Są sprawy, o których nie potrafię zapomnieć. Ta jest jedną z nich.
Dwa lata temu podczas koncertu Marcin Mizia stanął w obronie innych. Nie odwrócił wzroku. Nie udawał, że nic się nie dzieje. Zareagował.
Za tę odwagę zapłacił najwyższą cenę.
Na oczach tłumu i własnej żony został powalony na ziemię i brutalnie kopany przez agresywnych, pijanych nastolatków. Człowiek stracił życie tylko dlatego, że miał odwagę zrobić to, czego wielu w takiej chwili się boi.
Dziś zapadł wyrok. Trzech sprawców, którzy w chwili popełnienia czynu mieli po 16 lat, będzie przebywać w poprawczaku do ukończenia 21. roku życia.
Szlag mnie trafia, nie zamierzam udawać, że wszystko jest w porządku, bo do cholery nie jest.
Dla mnie są czyny, za które wiek nie powinien być tarczą. Jeśli ktoś świadomie bierze udział w tak brutalnym pobiciu człowieka, które kończy się jego śmiercią, powinien odpowiadać jak dorosły.
Życia Marcina nikt już nie odda. Nikt nie odda męża jego żonie. Nikt nie odda syna i bliskiego jego rodzinie.
Mam dziś ogromne poczucie niesprawiedliwości. Odnoszę wrażenie, że w takich sprawach system bardziej chroni sprawców niż daje poczucie sprawiedliwości rodzinie ofiary.
I wiem, że nie każdy zgodzi się z tym, co napiszę, ale powiem to wprost: dla mnie człowiek, który świadomie odbiera drugiemu życie, nie przestaje być odpowiedzialny za swój czyn tylko dlatego, że ma 16 lat.
Wyrok jest nieprawomocny, ale moje rozczarowanie tym, jak dziś wygląda odpowiedzialność za najcięższe przestępstwa popełniane przez nieletnich, jest ogromne. Są granice, których przekroczenie powinno oznaczać odpowiedzialność jak dla dorosłego.
Życie Marcina skończyło się tamtego wieczoru. Ich kara skończy się za kilka lat.
Proszę Was o reakcję i udostępnienie tego wpisu. Wyrok jest nieprawomocny, a bardzo zależy mi na tym, aby sprawcy zostali osądzeni jak dorośli i ponieśli odpowiedzialność adekwatną do tego, co zrobili.
Pamiętamy, Marcinie. Pamiętamy, że stanąłeś w obronie innych i próbowałeś uratować drugiego człowieka. Nie przestaniemy mówić o tym, co Cię spotkało.
I jest jeszcze jedna rzecz, o której trudno nie wspomnieć. Przez cały proces sprawcy nie wykazali żadnej skruchy ani prawdziwej refleksji nad tym, co zrobili. Trudno zrozumieć, jak można odebrać komuś życie, a później nie zdobyć się nawet na szczery żal wobec rodziny, która będzie żyła z tą tragedią już na zawsze.
Czytaj pan..
Włodzimierz Wróbel, profesor prawa Uniwersytetu Jagiellońskiego, jeden z najlepszych polskich i europejskich prawników powiedział, że "ślubowanie sędziów wybranych do Trybunału Konstytucyjnego przed Prezydentem to zwyczaj a nie wymóg prawa konstytucyjnego. Natomiast odmowa przyjęcia ślubowania przez Prezydenta zgodnie z art. 144 ust. 2 Konstytucji wymaga kontrasygnaty Prezesa Rady Ministrów.
Zgodnie z ustrojem Polski, na który umówiliśmy się w Konstytucji z 1997 Prezydent jest przedstawicielem władzy wykonawczej, a Trybunał Konstytucyjny organem władzy sadowniczej. Chodzi o trójpodział władzy ustawodawczej, wykonawczej i sadowniczej jako podstawy demokratycznego państwa prawa. Prezydent, Premier, Sejm, Senat nie maja władzy nad niezależnym sadownictwem! Przyjmowanie przez Prezydenta ślubowania od mianowanych sędziów to zwyczaj i kurtuazja wynikająca z tradycji, gdy król wyznaczał sędziów, by uroczystości nadania urzędnikowi władzy sadowej dodać splendoru i doniosłości.
Jeżeli Karol Nawrocki nie przyjmie ślubowania od legalnie wybranych przez Sejm RP sędziów Trybunału Konstytucyjnego należy zawiadomić go np. poczta polecona o dokonanym wyborze.
