Pan Marek Budzisz mówi to, czego inni nie chcą powiedzieć wprost: mamy narzędzia, mamy potencjał, ale od lat nie mamy klasy politycznej, która umiałaby z tego potencjału zrobić coś więcej niż slogan. To nie jest krytyka jednej partii czy jednego rządu - to diagnoza systemowej niemocy, która powtarza się niezależnie od tego, kto akurat rządzi.
Najbardziej uderza porównanie: 100 milionów złotych oddajemy na potrzeby Ukrainy, podczas gdy polskie MSZ - instytucja, która powinna być narzędziem naszej własnej siły - nie dostaje nawet ułamka tej kwoty na rozwój. To nie jest pytanie o to, czy pomagać Ukrainie. To pytanie o priorytety państwa, które nie inwestuje we własną zdolność do działania.
@PiotrZychowicz@MarekBudzisz3
Cały materiał :
https://t.co/YKAhEywF59…
Tak to już jest u nas, że prywatny biznes - np. Lux Med - pracuje nad deregulacją ochrony zdrowia w zespole powołanym przez Rzecznika Praw Pacjenta, a zaproszenia nie dostały szpitale powiatowe. I pewnie byśmy o tym nie wiedzieli, bo zarządzenia #RPP nie są publikowane :) Nadmiar sprawozdawczości dotyczy chyba wszystkich podmiotów leczniczych, to dlaczego nad propozycjami mają pracować niemal tylko prywatne?
https://t.co/l9WkjzeZYm
Trzeba być całkowitym moralnym i intelektualnym zerem, żeby tworzyć symetrię między zaplanowanym masowym ludobójstwem, a desperacką obroną placówek polskiej samoobrony chroniącej ludność przed rzezią na Wołyniu i w Galicji Wschodniej w latach 1943/44.
Trzeba być idiotą, by nazywać czystką wyprzedzające uderzenie AK i BCh przeciwko UPA na Lubelszczyźnie wiosną 1944 – gdy ofensywa polskich partyzantów dosłownie o kilka dni ubiegła siekierników i rezunów gotujących się do podobnej "bohaterskiej" akcji przeciwko polskim kobietom i dzieciom, jaką przeprowadzili rok wcześniej na Wołyniu.
Tylko ktoś niemający pojęcia o historii może wygadywać podobne bzdury.
@katarynaaa Ochrona przyszłego podejrzanego.
Wezwany jako świadek, ma obowiązek mówienia prawdy i za fałszywe zeznania grozi mu odpowiedzialność karna.
Gdy wezwą go jako podejrzanego i postawią zarzuty- może kłamać dowoli, wtedy to już tylko linia obrony.
Dzisiejszy dzień jest szokujący. Tylko osoby skrajnie zaślepione mogą bredzić, że mamy tu jakieś standardy, etykę i praworządność. Tak naprawdę państwo polskie wysłało jasny sygnał świadkowi w sprawie kłopotliwej dla rządu: masz przeciwko sobie cały państwowy aparat. Jest to też sygnał do potencjalnych innych świadków. Nie wychylajcie się, bo będziecie walczyli z całym państwem polskim.
Podsumujmy:
- Premier Donald Tusk ocenił świadka na niewiarygodnego, zanim ten zdążył odpowiedzieć na pytania (co ma zamiar zrobić w obecności prawnika)
- Jeden z najbliższych Donaldowi Tuskowi polityków określił świadka jako przestępcę.
- Obrońcą drugiej strony został adwokat kojarzony z partią rządzącą.
- Prokuratorzy zadali kilkadziesiąt pytań świadkowi, mimo że ten od początku zaznaczał, że nie będzie rozmawiał bez wsparcia prawnego. Zrobili to po to, by mieć spin dla mediów pt. "świadek odmówił odpowiedzi".
- Rzecznik prokuratury dwa razy zaznaczył, że prokurator z założenia ściga i tu żadnego spijania z dzióbków nie będzie. Mimo że mówimy o świadku, a nie podejrzanym czy oskarżonym.
- Media zajęły się brutalnym deprecjonowaniem świadka.
Tu nie ma żadnego sygnału, że czekamy na twoje zeznania, chcemy żebyś był gotowy, nie ma elementu wsparcia. Jest wojna. Doktorowi zakomunikowano, że poszedł na wojnę, a potencjalni naśladowcy dostali jasny sygnał - z wami będzie tak samo. Nie mają znaczenia pacjenci, nie mają znaczenia zwykli ludzie.
Jest to nieprawdopodobnie obrzydliwe. Nie wierzę w to państwo
Warto przeczytać.
Polska zaproponowała Ukrainie kilka kompromisowych wariantów. Niektóre bezproblemowe dla Ukrainy. W rozmowy włączono przyjazne Ukraińcom osoby.
Władze ukraińskie jednak nie chciały żadnego porozumienia z Warszawą.
https://t.co/TmmoawLfgr
„Zełenski podczas narady w swoim gabinecie powiedział: «Pieprzyć Polskę i Polaków» — twierdzi były deputowany Rady Najwyższej Ukrainy Ihor Mosijczuk, który stanął w obronie Polski i wystąpił przeciwko Zełenskiemu.”
