@szykom89 Też zrobiłem podobnie. Szedłem bulwarem w Gdyni i zauważyłem płaczącą kobietę. Ludzie się nie interesowali, podszedłem. Okazało się, że została zgwałcona i jest w ciąży i spotkała na ulicy swojego gwałciciela. Gadaliśmy do 3 rano na ławce. Warto pomagać :)
@LauraBajka Życie, ktoś spaść musiał. Teraz trzeba pogonić bandę emerytów i prezesów, żeby myśleć o powrocie. Chociaż ja w cuda wierzę. Teraz się okaże, kto jest na stałe, a kto sezonowcem.
Arka to my!