Na ulicach w sklepach Warszawy słychać głównie język rosyjski sporadycznie ukraiński.
Zaraz po upadku Kijowa te typki z ukraińskimi paszportami będą się skarżyć na prześladowanie rosyjskojęzycznych w Polsce. A Moskwa weźmie ich w obronę.
Nie walczą za Ukrainę i nie będą walczyli za Polskę
Teraz dostają pełną ochronę i najwyższy stopień nietykalności od rządu 13 grudnia bo taki jest interes Berlina.
To zwykła V kolumna.
Jeśli się nie ogarniemy szybko to będziemy mieli dopiero kłopot.
W charakterze ciekawostki. Jeden z największych rosyjskich projektów wojenkorów Rybar (1,6 mln na TG) wskazuje cele dla Gierani-5 na terytorium Polski.
Przy założeniu, że bsp były by strzelane z ob. pskowskiego, całe terytorium naszego kraju miałoby znaleźć się w ich zasięgu.
Wpuściliśmy do Polski miliony osób których nie sprawdzono, nie zweryfikowano, wśród nich agentów obcych państw, psychopatów, bandytów, mafie, ludzi psychicznie chorych.
Daliśmy im wszystkim specjalne prawa i kompletną bezkarność.
Serio kogoś dziwi, że problem przemocy na naszych ulicach się nasila?
Przecież oni wszyscy już wiedzą, że kiedy zabiją Polaka wstawi się za nim rząd, media, NGO, a z ofiary szybko zrobi się współwinnego.
To będzie już jedynie narastać.
Jak działa przemysł hejtu Platformy?
Podręcznikowy przykład z wiecu w Krakowie:
KROK 1: Rzuć temat makabrycznej zbrodni (zabójstwo księdza w Jarosławiu).
KROK 2: Połącz to z Putinem, wojną i dywersantami. KROK 3: Płynnie dorzuć do tego organizatorów referendum w Krakowie i skarż ich o służbę Moskwie.
KROK 4: Postaw znak równości: kto przeciw Monice Piątkowskiej, ten realizuje „ruskie interesy”.
Wykorzystywanie morderstwa i wojny do polaryzacji mieszkańców Krakowa to absolutne moralne dno.
Prodaj dalej, zalajkuj, skomentuj, dodaj do zakładek – nie damy się zniszczyć Tuskowu👇
24 września 1621 zmarł w oblężonym Chocimiu jeden z najwybitniejszych dowódców IRP, hetman wielki litewski, wojewoda wileński, Jan Karol Chodkiewicz. Surowy, bezwzględny, gwałtowny i wybuchowy. Charyzma 10/10. "Nie prowokuj mnie, bo pokażę wam wojnę w jaką nie uwierzycie"
Azerbaijan: This Turkish country has destroyed more Christian monuments than ISIS.
Based off satellite data, Azerbaijan erased 108 Armenian monasteries, churches and cemeteries - in just one region.
By comparison, ISIS destroyed dozens of churches.
How is this okay?
Z poniższego tekstu już wiemy, że faktury firm zbrojeniowych trafiają do KSeF. Zbadajmy, jakie mogą być tego skutki.
Największy w Polsce producent amunicji oraz rakiet, firma MESKO, dostarcza Agencji Uzbrojenia kolejne partie przenośnych zestawów przeciwlotniczych Piorun. Sam kontrakt nie jest tajemnicą — wiadomo publicznie, że chodzi o kilka tysięcy zestawów i pocisków, a wartość umowy ramowej przekracza 8 mld zł.
Tajemnicą albo przynajmniej informacją znacznie trudniej dostępną jest rzeczywiste tempo realizacji zamówienia: ile pocisków dostarczono w konkretnym miesiącu, ile mechanizmów startowych, jaka jest rzeczywista cena jednostkowa poszczególnych pozycji oraz jak szybko rosną zapasy Wojska Polskiego.
Faktura MESKO dla Agencji Uzbrojenia trafia do KSeF, więc jej struktura zawiera nazwę towaru, ilość dostarczonych sztuk, cenę jednostkową oraz wartość pozycji. Zbiór takich faktur z dłuższego okresu ujawnia kolejne partie określonych elementów zestawu Piorun, konkretną liczbę sztuk oraz ich wartość. Pojedynczy dokument nadal niewiele mówi.
Jednak seria faktur z kolejnych miesięcy tworzy wykres rzeczywistej produkcji i dostaw. Można z niego wywnioskować, czy MESKO produkuje 100, 300 czy 600 pocisków miesięcznie, czy produkcja przyspiesza, czy występują przerwy, jak wygląda proporcja pocisków do mechanizmów startowych i ile kosztuje rzeczywiście jedna partia. To są informacje znacznie dokładniejsze od komunikatu prasowego o tym kontrakcie.
