Od pięciu lat Chińczycy się nie bogacą
W latach 2015-21 majątek Chińczyków podwoił się, od tamtej pory przestał rosnąć
Uderzający wykres od Goldman Sachsa⬇️
This is eye-opening. A fertility rate below 1 means a population drop by more than 75% after just two generations.
Rampant youth unemployment and unaffordable real estate make it difficult for people to start families.
Will they be able to reverse that before it’s too late?
🇨🇳UE wykonuje kolejny krok w stronę niezależności od Chin.
🇪🇪W estońskim zakładzie Silmet (est. Sillamäe) wyprodukowano pierwsze roztwory procesowe metali ziem rzadkich (REE) - a dokładniej terbu i dysprozu.
Roztwór procesowy to kluczowy półprodukt w procesie rafinacji REE, a wspomniane ciężkie metale ziem rzadkich są wykorzystywane przede wszystkim w budowie magnesów trwałych, używanych w silnikach EV czy turbinach wiatrowych.
🇪🇺W 2022 r. podmiot otrzymał 18,7 mld euro w ramach programu Funduszu Sprawiedliwej Transformacji (JTF) na wsparcie budowy niezbędnej infrastruktury.
Więcej o inwestycji w Estonii oraz jej planach produkcji komercyjnej w materiale: https://t.co/eQDkjR5V3B
Zdj: https://t.co/cy7z6uj9vz
🇨🇳Źle się dzieje w Państwie Środka 🇨🇳
Chiny sprawiają wrażenie nieodpartej potęgi, ale dane makro ujawniają narastające problemy gospodarcze.
Zacznijmy od sprzedaży detalicznej. W maju spadła ona o 0,6% r/r - pierwszy raz od '21. Źle wróży to konsumpcji.
1/7
Przeciętnego konsumenta bardzo cieszy tani chiński produkt. Widać to gołym okiem po ogromnym wzroście popularności chińskich marek aut.
Jednak OECD ostrzega, że ekspansja chińskich firm na świecie odbywa się głównie dzięki dotacjom rządowym, a nie wyższej produktywności. Jest to konkurencja na dopingu.
Tak wyglądają subsydia dla największych firm przemysłowych na świecie:
Chiny: ponad 3% (przychodów)
Europa: 0,5%
Nowatorska baza danych OECD wskazuje, że chińskie firmy przemysłowe rosną głównie dzięki subsydiowanym cenom.
W krótkim okresie zyskują konsumenci na świecie, ale w dłuższym będzie mniej innowacji. Bo firmy z innych krajów przestają inwestować.
Trzeba jednak uczciwie przyznać, że raport OECD jest niepełny. Kraje rozwinięte też zawsze stosowały wsparcie polityczne dla swoich przedsiębiorstw, tylko nie zawsze w sposób, który da się tak łatwo zmierzyć.
Co z tego dla nas wynika? 🤔
Więcej... 👇👇
https://t.co/xDSyZryW08
To nie są wpadki. Nie możemy się sami oszukiwać. To jest chyba ten moment kiedy możemy powiedzieć, że Polska była pierwsza na liście ukraińskiej dot. rywali/wrogów. Zupełnie niedawno. Spadliśmy dzięki Putinowi na drugie miejsce. Ale Ukraina geograficznie ma Rosję, Białoruś, Mołdawię, Rumunię i Polskę. Tak jak my jesteśmy wyczuleni na to co się dzieje w Berlinie i Moskwie, tak Kijów postrzega nas jako drugi najważniejszy kierunek rywalizacji.
Mamy zbieżny interes w pokonaniu Rosji. Mamy też mnóstwo innych, rozbieżnych interesów. Oni to widzą wyraźniej, bo dla nas Ukraina to trzeciorzędny kierunek, a do tego tak podskoczylismy że nie traktujemy ich jako rywala. A Oni nas się wciąż boją.
When Constantinople fell the Ottoman army rapidly poured in looking for their share of the spoils.
In their frenzied quest for the riches of Constantinople widespread violence, enslavement, and looting ensued!
