Trzeba być całkowitym moralnym i intelektualnym zerem, żeby tworzyć symetrię między zaplanowanym masowym ludobójstwem, a desperacką obroną placówek polskiej samoobrony chroniącej ludność przed rzezią na Wołyniu i w Galicji Wschodniej w latach 1943/44.
Trzeba być idiotą, by nazywać czystką wyprzedzające uderzenie AK i BCh przeciwko UPA na Lubelszczyźnie wiosną 1944 – gdy ofensywa polskich partyzantów dosłownie o kilka dni ubiegła siekierników i rezunów gotujących się do podobnej "bohaterskiej" akcji przeciwko polskim kobietom i dzieciom, jaką przeprowadzili rok wcześniej na Wołyniu.
Tylko ktoś niemający pojęcia o historii może wygadywać podobne bzdury.
@K_Stanowski Wie Pan, ilu ludzi On zbanował? Mnie za mundurki szkolne. Dawno temu. Dlatego ma tak mało komentarzy oponentów. Szczerba, Sikorski tak samo.
Przedstawiamy stanowisko Stowarzyszenia Veritas et Ius w Służbie Narodowi dotyczące statusu prof. Sławomira Patyry oraz konstytucyjnych aspektów złożenia przez niego ślubowania jako sędziego Trybunału Konstytucyjnego wobec Prezydenta RP🇵🇱🇵🇱🇵🇱.
Wskazujemy w nim https://t.co/9KgtaEHYNl., że: – sąd uchylił postanowienie o umorzeniu śledztwa w przedmiocie nielegalnego przejęcia Prokuratury Krajowej , nakazując ponowne zbadanie okoliczności działań związanych z Prokuraturą Krajową; – wyjaśnienia wymaga znaczenie opinii prawnych sporządzanych na potrzeby tych działań oraz ewentualna rola ich autorów, w tym właśnie prof. Patyry; – jeżeli zostanie ustalone, że określone osoby świadomie współdziałały w realizacji czynu zabronionego, ocena ich odpowiedzialności może obejmować również przepisy o współdziałaniu, w tym art. 21 § 2 k.k.; – do czasu wyjaśnienia tych okoliczności Prezydent RP ma prawo uwzględnić je przy ocenie, czy zachodzą przesłanki do odebrania ślubowania.
Przedstawiamy stanowisko Stowarzyszenia Veritas et Ius w Służbie Narodowi dotyczące statusu prof. Sławomira Patyry oraz konstytucyjnych aspektów złożenia przez niego ślubowania jako sędziego Trybunału Konstytucyjnego wobec Prezydenta RP🇵🇱🇵🇱🇵🇱.
Wskazujemy w nim https://t.co/9KgtaEHYNl., że: – sąd uchylił postanowienie o umorzeniu śledztwa w przedmiocie nielegalnego przejęcia Prokuratury Krajowej , nakazując ponowne zbadanie okoliczności działań związanych z Prokuraturą Krajową; – wyjaśnienia wymaga znaczenie opinii prawnych sporządzanych na potrzeby tych działań oraz ewentualna rola ich autorów, w tym właśnie prof. Patyry; – jeżeli zostanie ustalone, że określone osoby świadomie współdziałały w realizacji czynu zabronionego, ocena ich odpowiedzialności może obejmować również przepisy o współdziałaniu, w tym art. 21 § 2 k.k.; – do czasu wyjaśnienia tych okoliczności Prezydent RP ma prawo uwzględnić je przy ocenie, czy zachodzą przesłanki do odebrania ślubowania.
Warto wyjaśnić, że w tej sprawie oczywiste jest, że dr Jędrzejewski ma prawo nie tylko do pełnomocnika, ale także to że nie uchylał się od odpowiedzi na pytania w trybie art. 183 KPK (z uwagi na grożącą odpowiedzialność karną).
Prokurator powinien zresztą najpierw zwolnić lekarza z tajemnicy.
I o to powinien dbać pełnomocnik.