Te dane uzyskują trzy obce wywiady: Francji, USA i Izraela. Ich znaczenie jest zarówno wojskowe, jak i gospodarcze!
W ten sposób wywiad USA dokładnie ocenia rzeczywistą zdolność Polski do szybkiego uzupełniania zapasów przeciwlotniczych, zdolności produkcyjne MESKO i rzeczywiste koszty produkcji. USA są sojusznikiem Polski, więc taka wiedza nie musi zostać wykorzystana przeciw Polsce militarnie, jest jednak wartościową informacją wywiadowczą i negocjacyjną, której nawet sojusznik nie powinien znać.
Wywiad Francji poznaje rzeczywiste ceny i tempo produkcji polskiego konkurenta na europejskim rynku uzbrojenia. Informacje te trafiają do francuskiej administracji odpowiedzialnej za politykę przemysłową czy negocjacje zbrojeniowe, dają wiedzę o tym, przy jakich cenach MESKO może konkurować, gdzie ma ograniczenia produkcyjne i jak agresywnie może składać oferty eksportowe.
Wywiad Izraela jest z pewnością bardzo zainteresowany zarówno parametrami rozbudowy polskiej obrony przeciwlotniczej, jak i kondycją konkurencyjnego przemysłu rakietowego. Izrael jest znaczącym producentem systemów przeciwlotniczych i rakietowych, więc informacje o realnych kosztach, skali produkcji i tempie dostaw polskiego systemu mają dla nich znaczenie przemysłowe.
Jeszcze ciekawiej robi się wtedy, gdy połączy się faktury MESKO z fakturami jego poddostawców. Jeżeli wraz ze wzrostem produkcji Piorunów gwałtownie rosną zakupy określonych komponentów, materiałów czy usług, można rekonstruować wąskie gardła produkcji i zależności w łańcuchu dostaw.
Nie trzeba znać konstrukcji pocisku. Wystarczy wiedzieć, że jakiś dostawca zwiększył sprzedaż do MESKO czterokrotnie, kolejna firma pojawiła się nagle jako nowy podwykonawca, a jeszcze inna dostarcza określony element dokładnie w rytmie odpowiadającym produkcji Piorunów.
Wtedy faktury zaczynają odpowiadać na pytania znacznie bardziej interesujące, niż ile państwo wydało, ale jak szybko Polska może zwiększać zapasy rakiet. Ile naprawdę kosztuje ich produkcja? Jak długo potrwa uzupełnienie zapasów po intensywnym użyciu? Gdzie są wąskie gardła? Od których dostawców zależy producent? Czy moce produkcyjne właśnie rosną, czy osiągnęły maksimum?
To pokazuje różnicę między publiczną informacją o kontrakcie a dostępem do rzeczywistego strumienia faktur.
Publicznie wiadomo, że Polska zamówiła Pioruny. Wywiadowczo znacznie cenniejsza jest wiedza, co faktycznie z tego kontraktu jest produkowane, dostarczane i płacone miesiąc po miesiącu.
Do roku 2023 jeszcze nie było nawet takiego pojęcia „Bitwy pod Borowiczami”
Jesienią 2023 zrobiłem sobie po Ukrainie, trasę śladami przemarszu Dywizjonu Kawalerii KOP „Niewirkow” z Września 1939.
Trasę wyznaczyłem według Dziennika spisanego w czasie walk przez Pana Majora Wacława Kryńskiego, dowódcy Dywizjonu, który wyruszył znad granicy z Sowietami z Niewirkowa 17 września na „pomoc Warszawie” i swój szlak bojowy, wraz z kompletnym Dywizjonem, Pan Major zakończył Bitwą pod Kockiem 7 października w Krzywdzie niemal pod Garwolinem.
„Najdzielniejsi z dzielnych”
to Major i jego żołnierze powinni być dziś na ustach wszystkich i być bohaterami, których imiona mają nosić jednostki wojskowe.
Problem w tym, że nie zostali pokonani i nie ma jak świętować porażki a to nie pasuje o oficjalnym obrazie Wojny Obronnej 1939.
Taka jest niestety narracja.
1/x
Zdjęcie dobrze oddające stan, w którym znajduje się wspólczesna Europa. Widzimy na nim pierwszą w historii kobietę-arcybiskup Canterbury, Sarah Mullally, sunnickiego uczonego, Hafiza Muhammada, oraz jego żonę.
