Nie, zupełnie nie z tego się śmieję, droga Pani. Nie ze żłobków i autobusów, jak to bardzo chciałaby Pani przedstawić. Bo jak wiadomo, gdyby nie Pani, w Polsce nie byłoby żłobka i nie byłoby autobusu, no i wszyscy byśmy załatwiali swoje potrzeby pod krzakiem.
Zamiast pisać te głodne kawałki, niech Pani lepiej odpowie ile jachtów, łódek i innych solariów odebrano po skontrolowaniu programu? Bo u mnie podczas wywiadu zapewniała Pani, że kontrole będą, konsekwencje będą, reakcje będą. Różnica między nami jest taka, że żebym ja przepłynął kilometr łódką - mniejszą czy większą - to muszę zapłacić za łódkę, za paliwo, za załogę. I jeszcze od tego wszystkiego odprowadzić podatki. A Pani po prostu rozdaje kasę, którą tacy jak ja wprowadzają do budżetu. Nie, nie jesteśmy tacy sami. Nie, nie jest Pani żadnym dobrodziejem. Odpowiada Pani za transfer pieniędzy z mojej kieszeni do cudzej. To akceptuję. Ale nie akceptuję gdy transferuje Pani pieniądze na totalne głupoty. Wtedy czuję się okradany i wtedy mogę swoją wściekłość wyrażać poprzez ironię (jak z tym filmikiem) albo dosadniej, jak za chwilę:
PRZESTAŃCIE ROZPIEDALAĆ NASZE PIENIĄDZE.
Wyj przez kwartał, że nie można obniżyć cen paliw bez Ustawy i podpisu prezydenta, a kiedy on podpisze, obniż zwykłym rozporządzeniem VAT i akcyzę, choć mogłeś to dawno zrobić. Rządzi nami schizofrenik albo człowiek wyjątkowo podły i niebezpieczny. A to w sumie na jedno wychodzi.
To zdjęcie zacnie symbolizuje stan naszej cywilizacji. Za TO mielibyśmy umierać na wojnie. TO jest obecny zachód. Importowane zwierzę dymie głupiego białasa i nikomu dookoła to nie przeszkadza. Jesteśmy w piekle.
Ty MASZ obowiązek zginąć w okopie pod Muchosrajewem, ale kobieta nie ma obowiązku urodzić 3-4 dzieci (one w ogóle nie mają obowiązków), państwo nie ma obowiązku bronić cię przed inwazją z krajów 3 świata.
Zabawne, jak to działa
Obowiązkiem każdego jest domagać się od rudego Niemca obniżki cen paliw do 5,19zł
Wszedł na tym do Sejmu, stworzył rząd w Polsce i jest nietykalny, bo ma immunitet. Zgarnie za premierostwo kupę pieniędzy, ustawi dzieci i wnuki, a Polacy nie dostali tego, czego obiecał!
Po polsku nie mówi, Polakiem nie jest i z Polską nie ma nic wspólnego. Z jakiej niby racji ma reprezentować nasz naród w takim razie?! Panie Prezydencie @NawrockiKn, proszę do tego nie dopuścić.
Bardzo ciekawy wywiad ministra od budki pod ambasadą, pokazujący dokładnie filozofię ludzi z zaplecza ryżowszczyzny. Oczywiście nie wprost, ale sens jest taki: Polska nic nie znaczy, nic nie może, nie liczy się (i nigdy nie będzie liczyć), zostanie zmielona w trybach dziejów, a zadaniem polityka jest odpowiednie ustawienie się w tej sytuacji i gaszenie ewentualnych pożarów, tak, by tubylcy pogodzili się z tym, co nieuchronne i co postanowili dla nich możni.
Obok strychninomat, do zabijania znajomych których nie lubimy, członków rodziny po których moglibyśmy coś odziedziczyć etc. Potem politycy świadomie pozwalający na to barbarzyństwo będą nam udzielać lekcji moralności.
Dzień dobry! Że tak pozwolę sobie skłamać. Ktoś zadał mi ostatnio pytanie, jaka afera rządu musiałaby wyjść na jaw, żeby to umowne Jagodno z Wilanowem odpuściło sobie Tuska?
Odpowiedziałem, że pijany Tusk musiałby przejechać na pasach Porschakiem Kacprzyka elgiebeta trzymającego w dłoni transkrypcję aktu hohomałżeństwa, idącego na randkę z Berkiem.
