Dwie wypowiedzi pana redaktora Otoki-Frąckiewicza @rafalhubert na temat: czym jest nasz kraj oraz kim są Polacy.
Prosto, bez pudrowania, lukru i owijania w bawełnę - a jak się komuś nie podoba, niech żyje w swojej bajce.
I naturalnie nie zapraszam do dyskusji przez bibułkę.
#głupiwon #amoralniwon #niepolacywon
La FSSPX no es perseguida solo por celebrar la Misa Tradicional. Es perseguida porque defiende sin negociar la fe, la moral cristiana y la sana doctrina, y porque denuncia los errores y abusos que muchos prefieren ignorar. Por eso, para quienes promueven un cambio profundo en la Iglesia, la FSSPX representa un obstáculo.
FAKT: Polska to jedyne państwo na świecie, które finansuje obcą agenturę działającą przeciwko jej własnym interesom.
Porażająca nitka z bulwersującymi przykładami tego zjawiska 🧵
<< [...] Podniosłem głowę i ujrzałem leżącą i krwawiąca matkę. Jeszcze żyła. Jeszcze raz przytuliłem się do matki. Była przytomna, ofiarowała mnie Bogu i Najświętszej Marii Pannie, bo tylko cud boski mógł mnie wyprowadzić z tych piekielnych czeluści. Mama nie mogła się poruszać, granat rozszarpał jej stopy, krwawiła, spłonęła żywcem. […]
Leżałem w ogrodzie szkolnym pełnym trupów i rannych. Ciężko ranni błagali oprawców, by ich dobili. Ukraińcy z ogromną pasją pastwili się nad rannymi, kiedy na to patrzyłem chciałem wstać i krzyczeć. Strach przykuł mnie do ziemi, bałem się już nie śmierci, lecz tych męczarni, jakie oni rannym zadawali. Byłem cały umazany krwią cudzą i własną. Trzykrotnie przewracali mnie i kopali, ale nie zorientowali się, że jeszcze żyję. Obok mnie leżała kobieta – Maria Jesionek, matka trojga dzieci, dwóch synów, jeden ośmio-, drugi pięcioletni i niemowlę ośmiomiesięczne. Ona też wyskoczyła z płonącego budynku wraz z dziećmi tuż przede mną. Morderca ugodził ją kulą, leżała martwa na swym uduszonym niemowlęciu. Jej ośmioletni syn został też zastrzelony, ten zaś pięcioletni siedział tuż przy martwej matce, szarpał ją i wołał „Mamo wstawaj, chodźmy do domu” – płakał. Podbiegł do niego Ukrainiec, przyłożył lufę karabinu do głowy i strzelił. Dzieciak przewrócił się na plecy matki, a przywarłszy do jej pleców swoje plecy, wyciągnął ręce do góry jak w modlitwie. Był to dla mnie koszmar, który tkwi we mnie po dzień dzisiejszy. Dochodziły mnie też inne głosy z różnych stron wioski. To towarzysząca ukraińskiej powstańczej armii tłuszcza wdarła się do opustoszałych domów i zabudowań, rabowała wszystko, co tylko było w obejściu, a kiedy już wszystko zagrabili podpalili domy i zabudowania.
Leżałem nieruchomo we krwi. Z płonącego budynku buchał okropny żar, czułem, że moje nogi są płonącymi głowniami. Czułem, że muszę odczołgać się dalej od buchającego żaru. Poruszyłem się.
