W samym apogeum upałów zapraszam na czerwcowe #PortfolioUpdate ☀️
📊 Było: 469 556,35 PLN
🌱 Dołożyłem: 13 346,67 PLN
📍 Jest: 460 605,71 PLN
Choć miesiąc do miesiąca jest strata - głównie przez spadki na krypto. To cały portfel bardzo ładnie zaczyna odzyskiwać wagi.
В связи с нашим решением прекратить сотрудничество с налоговыми резидентами России и Беларуси с марта 2022 года, в дополнении «Ведьмак 3: Дикая Охота — Баллады прошлого» не будет русского озвучения.
При запуске дополнения звук автоматически переключится на польский. Текст, как и прежде, будет полностью переведен, а русская озвучка останется в основной игре и её первых двух дополнениях.
Every August 1st, at 5pm sirens sound across Warsaw to commemorate the outbreak of the 1944 Warsaw Uprising.
The city comes to a standstill for a minute to honor the fallen.
250 000 Poles were killed in the 63-day-long uprising against the Germans.
Lekcja z dzisiejszych wydarzeń - radary potrzebne na wczoraj.
TL:DR - kolejny raz widzimy że pokrycie radiolokacyjne wschodu Polski jest słabe - potrzeba dużej liczby tanich radarów wyniesionych na rampach/nasypach tak aby "załatać" luki w pokryciu radiolokacyjnym Polski. Takie rozwiązanie polski przemysł obronny produkuje a mianowicie radary od @APS_SKYctrl FIELDctrl 3D MIMO. Kupowane setkami przez Ukrainę.
Zgodnie z informacją Dowództwa Operacyjnego można przypuszczać że coś niestety wleciało nad terytorium Polski poniżej horyzontu radarów:
Ta część komunikatu pokazuje że rozpoznawano sytuację nad Ukrainą:
"Środki radiolokacyjne systemu obrony powietrznej kraju obserwowały aktywność co najmniej kilkunastu pocisków operujących nad zachodnią Ukrainą, które ze względu na kierunek lotu mogły stanowić potencjalne zagrożenie dla polskiej przestrzeni powietrznej. Najbliżej granicy Rzeczypospolitej Polskiej znalazł się jeden z obiektów, który o godz. 3.29 zbliżył się na odległość około 5 km, po czym zmienił kierunek lotu i skierował się na wschód."
Natomiast tutaj mamy nagłe pojawianie się czegoś w polskiej przestrzeni powietrznej:
"O godz. 3.40 w polskiej przestrzeni powietrznej wykryto niezidentyfikowany obiekt poruszający się w kierunku zachodnim."
Widocznie jakiś środek napadu powietrznego wleciał nisko i raczej w miejscu słabo pokrytym radarami sił zbrojnych RP. I teraz ważna uwaga - radarów OPL od Wisły, Narwii, itp zwyczajnie "szkoda" na stały dyżur i marnowanie resursów na stały dozór. Tak samo ryzykowania rozpoznawania ich charakterystyki pracy. To samo się tyczy cennych AWACSów -całych dwóch jakie mamy i o 4 za mało w relacji do potrzeb SZ RP.
Nie tędy droga po prostu. Czas pokoju i kryzysu to nie wojna.
Najlepsze są radary pod aerostatami - i takie kupiliśmy dla północno wschodniej Polski - ale to jest jednorazówka - w momencie wybuchu wojny one zostaną łatwo zniszczone. Potrzeba zatem dużej liczby, możliwie tanich i mobilnych radarów które bez szkody można będzie używać do łatania luk.
No i niespodzianka - takie rozwiązanie od lat produkuje i eksportuje na Ukrainę gdyński APS. Co więcej - SZU używają kilkuset tych radarów i są bardzo zadowolone z ich użycia. Rozdzielczość i zasięg akurat by uchwycić Szacheda, Gerberę, Gerania lub z mniejszej odległości Ch-101 za to niska masa, gabaryty, rozsądna cena, długi czas pracy - idealne rozwiązanie na już dla SZ RP. To są po prostu relatywnie tanie ale dobre radary które bez żadnego żalu powinny być na codzie używane do łatania luk w obrazie radarowym przestrzeni powietrznej w sytuacji gdy kompletnie nie racjonalne jest używanie w tej roli radarów dywizjonów OPL lub też AWACSów.
