Professionally,I manage marketing communications in the architectural glass industry. Privately, I love my cat, travel, skiing & competitive ballroom dance.
@doktor_pyziak Ja np. dla fundacji okazałam się nie godna adopcji kota. Coż, ich strata. Kota znalazłam na Facebooku i ma życie lepsze niż niejeden człowiek. 🖤🐈⬛🐾
In the heart of #Lapland lies the Invisible Forest Lodge, where modern #architecture blends seamlessly with unspoilt nature.
Thanks to Pilkington 𝗠𝗶𝗿𝗿𝗼𝗽𝗮𝗻𝗲™ Chrome Spy #mirror#glass, the beauty of the surrounding landscape becomes an integral part of the architecture.
NSG Group celebrates 200 years of the #Pilkington brand pioneering the flat glass process.
From 1826 to today, our technologies have helped shape the modern world.
Learn more here: https://t.co/gRRSvYu1f0
#Pilkington200#glassindustry#glass
Tomorrow is Earth Day – a moment to come together and think about the impact we make, individually and collectively.🌍
By choosing more sustainable actions, we help shape a healthier planet for future generations.
What will you commit to changing?
#EarthDay2026#OurPowerOurPlanet
Kto jutro złamie prawo?
Jutrzejsze ślubowanie sędziów TK powinno
odbyć się z udziałem Prezydenta. Tak byłoby dla wszystkich najlepiej.
Ale Prezydent odmawia przyjęcia ślubowania - robi to, mimo że żaden przepis nie daje mu do tego kompetencji.
Konstytucja pozwala mu powoływać i w uzasadnionych przypadkach odmówić powołania tylko sędziów sądów powszechnych, nie sędziów TK, których wybiera sejm. W ich wyborze i powołaniu prezydent nie uczestniczy - Konstytucja nic o nim nie wspomina.
Powołując się na przepis USTAWY o składaniu ślubowania „wobec prezydenta” Karol Nawrocki uniemożliwia objęcie konstytucyjnej funkcji sędziom TK, którzy w sprawowaniu swojego urzędu podlegają tylko KONSTYTUCJI (art. 195 Konstytucji). Nie można wykorzystywać ustawy do zablokowania funkcji konstytucyjnej.
W tej sytuacji sędziowie TK są zmuszeni interpretować termin „wobec prezydenta” tak, aby nie niweczyło ich konstytucyjnego statusu - mamy wiele przykładów w prawie, gdzie „wobec kogoś” nie znaczy „w obecności”. Chcą złożyć ślubowanie w obecności prezydenta, ale ten to uniemożliwia - więc muszą złożyć „wobec prezydenta”, przesyłając mu ślubowanie.
Sprawa jest prosta - prezydencka interpretacja USTAWY (niższe miejsce w hierarchii prawa) jest niezgodne z KONSTYTUCJĄ (wyższe miejsce w hierarchii prawa). Ale interpretacja przepisów o ślubowaniu, a więc USTAWY przez sędziów TK nie narusza KONSTYTUCJI, tylko ją realizuje.
Jutro więc to nie sędziowie TK naruszą prawo. Jeśli ktoś je naruszy, to będzie to
Prezydent, który wbrew obowiązkowi potwierdzonemu powszechnie obowiązującym wyrokiem TK z 2015 roku nie przyjmie od nich ślubowania w zwyczajowym trybie.
Halo halo, Program 3 Polskiego Radia – dzień dobry! Radiowe wpadki? Tylko u nas! 😄 Czy poznajecie głosy z archiwalnych nagrań?
My nie zaczynamy po siódmej, a po dziewiątej - właściwie między 9:00 a 11:00. Już jutro zapraszamy Was na urodzinowe wydanie „Dobrego Dnia”. Będzie trochę wspomnień, trochę rozmów na żywo, historie o świecącej wędlinie i… solidna dawka radiowych wpadek 🎧
Czekamy na Państwa telefony: 22 333 33 33 ☎️
🎙 Justyna Grabarz & Mateusz Tomaszuk
Karol Nawrocki uzurpuje sobie prawo do oceny, kto będzie, a kto nie będzie orzekał jako sędzią TK. To złamanie Konstytucji i powód do postawienia go przed Trybunałem Stanu.