Niestety Jaroslaw Kaczynski wychowany i wyuczony w PRL na zasadach Marksizmu i Leninizmu nigdy nie zrozumiał czym jest demokratyczne państwo prawa, trójpodział władzy i np. niezależność sędziów. Dlatego w latach 2015-2023 Kaczynski, Ziobro, Duda dokonali kryminalnego zamachu na konstytucyjny ustrój Polski w taki sposób by partia PiS, tzn Jaroslaw Kaczynski uzyskał nieograniczona władzę. Bezprawnie zawłaszczyli i obsadzili miernymi ale lojalnymi wobec PiS osobami Trybunał Konstytucyjny, KRS, znaczna część Sądu Najwyższego oraz władzę w Sądach Powszechnych. Działania te wyczerpuja znamiona czynu kryminalnego opisanego w art. 127 Kodeksu Karnego jako zamach stanu na konstytucyjny ustrój Polski za co grozi kara pozbawienia wolności od 10 lat do dożywocia.
Przywrócenie niezależności Trybunału Konstytucyjnego, Krajowej Rady Sadownictwa, Sadu Najwyższego, likwidacja IKNiSP, powrót neosędziów na poprzednio zajmowane stanowiska to podstawa naprawy ustroju Polski.
Wszyscy, którzy brali udział w zamachu stanu na konstytucyjny ustrój Polski musza ponieść odpowiedzialność karną". Wiec panowie Bogucki, Szefermaker, Poboży i reszto pseudo - prawników z ignorantem i obcym klientem Nawrockim nie prawnikiem na czele, przeczytajcie co was czeka w niedalekiej przyszłości za zdradę Konstytucji i polskiej racji stanu!
Źródło: Facebook
Borys.
Tak się nazywa. I tak właśnie wygląda ból, którego nie da się zapomnieć.
Bez oczu. Z roztrzaskaną przeszłością, którą ktoś potraktował jak śmieci. Porzucony, skatowany, skazany na śmierć w samotności.
Przeżył.
Bardzo chciał.
To nie jest psiak dla kogoś, kto chce ładnego dodatku do życia, ale dla kogoś, kto wie, co to znaczy kochać coś złamanego, zgaszonego, a mimo to wciąż bijącego sercem.
Kiedy go zobaczyłam, wiedziałam — to jest pies dla mnie.
Ale nie mogę.
Nie przez brak miejsca — mam go dużo.
Nie przez transport — mam was i ogarnęlibyśmy na pewno. Każdy kilometr, każdą autostradę.
Nie przez warunki — mam dom, mam serce, mam wszystko, co trzeba.
Problem mam tylko jeden: drugi pies. Urodzony z deficytem (cóż, nie każdy rodzi się mądry) — duży, niezgrabny, czasem wpadnie w ścianę, czasem w człowieka, czasem nie zdąży pomyśleć.
I boję się. Boję się, że przewróci Borysa. Że go wystraszy. Że zrobi krzywdę . Niechcący, ale zrobi. A Borys nie
zrozumie, że nikt nie chce go skrzywdzić.
Ludzie dzwonią. Pytają. Wzruszają się.
Ale nikt nie przyjeżdża.
Każdy się boi odpowiedzialności za niewidome zwierzę.
Każdy się boi odpowiedzialności za cierpienie.
Dlatego teraz ty.
Tak, ty.
Jeśli masz kawałek podwórka, spokojny dom, łagodne zwierzę, serce miękkie jak wata i miłość, którą chcesz się podzielić, to właśnie do ciebie mówię.
Jeśli wiesz, co znaczy głaskać psa, który nie widzi, ale czuje każdą cząstkę twojej obecności, jeśli masz w sobie tyle czułości, żeby dać mu nie raj, nie bajkę, tylko normalne, bezpieczne życie — zadzwoń. Pisz. Adoptuj.
Borys jest w DT u cudownej kobiety @MagdalenaLesni5 na Podkarpaciu (okolice Mielca), ale to nie jego dom. To tylko przystanek.
Bo wiesz… On już nie zobaczy, jak wyglądasz.
Ale jeśli go pokochasz — poczuje to całym sobą.
I pierwszy raz w życiu będzie wiedział, że jest tam, gdzie zawsze powinien być.
W domu.
W sercu.
U Ciebie.
@AnnaSernawit
P.S Nie musisz dawać lajka, ale daj RT. Zwiększmy szanse Boryska na dom. Na życie.
59-letnia kobieta wyjeżdża z rodziną na wakacje do Maroko w lutym 2025. Tam została zadrapana przez szczeniaka.
Dwa tygodnie temu pojawiły się u niej bóle głowy, zaburzenia połykania i postępujące porażenia.
