Chcę przedstawić polskim przyjaciołom koreańskie rzemiosło. Ten ceramiczny piórnik to zabytek z dynastii Joseon
Finezyjnie wyrzeźbione naczynie zdobią dorodne winogrona. W zakrzywionej winorośli czuć tętno życia. W koreańskiej tradycji owoce te symbolizują płodność i obfitość 🍇
@ARK_Applepie To sprawa polityczna. Mam tyle lat, że widziałem zmiany systemu politycznego, a wraz z nimi - zmiany tego, kogo szanowano. Kiedyś spojrzenie było na to komunistyczne, dziś z kolei antykomunistyczne. Dla mnie prawda leży po środku, ale nie sądzę, by bylo to zdanie większości.
@ughnagham@KrzysztofP33264 Źle przed chwilą przeczytałem. Koryguję swój skasowany wpis. Wspomniane wyżej, jak najbardziej. Poza tym "Noce i dnie" Antczak, "Potop" Hoffman, "Kanał", "Popioły", "Ziemia Obiecana" Wajda, serial "Królów Bona".
@Cybercat2077@Damianomast@v_holovi_kolony Nie zniewieściali, tylko rozsądni. Wy giniecie, my - na razie - nie. I staramy się, żeby nas wojna nie dotknęła. Ginąć żadna przyjemność. Mylisz zniewieściałość z wyrachowaniem.
I może ze współczuciem dla was, ale to chyba się już wyczerpało. Tak nawet zdrowiej.
@Cybercat2077@v_holovi_kolony Rosja, czy chcemy tego, czy nie - zostanie. Grunt, żeby Ukrainie za bardzo nie brzydziła.
Dacie radę, choć łatwo nie będzie. Ale żeby było dobrze, to nigdy nie jest łatwo.
@szatko80@_Afraniusz Czyli nie może zostać w pracy tyle, ile powinien. Wszystko już jasne. Cóż to jego problem, nie powinien był brać pracy, która kłóci się z obowiązkami domowymi.
@szatko80@AFA90909090 Jest Pan nieprecyzyjny. To Pan napisał, że miał zostać "dłużej" z czego wszyscy wnosimy, że poza tej osoby godzinami pracy.
Skoro jest inaczej, to ten pracownik normalnie wychodził przed końcem czasu pracy? Jeśli tak, to słusznie się Pan oburza.
@kozel_nc@szatko80@Niggalke I z czego to wynika - czy ze szczególnych potrzeb pracodawcy?
Swoją drogą pies to nie komputer, nie wyłączysz go. Jak ci zdemoluje mieszkanie nikogo, to co? Kto zapłaci? Naśmiewanie się z tego świadczy po prostu o braku wyobraźni albo znieczuleniu na problemy innych.
@FatTailLabs Niesamowite. Nigdy nie przypuszczałbym, że polski los jest tak znany Koreańczykom. A jednak. Łączy nas więcej, niż można sobie wyobrazić.
Wszelkiej pomyślności, Koreo!
@kamils74@DarthStalin1975@WojenneH Nie. Byłaby tylko szybciej chęć rewanżu i fałszywe poczucie krzywdy, jak po Wersalu. Co nie znaczy, że nie czyniłoby zadość poczuciu sprawiedliwości narodów na wschodzie Europy, w tym nas. Łby hydry dziś znów odrastają jako AfD, tego nie da rady wykorzenić.
Wsp. doktoratu Jakuba Wiecha @jakubwiech
Rozumiem, że zostały spełnione formalne kryteria by otworzyć przewód, by przyjąć (i przesłać do recenzentów) jego pracę i dopuścić do jej obrony.
Praca zyskała trzy pozytywne recenzje, obrona przebiegła zgodnie z wymogami formalnymi, nie zakończyła się tym (czy z powodu tego), że którykolwiek z członków komisji (czy obserwatorów) zadał pytanie obnażające niekompetencje Jakuba Wiecha. Ani dlatego, że znaleziono w pracy (w recenzjach) błędy. Choć sprawdzano i próbowano, nie wykazano też że praca jest plagiatem, ani że jest napisana przez jakikolwiek model językowy.
