Czy to można było lepiej zmontować? Jeśli chodzi o wolne media, to jest @tvp_info, a potem bardzo długo nic i dopiero TVN! Promujmy najlepszą telewizję informacyjną w Polsce i kanał YouTube, który nadaje TVP Info 24h. To broń na dezinformację ruską i pisowską! RT+♥️https://t.co/Mne2YjHZ8l
Tusk forma mutant.
Bez Tuska Polska byłaby pogrążonym w kryzysie bantustanem gdzie dalej panoszyłaby się ruska mafia pod przykrywką PiS.
Nie zapraszam do dyskusji.
Grubo 👇 Nawet bardzo grubo!!
Teraz tylko pytanie, kto jest tym panem X? Myślę, że to się wkrótce okaże a może nawet sami na własne uszy usłyszymy kto to mówił i co mówił 😎
A miny Kaczyńskiego a szczególnie Czarnka bezcenne 🤭
Wytłumaczę Panu najprościej, jak się da. Kulturalnie, bo Pan kultury się trzyma, choć manipuluje.
Polska ciężarówka z żywnością albo meblami jedzie dziś do Niemiec bez zatrzymania. Nie ma granicy, nie ma odprawy, nie ma papierów, nie ma żadnych kosztów administracyjnych. Wyjeżdża z centrum dystrybucyjnego pod Poznaniem, rozładowuje się w Duisburgu. Jak chce, kiedy chce, gdzie chce, z czym chce. Polski przedsiębiorca handluje z kim chce i czym chce, i NIKT go na granicy nie zatrzymuje ani nie pobiera opłat. To jest właśnie UE.
Teraz pańskie modele.
Wariant norweski:
Ta sama ciężarówka staje na granicy. Cła nie ma, ale jest odprawa celna i deklaracja pochodzenia. Kontroli zgodności nie ma tylko dlatego, że Norwegia przyjęła trzy czwarte unijnego prawa – bez prawa głosu przy jego stanowieniu. Za to płaci Unii 400 mln euro rocznie. Ale jeśli w naczepie jest żywność, to wchodzą cła i kontyngenty, bo rolnictwo jest z EOG wyłączone.
FYI: Polska sprzedaje żywność do UE za 44 mld euro rocznie – bez ŻADNYCH kontyngentów i ceł. Polexit to zatrzyma.
Wariant szwajcarski i brytyjski:
Ciężarówka staje na granicy, przechodzi odprawę, a przy żywności dochodzą świadectwa weterynaryjne i kontrola sanitarna. Normy unijne muszą spełniać tak samo.
Brytyjskim małym eksporterom koszt tych papierów przewyższył marżę i po prostu wypadli z rynku UE. Dlatego Londyn podpisał w maju 2025 porozumienie sanitarne z – UWAGA – wpisanym „dynamicznym dostosowaniem do prawa UE” i rolą TSUE. Po pięciu latach „suwerenności" wrócili do przyjmowania unijnych przepisów, tylko już z zerowym wpływem na ich treść.
Czyli w każdym wariancie ciężarówka staje i jest kontrolowana. I proste pytanie – kto za to płaci i jak bardzo uderza to w producenta?
FYI: brytyjski rząd – nie UE – liczy, że wskutek Brexitu ich gospodarka jest TRWALE mniejsza o 4%. Co roku znika z niej około 100 miliardów funtów. Znacznie więcej, niż UK wydaje na obronę.
Gdyby Polska wyszła z UE, doszedłby rachunek za resztę:
- zero euro z UE na inwestycje – od 2004 r. dostaliśmy już na czysto 174 miliardy euro
- zero euro z UE dopłat dla rolników – dziś prawie 5 miliardów euro rocznie
- normy unijne i tak musielibyśmy przyjmować na bieżąco, bez wpływu na ich treść
- i ciekawostka dla Konfederacji: EOG to również swobodny przepływ osób. Bez tego nie ma członkostwa w EOG - dlatego Polacy mogą pracować w Norwegii.
I najważniejsze, bo na tym oparta jest narracja antyunijnych nacjonalistów:
Bruksela nie jest żadną obcą siłą, która coś nam narzuca. Każda decyzja wymaga zgody państw członkowskich – podejmują je ministrowie i szefowie rządów. W tym z Polski. Proszę więc pytać panią Szydło i Morawieckiego o to, na co się zgadzali w Radzie Europejskiej i komisarza Wojciechowskiego z PiS o „Zielony Ład”, a nie winić mityczną „Brukselę”.
