@AbramczykPawel@KosiniakKamysz Przygłup nie doczytał do konca
"Serwis podaje, że polska strona ma oczekiwać zaangażowania krajowego sektora finansowego na zasadach komercyjnych, bez finansowania inwestycji Rheinmetall z programu SAFE."
Dobra, narażę się, ale ja nie lubię, gdy ktoś mnie robi w wuja i stara mi się zrobić galaretę z mózgu. Więc wyjaśnijmy sobie to fatalne zajście z krzyżem w Niemczech. Otóż ten wielowymiarowo nieszczęsny kamień znajduje się w strefie Bannmeile / BefBezG przy niemieckim parlamencie (Reichstagu) w miejscu dawnej Kroll-Oper (52.51861°N, 13.37056°E). Dobrze to wykombinowały niemiaszki z tą strefą, bo tam legalnie nie da się niczego wnieść bez pozwolenia, a zgromadzenia powyżej 2 osób muszą być zgłoszone. Zatem pan Bąkiewicz chcąc wbić tam z ROG oczywiście chciał złamać jeden z najostrzejszych przepisów chroniących teren wokół niemieckiego parlamentu. Mimo wielokrotnych próśb o odłożenie na bok tego krzyża nie chcieli go odstawić, a skoro tak to musiało się zakończyć eskalacją.
I jeszcze raz - absolutnie nie pochwalam sposobu, w jaki niemiecka policja zainterweniowała dosłownie butując po głowach trzymających krzyż - potępiam wręcz. Potępiam również wszystkich, przede wszystkim polskich polityków, cieszących się z tego faktu i nawołujących do hejtowania członków ROG. Natomiast zrozumiejmy wreszcie, że jeśli my sobie uzurpujemy jako Polacy prawo do nierespektowania przepisów w stolicy Niemiec, to potem nie miejmy pretensji, gdy sąsiad to samo zacznie robić u nas.
Można było to zgłosić, ograć sprytniej, legalnie, dogadać się, nie eskalować, a przede wszystkim powstrzymać emocje, bo sytuacja (jak pokazuje materiał Republiki) nie była aż tak dramatyczna na początku. Zabrakło rozwagi i planowania, przeważyły emocje. ROG na miejscu dostał najpierw pouczenie, potem wyraźne polecenie i wyjaśnienie tych przepisów. Materiały filmowe to potwierdzają, źródła mówią, że te przepisy tam obowiązują - wszystko się zgadza.
A co do tego co stało się później - IMHO policja niemiecka przegięła, a szczególnie jeden (butujący głowę) funkcjonariusz, który zareagował tak, jakby przeciwnik był agresywny i uzbrojony, kopiąc na oślep w twarz i okolice głowy. Trudno jednak nie dostrzec wielu momentów w tej sytuacji, oglądając materiał źródłowy, że można było tego uniknąć, gdyby nie zapomniano na chwilę o tym, że Niemcy są suwerennym państwem z suwerenną stolicą, ze specjalnie chronioną strefą, w której postawili sobie ten nieszczęzny głaz. Ba, te przepisy są tak usilnie egzekwowane, że dosłownie parę dni temu zatrzymano tam Niemców za wniesienie ich własnej flagi - film poniżej👇. Dlaczego mieliby wpuścić Polaków z kilkumentrowym krzyżem?
Tak - wydarzyła się krzywda. Zostali dotkliwie pobici i poturbowani nasi obywatele w Niemczech. Również tak - można było tego uniknąć zabeczpieczając się, przygotowując się porządnie do tego wyjazdu.
Natomiast ja nie zamierzam teraz z tego powodu stać na baczność i śpiewać roty, bo to ośmiesza pamięć o tych, którym Niemcy ten głaz tam (tymczasowo) postawili. Emocjonalne porównanie Bąkiewicza jeszcze sprzed incydentu (fragment poniżej 👇) uważam za totalną przesadę. To bagatelizuje horror i grozę jakie przeżywali nasi przodkowie.
Wybaczcie. Ale to, co odpier#oliła republika z tym rzewnym przekazem i narracją o nazistach, eskalując pod oglądalność, jest dla mnie niestrawne, niezjadliwe. Panu Bąkiewiczowi kibicowałem, gdy z ROG-iem pilnowali granic. Teraz życzę szybkiego powrotu do zdrowia i dochodzenia swoich praw za brutalne pobicie. Natomiast, róbcie swoje rzeczy z głową i godną pamięcią o naszych przodkach zamiast wykrzywiwać emocjonalne frazesy. Błagam! Nie ośmieszajcie poświęcenia i cierpienia, naszych rodziców i dziadków.
Nie zapraszam do dyskusji. Bo w#urwia mnie szarganie pamięci polskich ofiar i trywializowanie tego, co miało miejsce w latach 1939-45 na naszych ziemiach. Sami sobie robimy krzywdę.
