Boże Ciało
Święto Bożego Ciała ma na celu okazanie wdzięczności Bogu za ustanowienie Najświętszego Sakramentu oraz uroczyste wyrażenie wiary w obecność eucharystyczną Chrystusa i oddanie Mu należnej czci zewnętrznej.
Jest prawdą wiary, że w Najświętszym Sakramencie Ołtarza jest prawdziwie, realnie i substancjalnie obecne ciało i krew, dusza i bóstwo Jezusa Chrystusa. Każdy katolik musi zatem koniecznie wyznawać ten dogmat, który uroczyście został potwierdzony przez Sobory: Laterański (1215), Florencki (1439), Trydencki (1551). Obecność Pana Jezusa jest zatem: prawdziwa, a nie tylko symboliczna; realna, a nie tylko przez wiarę; substancjalna, a nie tylko przez duchową łączność z nieba.
Przeistoczenie
Chrystus staje się obecny w Sakramencie Eucharystii przez przeistoczenie konsekrowanych postaci chleba i wina, co określamy jako transsubstancjację. Przeistoczenie to rzeczywista przemiana całej substancji chleba w ciało Pana Jezusa i całej substancji wina w Jego krew, z pozostawieniem tylko samych postaci (przypadłości) chleba i wina. Przez „postacie” rozumie się te wszystkie elementy chleba i wina, które podpadają pod zmysły. Przeistoczenie dokonuje się na mocy słów konsekracji wypowiedzianych nad postaciami przez ważnie wyświęconego kapłana. Obecność eucharystyczna naszego Zbawiciela trwa dopóki trwają widzialne postacie chleba lub wina.
Warunki godnego przyjęcia Eucharystii
Ten Sakrament zawiera samego Zbawiciela. Tak wielki dar domaga się odpowiedniego usposobienia z naszej strony. Człowiek przystępujący do Komunii świętej musi być w stanie łaski uświęcającej, posiadać pewne duchowe przygotowanie oraz zachować post eucharystyczny. Eucharystia, jako Sakrament żywych, służy do podtrzymywania nadprzyrodzonego życia duszy, a nie do jego odzyskania. Komunia święta ma ponadto być wyrazem miłości Chrystusa i wiernego, a do tego wymagany jest stan łaski oraz pobożne usposobienie.
Skutek godnie przyjętej Komunii
Godnie przyjęty Sakrament Eucharystii pomnaża w nas łaskę uświęcającą oraz udziela nam specjalnych łask uczynkowych, które pomagają obudzić aktualną miłość do Chrystusa, gorliwą wiarę i pobożność.
Kult eucharystyczny
Jest naszym obowiązkiem otaczać Najświętsze Postacie najwyższą czcią adoracji i uwielbienia, która należy się wyłącznie samemu Bogu - jest to tzw. latria. Wszelki kult chrześcijański jest okazywany zarówno wewnętrznie jak i zewnętrznie. Konieczne, aby człowiek oddawał swemu Stwórcy chwałę całą swoją naturą, a więc także zewnętrznie, przez odpowiednią postawę ciała, gesty czy śpiew.
Szacunek dla cząstek Najświętszego Sakramentu
Z nauki o transsubstancjacji wynika ponadto, że cały Chrystus jest obecny pod każdą cząstką konsekrowanych przez kapłana postaci chleba i wina. Oznacza to, że ta sama cześć, która należy się całym konsekrowanym postaciom chleba i wina, należy się również cząstkom, które zostały oddzielone, gdyż w nich także jest obecny nasz Zbawiciel.
Podsumowanie
Eucharystia jest największym z Sakramentów, bo oprócz łaski Bożej zawiera również samego Chrystusa. Zbawiciel pozostawił nam samego siebie dla naszego uświęcenia i pokrzepienia. Odwdzięczmy się Mu pobożnym i uroczystym kultem eucharystycznym. Pamiętajmy o godnym przyjmowaniu Komunii świętej. Nie zapominajmy też o adoracji Najświętszego Sakramentu i stałym wyrażaniu wiary w rzeczywistą obecność Chrystusa poprzez zewnętrzne oznaki czci wobec Eucharystii.
Literatura:
1. Mszał Rzymski w opracowaniu o.o. Benedyktynów
2. M. Sieniatycki, Zarys Dogmatyki Katolickiej
3. L. Ott, Fundamentals of Catholic Dogma
Czy wam się to podoba czy nie, ale widać jak na dłoni, że tzw. "pacyfistyczna" (używam celowo tego terminu w cudzysłowie) pozycja w tych kwestiach była jak najbardziej obecna w tradycyjnych kręgach Kościoła.
@dariusz_13@kontraswiat "Nie podał pan żadnego dogmatu wiary a jedynie wyznanie wiary" - brawo, gratuluję napisania jednego z najbardziej bezsensownych zdań w historii
@GM20198114@JDospia Kolega ma chyba skłonność do dość pochopnego wysuwania śmiałych (i w związku z tym najdelikatniej mówiąc ryzykownych) tez
Chyba że czegoś nie rozumiem w terminie "Duch Soboru Watykańskiego I"
@esothericalcvin@Infinitasnihil Jak rozumiem to pierwsze i w tym mieli przewagę nad nami, którzy te konkluzje musimy w ramach rozwoju doktrynalnego konsekwentnie wyprowadzać.
Jednym z głównych problemów prawosławia jest to, że nie widzą, iż widzialna głowa dla całego Kościoła (papież) jest potrzebna m. in. z podobnych powodów, dla których potrzebna jest widzialna głowa konkretnego Kościoła partykularnego (biskup).
@esothericalcvin@Infinitasnihil Jeśli nie św. Robert Bellarmin to ktoś inny, w każdy razie jest doktryną katolicką to, że sami Apostołowie mieli tak dokładne rozumienie przekazywanej przez siebie nauki i konkluzji z niej wynikających.
@esothericalcvin@Infinitasnihil Tutaj się nie zgodzę, sami Apostołowie jak najbardziej znali wszystkie konieczne wnioski ze swojego nauczania - o ile pamiętam św. Robert Bellarmin o tym pisał
Z resztą się zgadzam
@Infinitasnihil Niezależnie od tego, czy przyznamy patriarsze Konstantynopola takie "kompetencje" jak chce Moskwa, czy takie jakie przypisuje sobie sam Konstantynopol, nadal nie daje mu to bezpośredniej i pełnej władzy nad całym Kościołem, a to jest konieczne, żeby być pryncypium jedności.