🤔 Chciałem zrobić coś bardzo prostego - prowadzić małą działalność #krypto w Polsce LEGALNIE.
Po kilku próbach udało się w końcu zarejestrować JDG. Nie po to, żeby kombinować, tylko żeby działać zgodnie z prawem. Złożyłem wniosek do IAS Katowice o wpis do rejestru działalności w zakresie walut wirtualnych, zapłaciłem wymagane opłaty, przygotowałem dokumenty AML i czekałem.
I... Zamiast normalnie, w terminie i zgodnie z prawem rozpatrzyć sprawę, zaczęła się klasyczna urzędnicza patologia. Przeciąganie, brak jasnych odpowiedzi, odmowa wpisu z powodu chaosu wokół MiCA/RDWW, a na końcu… postępowanie o karę do 100tys zł za brak wpisu, którego ten sam system nie chce wydać.
🫣 Czyli w skrócie:
🇵🇱 „Zarejestruj się, jeśli chcesz działać legalnie.”
➣„OK, rejestruję firmę, płacę, składam wniosek.”
🇵🇱 „Nie wydamy wpisu, bo mamy chaos regulacyjny.”
➣ „To zawieszam działalność i czekam na rozwiązanie.”
🇵🇱 „A teraz sprawdzimy, czy nie da się ci dowalić kary za brak wpisu.”
To już nie jest administracja. To jest dziadostwo w garniturze, które najpierw blokuje legalną ścieżkę działania, a później próbuje karać obywatela za skutki własnego bałaganu. Na legalizację działalności czasu nie ma. Na straszenie karą - czas znajduje się natychmiast.
Nie prowadzę działalności jako firma bez wpisu. JDG jest zawieszona. Nie mam kont firmowych do tej działalności. A jako osoba prywatna mam prawo inwestować własne środki w aktywa cyfrowe i rozliczać zyski, płacąc 19% podatku. To nie jest przestępstwo. To nie jest żadna szara strefa. To normalne zarządzanie własnym kapitałem.
Problem polega na tym, że w Polsce, jeśli chcesz robić crypto legalnie, to często najpierw odbijasz się od banków, potem od urzędów, a na końcu jeszcze słyszysz, że to ty jesteś problemem...
Nie. Problemem jest państwo, które nie potrafi stworzyć jasnych zasad, ale bardzo sprawnie potrafi grozić karami... Nawet bez wskazania pełnego materiału dowodowego! Trzeba przeżyć kontakt z urzędem, który sam nie wie, jak stosować własne przepisy.
Nagłaśniam, bo takich przypadków może być więcej. Dzisiaj ja, jutro każdy mały przedsiębiorca z rynku krypto, fintech albo Web3.
RT mile widziany. Niech ktoś w końcu zapyta, co się dzieje z #RDWW i legalną działalnością krypto w Polsce. #Kryptowaluty #VASP #Bitcoin #Fintech #Web3 #Polska #IAS
Wczoraj pokazałem Wam (na przykładzie Wiecha na @KanalOtwarty_pl) jak amerykański gigant @YouTube zarabia sprzedając usługę promowania materiałów, dla podreperowania statystyk, dla autorów podcastów. To usługa dostępna dla wszystkich youtuberów. Ale to tylko jedna strona medalu. Druga, co wielu zaskoczy, to usługa świadczona przez @YouTube, dostępna wyłącznie dla wybranych podmiotów. Zapytacie skąd wiem? Z najwyższej półki tej firmy. Tam też, rzadko bo rzadko, zdarzają się porządni ludzie. A skoro kiedyś podzielili się ze mną, a miałem to szczęście, to ja dziś dzielę się z Wami.