(skompresowana 6 minutowa wersja sytuacji sprzed zajścia w cytowanym poście)
Dobra, narażę się, ale ja nie lubię, gdy ktoś mnie robi w wuja i stara mi się zrobić galaretę z mózgu. Więc wyjaśnijmy sobie to fatalne zajście z krzyżem w Niemczech. Otóż ten wielowymiarowo nieszczęsny kamień znajduje się w strefie Bannmeile / BefBezG przy niemieckim parlamencie (Reichstagu) w miejscu dawnej Kroll-Oper (52.51861°N, 13.37056°E). Dobrze to wykombinowały niemiaszki z tą strefą, bo tam legalnie nie da się niczego wnieść bez pozwolenia, a zgromadzenia powyżej 2 osób muszą być zgłoszone. Zatem pan Bąkiewicz chcąc wbić tam z ROG oczywiście chciał złamać jeden z najostrzejszych przepisów chroniących teren wokół niemieckiego parlamentu. Mimo wielokrotnych próśb o odłożenie na bok tego krzyża nie chcieli go odstawić, a skoro tak to musiało się zakończyć eskalacją.
I jeszcze raz - absolutnie nie pochwalam sposobu, w jaki niemiecka policja zainterweniowała dosłownie butując po głowach trzymających krzyż - potępiam wręcz. Potępiam również wszystkich, przede wszystkim polskich polityków, cieszących się z tego faktu i nawołujących do hejtowania członków ROG. Natomiast zrozumiejmy wreszcie, że jeśli my sobie uzurpujemy jako Polacy prawo do nierespektowania przepisów w stolicy Niemiec, to potem nie miejmy pretensji, gdy sąsiad to samo zacznie robić u nas.
Można było to zgłosić, ograć sprytniej, legalnie, dogadać się, nie eskalować, a przede wszystkim powstrzymać emocje, bo sytuacja (jak pokazuje materiał Republiki) nie była aż tak dramatyczna na początku. Zabrakło rozwagi i planowania, przeważyły emocje. ROG na miejscu dostał najpierw pouczenie, potem wyraźne polecenie i wyjaśnienie tych przepisów. Materiały filmowe to potwierdzają, źródła mówią, że te przepisy tam obowiązują - wszystko się zgadza.
A co do tego co stało się później - IMHO policja niemiecka przegięła, a szczególnie jeden (butujący głowę) funkcjonariusz, który zareagował tak, jakby przeciwnik był agresywny i uzbrojony, kopiąc na oślep w twarz i okolice głowy. Trudno jednak nie dostrzec wielu momentów w tej sytuacji, oglądając materiał źródłowy, że można było tego uniknąć, gdyby nie zapomniano na chwilę o tym, że Niemcy są suwerennym państwem z suwerenną stolicą, ze specjalnie chronioną strefą, w której postawili sobie ten nieszczęzny głaz. Ba, te przepisy są tak usilnie egzekwowane, że dosłownie parę dni temu zatrzymano tam Niemców za wniesienie ich własnej flagi - film poniżej👇. Dlaczego mieliby wpuścić Polaków z kilkumentrowym krzyżem?
Tak - wydarzyła się krzywda. Zostali dotkliwie pobici i poturbowani nasi obywatele w Niemczech. Również tak - można było tego uniknąć zabeczpieczając się, przygotowując się porządnie do tego wyjazdu.
Natomiast ja nie zamierzam teraz z tego powodu stać na baczność i śpiewać roty, bo to ośmiesza pamięć o tych, którym Niemcy ten głaz tam (tymczasowo) postawili. Emocjonalne porównanie Bąkiewicza jeszcze sprzed incydentu (fragment poniżej 👇) uważam za totalną przesadę. To bagatelizuje horror i grozę jakie przeżywali nasi przodkowie.
Wybaczcie. Ale to, co odpier#oliła republika z tym rzewnym przekazem i narracją o nazistach, eskalując pod oglądalność, jest dla mnie niestrawne, niezjadliwe. Panu Bąkiewiczowi kibicowałem, gdy z ROG-iem pilnowali granic. Teraz życzę szybkiego powrotu do zdrowia i dochodzenia swoich praw za brutalne pobicie. Natomiast, róbcie swoje rzeczy z głową i godną pamięcią o naszych przodkach zamiast wykrzywiwać emocjonalne frazesy. Błagam! Nie ośmieszajcie poświęcenia i cierpienia, naszych rodziców i dziadków.
Nie zapraszam do dyskusji. Bo w#urwia mnie szarganie pamięci polskich ofiar i trywializowanie tego, co miało miejsce w latach 1939-45 na naszych ziemiach. Sami sobie robimy krzywdę.
(skompresowana 6 minutowa wersja sytuacji sprzed zajścia w cytowanym poście)
@KG86112@KralaPiotr25421@siejkosky Obejrzałeś film? Gdzie są obiecane przez Hadacza filmy i dlaczego ich nie widziałeś? Nie bronie tej dziczy od sakiewicza, to źli ludzie, cyniczni klamcy szczujacy Polaków na Polaków