A thread on the realities of the SACK OF CONSTANTINOPLE in 1453!🧵
Niezwykle celny i mądry komentarz prof. Przemysława Żurawskiego vel Grajewskiego do decyzji Zełenskiego ws. “Bohaterów UPA”:
“Jest bardzo poważny i bardzo dobry powód, dla którego Polacy nie stawiają w Suwałkach, Augistowie, Puńsku, czy gdziekolwiek indziej pomników gen. Lucjana Żeligowskiego i żadna jednostka Wojska Polskiego nie nosi jego imienia i powodem tym nie jest zła w Polsce opinia o tym generale ani odmawianie mu autentycznych zasług bojowych dla niepodległości Polski. Jest nim rozsądek polityczny i łatwość przewidzenia, jaki miałoby skutek dla relacji polsko-litewskich, gdybyśmy te pomniki postawili i nadali takiego patrona jakiejś jednostce Wojska Polskiego. To, że tego nie czynimy nie wynika także ze strachu przed Litwą. Wynika z mądrości - chcemy z Litwinami żyć w przyjaźni i rozumiemy jaki oręż włożylibyśmy Moskalom do ręki, gdybyśmy czynili inaczej. Wymóg, by Ukraińcy wykazali się podobnym rozsądkiem nie jest wygórowany”.
@kamil_marc 60% poprzednich wyborów. To nie jest tak mało.
Demokracja to głos większości i tych, którym się chce bardziej.
Jak ludzie chcą zmiany to powinni ją mieć. Zamykanie oczu na referendum licząc że upadnie to anty-demokracja
Może dzieki temu może na poważnie będziemy je traktować
Russia has one of the highest HIV, prostitution, divorce, alcoholism, substance abuse, abortion, and murder rates in Europe, yet some people still seriously deem it the last bastion of Christian values in Europe.
Can someone please explain why? Where do they get their news from?
Warto przebijać się przez medialne bańki i PR.
Obserwacje z Pekinu: ogromny pesymizm młodych, postępująca cenzura, pogorszenie gospodarcze lat 2024-25, zahamowane stymulacją fiskalną, inwolucja, cięcia wydatków na naukę (także STEM!).
KPCh cenzuruje dane, ale coś tam widać.
Ja ostatnio widziałem jakiś idiotyczny filmik, na którym jeden z publicystów przekonywał, że w cenie bodaj dwóch F35 Chińczycy produkują 30 tys. dronów i ta kalkulacja dowodzi, że zarówno Amerykanie jak i Polacy źle wydają pieniądze. Tak to jest, jak w sprawach wojskowości wypowiadają leniwi ignoranci, których publicystyka ogranicza się do obrony swoich wcześniejszych, katastrofalnych koncepcji.
Podobnie porównywano drony z Patriotami.
Ile z tych 30 tys. chińskich dronów doleci do terytorium USA? Bo jak będzie trzeba, to oba F-35 zbombardują cele w Chinach.
Ile z tych 30 tys. dronów powstrzyma jakąkolwiek rakietę wystrzeloną w kierunku terytorium Chin?
(BTW Patrioty nie służą do obrony przed dronami, choć bogaci Arabowie tak czasem ich używali, ale to dlatego, że nie wdrożono masowych systemów antydronowych, ale to tylko kwestia czasu).
Wreszcie, skoro 30 tys. dronów jest lepsze od pary F-35, to po jaką cholerę Chińczycy wyprodukowali już około 300 samolotów J-20 i 350 szt. J-16, inwestując w drogą i dużą bazę produkcyjną dla tychże maszyn?
W zakresie czysto militarnej walki, jakoś te tysiące irańskich dronów nie powstrzymały amerykańskich i izraelskich F-35 przed wybiciem elit reżimu i wybombardowaniem wszystkich celów, jakie Izreal I USA chciały w Iranie zbombardować.
Nie wiem jak bardzo trzeba źle życzyć Polsce by dziś nadal twierdzić, że należy sprzęt ciężki zastąpić lekkimi dronami.
Od kilkunastu lat WSZYSCY eksperci od wojskowości podkreślali rolę dronów na współczesnym polu walki. Zanim to stało się modne. W 2016 roku nikt nie krytykował Macierewicza za zakontraktowanie 100 zestawów Warmate. Krytyka dotyczyła tego, że nie dokupiono reszty zestawów (900 bo umowa ramowa opiewała na 1000).
