Żurek oskarża Patryka Jakiego o przestępstwo: awansowanie funkcjonariusza Służby Więziennej. Rutynową decyzję kadrową, w zakresie kompetencji wiceministra nadzorującego SW. Decyzję, których setki podejmuje kadra kierownicza wszystkich ministerstw i w każdym rządzie, u Tuska też. Nigdy nikomu nie przyszło do głowy traktować tego jako złamanie prawa, a co dopiero przestępstwa. Ale desperacja Żurka, który czuje na karku wściekły oddech Tuska, nie zna już granic. Dlatego we wniosku do Parlamentu Europejskiego domaga się zgody na doprowadzenie Patryka Jakiego do prokuratury w kajdankach. Nie udało się urządzić medialnego show ze sprowadzeniem mnie zza granicy, więc chce udobruchać Tuska igrzyskami z Patrykiem. Bo działalność tego młodego, zdolnego i bardzo aktywnego polityka też ich mocno uwiera. Dlatego chcą mu zaszkodzić. Ale zamiast pokazu siły wychodzi groteska. Zarzuty za awans to komedia, a żądanie kajdanek to kliniczny objaw szaleństwa.
‼️ Zażądałem natychmiastowej informacji, ile chce Tusk dać z tej nielegalnej pożyczki SAFE Zełeńskiemu i Ukrainie - Wiceprezes PiS, kandydat na Premiera RP @CzarnekP.
👉 Udostępnij!
Gdyby żył Stanisław Bareja zrobiłby serial „Alternatywy 4 z ministerstwa sprawiedliwości”.Zamiast Anioła, byłby Żurek. To jednak prawdziwe życie pisze najlepsze scenariusze! Nic tak nie wzmocni wiceprezesa PiS i wiceprzewodniczącego ECR Patryka Jakiego jak komediowe wnioski szajki Tuska. Wstyd i kompromitacja na całą Europę. Thank you Donald!
Czas na pierwsze podsumowanie akcji #ZmieńNaszeZdanie. Polecam film pokazujący miejsca tej inicjatywy 👇
1. Odwiedziliśmy 24 uczelnie wyższe (lub kampusy przed wejściem do uczelni).
2.Rozmowy trwały 72 godziny.
3. W akcji wzięło udział już ok. 10 000 młodych ludzi.
4. Ok. 70% osób zabierających głos to byli nasi przeciwnicy bądź osoby krytykujące nas z jakiegoś powodu. Większość jednak chciała normalnej rozmowy o tych problemach.
5. To pierwsza zorganizowana akcja w Polsce, w której politycy mówią nie „głównie do swoich”, do zamkniętych gron ekspertów, na nudnych zamkniętych „kongresach”, których w kraju jest już hiperinflacja, czy w tych samych podcastach — ale po prostu na otwartej przestrzeni. Rozmawiać może każdy, bez żadnych ograniczeń czasowych.
6. Z 24 spotkań nie odnotowaliśmy ani jednego, w którym nie wziąłby udziału przedstawiciel naszej konkurencji. Regularnie pojawiają się działacze PO, Konfederacji (jednej i drugiej), Lewicy, Polski 2050. To pokazuje, że spotkania cieszą się popularnością również wśród tych, którzy wcześniej określali akcję jako „bezsensowną”.
7. Profil na FB „Zmień Nasze Zdanie” w dniu akcji był 5. najpopularniejszym kanałem w Polsce. W sumie przyciągnął ponad 15 mln ludzi. Choć jedną rozmowę w ramach tej akcji widział co trzeci Polak.
8. Jest wiele hejtu, emocji i krzyków, jednak większość rozmów z młodymi ludźmi jest ciekawa, czasem nawet głęboka: o miejscu Polski w UE, o Bogu, przyszłości naszej cywilizacji, historii czy źródłach polaryzacji w kraju.
9. Zapraszamy na kolejne spotkania. Teraz będziemy w Szczecinie, gdzie spotkała nas haniebna cenzura i dyskryminacja. Dlatego akcję musimy robić na chodniku. Nie poddajemy się jednak i prosimy o pomoc w promocji.