Innymi słowy, widzimy, jak biała kobiet wręcza nagrodę "za działalność publiczną na rzecz pojednania międzyreligijnego" pakistańskiemu wyznawcy islamu. Dopiero po internetowej krytyce nagrodę wycofano. Wyszło na jaw, że Muhammad jest jednak typowym "uczonym" w islamie, czyli popiera Bin Ladena, karę śmierci za bluźnierstwo itd.
Kasia poszła do lekarza.
Miała katar.
Lekarz rodzinny spojrzał na nią poważnie, osłuchał płuca, zajrzał do gardła i przepisał jej pięć leków: jeden na katar, drugi na skutki uboczne pierwszego, trzeci osłonowo na drugi, czwarty „na wszelki wypadek”, a piąty nie wiadomo dlaczego.
Po trzech dniach katar przeszedł.
Za to Kasia przestała czuć lewą stopę.
Neurolog powiedział, że to zapewne przypadek. Zlecił rezonans, tomografię, badanie przewodnictwa nerwowego oraz witaminę B w dawce przewidzianej chyba dla konia wyścigowego.
Po tygodniu Kasia odzyskała czucie w stopie, ale zaczęła słyszeć cichy gwizd za każdym razem, gdy patrzyła w prawo.
Laryngolog stwierdził szumy uszne.
Okulista powiedział, że problem jest laryngologiczny.
Laryngolog powiedział, że okulistyczny.
Neurolog napisał „etiologia niejasna”.
Psychiatra zapisał lek, po którym gwizd zniknął, ale Kasia zaczęła zasypiać podczas jedzenia.
Lekarz rodzinny dał jej więc lek pobudzający.
Od pobudzającego przestała spać w ogóle.
Specjalista medycyny snu przepisał lek nasenny.
Lek nasenny powodował lunatykowanie.
Pewnej nocy Kasia obudziła się na klatce schodowej z kartonem mleka, młotkiem i skierowaniem do endokrynologa, którego nie pamiętała, żeby kiedykolwiek dostała.
Endokrynolog znalazł „nieznaczne odchylenie”.
Nieznaczne odchylenie wymagało, jego zdaniem, natychmiastowej korekty hormonalnej.
Po korekcie hormonalnej Kasia zaczęła produkować mleko.
Nie była w ciąży.
Ginekolog powiedział, że to „ciekawe”.
Dostała kolejny lek.
Po nim przestała produkować mleko, ale wyrosły jej trzy bardzo długie włosy na prawym policzku.
Dermatolog usunął je laserem.
Laser wywołał stan zapalny.
Na stan zapalny dostała antybiotyk.
Po antybiotyku dostała grzybicy.
Na grzybicę dostała lek przeciwgrzybiczy.
Lek przeciwgrzybiczy uszkodził jej florę jelitową.
Gastroenterolog zalecił probiotyk.
Probiotyk spowodował taką fermentację, że Kasia przez dwa dni nie mogła wejść do windy z innymi ludźmi.
Dietetyk wykluczył gluten.
Drugi dietetyk wykluczył nabiał.
Trzeci wykluczył strączki.
Czwarty wykluczył pomidory, cebulę, kawę, owoce, ziemniaki, ryż, mięso i ryby.
Po miesiącu Kasia jadła już wyłącznie gotowaną cukinię.
Zaczęła chudnąć.
Internista powiedział, że niedobrze.
Dietetyk powiedział, że bardzo dobrze.
Kardiolog stwierdził kołatanie serca.
Kołatanie było skutkiem leku pobudzającego, który Kasia nadal brała, żeby nie zasypiać po leku psychiatrycznym.
Kardiolog przepisał beta-bloker.
Beta-bloker obniżył jej ciśnienie tak skutecznie, że Kasia mdlała przy wstawaniu.
Na omdlenia dostała inny lek.
Ten podwyższył jej ciśnienie.
Po dwóch tygodniach Kasia miała jednocześnie nadciśnienie i niedociśnienie, zależnie od tego, który lekarz akurat mierzył.
W tym momencie miała już jedenastu lekarzy.
Każdy widział tylko swój organ.
Neurolog miał mózg.
Kardiolog serce.
Gastroenterolog jelita.
Endokrynolog hormony.
Dermatolog skórę.
Psychiatra psychikę.
A Kasia miała coraz mniej pewności, czy ktoś jeszcze leczy Kasię.
Potem zaczęły się błędy administracyjne.
Jedna pielęgniarka pomyliła wyniki.
Radiolog opisał cudze kolano jako jej śledzionę.
Ktoś wpisał jej do dokumentacji alergię na penicylinę, której nie miała.
Ktoś inny usunął alergię, którą rzeczywiście miała.
