Dramat najbardziej patriotycznego z narodów, to jest narodu polskiego: jakieś wściekłe zrywy bohaterstwa i jakaś tępota rozumowa, podporządkowana najbardziej błazeńskim frazesom.
„Chciałbym przekrzyczeć kurtynę żelazną”
„Rządy solidarnościowe nie byłyby sobą, gdyby polityki wschodniej nie spowiły w swoją politykę historyczną i w swój misjonizm z posłania do narodów Europy Wschodniej. Czy postępowanie tych rządów wobec Rosji i Ukrainy jest polityką? Można mieć wątpliwości, gdy się je opisze normalną prozą, uwolni od nowomowy, niezdefiniowanych słów, wieloznacznych metafor. Jeśli to jest polityka, to z pewnością robiona nie w narodowym interesie. Nie można jej nawet przedyskutować publicznie. Wytyczono wiele czerwonych linii, których przekroczyć nie wolno choćby tylko stawianiem pytań” ~ #Łagowski (2014) #CzyPolskęStać
„Nastrój „Pocałujmy się, Folleville!”, który panował w stosunkach polsko-ukraińskich aż do września 2023, może wydać się naturalny wyłącznie osobom pozbawionym jakiejkolwiek świadomości historycznej” ~ #Todd#KlęskaZachodu
„Niektórzy uważają, że można drogą negocjowania prawdy dojść do obrazu przeszłości zadowalającego obie strony. Nie wyobrażam sobie, żeby można było osiągnąć taki cel, nie fałszując rzeczywistości” ~ #Łagowski (1999) #CzyPolskęStać
„Bezustannie i zewsząd rozlegają się żądania „więcej demokracji” i w tym samym czasie z absolutną niemal obojętnością traktuje się likwidację podstawowego składnika demokracji, jakim jest wola ludu. Nie muszę się chyba zastrzegać, że wola grup interesów nie jest wolą ludu. Sporządza się różnego rodzaju rankingi i międzynarodowe porównania a to przestępczości, a to konsumpcji lub poczucia szczęścia nawet, ale nie spotkałem się z badaniami, w jakim kraju wola ludu jest lepiej, a w jakim gorzej instytucjonalnie zagwarantowana. Może są takie badania, ale ja ich nie znam. Myślę, że w Polsce system wycieńczył wolę ludu bardziej niż w innych krajach europejskich. Gdzie jest drugi kraj o tak jednomyślnym przekazie telewizyjnym? Gazety reprezentujące poglądy odmienne od tego przekazu można wyliczyć na palcach jednej ręki i są to z reguły gazety niskonakładowe, tzw. niszowe. Polskie telewizje sprawiają, że 30 mln ludzi myśli o tym samym i w ten sam sposób. Ten system nie wyklucza kłótliwości, ale kłótnia to nie dyskusja, a wysokie kłócące się strony w sprawach naprawdę ważnych zajmują to samo stanowisko. Komu powierzono pranie mózgów społeczeństwa? Lekkomyślnym dziennikarzom i dziennikarkom niemającym czasu się kształcić, skonformizowanym aż do bezmyślności akademickim ekspertom, a od czasu do czasu także osobom niespełna rozumu, którymi należałoby się raczej czule zaopiekować, niż dawać im trybunę do przemawiania do całego narodu” ~ #Łagowski (2015) #CzyPolskęStać
„To, co widzimy obecnie w stosunkach rosyjsko-amerykańskich, można już nazwać pełzającą wojną. Stawiam pytanie nie o to, do czego to prowadzi – nikt tego nie wie – lecz jak do tego doszło…” ~ #Łagowski (2015) #CzyPolskęStać
„Globalizacja, zaaranżowana przez samą Amerykę, podkopała jej przemysłową hegemonię. W 1928 roku produkcja przemysłowa Stanów Zjednoczonych stanowiła 44,8% produkcji światowej; w 2019 roku udział ten spadł do 16,8%. W tym samym czasie produkcja przemysłowa Wielkiej Brytanii zmalała z 9,3% do 1,8%, produkcja Japonii wzrosła z 2,4% do 7,8%, Niemiec – zmniejszyła się z 11,6% do 5,3%, Francji – spadła z 7% do 1,9%, a Włoch – z 3,2% do 2,1%. Chiny w 2020 roku osiągnęły poziom 28,7%” ~ #Todd #KlęskaZachodu
Nie znoszę wszelkiego szabelkizmu, tak w wykonaniu polityków, jak i wojskowych, ale warto przy tym zwracać czasem uwagę, co oni faktycznie mówią, a co potem robią z tym media.