Padł strzał i poczułem dotkliwy ból w okolicach kręgów lędźwiowych. Pomyślałem, że to już koniec. Dla zlokalizowania źródła bólu lekko się poruszyłem, okazało się ani krzyż, ani brzuch nie były uszkodzone. A więc żyję! Mój Boże! Leżałem, nadal udawałem martwego, czekałem. Z wolna cichły głosy „zwycięskich żołnierzy” UPA. Słońce chyliło się ku zachodowi. Podniosłem głowę. Nikogo nie było w pobliżu. Tylko ja – żywy pośród zmarłych. Dźwignąłem się, z trudem stanąłem na oparzonych stopach. Zdjąłem przesiąkniętą krwią koszulę, podarłem ją na onuce i zawinąłem nimi obolałe stopy. Ze zgrozą obejrzałem leżące tam zmasakrowane trupy. Tuż na styku palącego się budynku i ogródka rozpoznałem głowę mojej starszej siostry Antoniny, jej tułów został spalony na węgiel. Niczego już nie czułem, prócz bólu stóp i ogromnego pragnienia. Powlokłem się do pobliskiej studni z żurawiem, chciałem zaczerpnąć wody. O zgrozo. Studnia była pełna trupów. >> - tak ukraińskie ludobójstwo na Wołyniu wspomina Henryk Kloc, były mieszkaniec wsi Wola Ostrowiecka (powiat lubomelski, woj. wołyńskie), która została zaatakowana przez UPA 30 sierpnia 1943 r.
Pamiętajmy!
San Roberto Belarmino (1542-1621): El gran doctor de la Iglesia argumentó detalladamente que cuando un Papa actúa de manera destructiva para las almas o la fe, no se le debe adorar en sus errores, sino que "es lícito resistirle no haciendo lo que ordena e impidiendo la ejecución de su voluntad".⚔️
Pomijając, że żadna „ekskomunika” nie została zaciągnięta, Dykasteria Nauki Wiary nawet pod kątem czysto formalnym przygotowała nieprawdopodobny bubel prawny.
Po pierwsze, poprzez „notę wyjaśniającą”, która nie jest aktem prawnym, nie można stwierdzić „zaciągnięcia ekskomuniki” przez kogokolwiek. Po drugie, zostawiając na boku kwestię jurysdykcji nadzwyczajnej, Dykasteria nie ma uprawnień aby cofać upoważnienia, które Bractwu nadał swoim osobistym aktem papież Franciszek. Takich działań organom Kurii zabrania art. 30 § 2 Regulaminu Ogólnego Kurii Rzymskiej.
O tym wszystkim zaczynają już mówić nawet mainstreamowi kanoniści „w pełnej jedności”, którzy nie są zwolennikami FSSPX. Z kolei ja mówiłem o tym dzisiaj rano, gdy nagrywałem nową debatę z @PaChmielewski , znów prowadzoną przez @KacperKita - pewnie niebawem będzie na @nowylad .
Jest takie przysłowie, że jak Pan Bóg chce kogoś ukarać, to odbiera mu rozum.
Stało się. Seria Sąsiedzi traktująca o zbrodniach ukraińskich nazistów na Wołyniu w reżyserii pana @jacekmiedlar trafiła na @PrimeVideo i dostępna jest w kilkudziesięciu krajach świata w 11 wersjach językowych z miejsca stając się numerem jeden wśród filmów dokumentalnych na tej platformie.
Dodajmy, że film powstał dzięki składkom Polaków i nie wsparło jego powstania żadne z ministerstw, ani instytucji takich jak @ipngovpl.
Więcej na https://t.co/TQpkApkR9j i na Amazon Prome oczywiście. :)
„Będę zwalczał i ścigał wg mojej mocy heretyków, schizmatyków i buntowników wobec naszego Ojca Świętego Papieża i jego następców (…)”.
Oto co ongiś przysięgali przyjmujący sakrę biskupią kapłani. Do reformy posoborowej👆
1. Mężczyzna stara się pokazać zainteresowanie kobietą, poprzez delikatne gesty (kwiaty).
2. Udało się. Umawiają się na randkę.
3. U kobiety nie zaiskrzyło. Zakomunikowała mu wprost.
4. Mężczyzna przyjął wiadomość do siebie.
5. Zakończył starania (kwiaty) i ruszył dalej.
6. KOBIETA GRA OFIARĘ i oskarża go, że "pokazał prawdziwe oblicze", bo przestał wysyłać jej kwiaty po odrzuceniu.
Najwyraźniej powinien robić to już do końca życia. Lol.