W orbicie @YouTube znajdują się agencje PR, wyselekcjonowane starannie przez giganta, które pośredniczą w świadczeniu usługi shadowbana. O co chodzi? Jeśli dany kanał, treść na nim przekazywana, autor kanału nie podobają się temu czy innemu podmiotowi, tej czy innej instytucji, to tenże podmiot czy instytucja mogą wykupić usługę "przetrącenia" kanału. To nie ma, jak się domyślacie, nic wspólnego ze spadkiem jego popularności, odpływem oglądających, lajkujących czy komentujących. Oni dalej są, ale @YouTube wykazuje, serwując "zaktualizowane" dane, jakoby nastąpił exodus oglądających, spadek zainteresowania prezentowaną treścią.
Po kolei. Pieniądze od podmiotu, instytucji, via agencja PR, wędruje do @YouTube i zaczyna się majstrowanie. Po pierwsze ogranicznik na wyświetlaną liczbę subksrybentów, by ta rosła w o wiele mniejszym stopniu niż rzeczywisty przyrost. Jest licznik oficjalny (redukujący) i ten drugi (realny) w centrali @YouTube. Po drugie jest nałożony ogranicznik na wyświetlaną liczbę odtwarzanych materiałów. I tak jak poprzednio jest licznik oficjalny (redukujący) i ten drugi (realny) w centrali @YouTube. Po trzecie są cięcia komentarzy w dwóch wersjach. Wersja na ostro - piszący nie widzi swojego komentarza (nie mamy Pańskiego płaszcza i co Pan nam zrobi), albo łagodnie - komentarz widzi tylko piszący a inni nie. To samo dotyczy polubień czyli lajków. Oba z wpływem na algorytm czyli los materiału po jego emisji. Po czwarte duża część dzwonków, z założenia informujących subskrybentów o nowej treści, jest wyłączona. Najwierniejsi z wiernych, chcąc obejrzeć kanał ulubionego autora, muszą ręcznie wpisywać nazwę kanału. W końcu jak docierają często dostają na pierwszy rzut oka starsze materiały. Szukajcie dalej - śmieje im się w twarz @YouTube.
W praktyce? Debiutujący materiał, od razu z ogranicznikiem w odtwarzaniu, lajkach i komentarzach oraz redukcją na dzwonkach przypominających, jest podstawą do analizy przez algorytm @YouTube. Jakiej? Czy jest perspektywiczny i kwalifikuje się do rekomendacji dla szerszej publiczności. Ale ci co mają shadowbana stoją w tej rywalizacji z innymi, bez tego obciążenia, na straconej pozycji. Bywa zwykle tak, że uśmiercenie, poprzez użycie narzędzi shadobana, jest od samego początku. Rzadziej zdarza się, że po godzinie dobrych zasięgów przychodzi nagłe ścięcie. Było spore zainteresowanie a po chwili zero.
Nie będzie chyba dla wielu tajemnicą jeśli powiem, że majstrowanie przez @YouTube odbywa się w Polsce głównie na kanałach konserwatywnych. Mogę jeszcze dopowiedzieć, że dodatkowy filtr treści na polskim @YouTube znajduje się w rękach wyselekcjonowanych instytucji za naszą zachodnią granicą. Moim opiekunem na przykład, od początku powstania mojego kanału dwa lata temu, pozostaje fundacja z siedzibą w Bonn oraz jej odgałęzienie w Kijowie.
Nie muszę chyba dodawać, że shadowban jest też metodą na zagłodzenie tych, którzy są na czarnej liście @YouTube a postanowili przystąpić do programu monetyzacji treści. Bo wpływy z reklam dzielone są, z autorami podcastów, na podstawie oficjalnie dostępnych statystyk, a nie rzeczywistych odtworzeń, do których dostęp ma wyłącznie wąska grupa kierownictwa w centrali tego giganta. Wniosek? @YouTube zarabia podwójnie. Po pierwsze na wpłatach od podmiotów, instytucji za shadowbana. Po drugie na reklamach, które są odtwarzane w oparciu o statystykę realną, acz niedostępną dla autora materiałów.
Podziwiam wielu, tu u nas w Polsce, którzy wierzą w transparentność i uczciwość technologicznych gigantów z USA. Tego nie było, nie ma i nie będzie.
