@nexta_tv Very unjust comparison....but nonetheless, we have a common enemy and it's not a time resolve stupidity of Ukrainians actions and stupidity of Polish responses. We will find the time for it AFTER stopping ruSSia. Do you agree?
Szkoda w tym wszystkim zwykłych Ukraińców.
Mają w nosie UPA czy Banderę, chcą żyć w wolnym i szczęśliwym kraju.
W Polsce trwa teraz wyścig kto okaże się większym bydlakiem. Szacun dla tych, którzy zdali egzamin z człowieczeństwa i patriotyzmu i nie ulegli pokusie populizmu.
@OficjalnyJK Cymbale stary (o ile ktoś ci to w ogóle czyta) gdzie są twoje, dziadu, granice? Przecież Ty dla kilku % poparcia działasz na szkodę Polski!
@unknidx Masz dużo racji, ale pierwszy nieprzyjazny gest wykonał wasz prezydent, nikogo nie uczymy- stawiamy warunki naszego poparcia, decyzja należy do was, nie do nas. Aha, nie strasz,że czegoś nie wybaczacie bo i my mamy z tym problem. To nam nie pomoże, a ucieszy ruSSką hołotę.
Mam dość ruskiej propagandy w Internecie❗
➡️Ukraińcy zabierają miejsca pracy❓
➡️Polska pomoc dla Ukrainy opiewa na gigantyczną kwotę, a nic z tego nie mamy❓
Gdzie kończy się prawda, a zaczyna konfedeRUSKA propaganda❓
Wyjaśniam - króciutko, czyli jak zwykle 🙃
Emocje są złym doradcą, faktom trzeba dać głos❗️
Wojna hybrydowa trwa - Kreml gra na konflikt z Ukrainą i Ukraińcami - to jest naprawdę bardzo proste.
#KOHUTwPE🇪🇺
@dragoljubdj@ResistThePrick2@remi_philiponet By area, by population it's average. Nevertheless war with NATO would look much different. Domination in air would be achieved in days, the rest is in NATO doctrine. Russia would have a month of fighting, two max.
To fragment tekstu KAFIRA AFGANA z FB
Nie mój, tylko jego, ale jego, ale celny do bólu. Bez znieczulenia. Ale jest prawdziwy.
"Więc nie, Ukraina nie zatrzymała Rosji dlatego, że była silniejsza na papierze. Zatrzymała ją dlatego, że miała wolę walki, zachodnie wsparcie, adaptację, drony, rozpoznanie, dowódców uczących się szybciej niż rosyjski beton i naród, który nie chciał iść pod moskiewski but.
Rosja nie jest groźna dlatego, że jest mądra. Rosja jest groźna dlatego, że jest wielka, brutalna, tania w ludzkim życiu, głęboka magazynowo, ustawiona budżetowo na wojnę i uzbrojona w atom. To jest nieokrzesany sąsiad z łomem, kałachem, magazynem trupów, przemysłem przestawionym na zabijanie i bombą jądrową w piwnicy.
Ukraina jest państwem wyniszczonym wojną, zależnym od Zachodu, broniącym własnego terytorium i walczącym o przetrwanie. Ma armię doświadczoną, twardą i groźną, ale nie ma potencjału, żeby zagrozić Polsce w takim sensie, w jakim zagraża Rosja.
Ukraina może być trudna, niewdzięczna, politycznie irytująca, historycznie ciężka i czasem dyplomatycznie nieokrzesana. Można się z nią kłócić. Trzeba jej stawiać warunki. Trzeba pilnować polskiego interesu. Trzeba mówić o Wołyniu, ekshumacjach, pamięci, gospodarce, rolnictwie, transporcie, konkurencji i przyszłych kontraktach. Przyjaźń narodów bez prawdy kończy się zwykle mordą w błocie. Ale to nadal nie jest wróg strategiczny Polski.
Wróg strategiczny siedzi w Moskwie.
Rosja ma interes w tym, żeby Polska była słaba, skłócona, samotna, odklejona od Unii, podejrzliwa wobec Ukrainy, obrażona na Niemcy, nieufna wobec NATO i zajęta własnym szczekaniem do lustra. Rosja nie musi od razu wjeżdżać czołgami pod Białystok. Rosja robi to, co umie najlepiej. Podpala głowy. Karmi kompleksy. Rozgrywa pamięć historyczną. Wpuszcza smród w internet. Szuka pożytecznych idiotów, którzy za darmo robią robotę, za którą kiedyś trzeba było płacić agenturze.
Ukraina może nam robić problemy. Rosja chce nam złamać kręgosłup.
I tu jest różnica, której wielu nie ogarnia, bo im się mapa pomyliła z emocjonalną sraczką po komentarzach na Facebooku. Z Ukrainą trzeba rozmawiać twardo. Bez klękania. Bez amnezji. Bez głaskania po głowie. Ale to rozmowa z sąsiadem, który bywa nieokrzesany, czasem bezczelny, czasem głupi politycznie, lecz dziś zatrzymuje rosyjskie mięso armatnie daleko od naszych granic.
Z Rosją nie rozmawia się jak z sąsiadem. Z Rosją rozmawia się przez siłę, kontrwywiad, wojsko, przemysł, amunicję, sojusze, odporność państwa i zimną świadomość, że dla Kremla Polska nie jest partnerem. Polska jest przeszkodą. Korkiem w gardle imperium. Krajem, który ma siedzieć cicho albo zostać złamany.
