Виклики, які стоять перед Україною, потребують здорового, дорослого, професійного, державницького підходу.
Посилки з орденами поїхали до Варшави. Всі ми вихлюпнули зрозумілі емоції. А тепер усім треба заспокоїтись. Польща — наш стратегічний сусід, союзник, держава, через яку проходить величезна частина нашої безпеки, логістичний хаб забезпечення зброєю наших Збройних Сил, країна, від якої великою мірою залежить наш вступ до ЄС та НАТО. За часів моєї каденції невипадково вона була нашим головним європейським і євроатлантичним адвокатом.
Польща — це країна, яка прийняла понад мільйон українських біженців, і їм потрібні добрі стосунки між нашими народами.
Тож українсько-польські відносини — це не майданчик для хайпу, взаємних образ і політичної капіталізації на емоціях. Тому час припинити ескалацію там, де потрібні холодна голова, професійна дипломатія і державницька відповідальність.
За умов, коли ключові українські комунікатори на польському напрямку все ще киплять емоціями, виникає просте запитання: хто сьогодні реально займається дипломатією з Польщею? Хто відповідає за політичну комунікацію з польською владою? Хто говорить із польським парламентом, урядом, президентською адміністрацією, місцевими елітами, експертним середовищем, медіа?
Хто гасить пожежу? Що взагалі робиться для відновлення довіри? Що буде з українсько-польським стратегічним партнерством? Якою буде атмосфера довкола надзвичайно важливої для нас конференції в Гданську?
Ми можемо мати суперечки щодо аграрної політики, перевізників, конкуренції, політики, пам’яті тощо. Але все це треба вирішувати через дипломатію, комунікацію і повагу, а не через бійки в соціальних мережах.
І без претензій до історичних підручників один одного — хай ними переймаються вчені, а не політики. Наша спільна історія надто складна, сповнена взаємних кривд і образ, і кращих ліків, ніж «прощаємо і просимо прощення», ще ніхто не прописав. Майбутнє не має бути в заручниках від минулого. Тим більше, шо не минуле — причина цієї кризи у двосторонніх стосунках, а внутрішні проблеми, популізм, гонитва за рейтингами.
Україна не має розкоші сваритися з Польщею. Польща не має розкоші сваритися з Україною. Ми воюємо за незалежність та існування української державності. І ми повинні берегти кожного союзника, кожен інструмент, кожну можливість. Росія ж лише аплодуватиме кожному нашому взаємному приниженню, кожному необережному слову, кожному новому скандалу.
Пропозиції нашої команди такі.
Перше. Припинити публічну ескалацію.
Друге. Негайно провести аудит української політики щодо Польщі: хто відповідає, яка стратегія, які канали комунікації, які проблеми, які рішення.
Третє. Повернути професійну дипломатію. Не шоу, не образи, не спілкування через ЗМІ, не публічний шантаж, не гру у «хто гостріше і болючіше відповість полякам», а системну роботу з польською державою і польським суспільством. Мій заклик до дипломатів: залиште справу повернення орденів політикам, у вас же — своя важлива місія.
Четверте. Відокремити емоції від національного інтересу. Бо національний інтерес України — це сильний союз із Польщею, підтримка України в ЄС і НАТО, спільна безпека та спільне стримування росії.
П’яте. Маємо забезпечити обіцяне відкриття всіх переговорних кластерів з Європейським Союзом у липні. Це також залежить і від Варшави, і тут не можна недооцінювати ризики.
Час працювати і відновлювати українсько-польське стратегічне партнерство. Не можна допустити розділення України і Молдови в європейській інтеграції. Не раз вже говорив: треба припинити втрачати людей, території і час. Тепер додам: так само важливо нам не втрачати партнерів і союзників.
Jestem tak stary, że pamiętam jak Konrad Berkowicz jeździł pomagać Ukraińcom :)
Później nastąpiła kalkulacja i już Konfederacja robiła wiele by zochydzić wszystko w relacjach. polsko-ukraińskich.
Pojawiły się kuzynki z Ząbek, które mówiły o niewdzięcznych Ukraińcach.
