Wyobraźnia, która nie jest oczywista. O książce „The Shape of Things Unseen: A New Science of Imagination” Adama Zemana (RECENZJA) https://t.co/iK9IqQROCF
To chyba mój ostatni wpis o KSeF i przepraszam, że w sobotę wieczorem, ale dopiero skończyłam ogarniać w związku z nim kolejną porcję gagatków...
1. KSeF działa.
Co prawda działa trochę jak kochanka, która wysłała kochankowi MMS-a ze zdjęciem w koronkowej bieliźnie i dopiskiem "Przyjeżdżaj natychmiast" - po czym zamknęła wszystkie drzwi na klucz - no ale nie wybrzydzajmy. Mogli kazać nam wysyłać te faktury na dyskietkach...🤷♀️
Niemniej te kłopoty z profilem zaufanym i nocne sesje z KSeF przejdą do historii jak Nowy Ład.
2. Faktury.
Jak na razie pobrałam ich kilka tysięcy - są to faktury od kilkuset dużych firm tworzone w systemach klasy ERP i... są w nich różne błędy. W jednej brakuje jakiejś kwoty, w innej sposobu płatności, w następnej są krzaki zamiast tekstu... W tych wielkich firmach to się pewnie szybko dotrze, zaraz poprawią, ale... za chwilę pojawią się faktury z setek, czy tysięcy innych, mniejszych i bardziej niszowych systemów. Strach się bać, gdyż z jednej strony każdy błąd powinien być korygowany również w KSeF a z drugiej strony program księgowy odbiorcy faktury powinien je umieć przetworzyć. Przy błędach - będzie to skokowo więcej pracy ręcznej. Myślę, że to potrwa nawet kilka miesięcy.
3. Błędy w stosowaniu faktur
Tak ja, jak moi klienci regularnie dostajemy faktury niezgodnie z wytycznymi. np. Najpierw fakturę w PDF bez jakichkolwiek odniesień do KSeF a po kilku godzinach odkrywamy, że ta sama faktura została wysłana do KSeF. Czasem... z innym numerem własnym :/
To zapewne efekt spóźnionej akcji informacyjnej, niemniej oznacza ręczne sprawdzanie każdej faktury. Zamiast automatyzacji mamy więcej pracy.
4. Limity KSeF
Na ten moment część producentów oprogramowania udostępnia wysyłanie faktury w ramach sesji interaktywnej, czy pobieranie poprzez numer KSeF. O ile w małych firmach to nie problem - w tych trochę większych trzeba będzie ściągać te faktury porcjami. Zapewne niedługo pojawią się opcje pobierania paczek faktur i opcje pobierania przyrostowego - w tle. Chyba trzeba uzbroić się w cierpliwość w tym zakresie i dać działom IT kilka tygodni na dopieszczenie systemów.
5. Korzyści i zagrożenia
Przez KSeF pobieram na ten moment kilka procent faktur, jakie normalnie przetwarzam ale już odczuwam jedną, podstawową korzyść: faktury schodzą do mnie na bieżąco, bez wklepywania danych mam je w systemie. Mogę prawie w czasie rzeczywistym przygotować klientowi jego wyniki. Tu trzeba oddać sprawiedliwość, że jeśli KSeF będzie działał - praca w księgowości zmieni się diametralnie i... pytanie, jak to wpłynie na rynek pracy, jeśli znikną czynności takie jak sortowanie tych faktur, wpinanie ich do segregatorów, ręczne wprowadzanie (przynajmniej części do programu ) i na koniec archiwizowanie. Ogrom czynności - nie będzie potrzebny.
6. Uzależnienie od danych wirtualnych.
Do tej pory spora część faktury przychodziła papierowo, cześć w pdf-ie - ale jakoś manipulowało się tym plikiem.
Teraz po prostu pojawia się wpis w programie + elektroniczne akcepty zarządu itp. Jakoś podświadomie trudno temu zaufać i pojawia się gdzieś pod skórą myślenie, że jak to zniknie to wracamy do epoki kamienia łupanego. Pewnie się przyzwyczaimy 🤷♀️
7. Funkcjonalność Aplikacji Podatnika i Api.
To chyba najsłabszy punkt.