Nawet jeśli się z nami nie zgadzasz — warto w imię wolności słowa podać ten post dalej🤝🇵🇱
Wielkie dzięki dla doskonałych @TABochenski oraz @m_kaluzny i @KacperPlazynski 🤝
Jedyny dzień bez kłamstwa „Gazety Wyborczej” to niedziela, kiedy się nie drukuje. Teraz trwa ich festiwal fejków o rozliczeniach mojego biura poselskiego.
To nieprawda, że rozliczam kilometrówkę za korzystanie z prywatnego samochodu w czasie, kiedy przebywam za granicą. Każdy kilometr jest rozliczony wyłącznie za okres, w którym poruszałem się autem po Polsce. Mieszkam 80 km od Warszawy, więc już same pojedyncze dojazdy oznaczają 160 km dziennie. Miałem też spotkania w całej Polsce, które uwzględniałem w rozliczeniach.
Ale i tak nie udało mi się nawet zbliżyć do rekordu ministra Sikorskiego, który, mając przez 24 godziny na dobę służbowe auto z kierowcą, według rozliczonej kilometrówki objechał kulę ziemską rzekomo pożyczonym autem od „Foki” - prawej ręki Giertycha.
W sprawie Polnordu, aby uzasadnić złodziejstwo szajki „konia”, „Foka”, czyli znany szofer i ogrodnik Giertycha, okazał się tak zdolny, że niczym kameleon przeistoczył się w jego szefa i zatrudniał Giertycha jako swojego adwokata. Wszystko po to, by uzasadnić milionowe kradzieże z Polnordu.
Dodam, że przez 8 lat, gdy byłem ministrem i też miałem służbowe auto, w odróżnieniu od Sikorskiego nie rozliczyłem ani złotówki kilometrówki.
Nieprawdą jest też, że nikogo nie zatrudniam w biurze. Biuro działa. Pracują w nim cztery osoby, a jedna ma stałe dyżury. Pracownicy załatwiają sprawy moich wyborców i kontaktują ich ze mną. To właśnie z tymi pracownikami, przygotowywałem https://t.co/GN1HxIvkfV. głośne ostatnio projekty wniosków do TK dotyczące KRS i Trybunału (we współpracy z posłami M. Warchołem i M. Wójcikiem).
Donald Tusk ma tylko dwóch asystentów i również nie zatrudnia ich na podstawie umowy o pracę, lecz na podstawie umowy zlecenia. Jednak do Tuska nikt nie ma o to pretensji. I nikt nie pisze, że Tusk nikogo nie zatrudnia.
Prymitywną manipulacją są także zarzuty dotyczące zakupu wyposażenia biura, sugerujące, że miało to związek z moim wyjazdem z kraju. Sprzęt w dużej większości kupiłem na długo przed wymierzoną we mnie bezprawną hucpą Żurka i jego ustawionych sędziów. Służy mi on wielokrotnie do udzielania wywiadów mediom na żywo. Tego rodzaju i podobny sprzęt kupują dziesiątki posłów oraz ministrów koalicji 13 grudnia — i nikt nie widzi w tym nic zdrożnego.
Nie mam też żadnego „plecaka ewakuacyjnego”, tylko plecak-teczkę dostosowaną do przewożenia większej liczby dokumentów, laptopa czy iPada, które zawsze woziłem ze sobą. A kamera, gimbal i mikrofon to nie żaden „zestaw ewakuacyjny”, tylko zwykły sprzęt do prowadzenia rozmów online, wejść na żywo w mediach oraz nagrań wykorzystywanych we własnych mediach społecznościowych. Od czasu covidu udzielanie wywiadów online jest powszechną praktyką. Ale najwyraźniej w „Gazecie Wyborczej” nawet kamera wykorzystywana w pracy poselskiej, może zostać przedstawiona jako dowód rzekomych nadużyć.
