@Komitecik@chrzanikx Ostatnio wieś obok mnie kobieta musiała zlikwidować kurnik który 20 lat tam stał, który miała przy domu na swój użytek, bo sąsiadce co wybudowała się rok temu przeszkadzało że kury wydają dźwięki, a dokładnie wiedzieli jaka działkę kupują co jest na sąsiednich działkach itp
Chciałbym się dzisiaj z Wami podzielić pewną historią, ponieważ pewna część mnie dziś po prostu umarła... Proszę doczytajcie do końca.
W 2004 roku będąc na wakacjach w Grecji złamałem rękę: w stawie łokciowym i kości ramiennej. Na Krecie od razu przeprowadzono operację, natomiast nie założono gipsu i nie zastosowano śrub, z powodu powrotu do Polski i podróży samolotem.
Miałem potrzaskane kości, a rekomendacja prywatnego szpitala w Grecji była taka - po powrocie rękę trzeba złożyć, stosując śruby, bo inaczej te kości się nie utrzymają. W Polsce nastąpiła walka z czasem. W przychodni szpitala przy ulicy Krysiewicza pani doktor S. nie zastosowała się do zaleceń greckiego szpitala, twierdząc, że jest to proste złamanie i wystarczy włożyć rękę w gips. Tak też się stało. Po czterech tygodniach mi go zdjęto i ręka była zdeformowana.
I tu zaczyna sie cały koszmar. Ręka się krzywo zrosła, ból był niewyobrażalny i siły w niej nie było żadnej. Potrzebna była operacja i kolejne zabiegi - doszło do takiej sytuacji, w której groziła mi amputacja. Koniec końców operacji podjął się profesor R.
Niestety, nie udało mu się doprowadzić do wyprostu ręki. Kolejny gips, rehabilitacja - wszystko na nic.
Z każdym rokiem kąt wyprostu ręki się u zmniejsza... Ręka jest słabsza, mięśni w niej nie ma żadnych. Zaczęło mi to mocno przeszkadzać w wieku gimnazjalnym, licealnym. Inni chodzili na siłownię, mogli dbać w sposób równomierny i pełny o sylwetkę.. a ja? Nie mogłem nawet zrobić pompek, ani się podciągać. Gdy trzeba było przenieść meble, czy nawet siatki z zakupów lewa ręka drętwieje i jej nie czuję.
W końcu zdecydowałem się na to, że trzeba przeprowadzić operację, która przyniesie efekt - pozwoli mi mieć dwie proste ręce, nawet jeśli ta druga będzie cały czas słabsza.
Udałem się do Profesora R dwa lata temu z wykonanym zdjęciem z tomografu i RTG. Wyszło, że mam artozę pourazową, torbiele, asymetryczne zwężenie szpary stawowej, liczne deformacje i zniekształcenia powierzchni stawowych. Ponadto, od kilkunastu lat mam ot tak, zwichnięty staw łokciowo-ramienny.
Na rozmowie usłyszałem, że jest mała szansa na to, że ręka będzie jeszcze w pełni prosta, ale możemy spróbować i podejmie się operacji. Że większe szanse są na to, że wyjdzie i lepiej to zrobić teraz, bo za kilka lat będzie za późno.
Otrzymałem od profesora skierowanie do Ortopedyczno-Rehabilitacyjnego Szpitala Klinicznego im W. Degi na 2029 rok. Usłyszałem, aby napisać specjalne pismo do Dyrektora szpitala i przypieszymy termin. Udało się. Pod koniec 2023 roku napisałem wniosek i przyszła odpowiedź - lipiec 2024. Da się. Byłem zadowolony i pełen nadziei, że po 20 latach zakończy się mój mały koszmar.
W piątek (5.07) stawiłem się w Szpitalu. Wykonano badania krwi, ponownie RTG i miałem krótką rozmowę z lekarzem. Powiedziałem na niej, że wszystko wie Profesor R., który ma mnie operować. W odpowiedzi usłyszałem, że jest na urlopie i nie wie kiedy wraca. Zdziwiłem się i zaniepokoiłem.
Piątek, sobotę, niedzielę spędziłem w szpitalu. Bez konkretnych rozmów, dat. Nie wiedziałem co mnie czeka.
Dziś w poniedziałek rano miał miejsce obchód, na którym jeden z lekarzy powiedział, że mam pełną funkcjonalność. Mocno się wtedy zagotowałem w środku, bo o pełnej funkcjonalności mówić nie możemy.
Po godzinie zostałem wezwany do... Profesora R. Okazało się, że jest i pracuje - ucieszyłem się. Na krótko. Na rozmowie w obecności kilku lekarzy usłyszałem, że nie będę miał operacji. Zapytałem czemu. Usłyszałem, że moja ręka jest nieoperacyjna, że można to zepsuć i jest teraz dobrze. I również to, że nie będzie prosta już nigdy. Że może być tak, że za 20 lat będzie to ból nie do wytrzymania, albo tak jak teraz - "ładnie zachowana".