Warto wyjaśnić, że w tej sprawie oczywiste jest, że dr Jędrzejewski ma prawo nie tylko do pełnomocnika, ale także to że nie uchylał się od odpowiedzi na pytania w trybie art. 183 KPK (z uwagi na grożącą odpowiedzialność karną).
Prokurator powinien zresztą najpierw zwolnić lekarza z tajemnicy.
I o to powinien dbać pełnomocnik.
@AndriySadovyi@RzecznikMSZ W 2022 trafiły do naszej szkoły dzieci ze Lwowa. Dostały nowe książki, obiady, opisano szkołę w języku ukraińskim. Poświęcaliśmy im czas, koiliśmy
tramę. Były też dzieci z Charkowa, Izmiru... Ale dla Pana to pewnie frajerstwo?
Uwaga, oszust!
Jednym z uczestników dzisiejszej konferencji o odbudowie Ukrainy w Gdańsku jest burmistrz Lwowa Andrij Sadowy. To postać symboliczna dla biznesowej współpracy polsko-ukraińskiej - Sadowy zasłynął bowiem z tego, że bezprawnie zerwał kontrakt z polską spółką Control Process SA, choć ta prawie ukończyła już zakład przetwarzania odpadów. Obecnie Sadowy odmawia wypłacenia polskiej spółce należnych pieniędzy mimo wyroków kolejnych międzynarodowych sądów arbitrażowych.
Sadowy to ten sam człowiek, który chętnie występuje pod wielkim pomnikiem Bandery stojącym we Lwowie, chwali się corocznym świętowaniem urodzin przywódcy UPA i potrafił stwierdzić, że "na przykładzie Bandery wyrosło nowe pokolenie", a "jego biografia to historia niezłomności". Rok temu oburzał się na wizytę Anny Bryłki i Sławomira Mentzena we Lwowie, nazywając naszego kandydata na Prezydenta "prorosyjskim politykiem z polskim paszportem", kiedy posłowie Konfederacji skrytykowali powszechny kult UPA we Lwowie - mieście rządzonym przez Sadowego od ponad 20 lat.
Niestety te 20 lat to (nie tylko w odniesieniu do Lwowa) czas naiwności polskich elit, braku asertywności i pomysłu na relacje z Ukrainą oraz odgórnej promocji banderyzmu przez ukraińskich polityków. Jeszcze w 2013 r. prawie połowa Ukraińców miała według badań krytyczny stosunek do UPA, dziś to tylko 8%. Przez cały ten czas polscy narodowcy przestrzegali przed rozwojem kultu zbrodniarzy jako uniemożliwiającym normalne relacje z naszym wschodnim sąsiadem, ale kolejne rządy PO i PiS chowały głowę w piasek.
Sprawa Control Process pokazuje tę samą bezwzględność w relacjach polsko-ukraińskich na poziomie konkretnych przedsięwzięć gospodarczych. Polska firma wykonała umówiony projekt już w 95%, a do ukończenia go zabrakło jedynie ostatnich niezbędnych prac po stronie miasta. Decyzją Sadowego Lwów zerwał jednak kontrakt o wartości 40 mln euro i nie wypłacił Polakom należnych pieniędzy. Polacy wygrali już siedem postępowań przed arbitrem FIDIC (Międzynarodowa Federacja Inżynierów Konsultantów). Arbitraż wykazał, że zerwanie kontraktu było bezprawne. Także Międzynarodowa Izba Handlowa w Paryżu przyznała rację polskiej firmie. Nawet Narodowe Biuro Antykorupcyjne Ukrainy po wykonaniu kontroli stwierdziło naruszenia ze stront władz miasta. To ta sama instytucja, którą Zełenski chciał rok temu podporzadkować sobie, by ukręcić łeb śledztwom dotyczącym korupcji w jego najbliższym otoczeniu.
Burmistrz Sadowy ignoruje wyroki. W maju w sprawie inwestycji próbował interweniować konsul RP, który nie został jednak wpuszczony na teren budowy. Sadowy stosuje brutalną politykę faktów dokonanych. Czy taki człowiek powinien być naszym gościem w Gdańsku?