„…Nazwa jednostki, stopień, nazwa bohatera UPA — to wszystko jest formalnością. Dlaczego? Spójrzcie, po pierwsze. Tak naprawdę główny powód jest inny.
Zełenski i jego oszuści oraz złodzieje z sektora rolnego rok temu zrujnowali polski rynek zbożowy, powodując ogromne, ogromne straty dla polskich rolników. Co się stało? Istniało porozumienie, zgodnie z którym Ukraina miała transportować swoje zboże do polskich portów — Gdańska i Gdyni — a stamtąd, w ramach programu ONZ oraz kontraktów zawartych przez ukraiński biznes, miało ono trafiać do innych, trzecich krajów, a nie do Polski. Nasi ukraińscy rolni oszuści i złodzieje uznali jednak, że taki transport jest zbyt kosztowny, i przy pomocy takich samych polskich oszustów i złodziei zaczęli sprzedawać to zboże na polskim rynku. W rezultacie ceny gwałtownie spadły, a najbardziej ucierpieli polscy rolnicy.
Próby przemówienia Zełenskiemu do rozsądku nie przyniosły żadnego skutku. Jego były minister rolnictwa Solski, który obecnie jest objęty postępowaniem, gdzieś się ukrywa. Sam był związany z handlarzami zbożem. To oni faktycznie przepchnęli i wywalczyli to rozwiązanie. Chodziło o ogromne pieniądze. I właśnie wtedy pojawiło się pierwsze poważne pęknięcie w relacjach między Zełenskim a Polską. Dlaczego? Ponieważ polski rolnik, który ucierpiał przez działania tych oszustów i złodziei Zełenskiego, stanowi podstawę prawicowo-konserwatywnego elektoratu PiS — partii, którą, choć formalnie jest bezpartyjny, reprezentuje prezydent Nawrocki.
I dalej. Aby przypodobać się Niemcom, na ich prośbę Zełenski otwarcie poparł podczas wyborów w Polsce Donalda Tuska i Platformę Obywatelską, bezpośrednio ingerując w polski proces wyborczy. Tego mu nie zapomniano. Polscy konserwatyści mu tego nie zapomnieli. Temat UPA, Bandery, Melnyka oraz nadania jednostce wojskowej imienia bohatera UPA został wykorzystany przez Nawrockiego jako kwestia ciesząca się szerokim poparciem w polskim społeczeństwie — podobnie jak temat zbrodni wołyńskiej i podobnych wydarzeń. Nawrocki wykorzystał to po to, aby jego decyzja o odebraniu Zełenskiemu Orderu Orła Białego nie została zablokowana przez premiera Donalda Tuska. Nie może przecież wyjść i powiedzieć: „Nawrocki powiedział wtedy: «A więc popierasz gloryfikację tego wszystkiego»”. Rozumiecie? Tak właśnie faktycznie do tego doszło.
Pogorszenie relacji polsko-ukraińskich absolutnie nie leży w interesie narodowym Ukrainy. Absolutnie. Utrata dobrych relacji z jakimkolwiek sąsiadem Ukrainy, zwłaszcza w czasie wojny na pełną skalę, jest w istocie działaniem przeciwko narodowym interesom Ukrainy. A przecież to tylko jeden z wielu przykładów. Choćby Starlink — to Polska za niego płaci.
Przejdźmy do drugiego punktu. Wiem to na pewno. Ukraińscy historycy i przedstawiciele ukraińskiej nauki historycznej po pierwszych wypowiedziach Nawrockiego rozmawiali z Zełenskim i zaproponowali rozwiązanie tego problemu poprzez przekazanie dialogu o pamięci historycznej i przeszłości historykom — zarówno ukraińskim, jak i polskim. Zełenski stanowczo odmówił. U ludzi, którzy z nim rozmawiali, a później rozmawiali ze mną, powstało wrażenie, że ma do tego osobisty stosunek. Że to dla niego coś osobistego. Ponieważ gdy zaproponowano mu rozwiązanie sporu poprzez naukowy dialog historyczny, odpowiedział: „Niech spier… i Polska, i Polacy”...
Skoro notariusze mają rozporzadzeniem określoną maksymalną taksę za poszczególne czynności czemu nie mogą mieć ich lekarze? Szczególnie, że lekarze mają dużo większe możliwości dorabiania. Trzeba wprowadzić maksymalne zarobki lekarzy na wczoraj.
@SekretarzXXL Jak dla mnie to ta Pani pokazuje też ten rodzaj urzędniczej buty, który powinien być tępiony i wyrywany z korzeniami.
Ona jest od tego aby ludziom SŁUŻYĆ i chyba się do tego nie nadaje.
https://t.co/bz9VgYZiHS
‼️ Pan powinien skorzystać z rady @MarcinNajman, rozpędzić się i ...
Kiedy Pan w koncu przeprosi zamiast brnąć?
Składam zawiadomienie do prokuratury i zapewniam Pana, że moi prawnicy, którzy również pracują w @KAS_GOV_PL są lepsi od tych z Pana wielkich kancelarii.
I niech Pan zapyta swoich kolegów z PiS, co mieli do czynienia z KAS czy warto ze mną walczyć.