Dobre wieści z Ankary. Polska razem z USA, Niemcami, Holandią i Szwecją zbuduje centrum serwisowe rakiet PAC-3 do systemów Patriot. Bezpieczeństwo buduje się współpracą i konkretnymi decyzjami.
Mamy wojnę domową. Konfopis wypowiedział ją państwu polskiemu. Wspierani są przez ścierwomedia, które tęsknią za lewą kasą. Albo staniemy do walki i zaczniemy ukręcać łby mewom, albo za półtora roku będziemy mieli proruski katotaliban. Oczywiście możecie nadal srać na Tuska.
Idźcie protestować.Tylko tym razem społeczeństwo nie będzie klaskać. Będzie kibicować,żeby w końcu z tej kasty zdjąć korony i Porsche z garaży.
Czas skończyć z tym teatrem „bohaterów w kitlach”,którzy leczą głównie portfele.Pacjenci mają dość‼️
@NaczelnaL
Hipokryzja i zakłamanie polityków @pisorgpl nie znają granic.
Najpierw przekazywali wszystko co się dało Ukrainie – i dobrze – choć dziś się tego wstydzą, ścigając się z Braunem.
Krytykują przekazanie sprzętu, choć przekazali go o wartości DZIESIĘCIOKROTNIE wyższej.
Domagają się „wzajemności” choć nigdy niczego w zamian od strony ukraińskiej nie wynegocjowali – ani w sprzęcie, ani w przestrzeni polityki historycznej.
Piszą o „transparentności” w sytuacji gdy to oni, rządząc, utajnili informacje o przekazywanym sprzęcie.
Kłamią o osłabieniu zdolności obronnych i działaniu wbrew Sojuszowi, choć każda decyzja o wsparciu militarnym Ukrainy zapada w uzgodnieniu z naszymi sojusznikami, w tym USA.
Każde słowo wypowiadane przez polityków @pisorgpl w tej sprawie udowadnia, że ich jedynym argumentem jest kłamstwo.
Muszę słówko do naszych demokratów...bo jak wiecie, jestem bardzo krytyczna, ale nie wylewam dziecka z kąpielą.
Wiecie, co jest największym naszym grzechem? To, że wygraliśmy wybory w 2023 roku. Odsunęliśmy PiS! Powinno być super, prawda? Cieszymy się?
To dlaczego, jak wchodzę na internet, to mam wrażenie, że zaraz to wszystko piexdolnie, a my sami sobie zafundujemy powrót tamtych z kwiatami?
Nasza strona jest teraz jak wielkie, zadowolone z życia małżeństwo, które od rana do nocy napiexdala się patelniami po głowach. Wszyscy są szczęśliwi, że jest nowy rząd, ale loża szyderców pęka w szwach. Podzieliłam tych naszych „wspierających krytyków” na cztery eleganckie grupy.
Grupa pierwsza: „Rozliczeniowi realiści”.
To są ci, którzy walą w rząd, bo umówmy się – mają za co. Siedzą przed telewizorami od dwóch i pół roku i pytają: „Gdzie są te kajdanki?! Gdzie są procesy?!”. Chcieli prawa, a dostali procedury. Na dodatek w Pałacu Prezydenckim wciąż siedzi pan „Batyr” z długopisem i wetuje wszystko, co nie jest ustawą o święcie państwowym. Więc oni walą w ten rząd z czystej bezsilności. Krytyka konstruktywna? Tak. Realizm? Jak najbardziej.
Grupa druga: „Wieczni anty-Tuskowie”.
O, to jest elita. Oni zagłosowali na tę koalicję, ale zrobili to z takim obrzydzeniem, jakby jedli surową brukselkę. Przyszli do urn, bo nie mieli na kogo innego głosować, ale w głębi duszy Donald im się nie podoba od 2007 roku. Więc teraz, kiedy tylko Tusk krzywo spojrzy albo zapomni parasola, oni pierwsi krzyczą: „A nie mówiłem?! Król jest nagi!”. Głosowali na chleb, a teraz narzekają, że skórka za mało chrupiąca.
Grupa trzecia: „Biznesmeni polityczni”.