Jednak wszyscy, którzy mają jakiekolwiek pojęcie o wojskowości i dobrze życzą SZ RP oraz Polsce wiedzą, że drony są nowym, ważnym elementem, ale nie zastępstwem. Krytyka nigdy nie dotyczyła lekkich dronów, zawsze dotyczyła rezygnacji z innych narzędzi pola walki w imię narracji: lekki latający dron zastąpi wszystko ( czołg, wóz pancerny, haubicę, fregatę, Patriota, F-35 i może jeszcze bombę atomową).
Sam od lat piszę, że pole walki nie będzie tańsze z powodu dronów. Ono będzie droższe. Bo będzie trzeba mieć niemal wszystkie dotychczasowe narzędzia + dodatkowo: masy dronów i systemów antydronowych.
Gdy na pole bitwy I WŚ weszła zabójcza i precyzyjna artyleria ciężka, to nie zrezygnowano z piechoty, bo żołnierze ginęli tysiącami. Powiększono armie do milionów żołnierzy.
Gdy wszedł było dokładnie podobnie.
Wreszcie, gdy lotnictwo stało się śmiertelne dla artylerii, czołgów i piechoty, nie zrezygnowano z żadnego z tych elementów. Zamiast tego wyprodukowano tysiące czołgów, stworzono milionowe armie i zasypywano pole bitwy jeszcze gęstszym gradem artyleryjskim.
Gdy weszły pociski rakietowe, nie zrezygnowano z lotnictwa, okrętów czy czegokolwiek innego. Postawiono na większą liczbę okrętów i samolotów. Rakiet i systemów przeciwlotniczych.
W uproszczeniu, narzędzia pola walki we wczesnym średniowieczu:
- miecz i tarcza
- koń
- łuk
Współcześnie:
- karabin, moździerz, BSL, granatnik, wyrzutnia ppanc, wyrzutnia plot,
- czołg, śmigłowiec, wóz bojowy piechoty/transporter kołowy
- haubica, wyrzutnia rakiet, dron
- myśliwiec, bombowiec, dron, samolot wczesnego ostrzegania, tankowiec powietrzny, samolot transportowy,
- wyrzutnie pocisków obrony powietrznej, obrona przeciwdronowa,
- satelita, mikro-satelita, dron
- CYBER
Jak widać, ewolucja pola walki sprawia, że "zabawek" dochodzi, a nie ubywa. Jeśli Państwo ma budować odporność, musi inwestować w RÓŻNE systemy obronne. Przeciw rakietom trzeba mieć np. Patrioty. Przeciw samolotom np. wyrzutnie CAMM-ów etc przeciw dronom - specjalne zestawy antydronowe różnych technologii (lufowa, rakietowa, laserowa, radiowa, elektromagnetyczna).
Jeśli chcemy atakować, to potrzeba różnych narzędzi w zalezności do tego co chcemy zrobić. Zniszczyć cel? Pocisk rakietowy/samolot/dron. W zalęzności od rodzaju celu, jego lokalizacji i obrony, nada się co innego.
Jeśli chcemy zając terytorium, to wciąż potrzeba piechura i wozu bojowego (gdy trzeba zrobić to szybko).
I tak można mnożyć. KRYTYKA tzw. "DRONOZY" ZAWSZE DOTYCZYŁA CHĘCI REZYGNACJI Z INNYCH NARZĘDZI NIŻ DRONY. A NIE NABYWANIA DRONÓW.
Oczywiście narracja jest inna, bo chochoł jest wygodny marketingowo, a ci którzy na kilkaset stron koncepcji trafili z jednym - także głoszonym znacznie wcześniej przez innych - hasłem, nie mają żadnego innego podparcia i obrony, dla swoich radykalnych propozycji rozbrojenia polskiej armii.
Juan detronizuje dolara, nadszedł czas petrojuana, to nowa bezpieczna przystań... odc. 123🙃
Tymczasem w marcu zagraniczni inwestorzy zredukowali zaangażowanie w chińskie obligacje o 134 mld juanów, do najniższego poziomu od blisko 3 lat.
Każdy kto uważa, że USA przegrało z Iranem :) jest niespełna rozumu.
Nawet jeśłi w warstwie propagandowej ktoś uważa ze blokada Ormuzu szkodzi USA - to pośrednio tak ale o wiele bardziej Chinom i ich nowym potencjalnym sojusznikom z zatoki perskiej. Mrzonki o sprzedaży ropy bez USA szybko się skończyły.