‼️Dzień przed słynnym zabiegiem w Aleksandrowie Lotfi Mansour przegrał lokalne wybory… dzień po zabiegu te same wybory poprawiono i wygrał… 🙈
Okazuje się, że Mansour od 4 lat nie jest już konsulem honorowym Tunezji 🇹🇳w Polsce ale w 2025 roku w jego sprawie interweniował nawet MSZ - bo ten posługiwał się tytułem bezprawnie.
Dziwne przypadki … a to nie koniec! Polityka na szczeblu lokalnym - moja nowa pasja!
Eurowizja 2026. Polska przyznała 12 pkt Izraelowi i Ukrainie. A dostała z obu krajów dwa razy zero. Będzie o czym mówić w dzisiejszym odcinku na moim kanale. W szerszym kontekście tego co dzieje się, na dwóch płaszczyznach (państwowej i nie-państwowej) w relacjach Polska-Ukraina.
‼️Szokujące są ustalenia @rzeczpospolita w dzisiejszym tekście o Sylwestrze Suszku i aferze Zondacrypto.
❌ Firma Mariana W., najbliższego współpracownika Przemysława Krala, który mieszkał z nim razem w Monako i nieformalnie rozdawał karty w Zondacrypto, współpracuje z @MS_GOV_PL w ramach programu "Praca dla więźnia"‼️
Chciałoby się zapytać @w_zurek jak układa się współpraca z "Mankiem" ?
❌Prokuratura Regionalna w Katowicach, która dziś dostała do prowadzenia sprawę afery Zondacrypto, prowadzi też sprawę Mariana W., w której ma on zarzuty zbrodni VAT-owskiej, a mimo to dostał list żelazny i chodzi po wolności.
To ja już zaczynam rozumieć, czemu ABW, Tusk i Żurek mydlą nam oczy jakąś mafią rosyjską... Bo chyba ktoś tu nie chce dostrzec MAFII POLSKIEJ!
https://t.co/nPshcumIKT
01-12.2025: 159408 zł za cykl wydawnictw i treści internetowych
11.2025: 41820 zł za dodatek specjalny
11-12.2025: 49200 zł za dodatek specjalny
02-12.2026: 39852 zł za cykl wydawnictw i treści internetowych
02.2026: 7380 zł za reklamę
04-06: 238 zł za Onet Premium
Razem: 297898 zł w 2025 i 2026 dla wydawcy FAKTU i ONETU!
@MajewskiPrzemek@GdanskStrefa
‼️ALE TO ŚMIERDZI NA KILOMETR‼️
Znajomy prokurator Romana Giertycha, który wcześniej nadzorował umorzenie zarzutów Giertychowi, teraz pojawia się na kilometr i zaczyna czystki w wydziale, który prowadził ważne politycznie śledztwa.
❌Marek Wełna próbuje odwołać prokuratora, który prowadzi śledztwo ws. Zondacrytpo i zaginięcia jej założyciela Sylwestra Suszka.
❌Wełna próbuje też odwołać prokurator Gabrielę Cichońską, która właśnie zatrzymała Daniela D. ps. "Romek", kibola GKS Katowice, dobrego znajomego zaginionego Sylwestra Suszka.
❌ Gdy pytamy Wełnę i jego przełożonych, dlaczego odwołuje doświadczonych prokuratorów, prowadzących kluczowe śledztwa, Wełna nie potrafi odpowiedzieć.
❌Nie jest tajemnicą, że oprócz ujawnionych już powiązań z Zondacrypto @Wipler1978, @ZiobroPL, i @PiotrCieplucha, z firmą powiązanych było wielu innych polityków.
❌W co gra Wełna i jego przełożony @w_zurek ???
https://t.co/9uZ1rySqum
‼️DUŻE BUM NA WIECZÓR‼️
❌ Straciliście pieniądze w Zondacrypto? To lepiej tego nie czytajcie ‼️
❌Absolutna KOMPROMITACJA prokuratury. Jak z tego nie będzie dymisji, to znaczy, że @donaldtusk ma gdzieś 30 tys. ofiar Zondy.