W systemie pojawiła się informacja, że Kasia ma prostatę.
Urolog potwierdził wizytę.
Kasia na nią poszła, bo w tym momencie nie chciała już niczego wykluczać.
Po sześciu miesiącach przyjmowała siedemnaście preparatów dziennie i posiadała segregator dokumentacji grubszy niż kodeks cywilny.
Katar, od którego wszystko się zaczęło, nie wrócił ani razu.
Wtedy koleżanka powiedziała jej, że we Francji mieszka marabut z Mali, który „leczy energią, Koranem i jajkiem”.
Kasia poleciała do Paryża.
Marabut mieszkał nad sklepem z telefonami i przyjmował w pokoju, w którym znajdował się plastikowy fotel, dywan, trzy świece i akwarium bez ryb.
Nie zapytał o rezonans.
Nie zapytał o hormony.
Nie interesował go cholesterol.
Położył Kasi jajko na głowie, powiedział kilka zdań, których nie rozumiała, kazał wyrzucić torbę leków i napić się wody.
Następnego dnia Kasia obudziła się i po raz pierwszy od miesięcy nic jej nie było.
Była przekonana, że nastąpił cud.
Lekarze mówili o samoistnym ustąpieniu objawów i odstawieniu interakcji lekowych.
Kasia uznała to za typową propagandę Big Pharmy.
Zaczęła chodzić do marabuta codziennie.
Potem zaczęła czytać wszystko, co jej polecał.
Potem przestała czytać cokolwiek innego.
Ogłosiła rodzinie, że przeszła na islam, choć jej wiedza o islamie składała się głównie z porad marabuta, kilku filmów z internetu i przekonania, że ibuprofen był narzędziem dekadencji Zachodu.
Niedługo później wpadła w środowisko religijnych fanatyków, którzy nie mieli zbyt wiele wspólnego ani z medycyną, ani z rozsądkiem, ani z większością muzułmanów, za to mieli bardzo dużo pewności siebie.
Kasia, która pół roku wcześniej bała się skutków ubocznych sprayu do nosa, zaczęła wierzyć ludziom obiecującym absolutną odpowiedź na każde pytanie.
Pojechała na Bliski Wschód.
W Iraku zginęła podczas walk zbrojnej grupy ekstremistycznej, do której dołączyła.
Uprzedzałem! Dosłownie od pierwszego dnia gdy zaczęto przyjmować miliony Ukraińców: że przyjdzie dzień gdy dadzą im obywatelstwo/prawa wyborcze i głupi PIS/KO będą myśleć, że oni z "wdzięczności" zagłosują na nich.
Oni założą własną partię i będą ustalać prawa...🔥
Je vous présente le collège théologique congrégationaliste du Yorkshire, situé à Bradford au Royaume-Uni.
Le bâtiment, de style néogothique, a été construit entre 1874 et 1877 pour former des ministres du culte chrétien.
Il fait désormais partie du campus Mustafa Mount et accueille notamment la mosquée Rawdah, ainsi que des activités éducatives et communautaires musulmanes.
Sur les 50 dernières années, environ 8 500 églises de toutes dénominations ont fermé au Royaume-Uni, pendant que 2000 mosquées ont été érigées.
A part ça, l’Islamisation est un fantasmé d’extrême-droite.
W kontekście wczorajszego wystąpienia przewodniczącej KE Von derLeyen i jej słów, że Europa nigdy nie była tak potężna, mamy nowe dane amerykańskiego Census Bureau. Amerykańskie gospodarstwo domowe, mówimy o medianie, ma ponad 2 razy więcej gotówki niż europejskie. Przeciętna rodzina w USA dysponuje kwotą 76 060 USD netto rocznie. Średnia dla gospodarstwa domowego w Unii Europejskiej to w przeliczeniu zaledwie 36 600 USD netto.Nawet najbogatsze kraje Europy przegrywają z USA. Gospodarstwa domowe w Niemczech, uznawanych za lokomotywę Europy, mają do dyspozycji rocznie kwotę odpowiadającą niespełna 48 000 USD netto – to o blisko 30 000 USD rocznie mniej niż wynosi amerykańska mediana. Jedynie malutki Luksemburg dotrzymuje kroku USA.Dystans Polski: Przeciętne gospodarstwo domowe w Polsce dysponuje rocznym dochodem netto na poziomie ok. 95 tysięcy złotych. Oznacza to, że polska rodzina musi pracować ponad 3 lata, aby zarobić tyle, ile amerykańskie gospodarstwo domowe otrzymuje „na rękę” w ciągu jednego roku.Dlaczego te różnice są tak ogromne?
