Nie chcę Francji w Polsce. Nie chcę w Polsce Ceuty.
Jeszcze kilka kroków i w większości Europy władzę przejmie prawica. Upadną kolejne rządy. Tik-tak.
Myślicie, że nienawidzimy tych setek tysięcy młodych mężczyzn przybywających do Europy? Że patrzymy na nich i myślimy: inny kolor skóry, inna religia, nienawidzę go?
A przyszło wam do głowy, że my się boimy?
Myślicie, że gdyby to były tysiące kobiet z dziećmi, ludzie reagowaliby tak samo?
Myślicie, że matka z dzieckiem budzi taki sam lęk jak tłum młodych mężczyzn?
Przestańcie nam wmawiać, co czujemy.
I przestańcie, na Boga, robić z nas idiotów.
Czy któryś polityk powiedział kiedyś głośno:
— Hej. Nasze państwo wam pomoże. Ale to jest nasz kraj?
— Tutaj kobieta nie jest własnością mężczyzny. Nie wolno jej gwałcić, obmacywać i bić. Nie wolno jej zamykać w domu. Nie wolno wydawać za mąż dziecka?
— Szanujemy waszą religię. Wy szanujecie nasze prawo. Możecie się modlić, wychowywać dzieci w swojej wierze. Ale nie będziecie narzucać jej nam?
— Nie będziecie mówić naszym kobietom, jak mają się ubierać. Nie będziecie oczekiwać, że zejdą wam z drogi, zasłonią ciało, spuszczą wzrok?
Powiedzieliście kobietom, że mogą się uczyć, pracować, prowadzić samochód, odejść od męża, nosić krótkie sukienki?
Mówicie tym mężczyznom, że za gwałt pójdą siedzieć? Za pobicie pójdą siedzieć? Za molestowanie odpowiedzą? Że „u mnie w kraju” nie jest żadnym usprawiedliwieniem?
Czy mówicie jasno, gdzie kończy się tolerancja?
Że jeśli nie szanujesz praw tego kraju, gardzisz obywatelami, nie chcesz uczyć się języka, nie potrafisz przestrzegać zasad, to nie powinieneś tutaj być?
Bez plucia w twarz obywatelom, że to różnice kulturowe?
Mówicie im to?
Bo ja tego jakoś nie słyszę.
Za to bez przerwy słyszę, co mówicie nam.
Rasista.
Ksenofob.
Faszysta.
Ruski pachołek.
Doszliśmy do miejsca, w którym człowiek zaczyna się zastanawiać, czy podczas zwykłej ulicznej awantury ktoś nie wskaże go palcem i nie powie jednego słowa, po którym nagle to on będzie się tłumaczył. Albo założą mu kajdanki.
Z tyłu.
A kiedy wydarzy się coś złego, natychmiast słyszymy, żeby nie generalizować. Bo Polacy również…
My wiemy, że nie każdy muzułmanin jest gwałcicielem. Naprawdę nie trzeba nam tego tłumaczyć.
Tak samo jak wiemy, że nie każdy Polak jest złodziejem, nie każdy ksiądz pedofilem i nie każdy polityk idiotą.
Ale od państwa nie oczekuję wiary, że „jakoś to będzie”.
Oczekuję , że człowiek, którego Europa przyjęła, a który później gwałci, bije, terroryzuje albo gardzi prawem kraju, który go przyjął, spotka się z państwem, które nie będzie się bało być państwem.
A przede wszystkim oczekuję, że przestaniecie robić z własnych obywateli idiotów.
Bo ludzie widzą. Czytają.
Ludzie mają córki. Mają dzieci. Chodzą wieczorem po ulicach. Jeżdżą metrem. Mieszkają w tych dzielnicach, o których wy dyskutujecie zza biurek.
I się boją.
Więc zacznijcie słuchać.
Strach nie znika od nazwania człowieka rasistą. Wkurwienie też nie.
Kiedy przez lata mówicie ludziom, że tego, co widzą i czego się boją, właściwie nie powinni widzieć ani się bać, nie rozwiązujecie problemu — dokładacie do niego następny.
Strach będzie rósł.
A potem pójdziemy do urn.
I ludzie zagłosują na każdego, kto powie: dość.
A wy znowu będziecie pytać, skąd w Europie wzięła się prawica.
Od was.
🚨BREAKING: British veteran breaks down live on TV over state of the country:
"Rows and rows of white tombs for what? A country of today? No, I'm sorry. The sacrifice wasn't worth the result.
I fought for freedom, and it's darn-sight worse now than when I fought."
"29 sierpnia 1932 roku w Niemczech młody, świeżo wyświęcony ksiądz odprawiał swoją trzecią mszę. Wszystko wydawało się normalne, aż do momentu, gdy po wywołaniu zdjęcia wykonanego przez jego brata pojawiło się coś nieoczekiwanego: obraz wyraźnie ukazujący boską łaskę.
Starszy ksiądz Franz Keiser, bezpośredni świadek tego wydarzenia, potwierdził po latach autentyczność tej chwili, zapewniając, że ani on, ani uczestnicy mszy nie widzieli niczego na własne oczy. Zdjęcie wywarło tak duże wrażenie, że później malarz Paul Nante odtworzył je dla potomności.
Wydarzenie to przypomina nam, że podczas każdej mszy odnawia się Ofiara Krzyża i Chrystus jest naprawdę obecny."
za Henryk Tomasiak
Dzień dobry.
Życzę udanego dnia na koniec którego spotkamy się w Pitu Pitu.
Niechaj ten dzień będzie pogodny niczym najnowsza piosenka Made In Persja. :)
Prezydent Lee, wyraziwszy poważne ubolewanie wobec strony ukraińskiej, ostrzegł: „Jeśli będą nadal odmawiać uznania faktów…” czy Ukraińcy kiedykolwiek odmówili uznania faktów 😅nic nam nie wiadomo 🤡