Mimo wielu godzin obrony, pomimo nadstandardowej liczby pytań kilku członków komisji wciąż jednak nie wiedziało co myśleć i wstrzymało się od głosu. To brak przekonujących argumentów czy odwagi by podjąć jednoznaczną decyzję i wziąć za nią odpowiedzialność? Decyzję pozytywną bądź negatywną. Jakąkolwiek. Woleli nie mieć żadnego zdania. Tak niewątpliwie jest łatwiej.
Zadziwiające. Wystraszyli się tego, że to ich zdjęcia czy karykatury zostaną rozklejone na podłodze w kiblu uczelni? Może to, że zrobiono to ze zdjęciami Kuby ich jakoś zmroziło? Może wystraszyli się, że to ich prace naukowe zacznie przeglądać horda domorosłych (i najczęściej anonimowych) specjalistów, których pełne błędów "analizy" napisane przez AI będą klikane setki tysięcy razy w internetach? Być może.
Polska Akademia ma wiele problemów. Jednym z nich jest odwaga. Jak widać ona ma często konkretne imiona i nazwiska. Przykładacie ręce do linczu Panie i Panowie.
A Jakubowi życzę powodzenia. Nie w tym, by zdobył tytuł doktora, tylko w tym by miał szansę na uczciwą obronę.
Za ten post może znienawidzić mnie wielu rodziców, ale jeśli dotrze on choć do jednego z nich i uratuje jedno dziecko, będę się bardzo cieszył.
Dziś w Nakle nad Notecią zginął 13-letni chłopiec.🖤
Jechał hulajnogą elektryczną. Według wstępnych ustaleń wjechał na przejście dla pieszych i zderzył się ze skręcającym autobusem. Zginął na miejscu. Tutaj nie ma naprawde żadnego ratunku.
Dokładne okoliczności tej tragedii wyjaśniają policja i prokuratura.
Nie piszę tego, żeby osądzać jego rodziców.
Nie potrafię nawet sobie wyobrazić, co teraz przeżywają.
Piszę do wszystkich dorosłych, którzy zastanawiają się nad kupieniem hulajnogi swojemu dziecku tylko dlatego, że inne dzieci już ją mają, że jest modna albo że dziecko bardzo o nią prosi.
Powiem wprost. Moim zdaniem hulajnogi elektryczne nie są dla dzieci.
To nie jest niewinna zabawka, tylko pojazd rozwijający prędkość, przy której jeden błąd może zakończyć się tragedią.
Dziecko nie ma wokół siebie karoserii, pasów ani poduszek powietrznych.
W zderzeniu z samochodem lub autobusem jego ciało nie ma praktycznie żadnej ochrony. Nawet kask nie sprawi, że stanie się niezniszczalne.
Dzieci często działają pod wpływem chwili. Chcą popisać się przed kolegami, jadą za szybko, nie zatrzymują się przed przejściem albo są przekonane, że kierowca na pewno je zauważy. Czasami wystarczy jedna sekunda nieuwagi, źle oceniona odległość lub zbyt późne hamowanie. Tylko jedna sekunda.
Proszę nie kupujcie dzieciom tak niebezpiecznego sprzętu tylko dlatego, że stał się popularny. Czasami największym dowodem miłości nie jest spełnienie kolejnej prośby, lecz stanowcze „nie”.
Naprawdę szkoda tego młodego człowieka, ale fizyka jest bezlitosna. Gdy nagle wjeżdżasz na jezdnię, również na przejściu dla pieszych, w zderzeniu z autobusem lub samochodem nie masz juz żadnych szans.
Rodzice, jeśli nie chcecie odebrać najgorszego telefonu w swoim życiu i zobaczyć własnego dziecka leżącego za czerwonym parawanem na jezdni, nie kupujcie dzieciom hulajnóg elektrycznych. To nie są zabawki i nie są dla dzieci.
Zdjecie: KP PSP w Nakle
@WojenneH@tygpowszechny Swoją drogą to dobrze jako o społeczeństwie o nas świadczy, że teraz, w trzeciej dekadzie XXI w. toczy się medialny, budzący emocje, spór o
adaptację XIX-wiecznej powieści. Jeszcze Polska nie zginęła, póki my czytamy!