Konserwatywny liberał. STOP ideologizacji państwa. Jeśli demokracja to tylko bezpośrednia. Socjalizm zawsze kończy się upadkiem. Wolny rynek, prawo do własności
Zadałem pytanie chatgpt:
Czy Kukiz od lat mówił o konieczności zmiany polityki względem Ukrainy, o konieczności penalizacji banderyzmu oraz pomocy Ukrainie pod warunkiem gwarancji brania udziału w jej odbudowie? Czy zwracał uwagę na mentalność Ukraińców i ich postawę roszczeniową?
Odpowiedź:
Tak, można stwierdzić, że Paweł Kukiz od wielu lat publicznie podnosił trzy kwestie dotyczące Ukrainy:
- potępienie i penalizację banderyzmu,
- konieczność prowadzenia wobec Ukrainy polityki opartej na interesie Polski, a nie wyłącznie na emocjach,
- ostrożność wobec ukraińskich elit politycznych i oligarchicznych oraz krytykę ich sposobu prowadzenia polityki.
1. Penalizacja banderyzmu
To był jeden z najbardziej konsekwentnie podnoszonych przez Kukiza tematów.
Już w 2016–2017 roku Kukiz'15 złożył projekt zmian w ustawie o IPN przewidujący karanie za propagowanie banderyzmu. Kukiz wielokrotnie mówił, że Polska powinna traktować ideologię OUN-UPA podobnie jak inne totalitaryzmy.
W 2018 r. Sejm przyjął przepisy oparte https://t.co/H2r75HSkQw. na poprawkach autorstwa posłów Kukiz'15 dotyczących zbrodni ukraińskich nacjonalistów.
Kukiz i jego współpracownicy argumentowali, że Polska nie może jednocześnie potępiać nazizmu i komunizmu, a tolerować publicznego gloryfikowania OUN-UPA.
2. Pomoc Ukrainie, ale w oparciu o polski interes
Po rosyjskiej agresji Kukiz wielokrotnie deklarował poparcie dla pomocy Ukrainie, ale jednocześnie twierdził, że Polska powinna twardo negocjować własne interesy.
W 2023 r. mówił, że Polska prowadziła wobec Ukrainy zbyt „infantylną” politykę, zakładając, że wdzięczność będzie trwałym fundamentem relacji. Według niego należało pomagać Ukrainie, ale jednocześnie pamiętać, że każde państwo kieruje się własnym interesem.
W różnych wypowiedziach publicznych podnosił również temat udziału polskich firm w przyszłej odbudowie Ukrainy, argumentując, że ogromna pomoc udzielana przez Polskę powinna znaleźć odzwierciedlenie w późniejszej współpracy gospodarczej. Było to jednak raczej stanowisko polityczne i postulaty niż formalny warunek zapisany w jakichkolwiek umowach państwowych.
3. Ocena ukraińskich elit i „mentalności”
Tu warto zachować precyzję.
Kukiz wielokrotnie krytykował:
ukraińskich oligarchów,
korupcję na Ukrainie,
kult Bandery i UPA,
politykę historyczną części ukraińskich elit,
brak wystarczającego uwzględniania polskich interesów przez kolejne rządy RP.
W 2023 r. mówił https://t.co/H2r75HSkQw., że Ukraina jest „państwem skorumpowanym do cna” i że Polska nie powinna zakładać, iż ukraińskie władze będą kierować się wdzięcznością zamiast własnym interesem.
Natomiast stwierdzenie, że Kukiz od lat mówił o „roszczeniowej mentalności Ukraińców”, wymaga ostrożności. W znanych publicznych wypowiedziach częściej krytykował ukraińskie państwo, elity polityczne, oligarchów i politykę historyczną, niż przypisywał całemu narodowi jednolitą „mentalność roszczeniową”. Można znaleźć jego wypowiedzi sugerujące, że Polska nie powinna oczekiwać wdzięczności i że Ukraina będzie twardo walczyć o swoje interesy, ale byłoby uproszczeniem twierdzenie, że głównym motywem jego przekazu była teza o „roszczeniowości wszystkich Ukraińców”.
Podsumowanie
Tak, faktem jest, że Paweł Kukiz:
od wielu lat domagał się penalizacji banderyzmu,
ostrzegał przed gloryfikacją OUN-UPA,
opowiadał się za pomocą Ukrainie, ale z uwzględnieniem interesów Polski,
krytykował korupcję i oligarchiczny charakter państwa ukraińskiego,
twierdził, że Polska powinna prowadzić wobec Ukrainy bardziej asertywną politykę.
Zełeński skończy jak Churchill.