Raz zasiane zgniłe ziarno zaczęło zbierać swoje plony i dzisiaj nawet prezydent Nawrocki, który kiedyś mówił w kwestiach ukraińskich zupełnie co innego, robi populistyczne ruchy niekorzystne dla Polski.
Powtarzam to zawsze, myślmy pragmatycznie, patriotycznie i dalekowzrocznie.
Na tej napierdalance z Ukrainą wygrywają tylko ci co zdobywają głosy i wyświetlenia.
Ukrainę wspieram od 2014 i będe ją wspierał, mój stosunek do UPA się nie zmienił ale nie jestem taką chorągiewką jak politycy i dziennikarze.
Rozmawiamy o przeszłości? Zatem przypominam o „Operacji polskiej”, czyli przeprowadzonej przez NKWD akcji eksterminacyjnej wymierzonej w Polaków mieszkających w ZSRR.
To Rosja, która czuje się spadkobiercą ZSRR, jest prawdziwym zagrożeniem dla Polski.
Es ist wirklich beängstigend, wie die AfD (und das BSW) mittlerweile nahezu alle deutschen Probleme der Ukraine anlastet – und wie Millionen Wähler diese Erzählung glauben.
➡️Als Deutscher macht es mir mit Blick auf unsere Geschichte Angst, dass „wir“ wieder eine kleine Minderheit für alles Schlechte und vermeintlich Böse in unserem Land verantwortlich machen.
➡️Die Realität sieht anders aus: Die Ukraine erhält in diesem Jahr 11 Milliarden Euro Militärhilfe aus dem deutschen Staatshaushalt. Selbst ohne die Sondervermögen entspricht das lediglich rund 2 Prozent der Bundesausgaben. Bezieht man die Sondervermögen mit ein, liegt der Anteil sogar unter 0,5 Prozent.
💥Und jeder Euro fließt auch in unsere Sicherheit, da wir nicht kämpfen müssen, solange die Ukraine das für uns tut. Wer das nicht glaubt, sollte sich die letzten 20 Jahren russischer Expansionspolitik einmal genauer ansehen.
➡️Ihren Hass auf die Ukraine, auf die in Deutschland lebenden Ukrainer sowie ihre Unterwürfigkeit und teils offen ausgetragene Unterstützung gegenüber dem gegen Europa Krieg führenden Russland hat die AfD in den vergangenen Monaten recht erfolgreich in ein Scheinargument umgewandelt: Deutschland gehe es schlechter, weil wir der Ukraine helfen.
🚨Ich hoffe, dass am Ende genügend Deutsche bei den anstehenden Wahlen die nötige Vernunft, historische Verantwortung und Urteilskraft beweisen, um auf diese düstere Strategie der AfD nicht hereinzufallen und stattdessen Parteien zu unterstützen, die Deutschland, Europa und die Ukraine als Priorität sehen.
@RzeczkowskiG@piotr4913 To jest efekt szczucia przedniej i obecnej władzy. Wiadomo było, jak to się skończy, ale co tam bezpieczeństwo migrantów i uchodźców, skoro na ich krzywdzie można zbijać kapitał polityczny.
https://t.co/a9rLrO7T1N
⛪️ W Hucie Pieniackiej odsłonięto zarys fundamentów świątyni.
ℹ️ W trzecim dniu prac poszukiwawczych w Hucie Pieniackiej na Ukrainie zespół Instytutu Pamięci Narodowej wraz z ukraińskimi archeologami odkrył zarys fundamentów dawnej kaplicy parafialnej. Nieistniejąca dziś świątynia była świadkiem zbrodni popełnionej przez żołnierzy 14 dywizji SS „Galizien”, złożonej z ukraińskich ochotników, wspieranych przez oddziały UPA oraz lokalne ukraińskie formacje paramilitarne.
➡️Wymiary oraz lokalizacja fundamentów odpowiadają zarówno zapisom w księgach parafialnych, jak i wspomnieniom ocalałych.