Skala manipulacji i kłamstw „GW” wciąż mnie zdumiewa. Ale z drugiej strony: czego się spodziewać po gazecie, która robi galę z udziałem Tuska i wręcza aborcjonistce nagrodę za zabijanie dzieci?
Nie finansowaliście także z Funduszu Sprawiedliwości organizacji, które od lat pomagały ofiarom przemocy. Wstrzymaliście im pieniądze, gromadząc na koncie Funduszu 600 mln zł, bo Żurek, zajęty ściganiem opozycji, nie chciał dać tych środków potrzebującym.
Wiele ośrodków pomocy upadło, a tysiące ofiar przestępstw zostały na lodzie.
A akcje promocyjne Funduszu Sprawiedliwości w mediach to wasz pomysł - ustanowiony na mocy wydanego przez was rozporządzenia z lutego 2014 r. A więc i wasz psi obowiązek.
Inaczej niż grube miliony publicznych pieniędzy, które przez ostatnie dwa lata wydaliście na reklamy w TVN, Agorze i RASP oraz innych służących wam mediach.
https://t.co/bYZndIjfJR
Krzysztof Stanowski o obecnej koalicji rządzącej:
„Pewnego dnia jak to wszystko pier*olnie, a musi, musi, bo to nie może być tak, że krajem rządzą ministrowie, z których połowie nie dał byś grabi do potrzymania”.
„Śmieją nam się w twarz, drodzy państwo, zuchwale, bezczelnie, bez grama refleksji, bez odrobiny zawahania śmieją nam się w twarz, jeszcze na to pozwalamy... jeszcze”.
Wybory nadchodzą wielkimi krokami.
📢 Wyrok został wydany. Pytanie brzmi: kiedy rząd zacznie działać? ETS oznacza droższy prąd, ogrzewanie i wyższe koszty życia. 🟥 Polacy nie mogą być zakładnikami unijnych regulacji. Czas opublikować wyrok i powiedzieć STOP ETS.
👉 Udostępnij! #CzasNaNiższeRachunki
‼️ Klęska Prokuratury Krajowej. Sąd Okręgowy w Warszawie przed chwilą :
✅️ uchylił wszystkie środki zapobiegawcze zastosowane przez @PK_GOV_PL wobec Ministra @MWosPL
✅️ uchylił w całości zabezpieczenie majątkowe zastosowane wobec Pana Ministra.
‼️ Oni dostaną dopłaty do ZUS z twoich pieniędzy, a nad wszystkim będzie czuwać dobrze zarabiająca komisja. To nowy pomysł rządu Tuska - #LexKapela.
👉 Udostępnij!
🇵🇱 Inwestycje w naukę to inwestycje w przyszłość Polski. Składamy projekt ustawy 3% PKB na naukę. To nie obietnica. To ustawowy obowiązek rządu.
👉 Udostępnij!
Decyzja Wołodymyra Zełenskiego o nadaniu jednostce wojskowej imienia „Bohaterów UPA” to skandal. Trudno to nazwać inaczej niż demonstracją skrajnej niewdzięczności wobec narodu, który od pierwszego dnia wojny otworzył przed Ukrainą swoje granice. UPA to symbol ludobójstwa, bestialskich mordów na kobietach, dzieciach i całych polskich wsiach na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej.
Nie można jednego dnia mówić o partnerstwie z Polską i pojednaniu, a drugiego gloryfikować formacje odpowiedzialne za rzeź tysięcy Polaków. To hańbiący sygnał wysłany do polskiego społeczeństwa i dowód, że część ukraińskich elit nadal chce budować swoją tożsamość państwową na kulcie banderyzmu.
Ambasador Ukrainy powinien zostać natychmiast wezwany do MSZ gdzie polskie władze muszą zażądać jednoznacznych wyjaśnień i wycofania się z tej decyzji. Jeśli Zełenski nie cofnie tego skandalicznego gestu, Polska powinna przejść od dyplomatycznych komunikatów do realnych działań politycznych i konsekwencji w relacjach bilateralnych z ograniczeniem wsparcia włącznie.