W zasadzie gdyby nie przerwa w wyborach z powodu trwającej agresji Rosji na Ukrainę to już by skończył. To jest polityk który (wraz z otoczeniem) zostanie wymieniony w pierwszych możliwych wyborach na Ukrainie. Politycznie tonie a tonący brzytwy się chwyta.
Całość awantury o nadawanie jednostce wojskowej im. UPA jest z jednej strony elementem szerszego procesu który na Ukrainie trwa od 2015 roku (gloryfikacji OUN-UPA w ramach poszukiwania tożsamości ukraińskiej w najnowszej historii tego kraju) a z drugiej strony (uwaga - to jest meritum) był to doraźny i taktyczny ruch Zełeńskiego na potrzeby polityki wewnątrz ukraińskiej.
Wiadomo były że takie działanie wywoła reakcję Polski na skali od rozczarowania przez zażenowanie po wściekłość. Wiadomo też było że na skutek reakcji Polski nastąpi "efekt flagi" i Zełeński zarobi kolejne punkciki na potrzeby polityki czysto ukraińskiej. A do tego skandal korupcyjny wokół Zełeńskiego na jakiś czas będzie przykryty inną i..jednoczącą Ukraińców aferą. Kosztem bilateralnych relacji Polska - Ukraina.
Warto podkreślić że strona Polska jasno komunikowała Budanowowi i innym politykom ukraińskim że Zełeński ma całą opcję palet do wyboru i mało kosztujących ruchów medialnych żeby "i wilk był syty i owca cała". Zamiast tego strona Ukraińska wybrała medialne zwarcie z odebranym orderem z jednej i zwracanymi polskimi odznaczeniami z drugiej.
Zyskuje na tym obóz Zełeńskiego w relacjach wewnątrz ukraińskich ale nie na długo bo kwestie afer korupcyjnych wrócą, nałoży się to na zmęczenie wojną i los Zełeńskiego jako Churchilla 2.0 jest w zasadzie pewny.
Oczywiście zdjęcie odsyłanego polskiego odznaczenia via poczta ukraińska jest i miało być obraźliwe.
Zamiast jednak nic nie kosztującego Zełeńskiego gestu wolałbym (skoro poczuł się tak urażony) aby odesłał te kilkanaście PAC-3MSE jakie od nas dostał kilka miesięcy temu. Ale ich nie odeśle ponieważ owe PAC-3MSE już strąciły kilka Kindżałów i Cyrkonów które leciały na Kijów. Mógłby też odesłać ponad 700 czołgów, BWP i systemów artylerii rakietowej i lufowej jakie - całkowicie za darmo - SZU dostały od Wojska Polskiego. Ale ich też nie odeśle ponieważ walczą one na froncie. O niemożliwości odesłania kilku miliardów (tak to były miliardy) naboi karabinowych/karabinkowych oraz milionów sztuk amunicji artyleryjskiej też nie ma co pisać bo owej już nie ma.
I tutaj ważna sprawa: Ukraina walcząc z Rosją zwiększa bezpieczeństwo Polski - to oczywiste. Natomiast to na czym Polska opiera swoje bezpieczeństwo to nie walka Ukrainy a bycie w NATO, EU i budowanie dobrych relacji z USA. To są filary polskiego bezpieczeństwa a nie - z całym szacunkiem dla męczeństwa Ukraińców - męstwo SZU.
Ukraińcy trafnie (i nieco cynicznie) zauważają że to co mogliśmy już dać to daliśmy a i tak zawsze będziemy im pomagać aby powstrzymać Rosję. Tak to prawda z jednym dużym "ALE":
Dla Polski nie ma znaczenia JAKA będzie Ukraina po wojnie - byle była niezależna od Rosji. A czy to będzie Ukraina w granicach z 2013 czy od Bugu do Dniepru - rzecz wtórna. Tak samo zależy nam na uwikłaniu Rosji w wojnę która nie pozostawia wolnych sił i ścieraniu jej potencjału. Ale czy to będzie w Konstantynówce czy w Zaporożu, Dnipro i Kijowie -rzecz wtórna.
Polska mogłaby zacząć stosować tą samą politykę jak USA Bidena względem Ukrainy. Na szczęście tego nie robi w imię polityki opartej na wartościach a nie na chłodnej kalkulacji. Oczywiście efektem jest to co widać obecnie.
Cóż, widzieć i czytać to hadko ale niezależnie od gestów i polityki wewnątrz ukraińskiej interes narodowy RP jest zabezpieczony tak długo jak Rosja jest uwikłana w wojnę którą sama wywołała oraz Ukraina jest niepodległa i niezależna od Rosji.
ps. Szanuję gest @NawrockiKn ale jak będziecie kiedyś naprawdę chcieli dokopać Zełeńskiemu i Ukrainie to dogadajcie się z rządem i zróbcie znów szybką ścieżkę migracyjną dla młodych Ukraińców do Polski. Wyciągnięcie z UA 0,5 do 1mln młodych ludzi i osiedlenie (nawet czasowe) u nas kopnie rząd w Kijowie bardziej niż jakiekolwiek gesty z orderami lub też remonty lotnisk i przejść granicznych.