Kupić kilkaset, postawić 1/3 z zakupionych na usypanych rampach na wschodzi Polski (i rotować) , zapomnieć o problemie pokrycia radiolokacyjnego i co ważne - nie marnować resursów radarów od Wisły, Narwi, Pilicy, i potem Sanu. Nie pisząc o AWACSach. Nie ma to żadnego sensu, a mamy rozwiązanie sprawdzone na Ukrainie - DOKŁADNIE W TEJ ROLI - i produkowane w Polsce.
Uwadze polecam: @KosiniakKamysz@pawelbejda@CTomczyk@DowOperSZ@DGeneralneRSZ@SztabGenWP@terytorialsi@wieslawkukula@KonradGolota@MON_GOV_PL@PGZ_pl@sikorskiradek@MPiekarski24@PEmeryt@spadak6@AleksanderFied@DrabinskiAriel@Bechatka@kpszymanski@WarNewsPL@MarcinMozdzonek@krzysztofbosak@marekpietrzak76@AwDitrich@sjanus_pl@PiotrZychowicz@michaldworczyk@WypartowiczBa@MarekKozubel@Zbiesu@MacKucharczyk@TrompBK@MichaFiszer@MarekKozubel@FilippDM@andrewmichta@DawidKamizela@dszeligowski@clement_molin@konrad_muzyka@JuliuszSabak@wojnawkolorze
Obecnie największe odchylenie to nieco przeważone obligacje i nie do ważone krypto właśnie, ale na spokojnie w ciągu kilku miesięcy powinno się udać to naprawić. Na dzisiaj wystarczy. Miłego słoneczka! ☀️
Idę się schować do lodówki 😅
W samym apogeum upałów zapraszam na czerwcowe #PortfolioUpdate ☀️
📊 Było: 469 556,35 PLN
🌱 Dołożyłem: 13 346,67 PLN
📍 Jest: 460 605,71 PLN
Choć miesiąc do miesiąca jest strata - głównie przez spadki na krypto. To cały portfel bardzo ładnie zaczyna odzyskiwać wagi.
Mój pięciolatek rozstawił dzisiaj rano na podjeździe stoisko z lemoniadą.
Do jedenastej zarobił cztery dychy.
Posadziłem go przy stole w kuchni, żeby przejść przez finanse.
Lekcja pierwsza: podatki.
Kazałem mu rozłożyć cały bilon na stole.
Zabrałem dwanaście procent na dochodowy.
Zabrałem na ZUS i zdrowotną.
Zabrałem na podatek od nieruchomości.
Przesunąłem mu z powrotem niecałe dwadzieścia złotych.
Gapił się na to.
Powiedziałem, że właśnie dlatego właściciele firm nie wypłacają sobie pensji na umowie o pracę.
Lekcja druga: kreatywna księgowość.
Przebudowaliśmy cały rachunek zysków i strat, żeby młody nie musiał ogłaszać upadłości konsumenckiej przed obiadem.
Plastikowe kubeczki? Wrzucone w koszty reprezentacji.
Cytryny? Kupione na promocji w dyskoncie, więc robimy odpis amortyzacyjny.
Cukier? Podciągnęliśmy pod tarcze antyinflacyjne.
Woda z kranu? Jednorazowe zdarzenie losowe, nie wliczamy do stałych kosztów operacyjnych.
Czynsz za podjazd, który mu naliczyłem? Transakcja między podmiotami powiązanymi, zawieszamy płatność do nowego roku fiskalnego.
Na koniec wyszło nam, że z czterdziestu złotych realnego przychodu w gotówce zrobiliśmy dwieście złotych czystego zysku w papierach. Magia.
Powiedziałem mu, że według rynkowych wycen jego stoisko jest teraz warte przynajmniej dwa i pół tysiąca.
Oczy mu się zaświeciły.
Lekcja trzecia: spółka celowa.
Założyłem nowy fundusz.
Mały sprzedał stoisko ze starej spółki do nowej z czternastokrotnym mnożnikiem.
Wziąłem dwadzieścia procent prowizji od tej nadwyżki.
