@wayoutBK@MSchreiberM Kurwą to twoja babka była, twoja matka i ty kurwa byłeś i będziesz. Co zrobiła? Pomaga dla atencji i cyferek.
Mariana ma prosty schemat: tam, gdzie jest afera i lajki, pojawia się, żeby nabić jak najwięcej wyświetleń i ocieplić wizerunek „jaka to ona dobra i bohaterkska "
@John57659022922@MSchreiberM W sytuacji zagrożenia liczy się ratunek — nikt tego nie podważa.
Krytyka dotyczy pomagania tylko wtedy, gdy są kamery i zasięgi.
Gdy pomoc znika razem z medialnością tematu, to nie empatia, tylko kalkulacja pod wizerunek jebany baranie chyba ci to ciężko zrozumieć amebo umysłowa
@John57659022922@MSchreiberM Tak, jebany kretynie w tym przypadku to jest gorsze, bo ktoś czerpie korzyści z cudzego cierpienia.
Pomoc pojawia się tylko tam, gdzie są kamery i klikalność, żeby budować wizerunek „bohatera”.
To nie „dobro przy okazji”, tylko świadome żerowanie na tragedii jebana zakalo narodu
@elektroda2000@Alexior_queen@MSchreiberM Jasne, efekt jest dobry – pies czy dziecko mają dom.
Problem w tym, że Mariana działa tylko przy aferze, robi dziesiątki postów, żeby wyglądać na bohatera.
Na co dzień promuje głupie gale i bzdury, a dopiero przy prawdziwej krzywdzie odpala dziesięć postów dziennie.
@Alexior_queen@MSchreiberM Branie psa pod wyświetlenia i robienie z tego contentu to żerowanie na cudzym nieszczęściu.
„Przyłożenie palca” nie czyni z kogoś moralnego autorytetu.
Promowanie się na dramatach zwierząt to pasożytnictwo, nie pomoc.
@MSchreiberM Jebany pasożycie internetowy – tego psa wzięłaś jedynie ze względu na atencję, a nie po to, żeby naprawdę pomóc. Takie zachowanie jest puste i żenujące, bo realna pomoc nie potrzebuje kamer ani poklasku.
@lucas_michalek Sam robiłeś podobne szambo. Wskaźniki Pifagora, które sobie przywłaszczyłeś, jakbyś był ich autorem. Do tego ta „promocja” z 2000 zł na 0 zł — hahaha, klasyk low IQ.