No i pomoże polskiej gospodarce. Gratis doprowadzi to do szału Rosjan którzy nie rozumieją że szczując PL-UA na siebie de facto wzmacniają SZU poprzez fakt że więcej Ukraińców zostaje w Ukrainie.
(część pisana kursywą oznacza ironię)
Relacje polsko-ukraińskie strategicznie:
1️⃣ Polska lubi poszukiwać w Ukrainie państwa przyjaznego, sojuszniczego, partnerskiego. Bo dla nas zawsze Rosja i Niemcy, a dawniej Imperium Osmańskie były problemem a nie Kozacy. Do dziś obawiamy się najbardziej Moskwy i Berlina co widać nawet w lokalnej polityce. Polski miś bardzo chciałby mieć przyjaciół do tulenia i wspólnej obrony wobec często dwóch najsilniejszych mocarstw w Europie.
I szukamy tych przytulaków w Kijowie, Wilnie, gdziekolwiek. Bez wzajemności. Bo:
2️⃣ Ukraina widzi Polskę jako drugiego najważniejszego rywala, któremu nie można ufać. A nie tak dawno zajmowaliśmy miejsce nr 1. My jesteśmy dla nich gorsi niż Niemcy dla nas. Bo dodatkowo boją się asymilacji.
3️⃣ Skoro Kijów tak postrzega rzeczywistość, a do tego czuje się silniejszy niż Warszawa - tak było przed 2014, przed 2022 i o ironio także teraz) - to nie ma szans na żadne braterstwo, bo oni nasze przytulasy będą traktować jako podstęp w drodze do oswojenia i asymilacji. Ich nadtawienie mentalne wyklucza braterstwo i partnerstwo na równych zasadach. Chcą nas rozgrywać z Berlinem jako gracz silniejszy. My chcemy braterstwa, ale też w tym duecie jeden brat jest starszy...
4️⃣ Powyższa bardzo skrótowo opisana relacja sprawia, że w tej parze możliwa jest współpraca tylko, gdy ktoś ją narzuci z pozycji silniejszego (co wpisuje się we wschodni mental).
5️⃣ Skoro tak, to Ukraińcy mają... Są w trudnej sytuacji. Bo problem na wschodzie z Rosją - w najlepszym nawet scenariuszu - pozostanie. A na zachodzie urosła znacznie mocniejsza ekonomicznie Polska, która w dodatku za 7-10 lat będzie silna militarne. I od której decyzji zależy ukraińska przyszłość, odbudowa i bezpieczeństwo.
6️⃣ I teraz najciekawsze. Kijów chce orientować się na Berlin. Naturalny kierunek. Tyle tylko, że Niemcy mają Ukrainę w poważaniu. Dla Berlina ważniejsza jest Moskwa,a nawet jeśli tak się nie stanie, to za 15-20 lat Niemcy czeka nawałnica nacjonalistyczno-islamska. Będą tak zajęci sobą, że Kijów straci jakiekolwiek znaczenie.
7️⃣ Ergo, Ukraina jest skazana na Polskę w średniej - długiej perspektywie. Zwłaszcza, jeśli Rosja pozostanie zagrożeniem, tylko Warszawa będzie mogla pomóc. Jeśli natomiast Rosja się rozpadnie, to... Polska stanie się dla Kijowa głównym zagrożeniem. Bogatsza, z większą polulacją, silniejszą armią i wielkimi politycznymi ambicjami w regionie.
8️⃣ Dysproporcja potencjałów będzie przemawiała za Polską i to Warszawa zyska szansę wpływania na region. Wycieńczona wojną Ukraina zostanie politycznie zmarginalizowana.
9️⃣ Ergo. My za politykę Zełeńskiego sobie policzymy. Będziemy mieli na to całe przyszłe dekady, chyba że Ukraina padnie. To wówczas wyludni się jeszcze bardziej, Rosjanie wybiją opornych oraz elity i tak to się skończy dla Ukraińców.
🔟 Jak widać, Ukraina ma bardzo trudną pozycję. Elity polityczne i ich mindset też nie ułatwiają. Myślą starymi kalkami, widząc w Polsce zagrożenie i nie dostrzegając wcześniej naszej chęci tulasów i poszukiwania przyjaźni. Zelenski myśli starymi szablonami, podobnymi do tych jakimi myśleli w UPA.