I proszę wybaczyć mi brak delikatności, ale niemieckie media wyhodowały nam 30% bezwiednych idiotów, u których na żadne procesy myślenia już nie ma szans. Dla tych ludzi po prostu nie ma nadziei. Oni przecież nadal liczą głosy.
To jest diagnoza. Po prostu. I nie po to, żeby przyjąć ją do wiadomości, ale po to, żeby nigdy więcej nie popełnić błędu i nie pozwolić Niemcom tworzyć mediów w Polsce.
A właśnie! Media! Jako że żyjemy w kraju cudu i uśmiechu, zaskoczyła mnie pewna wichrzycielska informacja Polsatu o 52-letniej pani Agnieszce z Piły, która rok temu miała poważny wypadek. Kobieta przeszła operację ręki, ale z czasem jej palce zaczęły sztywnieć. Dziś ma problemy z wykonywaniem najprostszych czynności, a lekarz ze szpitala im. Degi w Poznaniu miał zalecić jej rekonstrukcję palców. Skierowanie otrzymała w trybie pilnym. Termin operacji? 1 października 2035 roku. Tak. Za 9 lat.
Ja w to po prostu nie wierzę. Przecież paliwo mamy po 5,19 zł a profesor Markowski przekonuje, że powinno być znacznie droższe, bo na tym, że jest tak tanie, tracą właśnie najbiedniejsi. Przecież doktor Kacprzyk w ramach "poważnych konsekwencji" zapowiadanych przez premiera Tuska i rzecznika Szłapkę po aferze w Szpitalu Południowym nie dość, że musi jeździć Mazdą, to jeszcze musi mieć to wszystko w doopie. I wreszcie pani minister Cienkowska dała 148 tysięcy złotych na pokaz mody, w którym sama wystąpiła, a na koniec obrzygała wszystkich oświadczeniem, że jej udział miał na celu promowanie pracy projektantki z Ukrainy oraz wspieranie programu pomocowego dla osób z doświadczeniem migracji.
Pani minister! Premier rządu, w którym pani pełni funkcję ministra sprawił poprzednimi rządami, że z doświadczeń migracji skorzystało ponad milion młodych Polaków. Naprawdę obrzydza mnie, że miała pani czelność powiedzieć coś takiego Polakom prosto w twarz, choć z uwagi na deficyty intelektualne - rozumiem. Po prostu niemcyzacja naszej polityki objawia się u pani w zwykłej, najprostszej bezczelności.
Zejdźmy jednak z dachu teatru na ziemię. W szpilkach to niełatwe. Jeżeli człowiek z niesprawną ręką słyszy: "operacja za dziewięć lat", to politycy powinni mieć świadomość, że każda fotografia z kolejnego finansowanego publicznie wydarzenia będzie ludzi zwyczajnie wkurzać. Nie dlatego, że kultura jest niepotrzebna. Dlatego, że człowiek oczekuje od państwa przede wszystkim rzeczy podstawowych. Lekarza. Bezpieczeństwa. Sprawnego urzędu. Szkoły. Sądu. Drogi. Szpitala, w którym słowo "pilne" oznacza pilne, a nie "może w następnej dekadzie".
A kto jest temu winny? Mam złe informacje. My.
Zacznijmy wreszcie poważnie traktować własne państwo. Nie jak show, w którym wystarczy, że polityk dobrze wygląda w telewizji, wrzuci złośliwego tweeta, przypnie krecika pasami w samolocie i przez następne cztery lata może robić, co chce. Państwo to są nasze pieniądze, nasze podatki, nasze szpitale, nasze bezpieczeństwo i nasze życie.
Demokracja ma jedną brutalnie prostą zasadę: politycy dostają tyle bezkarności, ile obywatele są gotowi im dać. A ja słyszę, że konstytucyjny minister będzie głodził Trybunał Konstytucyjny, policja na polecenie premiera będzie wchodzić do instytucji, a pani Agnieszka z Piły ma czekać 9 lat na operację, to rozkładam ręce, bo najwidoczniej Polacy nie chcą mieć swojego państwa tylko region unijny.
👉 Jeśli jednak chciałbyś mieć normalne państwo, a nie kacprzykokrację:
Postaw kawę: https://t.co/8NPL5yAO8g