Ci nie walą z emocji. Oni walą, bo mają w tym interes. Chcą stworzyć nową konkurencję na scenie politycznej. Kombinują: „Jak osłabimy tych o dwa procent, to nasze nowe, świeże ugrupowanie, które nazwiemy... nie wiem, 'Prawdziwa Przyszłość Jutrzenki', wejdzie do gry”. Więc podkopują fundamenty domu, w którym sami mieszkają, licząc na to, że jak dach runie, to oni postawią obok ładniejszą altankę. Spoiler: nie postawicie, bo gruz was zasypie.
Grupa czwarta: „Hobbyści zadymy”.
Moja ulubiona kategoria. Ludzie, którzy walą, bo po prostu mają potężną, biologiczną chęć walenia. Instynkt łowcy. Przez osiem lat nauczyli się tak nienawidzić władzy, że teraz mają syndrom odstawienia. Nowy rząd robi coś dobrze? Nieważne! Trzeba wjechać z krytyką, bo krew pulsuje, bo palce świerzbią na klawiaturze! Jak nie ma w kogo uderzyć, to zaczynają żreć się między sobą.
I ta nasza wspaniała, demokratyczna rodzina stoi na tym ringu i okłada się nawzajem, a prawica siedzi w pierwszym rzędzie, je popcorn i pyta: „Ej, pomóc wam jakoś, czy sami się wykończycie?”.
I wiecie, kto w tym wszystkim najbardziej nie pomaga? Politycy, klasycznie, ale przede wszystkim – ohydne media. Media dzisiaj nie informują. Media polują na kliki. „Szok! Koalicjant wściekły na premiera!”. Wchodzisz w artykuł, a tam pan poseł po prostu powiedział, że woli herbatę od kawy. Ale tytuł płonie, internet płonie, a my razem z nim. Pompują ten balon nienawiści, bo im się tabelki w Excelu muszą zgadzać.
Musimy zacząć odróżniać konstruktywną krytykę i trzymanie rządu za mordę – co jest esencją demokracji – od zwykłego, bezmyślnego pomagania PiS-owi w powrocie do władzy. Bo jeśli będziemy tak dalej rąbać to drzewo, na którym wszyscy siedzimy, to obudzimy się z ręką w nocniku. I wtedy już nie będzie na kogo narzekać.
Też czasem patrzę na to wszystko i mam ochotę spakować walizkę, usiąść na krawężniku i poczekać, aż to spektakularnie yebnie, bo momentami nie widzę ratunku. Ale potem myślę sobie: kurczę, przeżyliśmy tyle, to może i tę naszą własną, durną wolność jakoś przeżyjemy. Tylko na litość boską, schowajcie na chwilę te patelnie!
Rosyjscy propagandyści od lat próbują skłócić Polskę i Ukrainę. Grają na emocjach, krzywdach, historii i lękach. Podsuwają półprawdy, wzmacniają skrajności, udają zatroskanych „obrońców pamięci”.
Nie dajmy się temu...
Polska i Ukraina mogą rozmawiać o trudnych sprawach. Muszą. Ale nie według scenariusza pisanego na Kremlu.
Jeden z większych szkodników w polskiej polityce.
W całym życiu nie przepracował praktycznie dnia poza polityką , nie skończył żadnych studiów, nawet Collegium Humanum i jeszcze kłamał w tej sprawie.
Mistrz manipulacji.
@Arlukowicz@MorawieckiM Kiedy wprowadzicie NORMALNE prawo za wynagrodzenia dla.lekarzy? 1000zl za godzine to juz baaardzo duzo. 300h pracy w miesiacu? Chore. 3-4 etaty chore. Kasa z NFZ nie idzie na chorych tylko na lekarzy!
Prawo na zakaz pracy politykow w spolkach panstwoych i miejskich tez!
Pamiętajcie, że w razie ataku Rosji na Polskę, dobrze mieć przyjaciół Ukraińców.
Kaczyński, Nawrocki, Braun czy Bosak, nie pójdą walczyć za nasze dzieci.
Wyjadą i nawet nie będą nam kibicować.