Na co zwracam uwagę inwestując w spółkę:
- wysokie marże
- perspektywy branży
- próg wejścia i konkurencja
- cenne aktywa
- zadłużenie
- lubię też spółki defensywne, które zarabiają bez względu na koniunkturę, czyli np. energetyka i infrastruktura
#stockpicking#inwestowanie#gpw
Sprzed chwili : Minister finansów 💰 Korei Południowej 🇰🇷przeprasza po tym, jak 1,2 miliona małych inwestorów poniosło ogromne straty na lewarowanych funduszach ETF opartych na akcjach chipów głównie Samsunga Hynix.
- te 1,2 mln to osoby które wezwano do uzupełnienia depozytów.
- 360 000 osób wyzerowało ze wszystkich środków
- co 30 dorosły Koreańczyk dostał wezwanie do uzupełnienia depozytu.
⚠️Już teraz wprowadzono :
- zakaz reklam produktów na dźwigni finansowej
- zaostrzenie wymogów depozytów
- zakaz dla wielu agresywnych ETF
Po tej transakcji miałem kilkanaście dni zwątpienia w jej słuszność, ale dwa ostatnie dni poprawiły mi humor bo akcje cd projekt i one more level zaczęły ładnie rosnąć. Oczywiście zdaję sobie sprawę że w każdym momencie może nastąpić zwrot o 180 stopni.
Po tej transakcji miałem kilkanaście dni zwątpienia w jej słuszność, ale dwa ostatnie dni poprawiły mi humor bo akcje cd projekt i one more level zaczęły ładnie rosnąć. Oczywiście zdaję sobie sprawę że w każdym momencie może nastąpić zwrot o 180 stopni.
Sprzedałem XTB - około 21% zysku. Pewnie wcześnie, bo nie widać oznak słabości ani jakiejś euforii typowej dla ostatniego etapu hossy, ale może kupię coś innego po okazyjnej cenie i wrócę później do XTB. Zobaczymy czy się uda.
Schau dir diese Grafik genau an. Sie erklärt, warum sich in Deutschland Leistung nicht mehr lohnt.
Ein Paar, zwei Kinder, beide arbeiten.
Bei 4.000 Euro brutto bleiben rund 2.700 Euro.
Bei 5.000 Euro brutto bleiben rund 2.650 Euro.
Du liest richtig. Tausend Euro mehr verdient. Weniger im Portemonnaie.
Und jetzt der Teil, der wirklich weh tut: Bei 2.000 Euro brutto stehen dieser Familie etwa 2.350 Euro zur Verfügung.
Bei 5.000 Euro brutto sind es 2.650 Euro.
3.000 Euro mehr erarbeiten. 300 Euro mehr haben.
Das ist kein Rechenfehler. Jeder zusätzlich verdiente Euro zieht Wohngeld, Kinderzuschlag und Freibeträge mit sich in den Abgrund, während Steuern und Sozialabgaben gleichzeitig steigen.
Man nennt es Transferentzugsrate. Ökonomen kennen das Problem seit Jahren. Die Bundesregierung hat Gutachten dazu bestellt.
Passiert ist nichts.
Und dann wundert sich die Politik, warum niemand mehr die Stunden aufstockt. Warum die Zweitverdienerin in Teilzeit bleibt. Warum der Facharbeiter die Beförderung ablehnt.
Die Leute sind nicht faul. Sie rechnen.
Ein System, das Anstrengung und Fleiß nicht belohnt, bekommt am Ende genau das: keine Anstrengung.