❌Minister @w_zurek w piątek ogłosił, że wszczęto śledztwo w sprawie oszustw i prania pieniędzy przez Zondacrypto. I wiecie co się wydarzyło? NIC
❌Prokurator, który wszczął śledztwo, pojechał na wakacje.
❌Z prokuratorem, który miał prowadzić śledztwo, nikt nie porozmawiał, tylko go po prostu przerzucono z Gliwic do Katowic. Gdyby z nim porozmawiano, szefostwo prokuratury dowiedziałoby się, że akurat ten śledczy współpracował z Zondą przy innych sprawach, więc nie może prowadzić tej sprawy.
❌W poniedziałek prokurator z Gliwic wrócił do siebie, prokurator z Katowic był na wakacjach, a policjanci czekali na kwit, żeby wejść do biur Zondy. Bezskutecznie.
❌ W tym czasie pracownicy Zondy alarmowali, że są niszczone dowody i dokumenty. A w poniedziałek wieczorem wszyscy usłyszeli, żeby zresetować komputery i telefony do ustawień fabrycznych ‼️
❌a w prokuraturze na gwałt zaczęli ściągać z wakacji prokuratora, który wszczął śledztwo.
❎I tu jest dobra wiadomość! Prokurator wraca z wakacji i jutro będzie w pracy! Wow. 🤡🤡🤡
❌Dziennikarze @wirtualnapolska od piątku alarmowali, że w sprawie Zondy niszczone są dowody. I co? I NIC.
❌Całe zamieszanie wzięło się stąd, że na Śląsku swoje porządki zaczął robić Marek Wełna, ten samy, który nadzorował skandaliczne umorzenie zarzutów Romana Giertycha.
❌Na dziś w sprawie mamy chaos. A do WP spływają informacje od pracowników Zondy, którym nikt niczego nie zabezpieczył.
https://t.co/eyvWZuneJi
NAPISAŁEM WZÓR SKARGI DO KRRIT
TVNowi puszczanie takich materiałów nie może ujść płazem. Sami z siebie na pewno nie przeproszą, ale można informować @KRRiT__ która wezwie TVN do wyjaśnień albo nawet nałożyć karę finansową.
Wchodzicie na
https://t.co/x4jMD6JgOo
wklejacie poniższy wzór, podajecie PRAWDZIWE dane i czekacie na odpowiedź.
Proszę o RT @BetonoweZloto@KDeweloperska@laniebetonu@MNiedorozwoju@mickpll@JuliusGrabowski@Jan_co_pyta@tomo9000p@l_firek
SKARGA NA AUDYCJĘ "FAKTY TVN"
Skarga dotyczy materiału "Cenne marzenia" wyemitowanego w programie informacyjnym „Fakty” na antenie stacji TVN i TVN24 BIS w dniu 14 marca 2026 r., czas emisji: ok. 19:14.
Materiał autorstwa Dominiki Ziółkowskiej dotyczył rynku nieruchomości, w tym wzrostu cen mieszkań, akcji kredytowej oraz zainteresowania zakupem nieruchomości.
W przedmiotowym materiale przedstawiono Martę Kolaskę wraz z mężem jako przykładowe młode małżeństwo poszukujące własnego mieszkania. Materiał nagrywano na targach nieruchomości. Para została ukazana jako typowi potencjalni klienci na targach nieruchomości, wyrażający zainteresowanie zakupem w kontekście rosnących cen i dostępności kredytów.
Widzowie zostali wprowadzeni w przekonanie, że jest to autentyczna, niezależna opinia zwykłych obywateli, co miało ilustrować rzekome ożywienie na rynku mieszkaniowym i zachęcać Widzów do podobnych decyzji.