Na froncie Rosja dalej próbuje przesuwać linię walk, nawet jeśli płaci za to potworną cenę. Małe postępy, infiltracje, mielone oddziały, kolejne szturmy, kolejne trupy, kolejne metry błota. To nie jest państwo, które odpuściło. To jest państwo, które nauczyło się przegrywać po kawałku i dalej iść po trupach.
Ukraina z kolei uderza w rosyjską infrastrukturę energetyczną i wojskową, bo nie ma luksusu eleganckiej wojny w białych rękawiczkach. Kijów próbuje przenieść koszt wojny głębiej w rosyjskie zaplecze, bo inaczej Rosja będzie spokojnie mielić ludzi, miasta i czas.
Więc odpowiedź jest prosta. Kto Polsce bardziej zagraża? Rosja. Dlaczego?
Bo ma potencjał, intencję, historię, doktrynę, aparat państwa, służby, atom i imperialny interes, żeby Polskę osłabić albo podporządkować.
Kim jest Ukraina?
Nie świętą krową. Nie aniołem. Nie bratem z obrazka. Tylko trudnym sąsiadem w wojnie, z którym trzeba robić interesy twardo, bez klękania i bez amnezji.
Ale sąsiad, nawet nieokrzesany, to nie to samo co wróg. A w Polsce jakimś dziwnym trafem zaczyna się przewijać przekaz, że ludzie powinni bać się Ukrainy. No kurwa, ubawiłem się serdecznie. Potomkowie husarii trzęsą portkami przed Ukrainą, jakby ktoś celowo odwracał im uwagę.
I pewnie nie wiecie kto.
No bo skąd.
Rosja właśnie na to gra. Żeby Polak zamiast patrzeć na Kreml, warczał na Ukraińca. Żeby zamiast rozróżniać interes od emocji, dostał do łba łopatą ruską propagandę i jeszcze myślał, że to zdrowy rozsądek.
Rosja to wróg. Ukraina to trudny sąsiad. Kto tego nie rozróżnia, ten nie analizuje. Ten tylko klepie propagandą, nawet jeśli robi przy tym minę wielkiego stratega z komentarzy pod postem."
Wiele osób mnie pyta, co sądzę o hejterskim antypolskim ścieku, który tu się faktycznie wylewa w ostatnim czasie
No więc powiem wam, że jestem w szoku
Przez ponad 4 lata na Ukrainie nie spotkałem ANI JEDNEJ osoby wrogo nastawionej do Polski/Polaków
Wręcz przeciwnie - ogromna większość jest do nas bardzo pozytywnie nastawiona
Zresztą każdy kto ze mną jeździ to potwierdzi
A tutaj filmik z podziękowaniem dla was od 8 pułku SSO za Navarę
Dziękuję @AryoSomeGumul za napisy!
🇵🇱🇺🇦
https://t.co/RCKj5MQI0e
https://t.co/rHB85xnOai
jako Polka, pozwolę sobie nadmienić, że w sytuacji, kiedy mamy największą wojnę w Europie od czasu drugiej wojny światowej - również zaczętej przez ᵣuskich, stoimy u progu zbrojnej konfrontacji z ᵣuskimi, kiedy Stany Zjednoczone przejęli faszyści, kiedy ważą się losy Europy i świata, kiedy Ukraina to jedyne co oddziela polskie dzieci od masowych grobów i daje wam, pachoły, czas przygotować się na wojnę, potencjalnie światową - chwilowo pierdolę Wołyń i każdą inną historyczną zaszłość. mam wyjebane. mam głęboko w dupie kto ma rację i kto kogo mordował i dlaczego 100 lat temu. z resztą pierwsza odpowiedź Polaka na to pytanie brzmi zawsze i bezwzględnie: ᵣuscy.
wyście wszyscy doszczętnie ochujeli. dajcie się ᵣuskim szczuć na naród, któremu zawdzięczacie 5 lat odroczenia wojny na terytorium Polski. siedzicie na dupach i wydaje wam się, że jesteście bezpieczni - nie jesteście. ᵣuscy przetestowali naszą obronę przeciwpowietrzną dronami we wrześniu w zeszłym roku. orzesznik który uderzył we Lwowie potrzebowałby dodatkowe 1.5 minuty żeby przyjebać w centrum Warszawy.
ogarnijcie się, pojeby.
Drodzy polscy sąsiedzi! 🇺🇦🇵🇱
Nie dajcie się oszukać tym, którzy w mediach społecznościowych próbują przekonać was, że Ukraińcy źle odnoszą się do Polaków. To kłamstwo!
Prawda jest zupełnie inna. Ukraińcy darzą Polaków wielką sympatią i wdzięcznością. Każdy Polak, który odwiedził Ukrainę, wie, jak serdecznie jest tutaj witany.
Jeśli macie choćby najmniejsze wątpliwości, przyjedźcie do Ukrainy. Zobaczcie wszystko na własne oczy, porozmawiajcie z ludźmi i przekonajcie się sami. Jestem przekonany, że wrócicie do domu z jeszcze większą sympatią do Ukrainy i Ukraińców.