Konstytucja nie daje mu żadnej roli w powołaniu sędziów TK, wszystko w tym zakresie zależy od sejmu, a orzeczenie TK z 2015 roku jasno w swojej sentencji mówi, że prezydent ma obowiązek niezwłocznie odebrać ślubowanie, regulowane w ustawie, od wszystkich sędziów, nie od tych, którzy mu się podobają.
Prezydent może sobie wybierać, jaki krawat założy na ślubowanie, a nie to, od którego sędziego TK je odbierze.
A generation ago, Poland rationed sugar and flour while its citizens were paid one-tenth what West Germans earned. Today its economy has edged past Switzerland to become the world’s 20th largest with over $1 trillion in annual output. https://t.co/i4fmEOqC4q
We’ve launched the new global https://t.co/6sqxOXHxmr – a faster, clearer and more user‑friendly home for our #architectural and automotive #glass solutions.
This is the first step toward a fully connected digital ecosystem.
Read more here: https://t.co/XA1VOuo3Mq
#pilkington
Do radiowej Trójki wracają Anna Gacek i Paweł Kostrzewa – ustalił "Presserwis".
Anna Gacek pracowała w Trójce do 2020 roku. Z anteny zniknęła decyzją ówczesnej prezeski Polskiego Radia Agnieszki Kamińskiej. Z kolei Paweł Kostrzewa był dziennikarzem muzycznym Trójki od 1997 do 2005 roku 👇
@RadiowaTrojka@polskieradiopl
https://t.co/vdNkaJK4j3
Mili Państwo, to jest, póki co, najważniejszy tekst publicystyczny tego roku. Materiał doskonale wpasowujący się w atmosferę ostatnich dni, choć oparty na znacznie szerszej perspektywie. Artykuł, koło którego żaden Polak nie powinien przejść obojętnie. Dlaczego? Już mówię.
Pan minister Konrad Szymański, odpowiadający za sprawy europejskie w rządach premier Szydło i premiera Morawieckiego, kreśli przerażający scenariusz: polska prawica ustawiła się już na torach trendu wiodącego do wyjścia z Unii Europejskiej. I zaczyna coraz szybciej zmierzać w tym kierunku, co wymyka się spod kontroli.
Co prowadzi autora do takiej konkluzji? Szereg czynników, wewnętrznych i zewnętrznych, czyli np. to, że w Polsce dominuje płytkie postrzeganie integracji z UE, skupione głównie na bezpośrednich transferach finansowych, co oznacza, że nie mamy trwałego korzenia trzymającego nas w Unii. Wciąż czujemy się w Brukseli niepewnie, na co lewica i liberałowie reagują neoficką przesadą, a prawica - seansami godnościowej eskalacji przy każdej trafiającej się okazji. Co więcej, prawa strona poszła w stronę swojej wersji antyunijnej poprawności politycznej, tak samo sekciarskiej, jak lewicowa wersja tegoż zjawiska. To z kolei prowadziło do degeneracji przekazu politycznego, tym silniejszej, że niekontrowanej przez silne, sprawne i obdarzone kredytem zaufania media i instytucje publiczne, których w Polsce po prostu nie ma. W ten sposób prawicowy czytelnik wpada w króliczą norę z wulgarną, sprowadzoną do memów i często otwarcie dezinformującą antyeuropejską propagandę. I zazwyczaj już w niej zostaje. Co ważne z perspektywy ostatnich wydarzeń: jak stwierdza pan minister Szymański, polska prawica wciąż nie chce przyznać się do swoich błędów względem UE, które popełniła przy okazji sprawy praworządności. W jego opinii pochodną tego jest np. spór o SAFE i stosowana w nim retoryka. Z artykułu jasno wybrzmiewa też bezlitosna krytyka destrukcyjnego wpływu ugrupowania Zbigniewa Ziobry.
