Sobota, godzina 8:30. Dzwoni telefon.
- Starszy aspirat Iksiński. Pan Kraskowski?
- Tak.
- Mam zlecenie z sądu, aby dostarczyć panu korespondencję. Jest pan teraz w domu?
- Nie. Prokurator zakazał mi zbliżania się do żony, więc jestem bezdomny. W domu w Łosiu mieszka moja żona z bandytą Pawłem Kunzem, który 22 maja zagroził, że zabije mnie nożem. A któremu policja nic nie zrobiła, bo na posiadanie noża nie trzeba mieć zezwolenia.
- To gdzie pan teraz mieszka?
- W samochodzie. W hondzie civic.
- Mogę do pana podjechać.
- Wczoraj byłem w Łosiu. Ale dziś jestem już 200 kilometrów dalej.
- Rozumiem. To życzę wszystkiego dobrego.
Ostatnio sąd odnalazł mnie w ośrodku PTTK "Dzikusy" - adres: ul. Polanka 0 (w środku lasu), Sulejów. Poszukiwał mnie tam Jakub Banaś, syn byłego prezesa NIK, który skierował przeciwko mnie prywatny akt oskarżenia. Za film 🎥, który o nim nakręciłem, w którym opowiadam, że ściągał haracz od pracowników @NIKgovPL w wysokości 10 procent premii. Haracz był zwany jako "Kubusiowe" lub dziesięcina.
Wynajęcie domku z lat PRL kosztuje w Sulejowie 175 zł za dobę. Było świetnie, ale po dwóch tygodniach uznałem, że nie stać mnie już dłużej na taki luksus. Cyganie mieszkali w taborach setki lat. Ja też mogę. Przynajmniej dopóki jest ciepło.
Sądowa i prokuratorska kasto.
Sami to zrobiliście. To wasze dzieło, wasze osiągnięcie.
Uczyniliście ze mnie bezdomnego.
To wasza robota. Powinniście być z siebie dumni.
Możecie mnie znowu zamknąć - będziecie mieć wtedy pewny i łatwy do zapamiętania adres do doręczeń: Areszt Śledczy Warszawa-Białołęka, ul. Ciupagi 1.
Powiedziałem: "Dość!"
I słowa dotrzymam. Koniec tej zabawy.
Nie popełniłem żadnego przestępstwa. Nic na mnie nie macie i nie będziecie mieli. Nie będę się meldował dwa razy w tygodniu na komisariacie, podając swój numer jak więzień Oświęcimia.
Macie kilka opinii biegłego informatyka sądowego, najlepszego w kraju, z których niezbicie wynika, że ktoś się pode mnie podszył. Opisał bardzo dokładnie mechanizm tej prowokacji. I nic z tym nie robicie.
A, sorry, jednak robicie.
Dziennikarz miesięcznika "Press" usłyszał ostatnio w Prokuraturze Okręgowej w Warszawie, że takich opinii biegłego... nie ma.
Tak się składa, że mam je w telefonie.
Co zrobicie? Znowu zabierzecie mi telefon?
A jeśli jujawnię treść opinii biegłego, dołożycie mi kolejny zarzut: ujawnienie tajemnicy śledztwa, prawda? To kolejna wasza naziolska sztuczka?
Nie gram w waszą brudną grę.
Grajcie w nią sami.
Prezydent Karol Nawrocki w ciągu pierwszego roku:
✔️Podpisał 255 ustaw
❌Zawetował 41
Innymi słowy:
❌Zawetował kilkanaście procent
✔️Podpisał ponad 80 procent
Jednocześnie:
✔️Zgłosił 22 projekty ustaw
❌Tylko 1 (sic!) została uchwalona
I kto tu jest wetomanem?
Wasza Ekscelencjo!
Jest Pan pierwszym prezydentem, którego działalność dobrze oceniam; nie "bardzo dobrze" - bo, na przykład, jeszcze kilka vet by się przydało - ale trudno dziś o ideały.
Wszystkiego Najlepszego - na następne dziewięć lat prezydentury!
W pierwszą rocznicę zaprzysiężenia Karola Nawrockiego na prezydenta powtórzę słowa, które napisałem na X kilka miesięcy po wyborach: „Głosowałem na Rafała Trzaskowskiego, ale na szczęście przegrał!” 🇵🇱❤️