________
Zawsze sądziłem, że kobiety nie umieją sobie radzić z odrzuceniem, bo nie są do niego kompletnie przyzwyczajone.
Ale wygląda na to, że nawet i odrzucać kogoś już nie potrafią. I jeszcze zrzucają winę za rezultaty swojej decyzji na drugą stronę. Lol.
Wiecie co? Bardzo ciężko będzie to wszystko posklejać z powrotem do kupy.
Bardzo trudno będzie nakłonić mężczyzn, żeby ponownie umieli patrzeć na płeć lepszą przez różowe okulary, tak jak kiedyś.
Bardzo ciężko będzie nakłonić mężczyzn, aby ponownie umieli pokochać kobiety, pomimo wiedzy, jaką dziś posiadają.
W ostatnich kilkunastu latach runęło zbyt wiele mitów, dotyczących samic homo sapiens. Empatyczna płeć? Yhym.
Żeby odbudować związki, społeczeństwo oraz dzietność w obecnym systemie, musielibyśmy pogodzić się z faktem, że dla większości kobiet, większość mężczyzn jest nikim.
W najlepszym przypadku pustym powietrzem, a w najgorszym akcesorium do ułatwiania oraz umilania życia.
Tak jak u pani na screenie. On miał w jej rozumieniu dalej tracić czas, energię i pieniądze, dla jej dobrego samopoczucia.
Powiecie, że mamy tu do czynienia z sytuacją ekstremalną. Ale ja się nie zgadzam.
To tylko jedna z wariacji na temat słynnego friend-zone, którego przynajmniej raz w życiu posmakował każdy, przyzwoity mężczyzna.
Friend-zone to w pełni świadome traktowanie zainteresowanego/zakochanego mężczyzny, jak właśnie takie akcesorium. Bo on zawsze podwiezie, zasponsoruje, wesprze, pomoże. Będzie na każde zawołanie.
A gdy zbierze się w końcu na odwagę i wyzna jej uczucie, to aby wyjść z niezręcznej sytuacji, delikwentka udaje zdziwienie i że "ona nie miała pojęcia".
To bullshit. W 9 na 10 przypadków.
Kobiety doskonale umieją wyczuwać zakochanych w nich mężczyzn, a potem eksploatować tę miłość latami, aż do porzygu i wyczerpania zasobów (głównie psychicznych i emocjonalnych) mężczyzny.
Na poziomie społecznym widzimy dokładnie ten sam problem, bo pomimo równych praw i większej ilości przywilejów, kobiety nie poczuwają się do walki o dobrostan mężczyzn.
Co więcej! One dalej uważają, że mają gorzej od nas. Na takim założeniu zbudowana jest największa kobieca ideologia w dziejach ludzkości. Feminizm.
Wiecie dlaczego kobiety uważają, że mają gorzej od facetów? Bo patrzą tylko na ten top 10%-15%, który faktycznie dzieli i rządzi. To zresztą potwierdzałoby teorię, że pozostałe 85% menów jest dla nich nikim.
Nawet nie warto się zniżać do ich poziomu.
Tylko topka mężczyzn jest dla kobiet ludźmi, to do nich się porównują, to ich dostrzegają, za nimi gonią, do nich mają pretensje i z nimi chciałyby tworzyć relacje.
Reszta facetów mogłaby nie istnieć. Dlatego gdy ci podnoszą swoje problemy i dyskryminację ze strony systemu, to widzą tylko wzruszenie ramionami. Mimo faktu, że kobiety są pełnoprawnymi obywatelami, odpowiedzialnymi za społeczeństwo i jego dobro.
Kobietami nie kieruje żadna logika, zasady oraz konsekwencja. Mimo, że wcisnęły nam do gardła równościowy podobno feminizm, to wciąż musimy toczyć dyskusje o tym, czemu to facet powinien płacić za randkę.