- Brak pełnej walidacji danych wpisywanych do faktury = błędy wchodzą do systemu.
- interfejs, to wczesne lata 2000 - nie w sensie technologii a użyteczności: nie zaznaczysz wielu faktur do pobrania naraz, nie widzisz w jednym miejscu swoich uprawnień, mimo, że są nadane bo logujesz się i pobierasz faktury, nie możesz oznaczyć faktury scamowej, nie możesz wygenerować faktury korekty stornującej błędną, brak również jasnego oddzielenia sekcji certyfikatów od kontekstu logowania. Nawet jak na wersję startową paleta funkcji jest wyjątkowo uboga. Na plus tylko - wywalczona - wizualizacja w pdf, dla wielu niezbędna ale i przez to wystarczająca.
8. System nie jest darmowy dla wszystkich
Abstrakcją i skandalem jest przymus zakupu pieczęci kwalifikowanej jako warunku wygenerowania certyfikatu KSeF w kontekście firmy. System ma być bezpłatny - a w tym sensie dla osób prawnych - nie jest. To się nadaje na kroki prawne i pewnie będę tą, która je uruchomi...😡
9. Bezpieczeństwo.
Tak. Są luki. Np.
- umiem pobrać faktury dowolnego kontekstu logowania mając logi z używanego oprogramowania. Nie napiszę jakiego ani jak to zrobić. Kto wie, ten wie. Ale w prostym scenariuszu dział IT dobierze się w ten sposób łatwo do faktur, do których w teorii nie powinien móc się dobrać - to zarzut do producenta oprogramowania, który nie powinien w logach zamieszczać wszystkich danych.
- inny problem to - brak podziału faktur zakupowych, czy sprzedażowych wg. hierarchii uprawnień w firmie. Trzeba bardzo precyzyjnie podzielić uprawnienia, tworząc wcześniej konteksty z ID wewnętrznym w KSeF. Co w wielu firmach niespecjalnie się udało do tej pory zrobić. Efekt jest taki, że każdy kto dostanie uprawnienia do pobierania/wysyłania faktur, zobaczy wszystkie zakupy/sprzedaże firmy, choć nie powinien. Pewnie z czasem to ogarną, ale np. nie wszystkie systemy na dzisiaj obsługują te ID wewnętrzne. Wyczuwam tu spore kłopoty i pewnie niejedna tajemnica ujrzy światło dzienne.
10. Co dalej
Myślę, że nigdy nie stanę się fanką KSeF, totalitarny trend Państwa do kontrolowania nas jak złodziei - budzi mój gorący sprzeciw. Uważam, że system jest nadmiarowy i niebezpieczny dla całej naszej gospodarki. Jednak, tak jak kiedyś baliśmy się blika, płatności kartą czy telefonem - tak dzisiaj używamy tego na co dzień, dziwiąc się, że w niby bardziej rozwiniętych krajach tego nie używają tak powszechnie jak my. Widać naszą rolą jest być pionierami.
Technicznie i organizacyjnie - damy radę - bo kto, jak nie y! Prawda?
I to właśnie źle, bo to kolejna ciepła woda w kranie do, której się przyzwyczaimy i ani się obejrzymy jak założą nam kolejne kajdany znów pod pozorem walki z "przestępcami" i dla "naszego dobra"... Niestety zabrakło nam odwagi, żeby pojechać z taczkami pod Świętokrzyską gdy był po temu czas... to mamy za swoje.🤷♀️
Miłego wieczoru.
Nieoczywisty tekst>
Zakonnice, które wiedziały wcześniej. Recenzja „Convent Wisdom: How Sixteenth-Century Nuns Could Save Your Twenty-First-Century Life” https://t.co/5rF7mTCsb8
@MSchreiberM W rzeczywistości osobowość narcystyczna to niewielki odsetek sięgający 1 proc. Nie powinno się mylić narcyzmu z egotyzmem i lenistwem karmionymi przez staroświeckie modele wychowania...
Co łączy uczestników PubQuiz i czytelników XYZ? Proste: ciekawość świata i apetyt na wiedzę.
