Podatki na giełdzie — o czym warto pamiętać
Nie planowałem takiego wpisu, ale po ostatnich rozmowach widzę, że temat podatków giełdowych jest dla wielu inwestorów niekoniecznie prosty.
Dlatego krótko i po ludzku — najważniejsze rzeczy, które warto wiedzieć, żeby nie oddać fiskusowi więcej niż trzeba
1. Kiedy płacimy podatek?
Podatek z giełdy rozliczamy w PIT-38 do 30 kwietnia roku następnego. Czyli za 2025 – do 30 kwietnia 2026.
To jedyny moment w roku, kiedy urząd rozlicza nasze zyski z giełdy. Nie ma zaliczek, nie ma bieżących potrąceń – wszystko robimy raz w roku.
Liczymy go na podstawie PIT8C, który otrzymacie od wszystkich polskich i części zagranicznych maklerów. Jeśli go nie otrzymacie, to musicie to policzyć samemu na bazie danych dostępnych na Waszych rachunkach maklerskich (zazwyczaj eksport danych do CSV i wrzucenie w jedno z dostępnych płatnych narzędzi, które za was to w minutę policzy).
2. Ile wynosi podatek?
Stawka to 19% od zysku z giełdy — czyli nie tylko z akcji, ale też z ETF-ów, opcji, obligacji czy kontraktów terminowych. Zysk = przychód ze sprzedaży minus koszty jego uzyskania (czyli https://t.co/0XopLIeK9w. prowizje maklerskie, opłaty za rachunek, ewentualne odsetki od kredytu inwestycyjnego).
3. Nie płacisz od każdej transakcji!
To bardzo częste nieporozumienie. Podatek płacimy od wyniku całego roku, a nie od pojedynczych transakcji.
Przykład: Sprzedajesz akcje X i zarabiasz 10 000 zł. Potem sprzedajesz akcje Y i tracisz 9 000 zł. Twój zysk do opodatkowania to tylko 1 000 zł, nie 10 000.
4. A co jeśli masz stratę?
To jedna z najważniejszych rzeczy. Jeśli w danym roku poniosłeś stratę – koniecznie ją wpisz w PIT-38. W przeciwnym razie przepada.
Stratę można rozliczać w ciągu 5 kolejnych lat, a obecne przepisy pozwalają, jeśli jest mniejsza niż 5 mln zł, odliczyć ją jednorazowo w całości.
Przykład: W 2025 roku masz stratę 100 000 zł. W 2026 zarabiasz 150 000 zł. Rozliczasz stratę i płacisz podatek tylko od 50 000 zł.
Jeśli jednak zapomnisz wpisać straty w PIT za 2025, to nie możesz już jej później rozliczyć. Chyba że nie minęło jeszcze 5 lat – wtedy można złożyć korektę PIT-38 i ją odzyskać.
5. Dywidendy
Tu nie ma filozofii – zawsze 19% od otrzymanej kwoty. W przypadku polskich spółek podatek pobiera i odprowadza za Ciebie spółka, więc niczego nie dopisujesz w PIT-38. Inaczej jest przy dywidendach zagranicznych – wtedy często trzeba samemu dopłacić różnicę między podatkiem zapłaconym za granicą a 19% w Polsce.
Jak obniżyć podatek?
1. Zrealizuj stratne pozycje (tzw. tax-loss harvesting)
To najprostszy sposób. Przed końcem roku przejrzyj portfel i zobacz, które spółki lub ETF-y masz „na minusie”. Sprzedając je, realizujesz stratę, która obniża Twój łączny zysk, a więc i podatek.
Nie ma w tym nic nielegalnego – to normalne działanie inwestora. Dla bezpieczeństwa po prostu odczekaj kilka dni przed ewentualnym odkupieniem tych samych papierów. W Polsce nie ma tzw. „wash sale rule” jak w USA, ale chodzi o to, żeby transakcja miała sens ekonomiczny, a nie wyglądała na sztuczną.
Uważaj tylko na timing – jeśli sprzedaż akcji tuż przed rajdem świętego Mikołaja, a one zaraz wystrzelą, to oszczędność na podatku może się nie opłacać. Sprawdź też jakie będa prowizje od transakcji w Twoim biurze maklerskim. W dobrym są tak niskie, że nie mają żadnego znaczenia.
2. Poczekaj ze sprzedażą na nowy rok
Jeśli planujesz sprzedaż zyskownej pozycji – zrób to w styczniu. Odroczy to zapłatę podatku o cały rok. To nie zmniejsza podatku, ale poprawia płynność – a czasem ma to duże znaczenie.
3. Kupno akcji przez opcje (dla bardziej zaawansowanych)
To już wyższa szkoła jazdy, ale w pełni zgodna z prawem.
Kupując akcje przez opcję call, płacisz za: strike – cenę, po której możesz kupić akcje, premię – koszt nabycia tej opcji.
Przykład: Kupujesz prawo do zakupu akcji po 100 zł, płacisz 15 zł premii.
Jeśli wykonasz opcję, to Twój koszt nabycia akcji to 115 zł (100 + 15).
Sprzedasz akcje po 120 zł → zysk podatkowy to tylko 5 zł, nie 20 zł.
Ta premia wchodzi w koszt uzyskania przychodu, więc obniża podstawę opodatkowania.
Nie jest to zawesze takie proste:
trudno znaleźć opcje z dużą premią i sensownym strike’iem, a jedna opcja to zwykle 100 akcji – więc to kapitałochłonna zabawa.
Ale jeśli i tak planujesz zakup konkretnego waloru i masz odpowiedni portfel, warto rozważyć taką konstrukcję.
To tyle z mojego ABC giełdowych podatków. Temat może mało emocjonujący, ale potrafi zrobić dużą różnicę w wynikach – szczególnie po kilku latach inwestowania.
Jeśli znacie inne sposoby lub macie swoje doświadczenia z optymalizacją podatkową na giełdzie – dajcie znać w komentarzach. Mam nadzieję, że się przyda.
@HStojanowski@H_Orzechowski@HStojanowski z innej beczki jaką książkę polecasz żeby zrozumieć działania stóp procentowych, obligacji i popytu/podaży na walutę? Z góry dzięki❤️