„Na początku trzeciego tysiąclecia wydaje się zanikać poczucie podstawowej demokratycznej równości. Rozwój szkolnictwa wyższego sprawił, że 30–40% każdego pokolenia nabrało silnego przekonania o własnej wyższości: „elita masowa” – oksymoron, który trafnie oddaje osobliwość tej sytuacji…” ~ #Todd #KlęskaZachodu
„Historycy mówią, że państwo wprowadziło powszechne nauczanie czytania i pisania po to, by obywatele mogli czytać zarządzenia biurokratyczne. Dziś wykształcenie wyższe jest niezbędne, aby zrozumieć pozaobrazkowy przekaz medialny i poddać się indoktrynacji” ~ #Łagowski (2000) #CzyPolskęStać
„Szujski apoteozuje bez zastrzeżeń dzieło Sejmu Wielkiego, tym dziwniejsze, że w szczegółowym opisie działań sejmu wylicza się jego błędy. Ale dopiero Kalinka ustalił z naciskiem, że sejm najpierw prowokował Rosję, a potem dopiero, na długo potem, zajął się na serio odbudową skarbu i wojska… Skałkowski zajmie wreszcie wobec Sejmu Czteroletniego stanowisko zupełnie konsekwentne. Zapyta po prostu: czy sejm ten swoją prowokacyjną postawą i nieprzebranym gadulstwem nie zakorkował i nie storpedował potem całkiem naprawy stopniowej i solidnej prowadzonej przez króla? Sam Bobrzyński jeszcze cofnął się przed sformułowaniem tak krytycznego zdania wobec aktu, dokoła którego ogłupione tłumy naszych rodaków paliły kadzidła i wyładowywały chorobliwą potrzebę samochwalstwa. Fakt pozostanie faktem, że nikt Skałkowskiemu nigdy żadnego poważnego argumentu nie przeciwstawił” ~ #Bocheński #dziejegłupoty
„O żywotności konstytucji rozumować nie można, praktyka tylko o rzeczy rozstrzyga. Co do mnie, to w żadne papierowe konstytucje i najmisterniejsze równoważenie sił politycznych nie wierzę. Konstytucje trwałe są te, które określają istniejące stosunki” ~ Paweł Popiel, 1891
„Stale powtarzający się u naszych historyków argument naprawy złego ustroju Rzeczypospolitej na Sejmie Czteroletnim wywołuje w umyśle czytelnika nie dające się odepchnąć przekonanie, że historycy ci uważają nasze wady niejako za grzechy, za które sprawiedliwą karą były rozbiory. Ponieważ w ostatniej chwili przed zgonem nawróciliśmy się i wyraziliśmy, a nawet wprowadziliśmy – choć na krótko – w życie mocne postanowienie poprawy, nie pojmują oni, w jaki sposób mimo to rozbiory mogły stać się następstwem owych odwołanych w Sejmie Czteroletnim błędów. Wszak oczywistym wydaje się, że błędy nasze były błędami dlatego, że wywoływały pewne osłabienie państwa, i równie oczywistym jest, że nagłe naprawienie błędów nie mogło równie szybko podciągnąć państwa po stu latach straconych w wyścigu pracy. Po co więc oburzać się na tezę, że mimo naprawy zaniedbań na cztery lata przed ostatnim rozbiorem, upadek był właśnie tymi zaniedbaniami spowodowany” ~ #Bocheński #dziejegłupoty