1.Klin podatkowy: W Europie podatki dochodowe oraz wysokie składki na ubezpieczenia społeczne drastycznie obniżają kwotę, która ostatecznie trafia na konto rodziny. W USA podatki bezpośrednie są znacznie niższe.
2. Aktywność zawodowa i rynek pracy: Amerykańskie gospodarstwa domowe częściej opierają się na dwóch pełnych etatach o wysokiej dynamice wzrostu płac, podczas gdy rynek w Europie charakteryzuje się większym udziałem pracy w niepełnym wymiarze godzin (np. w Holandii czy Niemczech). Teraz, uprzedzając standardowy zarzut, że w Ameryce życie jest droższe i trzeba za wszystko sobie samemu płacić, Otóż po uwzględnieniu kosztów życia (PPP) Amerykanie wciąż są bogatsi, choć różnica topnieje.
Koszty życia w USA są gigantyczne w porównaniu do Europy. Przykładowo, przeciętny koszt wynajmu mieszkania w USA jest o ponad 50% wyższy niż w Polsce, a codzienne usługi (fryzjer, mechanik, wyjście do restauracji) potrafią być od 2 do 3 razy droższe. To sprawia, że polskie gospodarstwo domowe dysponujące realną siłą 32 500 USD (po korekcie cenowej) nie dzieli już przepaść 3-krotności, a około 2,3-krotności dochodu amerykańskiego.
Przeciętna amerykańska rodzina dopłaca rocznie ze swoich pieniędzy do ubezpieczenia medycznego (co-pays i dedukcje) 6 000 – 12 000 USD, . W Europie (w tym w Polsce) ten koszt jest w większości pokryty z podatków, choć jak wiemy, też mamy tu dużo kosztów ukrytych w postaci prywstnych lekarzy i najróżniejszego załatwiactwa. Edukacja i Opieka nad dziećmi: Koszt prywatnego żłobka lub przedszkola w USA to często 1 500 – 2 500 USD miesięcznie za jedno dziecko. W Europie systemy dopłat sprawiają, że płacimy mniej, acz i tu nie liczymy wielu kosztów ukrytych. Do tego dochodzą gigantyczne kredyty studenckie, które Amerykanie spłacają latami, w Europie nawet prywatne uczelnie są znacznie tańsze.
Europejskie gospodarstwa domowe z kolei muszą się liczyć gigantycznymi rachunkami za energie , płacą 4 razy więcej niż Amerykanie (którzy mają tani krajowy gaz łupkowy i ropę). Paliwo w Europie (przez nałożone akcyzy) kosztuje średnio 2 do 2,5 raza więcej. Po skalkulowaniu tego wszystkiego amerykańskie gospodarstwo domowe ma do dyspozycji średnio 85% (dochód rozporządzalny - mediana) więcej realnej gotówki niż średnia rodzina w UE. Wynika to z faktu, że amerykańska machina gospodarcza generuje po prostu znacznie wyższe pensje bazowe. Wracając do orędzia przewodniczącej to nie było tam nic co mogłoby te różnice zmniejszyć, a sporo co pozwoli je zwiększyć.
@BeataGWinter@Rz_mwj Ten film z Dmochowskim koleżance odpowiadał z uwagi na realizm, https://t.co/jdPuVA5UzV. pokazanie skrajnej nędzy mieszkańców Powiśla.
Maryam Augustina Axelsson sätter verkligheten i Sverige på pränt:
”Det finns en form av rasism som ingen i vänsterblocket vågar prata om och det är rasismen mot det egna folket.
Vänsterblocket har skapat ett klimat där det är fult att vara svensk, där man ska skämmas för sin flagga, sin kultur och sin historia, där man ska acceptera att svenskar alltid är de som ska backa, avstå, förstå och betala medan alla andra alltid ska gå före. Det är diskriminering på etnisk grund fast tvärtom.
Vänsterblocket bedömer människor olika beroende på om de är svenskar eller inte. Vänsterblocket tror att den egna befolkningen är mindre värd och ska tåla mer, då har man hamnat i det som kallas internaliserad rasism. Vänsterblocket har börjat förakta sitt eget.
Jag vill inte se ett Sverige där svenskarna känner sig som främlingar i sitt eget land. Där de inte längre känner igen sitt bostadsområde, sitt språk på torget eller sin trygghet på kvällen. Jag flyttade inte hit för att se det svenska försvinna och jag stannade kvar för att det svenska fanns.
Det jag skriver handlar om kärlek till det land som tog emot mig och som jag nu ser att vänsterblocket svika.
Det är därför de hatar mig, för att jag sätter ord på det alla ser men inte många får eller vågar säga.”