➡️Ślady mogił nie zostały jeszcze ujawnione. Odsłonięcie pozostałości budynku umożliwi dokładniejsze wytypowanie miejsc pochówku ofiar. Podczas dotychczasowych prac przebadano ponad 200 mkw. terenu. Jutro będziemy kontynuować nasze prace.
Zauważyliście, że jak Polak kogoś brutalnie zamorduje, to winny jest ten konkretny Polak, bo przecież my wszyscy tacy nie jesteśmy. Ale jak kogoś brutalnie zamorduje obcy, to od razu z tego wynika, że oni wszyscy tacy są.
Albo bezkrytyczne poparcie dla wszystkiego, co robi Ukraina, albo łatka prorosyjskości. Dość tego!
Od lat konsekwentnie sprzeciwiam się polityce Putina i rosyjskiemu imperializmowi. Uważam Rosję za zagrożenie dla bezpieczeństwa Europy i Polski. Nie zmieniło się to ani trochę.
Jednocześnie nie zgodzę się na rezygnację z prawdy historycznej. Pamięć o ofiarach Rzezi Wołyńskiej nie jest wymierzona przeciwko Ukrainie. Jest naszym obowiązkiem wobec pomordowanych Polaków. Naród, który wyrzeka się własnej historii, wyrzeka się własnej godności.
Dlatego będę mówić głośno, że kult UPA jest błędem. Nie dlatego, że chcę osłabić Ukrainę, ale dlatego, że uważam, iż budowanie współczesnego państwa na gloryfikacji organizacji odpowiedzialnej za zbrodnie na ludności cywilnej prowadzi do podziałów i utrudnia prawdziwe pojednanie.
Wspieranie Ukrainy w wojnie z Rosją i obrona prawdy o Wołyniu nie są sprzecznościami. To dwie kwestie, które można i należy rozdzielać.
Ukraina walczy dziś przede wszystkim o własną wolność, własne państwo i własną przyszłość. Naszym interesem jest wspieranie jej w walce z rosyjską agresją. Ale naszym obowiązkiem jest również obrona polskiej pamięci historycznej i polskiej racji stanu.
Nie pozwolę sobie wmówić, że szacunek dla cywilnych ofiar Ukraińskiej Armii Powstanczej jest prorosyjski. Tak samo jak nie pozwolę sobie wmówić, że patriotyzm polega na milczeniu, gdy ktoś próbuje relatywizować zbrodnie.
Prawda historyczna nie jest rosyjska, ukraińska ani polska. Prawda historyczna jest po prostu prawdą.
I właśnie dlatego trzeba jej bronić.
Nic nikomu bezwarunkowo. "Wegry nadal sprzeciwiają sie przyspieszonemu przystąpieniu do UE. Jeśli Ukrainie uda sie zamknać wszystkie 33 rozdziały akcesyjne w ciagu naibliższych 10 do 15 lat Węgry poprą akcesję Ukrainy pod warunkiem przeprowadzenia prawnie wiażącego referendum."
In just three weeks, we have achieved what Viktor Orbán and his government failed to achieve in ten years.
We have reached a comprehensive agreement with Ukraine on expanding the linguistic, educational, cultural, and political rights of the more than 100,000 members of the Hungarian minority in Transcarpathia.
The agreement is the result of several weeks of intensive techical-level negotiations between Hungary and Ukraine, in which political and religious organisations representing the Hungarian minority in Transcarpathia also participated.
The Ukrainian government has committed to incorporating the agreed measures into its legal system in the near future. As a result, the Hungarian minority will enjoy significantly broader educational, cultural, linguistic, and political rights than before.
These commitments will also be included in Ukraine’s action plan submitted to the European Union.
If this happens, the Hungarian government will support the opening of Ukraine’s first accession cluster.
Hungary continues to oppose accelerated EU accession. If Ukraine succeeds in closing all 33 accession chapters within the next 10 to 15 years, Hungary will support Ukraine’s accession, subject to a legally binding referendum.