Wykonano mi jeszcze badania USG, aby zobaczyć jak wyglądają nerwy. Wyszło na nich to, co wiedziałem już wcześniej - są w innych miejscach, mają położenie nieanatomiczne. A poza protokołem to, że gdybym był młodą dziewczyną to miałoby to sens, aby mieć dwie proste ręce. Bo: "na mężczyzn też lecą takie, które mają jakieś deformacje". Po tych badaniach zostałem odesłany jeszcze raz na RTG. Chodziło o wykonanie zdjęcia całej prawej i lewej ręki.
Godzinkę później otrzymałem wypis ze szpitala. Przy nim okazało się, że jedno ze zdjęć RTG zostało źle zrobione i się nie zapisało. Otrzymałem również egzemplarz "zasad zdrowego odżywiania" i to tyle. Mam się nie obciążać i w razie niepokojących dolegliwości się skontaktować.
Bardzo długo szykowałem się na operację, która miała dać mi pewność siebie, powrót do normalności i sprawności. Dziś odebrano mi nadzieję na lepsze jutro. Totalna bezsilność, zawód i lęk... przed tym co przyniesie przyszłość. Bóle w tej ręce są odczuwalne przy najmniejszym wysiłku. Wiele rzeczy w życiu odpuściłem, przez wzgląd na swoje zdrowie i brak możliwości. Kilkaset godzin w poradniach, szpitalach, zaangażowanie rodziny i znajomych - na nic. Ostatnie dni w szpitalu? Bez sensu.
Jeśli ktoś z Was zna wybitnych ortopedów, chirurgów to poproszę o kontakt/RT. Będę bardzo wdzięczny.
@_r4x4_ @Grromasz @Ryslaw Gothica 2 przeszedłem naście razy, ale z nocą kruka to może tylko raz do końca. Noc kruka to mi się kojarzy tylko z graniem w mody.
Wątek Jarkendaru jakoś wydawał mi się doklejony i oderwany od głównej historii ze smokami i Okiem Innosa
@wtruszczynska Vansy mi zwykle wytrzymują około 1,5 roku, czyli dłużej niż wszystkie inne Adidasy, Nike, czy Reeboki…
A co do Martensów warto zerknąć na Solovair, to oni kiedyś robili dla Martensa gdy nadal Martens produkował w Anglii i nadal trzymają jakość jak Martensy sprzed nastu lat
@soystein_ @olsnienie Po tym jak moje się rozpadły to tam gdzie dziura się robiła naciąłem kawałek i sprawdziłem jak to się pali. Zapach topionego plastiku i to mocno
@soystein_ @olsnienie Akurat steele są robione, a przynajmniej te tańsze, z materiału który dla skóry jest tym czym dla drewna jest płyta wiórowa. Jest to mieszanka drobno zmielonych skrawków skóry z klejem na materiale jakimś najpewniej poliestrowym.
@soystein_ @olsnienie Polecam buty ze skór garbowanych roślinnie. Wydasz przynajmniej kilka ładnych stówek, ale buty będą na lata. Plus należy pamiętać, że dobre buty można za cześć kwoty nowych naprawić u szewca. Tak oni jeszcze istnieją.
W Oddziale Psychiatrycznym dla Dzieci i Młodzieży Wojewódzkiego Zespołu Lecznictwa Psychiatrycznego w Olsztynie, do którego trafiają dzieci i młodzież z województwa warmińsko-mazurskiego i podlaskiego, złożyli wypowiedzenie wszyscy lekarze specjaliści. 1/5
@pluszysta Najlepsze, że podnieśli też ceny starszego modelu że względu na inflację. Myślał człowiek, że jak wyjedzie nowy to stary potanieje, a tu cyk i 300pln do góry.
@pluszysta Znam ten ból, jak sąsiedzi z dołu słuchają muzyki to ja słyszę tekst. Dodatkowo zaczęli palić na balkonie więc wieczorem jak już by można powietrzyć mieszkanie to muszę zamykać okna by nie czuć tego smrodu.
Hey @coldplay@ColdplayPolandd can someone do smth with security. It's 3h to entering time. They're taking away food and drinks from the queue, we have to stand 6h. Next 3h minimum with only 0,5l water. And they're throwing away everything. It's ecological or good for the planet?
Hey @coldplay@ColdplayPolandd can someone do smth with security. It's 3h to entering time. They're taking away food and drinks from the queue, we have to stand 6h. Next 3h minimum with only 0,5l water. And they're throwing away everything. It's ecological or good for the planet?