Powiem więcej -> USA zbliża się do wygranej z Chinami. Widać to w odradzającej się warstwie biznesowej/ gospodarczej w USA - zanim jednak społeczeństwo to odczuje minie jeszcze sporo czasu.
USA jest samowystarczalne pod względem żywności
Samowystarczalne pod względem energii.
Zaczyna uniezależniać się pod względem surowców - metali ziem rzadkich.
Zaraz będzie więcej eksportować niż importować.
Dodatkowo w końcu używają swojego największego atutu Armii.
Żadna inna armia nie jest w stanie zablokować w odwecie USA np kanału panamskiego.
Ormuz to problem dla Państw Arabskich "kolaborujących surowcami" z Chinami patrząc z perspektywy Amerykanów.
USA ma ropę/gaz i to w nadmiarze i może dostarczyć każdemu :) po atrakcyjnej cenie. Arabowie pomimo, że ropę mają nie są w stanie sprzedać do Chin.
Rozpatruje tu kilku scenariuszy w tym kryzys w Chinach w najbliższym czasie poprzez uderzenie w Chiński eksport. Najnowsze dane świadczą że w tym zakresie zaczyna się sporo zmieniać.
Podsumowując - co z tego że możesz dużo produkować jak nie możesz tego sprzedać bo USA cię zablokują i jeszcze będąc jako Chiny uzależniony od surowców działania USA wpłyną na Twoje koszty.
Dodatkowo widać jak Chińskie alianse na przykładzie Iranu mogą być łatwo zablokowane przez USA.
Kolej na państwa afrykańskie ile im czasu zajmie zrozumienie, że jak USA wejdą do gry to Chiny nie wyślą swoich wojsk do obrony a systemy Chińskie czy Rosyjskie są słabe..
Cała ta bańka o strefie wpływów Chin może pęknąć w ciągu najbliższego czasu.
The war in the Middle East is choking LNG supply to Asia 🚢⚠️
Deliveries to Asia fell the the lowest level since 2020, when the Covid pandemic crashed demand
Not a single LNG shipment has gone through Hormuz since the war began over a month ago (throttling 20% of LNG supply)
I honestly thought this map was made up
Hundreds of supertankers, the kind that carry two million barrels each, are currently racing toward the US Gulf Coast from every direction. Atlantic, Indian Ocean, around Africa, the scenic route, the "we were heading to Saudi Arabia but NVM" route.
Iran closed the Strait of Hormuz and everyone panicked. Oil hit $126 a barrel. Gas hit $4 a gallon. Cable news did the thing where they put a red banner on screen and say "CRISIS" in a font that suggests you should be hoarding toilet paper.
And then something happened that nobody in media seems interested in reporting, for obvious reasons. The world just... switched suppliers? Like changing your internet provider except the internet provider is the entire effing global energy economy.
American oil exports are approaching record levels. Gulf Coast refineries are running at 95% capacity. Supertankers that were mid-ocean on their way to the Persian Gulf literally turned around and headed to Texas. That's not a metaphor. Ship tracking data shows them doing U-turns in the Indian Ocean.
Meanwhile China, which was getting 45% of its oil imports through Hormuz and paying basement prices for sanctioned Iranian crude, is now competing with Japan and Europe for the same expensive American barrels. Chinese manufacturers are already raising prices 20% on goods headed to the US.
So to summarize: Iran played its biggest card and the main result is that the United States became the world's emergency gas station and China's cheap energy subsidy evaporated.
This is either the most elaborate coincidence in the history of geopolitics... or someone planned the sequence Venezuela -> Iran -> profits!
I'll let you figure out which one
"Electric-arc furnaces are fed w/ recycled scrap rather than iron ore & coal, which makes them clean–tho more expensive–alt to carbon-intensive blast furnaces more commonly used to make steel. China’s mills missed a key emissions-reduction target in 2025 due to low EAF prodction"
This one made me laugh. A parking space in Warsaw costs roughly the same as a house a couple of hours from Warsaw.
With its demographic crisis, Poland will follow Italy and Spain, where property outside large cities is often just a liability people try to sell for 1€.