Nie mogło być inaczej - gramy w jednym zespole 🤝Od 7 do 12 grudnia w rozgrywkach w całej Polsce pojawią się pytania stworzone przez naszą redakcję. Sprawdź: https://t.co/prIT4MscTi 👈
@MSchreiberM Co tu dużo mówić – wygląda to tanio. Nie jak tania sukienka (chociaż…), ale jak tania deklaracja światopoglądowa. Taki fast-food ideologiczny – niby coś mówi, ale tylko pustym kaloriom. Świadczy o czymś niefajnym. O chęci atencji za wszelką cenę i braku zrozumienia kontekstu.
Postanowiłem przybliżyć kilka zawodów, o których istnieniu wie niewiele osób. To nie będzie cykl, po prostu od czasu do czasu coś tu wrzucę.
Na pierwszy ogień idzie...OBSERWATOR KURZU!
https://t.co/9NbrVP5A9a
Kiedy Bułgaria – państwo, które wielu Polaków wciąż traktuje z pobłażaniem, jakby to była tylko tania wakacyjna destynacja z jeszcze tańszym winem – spełnia wszystkie kryteria wejścia do strefy euro, a Polska nadal nawet nie zbliża się do mety, coś tu ewidentnie nie gra...
@MSchreiberM Czyli prognozujesz, że wszyscy będą gryźć tynk, jeżeli wygra jego rywal? Zadziwiająco trafna prognoza, jak na przyszłą panią prezydent (2029?)..
Szanowne Wirtualne Media, dziękujemy za zainteresowanie. W XYZ lubimy ambitne cele i sami sobie je stawiamy, ale założenie że w miesiąc od startu zostaniemy nr 1 w Polsce, nawet jak na nasze możliwości i aspiracje jest zbyt ambitne. Ale traktujemy to jako wyraz wiary w naszą siłę i możliwości. A teraz kilka uwag do treści artykułu:
1. Zestawiacie dane o naszym ruchu po 1. miesiącu działania z danymi portali które mają ponad 20 lat historii. Ale nie z ich 1. miesiącem tylko aktualne. To rzeczywiście szok i niedowierzanie, że nowy gracz nie ma tyle co ci z długą historią i wpomopowanymi dziesiątkami milionów złotych w rozwój. PS A jaki Wy mieliście ruch w 1. miesiącu działania a jaki macie teraz?
2. Biorąc pod uwagę krótką historię, zbanowanie nas przez Facebooka (o czym informowaliśmy) i brak ruchu z Google'a uważamy, że liczba Czytelników jest bardzo obiecująca na przyszłość. Rośnie, a my mamy zaplanowane wiele działań aby rosła. Natomiast od początku otwarcie mówimy, że nie będziemy medium zasięgowym, i nigdy nie zapowiadaliśmy że będziemy najwięksi.
3. Cały nasz ruch jest na artykułach! Nie mamy ani jednego czytelnika, który przyszedł sprawdzić kurs euro, pogodę na długi weekend, niedzielę handlową, pobrać wzór umowy o dzieło czy przeliczyć pensję brutto/netto, jednym słowem tego na czym stoi wiele portali. Dlaczego? Bo strategia XYZ nie opiera się na modelu odsłonowym i przychodach z reklam. Aby więc porównywać jabłka do jabłek należałoby porównywać sam ruch na artykułach a nie całość ruchu, która uwzględnia ruch na treściach pod SEO czy archiwalnych. Nie kupujemy ruchu, nie ściągamy go clickbaitem, piszemy tylko o ważnych tematach. Tak, świadomie "skazujemy" się na mniejszy zasięg.
4. Jakże inny jest wydźwięk wypowiedzi pod nazwiskiem np. pana Michała Brańskiego a "anonimowych ekspertów" - zachęcam do większej odwagi, no chyba że komentujący wie, że opinia jest niemerytoryczna i dlatego się nie chce pod nią podpisać
5. We wszystkie głosy krytyczne się z uwagą wsłuchujemy, ale najbardziej cenimy sobie opinię Czytelników i Partnerów. A te są bardzo dobre. XYZ robimy z myślą o satysfakcji Czytelników a nie poklasku w branży.
Podsumowując, miało być pięknie i... będzie. Dajcie nam tylko choć trochę czasu.