„Rozumiem polityków obozu solidarnościowego, którzy jak najwięcej wydarzeń chcieliby zamienić w zbrodnie komunistyczne. Po pierwsze i po ostatnie oni nigdy nie nauczą się być politykami, oni są działaczami strajkowymi, nie można od nich wiele wymagać. Nie wiem, dlaczego politycy lewicowi przyswajają sobie najgłupsze koncepty tamtych. Przywódcy lewicy powinni rozumować w sposób naturalny i postawić sobie najpierw pytanie: kto zarządził akcję „Wisła”, kto rządził wtedy w Warszawie? Może oni nie byli głupi? Otóż ekipa, która wówczas rządziła, była wybitniejsza od tej, jaka by powstała, gdyby zebrać w jednym rządzie wszystkich najwybitniejszych polityków teraz czynnych, tych z lewicy i tych z prawicy. Kto z nich jest tak inteligentny jak Cyrankiewicz i Zambrowski albo tak dobrze wykształcony i do polityki przygotowany jak Berman, albo tak poważny i odpowiedzialny jak Gomułka? Komunistami oni byli niestety, ale tylko w dziedzinach, których komunizm dotyczy. W innych sprawach mieli rozum. W polityce jak w całym życiu pożądane jest, aby mniej doświadczeni i mniej mądrzy wierzyli w słuszność tego, co zrobili bardziej doświadczeni i mądrzejsi. Ja się tej maksymy trzymam” ~ #Łagowski (2002) #CzyPolskęStać
„Uznajemy za oczywistość, że człowiek z wyższym wykształceniem więcej rozumie, ale przede wszystkim jest bardziej krytyczny i nie tak łatwo da sobie wmówić jakieś głupstwa jak ci, co nie mają takiego wykształcenia. Tymczasem badania opinii publicznej nie potwierdzają takiego przekonania. Ze wszystkich sondaży wynika, że osoby z wyższym wykształceniem mają poglądy bardziej zbliżone do tego, co głoszą media niż respondenci z podstawowym lub średnim wykształceniem zamieszkali w małych miejscowościach lub wsiach. Jak się spodziewaliśmy, wyższe wykształcenie ułatwia rozumienie tego, co mówią w telewizji, zwiększa zainteresowanie przekazem, ale, niestety, osłabia krytycyzm i tworzy większą podatność na medialną indoktrynację nawet wówczas, gdy jest ona fałszywa” ~ #Łagowski (2000) #CzyPolskęStać
„Układ Europy Środkowej, jakikolwiek by powstał, zawierać będzie zawsze czynniki rosyjski i niemiecki. Jeśli polityka anglosaska będzie szukała przeciwwagi dla elementu rosyjskiego, znajdzie go chętniej w Niemcach, jako narodzie o siedemdziesięciu milionach ludności i wielkim potencjale przemysłowym, niż w Polsce, która ma zaledwie dwadzieścia parę milionów ludzi. Jeżeli przeciw Niemcom – pomoc będzie dogodniejsza u Rosji z tego samego powodu…
Stąd wniosek logiczny, że interesy nasze będą poświęcone jednemu lub drugiemu z naszych sąsiadów – a to bez względu na to, czy będziemy naszą „mizerną”, jak pisze pan Korczyński, pomoc oferować Amerykanom, czy też nie” ~ #Bocheński #dziejegłupoty
Oczywiście.
Tyle że np. do mnie w zalewie newsów dotyczących tego historycznego wydarzenia nie dotarło na razie nic wykraczającego poza banały, żarty („a lot of jokes”) czy inne memy („popatrzcie, Trump na powitanie króla wyszykował żołnierzy w mundurach z wojny o niepodległość, to ci numer!”).
Być może za tym teatrem kryje się coś więcej, ale to tak czy owak pokaże dopiero czas; o faktycznej randze wydarzenia będą decydować jego skutki – czy przejdzie do historii jako przełomowy moment odnowienia „special relationship”, powrotu mocarstw anglosaskich do potęgi, czy o co tam im chodziło, czy tylko z powodu żartów.
Jedną z tez E. Todda w „Klęsce Zachodu” jest, że podstawowym zajęciem przywódców politycznych w liberalnych oligarchiach Zachodu jest dziś odgrywanie przedstawień teatralnych.
Trudno o lepszą ilustrację niż to spotkanie najwyższych przedstawicieli państw anglosaskich, po którym tematem budzącym największe zainteresowanie i zachwyty są żarty, jakie przygotowali dla publiczności.