Jednakże, jak wynika z publicznie dostępnych informacji (m. in. profil zawodowy na LinkedIn oraz dyskusje na platformie X, dawniej Twitter), Marta Kolaska jest pracownikiem jednego z deweloperów – pełni funkcję specjalistki ds. sprzedaży w sektorze nieruchomości w firmie DEKPOL.
W sieci dostępne są zdjęcia z targów. Po ich obejrzeniu można zauważyć, że najprawdopodobniej:
- pani Kolaska w materiale stacji TVN stoi przy stoisku swojego pracodawcy oraz rozmawia ze swoimi współpracownicami z firmy
- operator kamery TVN stoi na terenie stoiska dewelopera DEKPOL.
Fakt ten został całkowicie zatajony w materiale, co wprowadza widzów w błąd i narusza zasady rzetelności dziennikarskiej. Redakcja „Faktów” TVN, w tym autorka Dominika Ziółkowska, mogła celowo pominąć tę kluczową informację, aby sztucznie wykreować wrażenie dużego zainteresowania kupnem mieszkań, co w efekcie promuje interesy deweloperów i może być formą ukrytej reklamy.
Materiał jest nierzetelny, brak w nim obiektywizmu i pluralizmu poglądów – skupia się na pozytywnym obrazie rynku (rekordowa akcja kredytowa, wzrosty cen), pomijając krytyczne aspekty, takie jak refinansowania czy potencjalne ryzyka. Taka prezentacja wprowadza widzów w błąd, manipulując opinią publiczną i naruszając zaufanie do mediów.
Podstawa prawna:
Art. 3 Ustawy o radiofonii i telewizji:
"Do rozpowszechniania programów radiowych i telewizyjnych stosuje się przepisy prawa prasowego, o ile ustawa nie stanowi inaczej";
Art. 12 ust. 1 pkt 1 Prawa prasowego:
„Dziennikarz jest obowiązany zachować szczególną staranność i rzetelność przy zbieraniu i wykorzystywaniu materiałów prasowych, zwłaszcza sprawdzić zgodność z prawdą uzyskanych wiadomości lub podać ich źródło”.
Ponadto, materiał może stanowić ukrytą reklamę, co jest zabronione, gdyż może on celowo promować interesy podmiotów z rynku nieruchomości bez jasnego oznaczenia jako treści sponsorowanej.
Art. 16c. Zakaz ukrytych przekazów handlowych, lokowania produktów i tematów
Zakazane są: ukryte przekazy handlowe; lokowanie tematów.
Wnoszę o:
- Wszczęcie postępowania wyjaśniającego w sprawie naruszenia przez stację TVN zasad etyki dziennikarskiej i przepisów ustawy o radiofonii i telewizji.
- Wezwanie redakcji „Faktów” TVN do wyjaśnień, w tym podania powodów zatajenia informacji o możliwych powiązaniach Marty Kolaski z branżą deweloperską.
- Nałożenie stosownej kary na nadawcę, w tym ewentualne zobowiązanie do sprostowania informacji w kolejnych wydaniach programu "Fakty TVN"
- Powiadomienie mnie o wynikach postępowania.
Do skargi załączam:
Link do materiału: https://t.co/L0fiFYdDPh
Źródło z platformy X: https://t.co/KEk2Jho4Df
Link do profilu zawodowego Marty Kolaski: https://t.co/yr6MEBlV2c (potwierdzający jej zatrudnienie u dewelopera).
Z poważaniem,
Materiał TVN przejdzie do podręczników medioznawstwa. „Przypadkowi” klienci, poszukujący własnego „m” to sejmowi lobbyści od dopłat kredytowych i pracownicy firm deweloperskich. Gdyby tego było mało, jako ekspert wypowiada się człowiek, który do zeszłego roku pracował w firmie deweloperskiej Hreit. Prezes tej spółki oraz dyrektor sprzedaży przebywają obecnie w areszcie za wałki na kilkaset milionów złotych.