@RadioZET_NEWS Jakby był nawalony z 8 zakazami, to znając orzeczenia z Wyszkowa i Sosnowca do pierdla by nie poszedł.
A jakby ukradł na FV 1.5 miliona wpisując lewe godziny, to nawet przesłuchany by nie był 😆
Sąd postanowił o zastosowaniu 3-miesięcznego aresztu dla rolnika z Gliwic, który zaorał świeżo wylany asfalt pługiem. A co tam u Dawida Kacprzyka? Wciąż czeka na pierwsze przesłuchanie w sprawie Szpitala Południowego - i całej listy innych szpitali?
Dzień 154. przypominania o tym, że Paweł Kozanecki zabił dwie kobiety, a dzięki kuriozalnemu wyrokowi sędziego Karola Radaszkiewicza jedyną karą, jaką za to poniesie, będzie 1,5 roku pozbawienia wolności.
Historia ma nam rzekomo uniemożliwiać normalne stosunki z Rosją. Katyń, deportacje, stalinizm, PRL – wszystko to realne i krwawe.
Ale liczby są bezlitosne.
Niemcy jedynie w latach 1939–1945 zamordowali 5,5–5,7 miliona polskich obywateli. To jest rząd wielkości, którego Rosja/ZSRR nie osiągnęły nawet łącznie od końca XVIII wieku do 1989 roku (ok. 0,3–0,6 mln).
Mimo to z Niemcami mamy pełne stosunki dyplomatyczne, głęboką współpracę gospodarczą, wspólne instytucje europejskie i brak granicy lądowej nie przeszkadza nam traktować ich jako partnera.
Z Rosją natomiast historyczna pamięć ma blokować wszystko.
To klasyczna hipokryzja selektywnej pamięci. Albo historia jest kryterium stosunków międzypaństwowych, albo nie jest.
Jeśli prawie 6 mln polskich ofiar Niemców w ciagu tylko 6 lat nie stoi na przeszkodzie „normalności”, to argument o rosyjskich zbrodniach obejmujących prawie dwa stulecia jako absolutnej przeszkodzie traci wiarygodność.
Liczby nie kłamią.
Politycy często tak.