Ale autor zauważa też fatalne błędy drugiej strony - tj. Unii Europejskiej jako takiej. Wprost stwierdza, że Komisja Europejska weszła na drzewo hiperregulacji i wielokrotnie myliła się np. w sprawie polityki klimatycznej, traktując protekcjonalnie głosy płynące np. z Warszawy w tym temacie, uznając je za niepotrzebne mącenie. Podobnie rzecz się ma z kwestią migracji. Optyce pana ministra Szymańskiego nie uchodzą też działania tych zwolenników UE, którzy tworzą narrację bez - jak to mówią Anglosasi - słuchania pokoju, czym osiągają skutek odwrotny od zamierzonego.
Natomiast w tym kontekście autor czyni istotne zastrzeżenia. Po pierwsze, UE stara się „zejść z drzewa” niektórych swoich pomysłów - i robi to zgodnie z polskimi postulatami. Po drugie, wiele zarzutów dot. UE to tak naprawdę zarzuty wobec państw członkowskich, które poczyniały sobie źle, ale robiłyby znacznie gorzej, gdyby nie… hamująca rola UE. Po trzecie: to nie zmienia faktu, że proeuropejscy liderzy polskiej prawicy tracą właśnie grunt pod nogami, bo ich baza wyborcza jest przejmowana przez nieufność do Europy.
„Jeszcze niedawno realnie proeuropejska prawica dziś nie jest w stanie wyjaśnić jednym zdaniem, dlaczego członkostwo Polski w UE leży w polkim interesie narodowym” - stwierdza pan minister Szymański I zaznacza, że to jest jeden z powodów przepływu elektoratu z PiS bardziej na prawo. A to zaczyna ustawiać większość sceny politycznej na kursie na PolExit.
I ostatnia rzecz. Artykuł - którego treść tylko zgrubnie tu zarysowałem, a którego dokładną lekturę uważam wręcz za obowiązek - pisany jest w formie paraleli do Brexitu. Koniec tej analogii jest taki, że Wlk. Brytania z UE wychodzi po tym, jak jej silne, stabilne instytucje straciły kontrolę nad sprawą członkostwa w Unii (przypomnę: Polska tak silnych i stabilnych instytucji nie ma), a dziś torysi, którzy do tej sytuacji dopuścili, mierzą się z największym kryzysem w swej 200-letniej historii, bo prawicę zdominował eurofob Farage.
Nawrocki popełnił wielki błąd, skaleczył państwo, przegrał z Kaczyńskim i dał Tuskowi mocną kartę do ręki. Gdyby podpisał SAFE, zrobiłby krok ku niezależności. Ale skleił się z partią. Wybory w 27 r. mogą przerodzić się w referendum polexitowe. Mój tekst: https://t.co/NT7lpUUyPX
Pierwszy dzień otwarty w Trójce od bardzo wielu lat! 🌸
🧮 Próbowaliśmy to policzyć - co najmniej dekada minęła od ostatniego wydarzenia tego typu. To zdecydowanie za długo. W niedzielę 22 marca wszystkich chętnych zapraszamy na Myśliwiecką. Będą spotkania z dziennikarzami, oprowadzanie po budynku i wyjątkowe atrakcje.
Szczegóły wydarzenia: https://t.co/pGLw04TzZP
Bardzo dobrze i obrazowo prof. Bogusław Grabowski wyjaśnił w @KropkaNadI, o co chodzi z tym pomysłem NBP na polski SAFE oraz sprzedaż i odkup złota:
jeśli ktoś wiele lat temu kupił mieszkanie za 400 tys., a teraz ono jest warte 1 mln zł, to czy gdy sprzeda je za 1 mln i odkupi tego samego dnia za 1 mln, to czy ma zysk kilkaset tysięcy złotych i może te pieniądze wydawać na co chce?
W debacie o SAFE nie usłyszałem ani jednego merytorycznego argumentu przeciw. Ani jednej poważnej opinii wskazującej na realne zagrożenia. Tylko polityczna piana. Zawetowanie tego programu obsługuje wyłącznie antyunijne fobie i wpisuje się w lęk PiS przed dwiema Konfederacjami.