Wiecie dlaczego? Bo to z jednej strony relikt patriarchatu, ale że daje im korzyści, to może zostać. Wygoda i ułatwienie życia ma dla nich najwyższą wartość.
Wyższą niż zasady, które same ponoć wyznają (równość).
Mimo, że kobiety wepchnęły nam do gardła "równościowy feminizm", to wciąż oczekują, że mężczyzna ma obowiązek poświęcenia zdrowia i życia dla obcej kobiety, gdy tę zaczepi jakiś agresywny ciul.
Każdy filmik w internecie, na którym ktoś zaczepia kobietę, a inni faceci siedzą cicho i nie interweniują, ma morze komentarzy samych dziurawców, wyzywających tych mężczyzn od pizd.
Bo narażanie życia dla obcej baby jest kolejnym reliktem patriarchatu, który kobiety przyjmą z pocałowaniem ręki, bo na jego końcu jest ich bezpieczeństwo oraz męskie poświęcenie dla nich.
Obronisz obcą babę, w konsekwencji stracisz życie i ona nawet nie przyjdzie na Twój pogrzeb. Bo dla niej twoja śmierć w jej obronie, to twój męski obowiązek. Dlaczego więc miałaby docenić wykonywanie przez ciebie twoich obowiązków?
Jesteśmy traktowani jak użyteczne narzędzie dla kobiecej wygody oraz bezpieczeństwa, w trwającym ginocentryzmie. Zarówno indywidualnie, jak i społecznie.
Jedynymi ludźmi w oczach kobiet są tylko ci meni, za którymi one gonią.
I być może próbuję wam to wszystko nieudolnie przekazać, dlatego na koniec zacytuję krótką wypowiedź innego twitterowicza, który idealnie to ujął:
"Media społecznościowe rozdarły każdą nośną iluzję na temat kobiecej natury, którą mężczyźni pielęgnowali przez tysiąclecia.
Seksualna apokalipsa w prawdziwym znaczeniu tego słowa: zdjęcie zasłony, obnażenie prawdy dla każdego oka. Kosmiczny horror w miejscu tego, co oni uważali za słodycz i promienie słońca.
Przetrwanie gatunku ludzkiego zależy teraz od pytania, czy mężczyźni mogą opanować tę wiedzę i nauczyć się ponownie kochać kobiety, mimo zrozumienia, kim one naprawdę są."
Rejestracja numeru telefonu.
Rejestracja auta.
Rejestracja w w przychodni, żeby dostać się do lekarza.
I można tak długo wymieniać.
Rejestracja broni? Rzecz prawie niemożliwa w tym kraju.
Obowiązkowe szczepienia.
Obowiązkowe badania.
Zakaz palenia ogniska u siebie na podwórku.
Zakaz picia piwa w parku.
Zakazy, nakazy, przykazy.
Jesteś Polakiem - płać podatki, plac na upadający NFZ, plac na ZUS i emeryturę, której możliwe, że nigdy nie ujrzysz.
Zdobądź pozwolenie, żeby na własnej działce zbudować dom.
Zdobądź pozwolenie, żeby móc łowić ryby
Albo, żeby móc wyciąć drzewo.
Pozwolenie żeby móc wykopać studnie.
Płać za wodę deszczową, płać za słońce czy za powietrze, którym oddychasz.
Płać, płać i płacz.
A na koniec powtarzaj sobie - jestem wolnym człowiekiem.
Tylko dlaczego wciąż siebie okłamujesz?
Plan mobilizacyjny dla Polski:
1 rzut strategiczny: stare baby, Jarosław Wolski, Robert Makłowicz
2 rzut strategiczny: deweloperuchy, konowały, młodzieżówki partyjne, prawnicy, przedsiębiorcy oraz ich dzieci i wnuki
Cała reszta tworzy oddziały zaporowe, żeby tamci nie spierdolili