Rise from death as a former soldier of Napoleon’s army in Valor Mortis, coming to Xbox Series X | S, PlayStation 5, and PC on October 13. #gamescom2026
>strasz ludzi, że przez umowę z Mercosur Unię Europejską zaleje trujące jedzenie
>ignoruj przy tym mechanizmy kontroli wdrażane przez UE przy dopuszczaniu żywności na wspólny rynek
>zobacz, że mechanizmy działają, a Twoje straszenie było nic nie warte
>ogłoś sukces
W NIEMCZECH JUŻ PIERDOLNĘŁO. U NAS TO KWESTIA CZASU, A MY DALEJ SZUKAMY DRUGIEJ DZIURY W DUPIE
Tusk to Niemiec i chuj. Ukraińcy to banderowcy. Bruksela chce zniszczyć Polskę. Amerykanie są naszymi braćmi, Trump nas uratuje, a jak będzie naprawdę źle, to zza oceanu przypłynie kawaleria i wszyscy będą umierać za Warszawę.
Kurwa, dorośnijmy.
Amerykanie nas nie kochają. Trump też nas nie kocha. Pomoże nam wtedy, kiedy uzna, że jest to korzystne dla Stanów Zjednoczonych. Jeżeli obrona Polski będzie się Ameryce politycznie, militarnie i gospodarczo opłacała, będziemy ważnym sojusznikiem. Jeżeli rachunek zacznie wyglądać inaczej, Trump zrobi dokładnie to, co powinien zrobić prezydent USA: będzie pilnował interesu USA, a nie naszego dobrego samopoczucia.
Tak samo Niemcy pilnują Niemiec, Ukraina Ukrainy, Francuzi Francji, a my, do kurwy nędzy, powinniśmy wreszcie zacząć pilnować Polski.
Tymczasem wojna hybrydowa przestaje być prezentacją w PowerPoincie dla generałów i polityków, a zaczyna śmierdzieć materiałem wybuchowym.
Na lotnisku Lipsk/Halle znaleziono drona z około sześciuset gramami materiału wybuchowego, który miał zostać użyty przeciwko ukraińskiemu samolotowi transportowemu. Niemiecki rząd po zakończeniu części ustaleń powiedział wprost: za próbą ataku stoi Rosja.
Nie „prawdopodobnie internetowi aktywiści”. Nie „nieznani sprawcy protestujący przeciw zmianom klimatu”. Rosja.
A teraz Brandenburgia, jakieś trzydzieści kilometrów od polskiej granicy. Atak na infrastrukturę energetyczną, uszkodzone linie, urządzenia wybuchowo-podpalające, działania saperów i krótkotrwałe problemy z zasilaniem. Według niemieckich mediów doszło również do detonacji. Tutaj sprawcy nie są jeszcze znani i nie będę robił z gęby dupy, przypisując komuś coś, czego śledztwo jeszcze nie udowodniło.
Ale w Niemczech już, kurwa, pierdolnęło.
Nie na Donbasie. Nie pod Charkowem. Nie trzy tysiące kilometrów od nas.
Kilkadziesiąt kilometrów od polskiej granicy.
I teraz spójrzcie na naszą debatę publiczną.
Część prawicy potrafi znaleźć niemieckiego agenta w paragonie z Lidla, ukraińskiego banderowca w każdej żółto-niebieskiej fladze, a spisek Brukseli nawet w zakrętce przy butelce. Kiedy jednak dochodzimy do Rosji, nagle następuje cudowne uzdrowienie pamięci.
A właściwie jej całkowita utrata.
Rosja prowadzi największą wojnę w Europie od dziesięcioleci, zabija ludzi na Ukrainie, prowadzi operacje wpływu, cyberataki, sabotaż i działania przeciwko państwom NATO, a niemiecki rząd właśnie oficjalnie obarczył ją odpowiedzialnością za próbę zamachu na swoim terytorium.
I wtedy zaczyna się:
„Ale Tusk…” „Ale Wołyń…” „Ale Niemcy…” „Ale Amerykanie…”
Kurwa, ale Rosja.
Można pamiętać Wołyń i trzeba o nim pamiętać. Można nie ufać Niemcom. Można uważać Brukselę za bandę oderwanych od rzeczywistości urzędników. Można walić w Tuska za każdą rzecz, którą spierdoli. Można też przestać traktować Trumpa jak świętego Krzysztofa, który przeniesie Polskę przez rzekę, gdy tylko zrobi się niebezpiecznie.
To wszystko można robić jednocześnie i nadal rozumieć rzecz elementarną.