Dzisiaj (18 czerwca) zmarła.
Diagnoza - Wścieklizna...
Wścieklizna jest neuropatogennym zakażeniem wirusem Rabies lyssavirus, który po wniknięciu do organizmu (najczęściej przez ugryzienie lub zadrapanie) wędruje wzdłuż nerwów obwodowych z prędkością ok 12–100 mm/dobę, osiągając rdzeń kręgowy i mózgowie. Okres inkubacji trwa zwykle 1-3 miesiące, ale w niektórych przypadkach może wynosić kilka dni - a skrajnie nawet do roku.
Pierwszą, niespecyficzną fazę cechują gorączka, ból głowy, parestezje (drętwienie) lub świąd w miejscu urazu. Następnie rozwija się faza neurologiczna w jednym z dwóch fenotypów: postać encefalopatyczna z pobudzeniem i charakterystycznym wodowstrętem (bolesne skurcze mięśni gardła wyzwalane już samym widokiem wody) oraz postacią porażenną przebiegającą z wiotkimi niedowładami. Niezależnie od wariantu dochodzi do autonomicznej dysfunkcji, śpiączki i zatrzymania oddechu; po wystąpieniu objawów śmiertelność przekracza 99 %.
Światowa Organizacja Zdrowia szacuje, że każdego roku z powodu wścieklizny umiera ok. 59 000 osób, w 95–99 % po ekspozycji na psy w Afryce i Azji. Choroba została eradykowana w populacjach lądowych zwierząt w większości Europy, jednak nadal występuje w rezerwuarze nietoperzy oraz jest importowana przez podróżnych.
Jedyną skuteczną metodą zapobiegania chorobie po ekspozycji pozostaje szybkie wdrożenie profilaktyki poekspozycyjnej (PEP) – chirurgiczne oczyszczenie rany, immunoglobulina i 4-dawkowy schemat szczepienia, który w ponad 99 % przypadków zapobiega zachorowaniu.
Warto też wspomnieć, że przeciwko wściekliźnie można się zabezpieczyć szczepieniem: standardowo otrzymuje się trzy dawki (w dniach 0, 7 i 21–28), które tworzą trwałą odporność, a pojedynczy booster co kilka lat ją podtrzymuje. Osoba uprzednio zaszczepiona, jeśli zostanie potem zadrapana lub ugryziona, potrzebuje już tylko dwóch dawek przypominających i praktycznie eliminuje ryzyko zachorowania.
Dlatego przed wyjazdem do krajów endemicznych warto zaplanować szczepienie, a po każdym kontakcie z podejrzanym zwierzęciem natychmiast szukać pomocy medycznej.
Warto wiedzieć, że zwierzę (głównie pies) przenoszące wirusa nie musi być agresywne ani wyglądać na chore - może wyglądać na zdrowe i przyjazne, a mimo to zarażać już przez lekkie zadrapanie, ugryzienie czy nawet lizanie uszkodzonej skóry.
Jeśli planujecie urlop, to pamiętajcie, że kraje o wysokim ryzyku wścieklizny to:
w Azji: Indie, Chiny, Wietnam, Tajlandia, Indonezja, Malezja.
w Afryce: Egipt, Botswana, RPA, Liberia, Gabon, Uganda.
w Ameryce Południowej i Środkowej: Argentyna, Boliwia, Brazylia, Kostaryka, Kuba, Surinam, Kuba, Jamajka
Kochani! Zostały nam już tylko dwa dni, żeby podnieść rękawicę i zawalczyć o nasze podstawowe prawo do zweryfikowania uczciwości wyborów. Wiem, jesteśmy już zmęczeni, rozgoryczeni, zrezygnowani. Ale wiem też, że w mobilizacji na ostatnią chwilę jesteśmy najlepsi na świecie.😉Dlatego proszę, zróbmy to! Zasypmy Sąd Najwyższy naszymi protestami, naszą niezgodą na wyborcze szachrajstwo i choć nie wypada mi tego napisać oznaczając Posłów RP, napiszę: Zasypmy Sąd Najwyższy naszym obywatelskim wkurwieniem. Z pełną kulturą, dlatego skorzystajcie z wzorów upublicznionych przez: @GiertychRoman, @szumand oraz najświeższy poniżej @CTomczyk❤️ I wybierzcie jeden, dwa, a nawet trzy. Tu nie ma limitów, bo walka o uczciwość bywa trudna i żmudna, ale nie może być limitowana. Proszę o szeeeerokie RT. I ważna informacja od @pomaska W biurze poselskim w Gdańsku uzyskacie w poniedziałek pomoc w złożeniu protestu. Dziękuję Pani Posłanko❤️i proszę Parlamentarzystów @ko_klub o podobne zaangażowanie.
