Historyczne przemówienie. Polski ksiądz katolicki, ranny w wyniku ataku nożownika z Ukrainy i jego przesłanie miłości i przebaczenia w homilii wygłoszonej kilka dni po tragedii. Niech się niesie po całym świecie.
Mili Państwo, dziś broniłem swojej pracy doktorskiej.
Końcowe głosowanie komisji przebiegło tak: 3 głosy za, 3 głosy przeciw, 4 głosy wstrzymujące się.
Mógłbym wobec tego apelować do Rady Dyscypliny, do której należy teraz decyzja w sprawie nadania stopnia doktora czy też odwoływać się do Rady Doskonałości Naukowej. Ale w takiej sytuacji - nie mam zamiaru.
Dlaczego?
Głównie dlatego, że taki rezultat głosowania komisji uznaję za niezrozumiały.
Obrona trwała łącznie 6 godzin, w ramach czego odpowiedziałem na ok. 50 pytań, z czego ok. 15 należało do komisji, a pozostałe pochodziły od publiczności. Poziom pytań publiki był nierówny, bo zdarzały się bardzo merytoryczne (np. o wpływ jednomyślności na bezpieczeństwo energetyczne), ale były też takie, które dotyczyły np. obrony polskiego węgla czy tego, czy człowiek ociepla klimat. Sporo osób przyszło, zadało tego typu pytanie i wyszło zanim usłyszało odpowiedź. Niektóre osoby wygłaszały monologi, co dość mocno przedłużało całą sprawę.
Najbardziej urzekł mnie ok. 60-letni mężczyzna tweetujący o obronie z konta „anna_ak”, który opisywał sobie alternatywny jej przebieg, nazywał mnie przy tym „krasnalem: i… zostawiał moje podobizny w wydziałowych toaletach. Cóż, każdy ma jakieś hobby i sposoby na spędzanie poniedziałku.
Nie dostałem ze strony komisji żadnych krytycznych uwag merytorycznych do odpowiedzi, a odpowiedziałem na wszystkie stawiane pytania. Odpowiedziałem też - zgodnie ze wcześniejszą deklaracją - na wszystkie przedstawione mi medialnie zarzuty. Zrobiłem to dopiero teraz, na obronie, bo uznałem, że to jest właściwe forum na taką dyskusję.
Moja praca ma trzy pozytywne recenzje niezależnych recenzentów. Dopuszczono ją do obrony. Przeszła badanie Jednolitym Systemem Antyplagiatowym. Została oceniona - co podkreślono na obronie - jako wartościowa, dobrze napisana i wnosząca nowy wkład do nauki. Recenzenci się z recenzji nie wycofali, a komisja ich nie kwestionowała.
Zrozumiałbym, gdyby głosowanie wyglądało np.: 9 przeciw, 1 za czy 7 przeciw, 3 za, albo nawet gdyby po prostu większość komisji zagłosowała jednoznacznie „przeciw”. Dla mnie to by oznaczało, że zarzuty wobec mnie i pracy były poważne i faktycznie nie zdołałem przekonać komisji, że jest inaczej. Ale w tym układzie, kiedy największa grupa członków komisji po prostu wstrzymała się od głosu, sprawa jest dla mnie po prostu niezrozumiała. Jeśli 3 recenzje, 6 godzin obrony i 50 pytań nie wystarczą do zajęcia stanowiska „za” lub „przeciw”, to ja nie wiem, co jest w stanie.
Pani Prefeseor @KPisarska dziękuję za ten wywiad.
Powinien być powielany, udostępniany i przekazywany, zwłaszcza przez polityków.
Polecam @prezydentpl@KoronyPolskiej@konfederacja i pozostali Memceny i Bralny, zacznijcie słuchać mądrzejszych.
Polska powinna mówić jednym głosem.
Wczoraj u pana redaktora Rymanowskiego udało się naprostować kilka manipulacji pan profesora Malechy.
Dotyczyły one np. transformacji energetycznej Chin, sprawności polskich elektrowni, polityki klimatycznej Unii Europejskiej, importu węgla do Polski i kosztów jego wydobycia w naszym kraju, sytuacji polskich elektrowni czy rozwoju światowej energetyki.
Poniżej kilka przykładów, ale zachęcam do obejrzenia całej rozmowy. Cieszę się, że mogłem dotrzeć z przekazem do nowej widowni.
