamie. To raczej zabawa dla ludzi z dużo większym majątkiem niż nawet dobrze ustawiona osoba z klasy średniej.
@Piotrek_903@BrzezinskiMich@warszawa Prawoskręt na pasach w centrum też nie jest zbyt przyjemny. Wiadomo kto ma pierwszeństwo w takiej sytuacji, ale to nie ratuje przed potencjalnym wypadkiem.