Jego problem w tym, że III Rzeszy już nie ma. Są miękkie Niemcy z poważnymi problemami wewnętrznymi. Nie ma także II Rzeczpospolitej z jej polityką wobec mniejszości. Jest demokratyczna Polska z całkiem nowym oprogramowaniem geopolitycznym, które wykiełkowało dopiero 100 lat po zasianiu przez Piłsudskiego (sojusz Międzymorza).
🟥Ukraińskie elity są niedojrzałe, nie wypracowały nowych strategii na aktualne czasy. Sięgają po stare, zresztą niesprawdzone wzorce (współpraca z nazistowskimi Niemcami nie dała Ukrainie niepodległości).
Podobnie jak UPA wcześniej, widzą naokoło wrogów. Z wszystkimi chcą wojować. Jak nie militarnie to politycznie. To nie jest przepis na zwycięstwo.
Z naszej perspektywy należy tylko dopilnować by nie przegrali z Rosją, a później będzie czas wszystko sobie wyjaśnić.
@donaldtusk Na Ukrainie wszyscy murem za Żeleńskim - również Jego przeciwnicy polityczni.
W Polsce Premier stara się rozgrywać do wewnętrznej wojenki temat i udaje jakiegoś „rozjemce” ponad tym konfliktem - żałosne.
Długo - za długo! - dyskutowaliśmy o Orderze Orła Białego dla Zełenskiego. Odebrać, czy nie?!? Tak, siak, owak. W końcu zapadła słuszna decyzja Prezydenta RP. Jednak teraz trzeba dyskutować, JAK UREALNIĆ RELACJE Z UKRAINĄ? I to dotyczy wszystkich uczestników sporu politycznego w Polsce. Ponad podziałami. Raz na zawsze urealnić, wiedząc, że nie ma sentymentów, a są tylko interesy. I dla nas liczy się tylko interes Polski. I zawsze możemy zapytać, czy w naszym interesie jest Ukraina w Unii Europejskiej - na przykład, bo pytania można mnożyć. To raz.
A dwa: Wołynia nigdy nie zapomnimy i nigdy nie pogodzimy się z tym, że UPA jest na ich, ukraińskich sztandarach. Tak, jak nie godzimy się na sierp i młot, czy na swastykę, tak nie godzimy się na barwy formacji, która odpowiada za Rzeź Wołyńską. Taka moja prawda - dziecka, którego Tata urodził się na Wołyniu, i który przeżył tylko dlatego, że mieszkał w mieście, a Równe - przejęte przez Sowiety - opuścił w sierpniu 1945, jednym z ostatnich transportów repatriacyjnych…
Byłem wyborcą Koalicji Obywatelskiej. Od lat. Nie zagłosuję już więcej na nich. Nie chodzi o prawicę czy lewicę. Albo jest się po 🇵🇱polskiej stronie i jednoznacznie reaguje się na obrażanie i prowokacje Zełeńskiego, albo się lawiruje jak teraz KO.
#zelenski#orderorłabiałego
@kiraincongress Każda flaga UPA to przejaw antypolonizmu, gdyż celem UPA nie była wbrew historycznej ukraińskiej propagandzie walka z Sowietami, a planowane czystki etniczne w Ukrainie.
Koalicja Obywatelska przeszła od mówienia o walce z patologią do napuszczania ludzi na mnie.
Dostaję wiele ostrzeżeń, groźby. Tak samo było po tekście o Ewie Wrzosek i Clifford Chance.
Trudno, skoro nie umieją inaczej niż zastraszać - ich sprawa.
Jedziemy dalej.
To co różni ukraińską politykę od polskiej, to fakt, że w Kijowie występuje po raz kolejny efekt jednoczenia się wokół flagi. Dla niektórych Zeleński jest złym prezydentem, ale to ich prezydent. W Polsce natomiast najczęściej występuje efekt zakompleksionego Polaka lub wyższego interesu partyjnego. W imię tych "wartości" należy się dołączyć do każdej zagranicznej krytyki dotyczącej oponenta politycznego.
Efekt jest taki, że nas rozgrywa każdy kto chce, a Ukraińcy - mimo pozycji petenta - potrafią rozgrywać innych.
Przy 10-krotnie biedniejszym i gorzej zorganizowanym państwie, pogrążonym w wojnie.
Jak czasami mało decyduje o tym, czy Państwo osiąga swoje cele czy daje osiągać je innym własnym kosztem...
@vonderleyen@donaldtusk You have no legal path to make this fake deal with Poland. The same as with Phitzergate. This lady should be in prison for a long time.
Polska programistka rozwiązała 20-letni błąd Linuksa. Pisze o niej cały świat!
I takich ludzi trzeba promować, a nie jakiś gamoni pokroju marianny schreiber itp.
https://t.co/5uCC5CLvyG