Miałem przyjemność wystąpić dziś u pana redaktora Rymanowskiego w starciu z panem profesorem Malechą.
Udało się powiedzieć, że:
❌ETS to nie jest spisek przeciwko Polsce, tylko system, który owszem, może wymagać zmian, ale generalnie spełnia swoją misję, a ciężary z nim związane wynikają z naszych zapóźnień;
❌polski węgiel to astronomiczny koszt wydobycia, horrendalne straty sektora i ujemny wpływ na rozwój gospodarki;
❌źródła odnawialne potrafią obniżać ceny energii, ale są jedynie częścią transformacji energetycznej i żeby przyniosły efekt muszą być wsparte innymi elementami;
❌powodem, dla którego UE wdraża politykę klimatyczną jest uzależnienie od paliw kopalnych;
❌świat idzie w kierunku OZE, atomu i elektryfikacji, powinniśmy dołączyć do tego procesu wszystkimi siłami, a nie żyć gospodarczą przeszłością, z której nic już nie mamy.
Całość rozmowy można obejrzeć tu: https://t.co/p1SPdfsh7t
Jak GROMDA schowała się za polską flagą. Anatomia Upadku.
Dzisiejszy odcinek jest dłuższy, ale sprawa wymaga absolutnie bezwzględnego wypunktowania. Opowiemy sobie o tym, jak internetowa patologia do perfekcji opanowała wycieranie sobie gęby biało-czerwoną flagą. Od agresywnego szeregowego z Wojska Polskiego, przez hipokryzję prezesa federacji, aż po "chłodną kalkulację" mistrza ringu, który łyka polityczne fejki jak pelikan. Zobaczcie, jak wygląda anatomia wizerunkowego upadku i dlaczego ci ludzie DOSŁOWNIE stali się niebezpieczną maszyną nadawczą.
#Gromda #Wrocław #Afera #Patologia #media
Hipokryzja i zakłamanie polityków @pisorgpl nie znają granic.
Najpierw przekazywali wszystko co się dało Ukrainie – i dobrze – choć dziś się tego wstydzą, ścigając się z Braunem.
Krytykują przekazanie sprzętu, choć przekazali go o wartości DZIESIĘCIOKROTNIE wyższej.
Domagają się „wzajemności” choć nigdy niczego w zamian od strony ukraińskiej nie wynegocjowali – ani w sprzęcie, ani w przestrzeni polityki historycznej.
Piszą o „transparentności” w sytuacji gdy to oni, rządząc, utajnili informacje o przekazywanym sprzęcie.
Kłamią o osłabieniu zdolności obronnych i działaniu wbrew Sojuszowi, choć każda decyzja o wsparciu militarnym Ukrainy zapada w uzgodnieniu z naszymi sojusznikami, w tym USA.
Każde słowo wypowiadane przez polityków @pisorgpl w tej sprawie udowadnia, że ich jedynym argumentem jest kłamstwo.
Cyniczna pułapka Kijowa i prawdziwy powód kłótni z Warszawą.
Stosunki polsko-ukraińskie weszły w fazę brutalnej polityki realnej. Podczas gdy Kijów cynicznie buduje narodowe alibi dla zablokowanej integracji z UE i ucisza wewnętrzną opozycję, polski obóz prezydencki reaguje czystą, spóźnioną emocją. Kto zyskuje na konflikcie o panteony i ordery, a kto zostaje z ręką w nocniku? Spójrzmy na fakty bez filtrów i historycznego sentymentalizmu.
#geopolityka #realpolitik #polska #ukraina #nawrocki
24 lutego przyjęliśmy do naszego domu 6 kobiet z Ukrainy. Wśród nich była Masza z roczną córką Ewą i jej babcią. Mieszkały u nas do maja. Postanowiły wrócić do domu, do swoich mężczyzn, których tam zostawiły. Masza, dwudziestoparoletnia kobieta, bardzo zadbana, kosmetolożka. Przez miesiąc pracowała w gabinecie kosmetycznym w naszym miasteczku.
Czy mógłbym ją osądzać za to, że świetnie wygląda i ubiera?
Uciekała z córką, która nie miała nawet paszportu, tylko świadectwo urodzenia. To u nas Straż Graniczna wystawiała potrzebne dokumenty. I jak słucham starej durnej dziennikarki, która osądza ludzi po ubiorze, trzęsie mnie.