Rosja jest państwem, które ma możliwości, doświadczenie i interes w destabilizowaniu naszej części Europy.
I nie musimy już zastanawiać się, czy coś do Polski przyleci.
Bo już przylatywało. Rosyjskie rakiety i drony naruszały polską przestrzeń.
Coś się spaliło? A chuj tam na biednego nie trafiło to akurat typowo polska mentalność...
Na razie mieliśmy więcej szczęścia niż rozumu. Coś przeleciało, coś spadło, czegoś szukaliśmy, potem odbywała się konferencja prasowa, generał pokazywał mapkę, minister mówił, że sytuacja jest monitorowana i po kilku dniach Polska wracała do swojej ulubionej dyscypliny sportowej: napierdalania się między sobą.
Tylko następny etap może wyglądać inaczej.
Następnym razem coś nie musi przelecieć nad polem albo spaść w lesie.
Może pierdolnąć w elektrownię. Terminal paliwowy. Lotnisko. Magazyn amunicji. Węzeł kolejowy. Centrum logistyczne. Transformator obsługujący pół miasta.
I wtedy nie będzie najważniejsze, czy zrobił to dron za pięć tysięcy dolarów, agent z plecakiem czy miejscowy pożyteczny idiota wynajęty przez Telegram za kilka tysięcy euro.
Wtedy będzie ważne, czy państwo było na to przygotowane.
Czy działa obrona cywilna. Czy chronimy infrastrukturę krytyczną. Czy służby potrafią wyłapywać ludzi przygotowujących sabotaż. Czy mamy procedury na lotniskach, w energetyce, kolei i logistyce. Czy potrafimy neutralizować drony. Czy wiemy, kto dowodzi po pierwszym wybuchu i kto przejmuje dowodzenie po drugim.
Bo wojna hybrydowa ma jedną ogromną zaletę dla agresora: ofiara bardzo długo może udawać, że wojny jeszcze nie ma.
I właśnie to robimy najlepiej.
Szukamy drugiej dziury w dupie, żremy się o Tuska, Kaczyńskiego, Ukrainę, Niemcy, Trumpa, Unię i uchodźców, podczas gdy ktoś cierpliwie sprawdza europejskie lotniska, energetykę, transport i logistykę.
A część naszej klasy politycznej oraz jej internetowej husarii przy słowie „Rosja” nagle dostaje takiej amnezji, jakby Moskwa była pieprzonym sanatorium, a nie stolicą państwa prowadzącego wojnę tuż za naszą granicą.
W Niemczech już pierdolnęło. U nas nie pytajcie „czy”.
Pytajcie, czy kiedy pierdolnie naprawdę, będziemy przygotowani, czy znowu wyjdzie minister z mapką i powie, że sytuacja jest monitorowana.
The Gamescom has ended, the voting has ended so - here are the results of my little #OpeningNightLive poll! 🗳️🤣
Valor Mortis: 33,6%
Witcher 3: EXPANSION: 27,6%
Witcher 3: REMASTER: 22%
The Blood of Dawnwalker: 16,8%
GGs @ValorMortis@oml_games ✨
#PolishGamedev#Gamescom #Gamedev #Gamescom2026
Te dwa filmiki z instrukcją kłamania powinny zalać internet, zwłaszcza rolki, relacje i komunikatory. Jedno szkolenie prowadzi szpieg GRU Antoni Macierewicz, drugie śliski Adam Hofman, zaufany człowiek PiS i może też ruskich służb. Nikt już nie zdziwi się, że pisowcy non stop bezczelnie kłamią i odwracają prawdę o 180 stopni. To też ABC dezinformacji i instrukcja kłamania ruskich służb. Ściągamy oba filmy przez https://t.co/bIQAlVOpxq i puszczamy w polski internet! RT+♥️
Valor Mortis plays like Dishonored crossed with Elden Ring: a first-person soulslike set in plague-ravaged alternate Napoleonic Europe, with sabers, pistols, and BioShock-style powers.
@ValorMortis@oml_games https://t.co/INpDBYlAG3
Things got crazy at the @ValorMortis booth over the last two days, we even had TWO Fencers on the loose! Check out these shots from the show floor!
Today is the final day to check our FPP soulslike at @gamescom. Find us in Hall 10.2 before it’s too late. See you there! 🤜🤛
Wiele widziałem.
Ale tak głupiego weta i tak głupiego tłumaczenia jeszcze nie.
Mogło być taniej, bezpieczniej a pieniądze zostały by w Polsce.
Przerażające jak silne musi być lobby wielkich korporacji.