@marcin1977a@lukakujawa@katarynaaa No i mylisz pojęcia. Szybciej jako podejrzany, a nie oskarżony, bo różnica jest olbrzymia i doczytaj, kto może postawiać zarzuty.
Wygaśnięcie mandatu posła następ. z mocy prawa w przypadku skazania (99 ust. 3 Konst.)
Postanowienie Marszałka tylko to potwierdza.
Uchylenie przez SN nie przywraca mandatu; nie pozwala tylko na uruchomienie procedury obsadzenia tego mandatu 249-251 kod. wyb. Sejm ma 458 posłów.
Czytam w necie,że pieniądze z KPO to łapówka za zgodę na przymusową relokację migrantów. TO DEZINFORMACJA!Oto PRAWDA:1)pakt migracyjny negocjował rząd PiS 2)pakt nie został jeszcze przyjęty 3)PAKT NIE ZMUSZA 🇵🇱DO PRZYJMOWANIA migrantów.Podajcie dalej.Walczmy razem z dezinformacją
Dzień dobry! Ten post musi osiągnąć co najmniej 1000 RT, abyśmy mogli pomóc. Proszę, przeczytajcie i zdecydujcie.🥹⤵️
"Witam, Pana.
Potrzebuję niewielkiej pomocy dla mojego podopiecznego. Mianowicie, Pan po dwóch udarach, dwóch zawałach, po amputacji nogi, całkowicie leżący i niewiele robiący rękami z uwagi na częściowy paraliż, stracił jedyną rozrywkę swojego życia – zepsuł się telewizor.
Wiem, że dla innych to błahostka, ale dla niego to jedyna forma rozrywki. Dochody są tak niskie, że nie ma szans nawet na wykupienie wszystkich leków czy zakup lepszego jedzenia.
Dlatego może nawet zapomnieć o zakupie używanego telewizora. Może znajdzie się jakaś dobra dusza, która chce oddać byle jaki telewizor, byleby działał. Proszę o pomoc. 🙏" 💔
Po pracy zamierzam odwiedzić tego Pana, zapytać się, jak jeszcze mogę mu pomóc. Liczę również bardzo na Waszą pomoc pod tym postem. Każda reakcja przybliży nas do znalezienia kogoś, kto ma telewizor na zbyciu.
Słuchajcie, jest piękna akcja na @zrzutkapl. Możemy zapewnić ciepły posiłek dla dziecka. Chodzi te najuboższe dzieci z naszej wiejskiej szkoły w Śniadce.
Cena jednego posiłku, to 11 zł. Tylko i aż!
Mam propozycję. Niech każdy kto może KUPI taki jeden posiłek. Jak ma gest i możliwość, niech kupi więcej! Jest nas dużo! Damy radę! Wszystkie ręce na pokład.
Pośród osób, które zdecydują się pomóc wylosuję zestaw soków, które zostaną dostarczone pod wskazany adres - wpłać z nazwą użytkownika z X. Sprawa jest ważna i pilna! Jeśli nie możesz wpłacić, to chociaż podaj dalej ten wpis! Dziękuję😍😍😍
https://t.co/CNYSHcH2NG
Czy zgrabiać i usuwać jesienne liście? Zdecydowanie NIE - rozsądnie nimi zarządzać z korzyścią dla ludzi i dzikich zwierząt.
Liściowa kołderka chroni glebę przed utratą ciepła, zapobiega przemarzaniu, pozwala zachować wilgotność. Wykorzystana przez makro i mikroorganizmy - wiosną staje się naturalnym nawozem dla roślin.
Liście zapewniają schronienie dla owadów, pajęczaków, płazów, gadów i niewielkich ssaków. Stanowią materiał budulcowy jeżowych gniazd. Wśród liści wiewiórki ukrywają zapasy na zimę.
Jesienny dywan z opadłych liści to świetna stołówka dla ptaków.
Gdyby zwierzaki mogły zorganizować panele, warsztaty i spotkania w sprawie liści być może wyglądałoby to tak:
Ruszyły protesty wyborcze i widzę, że turystyka wyborcza oraz fakt, że nie zrobiono korekty demograficznej liczby wybieranych posłów w okręgach, jest wysoko na liście wyborców PiS, co trzeba oprotestować. Brak korekty demograficznej był również przed wyborami podnoszony przez prof. Flisa, jako możliwy powód unieważnienia wyborów. Trochę mnie ten pogląd pana profesora zdziwił, bo stan prawny jest dość jasny.