Resztę zostawił dla siebie.
Powiedział, że wcale nie czuje, żeby cokolwiek sprzedał.
Odparłem, że dokładnie o to w tym chodzi.
Plan na poniedziałek.
Namierzył już troje innych dzieciaków z sąsiedztwa, które też sprzedają lemoniadę.
Planuje przejąć ich stoiska z czterokrotnym mnożnikiem w trakcie przerwy w przedszkolu.
Stworzy z tego wielką franczyzę.
Skarbonka z pieniędzmi od komunii posłuży jako fundusz inwestycyjny. Pożyczka na wysoki procent, elastyczne warunki spłaty w zamian za zrzeczenie się praw do zabawek.
Potem przepisze całą sieć na trzecią spółkę, zarejestrowaną na naszego psa, żeby zoptymalizować podatki.
Inwestorami będą pierwszoklasiści, którzy dostają wysokie kieszonkowe od dziadków.
Wypłacimy sobie potężną dywidendę z ich wpłat.
Zaczniemy proces od nowa.
Nic już mu nie mówiłem.
On już nie chciał iść na bajkę. Siedział na dywanie i rysował w zeszycie schemat holdingu i spółek zależnych.
Drodzy ukraińscy przyjaciele,
jako Polacy jesteśmy już od 22 lat w Unii Europejskiej. Doskonale znamy jej mechanizmy, prawo i to, jak działa.
Przyjęcie nowego państwa członkowskiego wymaga ratyfikacji przez WSZYSTKIE państwa członkowskie UE.
Lata rusyfikacji oraz radzieckiej władzy wtłoczyły do Waszych głów postrzeganie świata przez pryzmat siły, zgodnie z ideą ruskiego miru, więc mówiąc waszym językiem:
Bez nas gówno macie i gówno będziecie mieli. Dopóki będziecie fikać, robić cyrki, chwalić nazistów mordujących Polaków, dopóty naszej zgody, potrzebnej do waszego członkostwa w Unii, po prostu nie będzie.
Przerobiliście dokładnie ten sam błąd 106 lat temu, kiedy obrażaliście się i kręciliście nosem na polski protekcjonizm. Efektem tego było radziecka władza, z której do dziś, przez choćby powszechną korupcję, nie możecie się wygrzebać.
Skoro wy nie wyciągacie wniosków z historii - my je wyciągniemy. I naszej zgody, ani wstawiennictwa u Francuzów czy Holendrów, również przeciwnych waszej akcesji do UE, po prostu nie będzie.
Nie fikać. Siedzieć grzecznie w szeregu. Słuchać się nas w kwestii polityki historycznej. Tyle. A jak nie - życzymy powodzenia w doprowadzeniu waszego kraju, o PKP równym Warszawie, do stanu użytku.
Pozdrawiam,
potomek polsko-ukraińskiej rodziny spod Lwowa
Wczoraj byłem na randce (z kobietą).
Zapytałem, czy nie ma nic przeciwko, żebyśmy podzielili rachunek po połowie.
Zgłosiła lekkie opory, ale ostatecznie się zgodziła.
Po tym atmosfera natychmiast siadła i rozmowa przestała się kleić.
Ja zamówiłem steka i drogą whisky (500 PLN). Ona zamówiła tylko małą sałatkę (25 PLN).
Dzięki temu zapłaciłem tylko 262,50 PLN za kolację, która normalnie kosztowałaby mnie równe pięćset.
Obserwuj mnie po więcej porad finansowych.
To był pojebany miesiąc i zrobiłem kilka finansowych głupot. Tyle pieniędzy w ręku nigdy nie miałem i trochę 80IQ mi się włączyło - ale po kolei #portfolioUpdate
📊 Było: 404 186,97 PLN
🌱 Dołożyłem: 42 841,60 PLN (!sic)
📍 Jest: 469 556,35PLN
A wystarczyło się nie podpalać i konsekwentnie dokładać do głównego portfela. Dużo jeszcze nauki pokory przede mną 🥺
Na tą i3 i tak mnie nie racjonalnie nie stać, ale myślę że przy głównym portfelu długoterminowym (tym co publikuję) na poziomie ~1M, sprawię sobie taki samochód.