Przepisy prawa UE, które faktycznie zobowiązują państwa UE do karania takich zjawisk jak rażące bagatelizowanie zbrodni przeciwko ludzkości, zaprzeczeniu lub im publicznym przyzwalaniu. Decyzja ramowa Rady 2008/913/WSiSW.
It is difficult to avoid the conclusion that one enduring reference point of contemporary Ukrainian strategic culture remains the Cossack wagon circle: firing in every direction at once: at the enemy, at allies, and at anyone unfortunate enough to be nearby.
Strategic culture is shaped both by a state’s historical experience with the use of force and by the violence inflicted upon it. Ukraine’s resistance to Russia serves Poland’s strategic interest. That is precisely why Poland supported Ukraine from the first day of the full-scale invasion in 2022. But Poland's strategy towards Ukraine has been rooted in its strategic culture and historical experience.
History deserves seriousness.
Józef Piłsudski - whom some Ukrainian commentators now blame for the failure of Ukrainian independence a century ago - believed in an independent Ukraine more than many Ukrainians did at the time. That conviction led him to support Symon Petliura and launch the 1920 campaign toward Kyiv despite immense political and military risks for Poland.
What is often overlooked is that in 1919 Piłsudski rejected General Denikin’s proposal for an alliance against the Bolsheviks because Denikin demanded that Poland abandon support for an independent Ukraine separate from Russia. Piłsudski refused. Poland relinquished that position only later, in the Treaty of Riga in 1921, when the Bolsheviks made renunciation of Ukrainian independence a condition for ending the war.
By then Poland was nearly exhausted by fighting over Ukraine. It lacked both the military capacity and political leverage to continue. Nor was there sufficient support among Ukrainians themselves for a state independent from Russia.
The uncomfortable truth is that one hundred years ago too few Ukrainians were willing to fight and die for a Ukrainian Kyiv. For many, it made little difference who ruled it.
That memory shaped Poland’s first strategic question in 2022: were Ukrainians prepared to defend Kyiv this time?
They answered with extraordinary courage - and Poland responded accordingly.
Yet some Ukrainian commentators still assign Piłsudski responsibility for the collapse of Ukrainian independence, as if Poland - after nearly collapsing in that struggle itself - simply chose betrayal. This tendency to externalize responsibility goes beyond historical disagreement. It reflects a deeper strategic illiteracy: the search for external culprits to explain internal weakness and unresolved political development.
If, after four years of full-scale war with Russia, parts of the Ukrainian public debate still cannot distinguish strategy from grievance, or grand strategy from historical resentment, then Ukraine may yet face the trauma not of military defeat, but of survival without victory - endurance on the battlefield without political consolidation, resistance without strategic clarity, and perhaps strategic loneliness after the war.
Poland should watch this carefully. If Ukraine is eventually forced into a peace settlement with Russia without recovering all occupied territories - much as Poland itself was forced into the Treaty of Riga in 1921 without securing all it had fought for - Warsaw must be prepared for the possibility that disappointment in Kyiv will seek external culprits.
There is a recurring tendency in parts of Ukrainian political discourse to explain historical setbacks through betrayal by others rather than through the limits of one’s own power, choices, or strategic circumstances. If that pattern returns after the war, Poland may once again find itself blamed not for what it did, but for what Ukraine was unable to achieve.
Otóż Leszek Miller oskarża pana ministra Kowala o to, że reprezentuje interesy „nie Polski, tylko banderowskiej Ukrainy”.
I pyta „za jakie kwoty to robi”.
Kochani, to najlepszy moment, żeby przypomnieć, jak Miller zaorał Baltic Pipe!
Zapraszam
⬇️⬇️⬇️
@sumlenny@bsiwekk@JKowalski_posel@d_foubert@JSaryuszWolski@_JakubJanda@JJCarafano Oraz powołując się na zapisy -
Decyzja ramowa Rady 2008/913/WSiSW .Artykuł (D) który mówi o : publiczne przyzwolenie, zaprzeczanie lub rażące bagatelizowanie zbrodni określonych w art 6 Karty MTW dołączonej do Porozumienia londyńskiego z dnia 8 sierpnia 1945 r.(...)