Sytuacja dziś stała się przewrotna, bo na braku korekty PiS w tych wyborach stracił dwa mandaty poselskie. Teraz wyborcy PiS, powołując się na opinię prof. Flisa z zeszłego tygodnia, mogą siadać do pisania protestów w tej sprawie. Dla oszczędzenia czasu piszących i Sądu Najwyższego na rozpatrywanie tych protestów polecam fragment mojej petycji to Senatu, gdzie zwracałem uwagę również na orzecznictwo SN w tej sprawie:
"Brak konstytucyjnej zasady równości głosów na skutek zaniedbań Sejmu we wprowadzaniu zmian liczby wybieranych posłów w poszczególnych okręgach wyborczych w wyborach parlamentarnych w 2019 był pośrednio przedmiotem jednego z protestów wyborczych. Sąd Najwyższy rozpatrując ów protest, postanowił pozostawić protest wyborczy bez dalszego biegu (Sygn. Akt I NSW 183/19 ). W uzasadnieniu Sąd Najwyższy zwrócił uwagę, że sam problem niezgodności liczby wybieranych posłów względem normy przedstawicielstwa jest zagadnieniem istotnym i protest tego dotyczący może być impulsem do zmian legislacyjnych. Stwierdził jednocześnie, że zarzuty dotyczące normy przedstawicielstwa nie mieszczą się w katalogu określonym w art. 82 § 1 Kodeksu wyborczego."
Groźba, że nieprawidłowa liczba wybieranych posłów może być podstawą do unieważnienia wyborów, była też formułowana przez PKW przed wyborami w 2019. Kuchciński, ówczesny Marszałek Sejmu groźby nie zignorował i polecił na ten temat przygotować ekspertyzę. Piotr Chybalski z Biura Analiz Sejmowych sporządziło opinię, w której potwierdził stanowisko PKW, że brak korekty liczby wybieranych posłów jest sprzeczny z konstytucyjną zasadą równości wyborów do Sejmu. Jednocześnie wskazał, że zakres możliwych protestów wyborczych, które rozpatruje Sąd Najwyższy, obejmuje naruszenia przepisów kodeksu wyborczego dotyczące głosowania, liczenia głosów, ustalania wyniku wyborów. Brak wymaganych zmian w samym kodeksie wyborczym nie podlega rozpatrzeniu przez Sąd Najwyższy w ramach protestu wyborczego.
Linki do opinii pana Chybalskiego i uzasadnienia wyroku SN:
https://t.co/qVT90bwXPo
https://t.co/mGK7dcaPnM
#Turystykawyborcza #WybierzTAK #Protestywyborcze #Wybory2023
Tak wyglądałby przydział mandatów niedzielnego głosowania, gdyby Sejm zrobił przed wyborami, to co nakazywał mu kodeks wyborczy - dostosowanie liczby wybieranych posłów do zmian demograficznych. Na szczęście te zmiany są sumarycznie neutralne dla opozycji demokratycznej, a największym przegranym jest PiS, ze zmianami miałby dziś dwóch posłów więcej. Straciła też, co było do przewidzenia Lewica, która również miałaby o dwóch posłów więcej. Braku zmian okazał się najbardziej korzystny dla Konfederacji (+2 posłów).
Gdyby te zmiany były wprowadzone na początku roku, nie startowałbym z tematem #Turystykawyborcza, na czym PiS na pewno stracił jeden mandat w okręgu kieleckim. Być może jeden z mandatów straconych w okręgach wielkopolskich - Konin, Piła również został wygrany przez Opozycję dzięki wyborczym turystom. Tak więc chyba można postawić tezę, że zaniechanie zmian liczby wybieranych posłów w okręgach, kosztowało PiS 3-4 mandaty.
Nie warto było, naginanie kodeksu wyborczego przed wyborami zawsze obraca się przeciw rządzącym.
Nazwiska kandydatów, którzy powinni być w Sejmie a w kolejnej kandencji ich nie będzie zaznaczone są na zielono. Osoby, które będą w Sejmie, a według korekty demograficznej nie powinny się tam znaleźć zaznaczone są kolorem ceglastym. Nazwiska są na 95% poprawne, wynikają z wyników poszczególnych kandydatów. Wszyscy nowi posłowie będą oczywiście pełnoprawnymi posłami. Sejm, nie wprowadzając korekty demograficznej de facto złamał kodeks wyborczy, ale nie złamał prawa, bo Sejm uchwała co che, poza budżetem nie można go zmusić do uchwalenia czegoś, nawet jak nakazuje to zrobić ustawa.