Lubię sobie trochę popływać i polatać.
Zawodowo kręcę kołem fortuny, tańczę z gwiazdami, śpiewam za Marylę Rodowicz i śmieszkuję z Robertem Makłowiczem.
Ten wykresik całkiem sprawnie pokazuje:
1. Po co były kredyty 2% i co spowodowały.
2. Dlaczego było pchane 0%.
3. Dlaczego temat wymaga co najmniej kontroli NIK, chociaż nie obraziłbym się na komisję śledczą.
4. Czemu nigdy nie należy tego powtarzać.
Ludzie bez aktywów będą mieli coraz trudniej. Zwłaszcza ci, którzy żyją od wypłaty do wypłaty i niewiele mają na własność.
To dlatego, że pociąg z aktywami pędzi coraz szybciej. Spójrzmy na te największe: złoto podrożało już o 50% od stycznia, a srebro +68%. Od kwietniowego dołka S&500 wzrosło o +40%, a licząc od stycznia o +14%. Bitcoin wczoraj wybił historyczny szczyt.
To nie są jakieś niszowe spółki, które trudno znaleźć, tylko aktywa, o których słyszał każdy. W tym roku naprawdę łatwo się zarabia, ale kara za bezczynność jest wyjątkowo wysoka.
Dla ludzi z gotówką ale bez żadnych aktywów to podwójnie zła sytuacja. Raz że odjeżdżają im ceny, bo wszystko jest wyraźnie droższe niż pół roku temu. A dwa, że sama gotówka jest coraz mniej warta. Inflacja nie odpuszcza, banki centralne utrzymują luźną politykę, a dolar stracił w tym roku już 10% na wartości.
Dlatego dziś jest najlepszy czas aby zająć się swoimi finansami - jutro będzie tylko trudniej. Dobra wiadomość jest taka, że wiedzy jest pod dostatkiem, a produkty finansowe są tanie i powszechnie dostępne. Inwestowanie jest o niebo bardziej dostępne niż kiedykolwiek dotąd - tylko trzeba się samemu za to zabrać.
PS: To nie jest chwilowy trend, widać to dobrze na poniższym wykresie z ostatnich dwóch lat. Jest na nim złoto, srebro i akcje, a na czerwono dolar.
Wyobraź sobie, że grasz w Monopoly 🎲 i nigdy nie kupujesz żadnych aktywów, ani inwestycji, które generują dochód...
Wyobraź sobie, że tylko chodzisz po planszy, zbierasz 200$ za przejście linii startu, oddajesz swoje pieniądze właścicielom nieruchomości i starasz się unikać więzienia.
Brzmi absurdalnie?
Właśnie tak żyje większość ludzi.
Nie bądź w większości, zarabiaj i nabywaj aktywa generujące dochód (niekoniecznie nieruchomości ;)), szukaj drogi do niezależności od scenariusza "od wypłaty do wypłaty".
Powodzenia! 📈
Inspiracja: The Pomp
O spółkach polskich:
👉Grupa Azoty ma wstępne porozumienie z bankami.
👉Orlen ostrożnie ocenia projekt Wolin mimo doniesień o dużym odkryciu.
👉Enter Air stawia na rentowność i planuje rozbudowę floty w 2026 roku.
👉Synektik podzieli się na dwie spółki.
👉Zmiany w zarządzie i radzie nadzorczej Cyfrowego Polsatu.
Skończyłem czytać raport JP Morgana o budowaniu kapitału na emeryturę. To 4 najciekawsze wykresy jakie tam znalazłem:
1. Zacznij jak najwcześniej
$200 inwestowane co miesiąc od 25 roku życia da nam ponad pół miliona dolarów w wieku 65 lat. Nawet jeśli na początku kwoty będą niskie, to warto zacząć jak najwcześniej.
2. Wpływ bycia poza rynkiem
Jeśli często będziesz poza rynkiem to stracisz najlepsze giełdowe dni. To może mieć ogromny wpływ na wynik Twojego portfela. Mało osób zdaje sobie z tego sprawę.
3. Ryzyko złej daty przy wypłacie
Szukamy idealnego momentu na inwestycje - a co z wyjściem? Na emeryturze możemy być zmuszeni do wypłaty, nawet w chwili rynkowych spadków. Ta grafika pokazuje, jak ważny jest odpowiedni timing realizacji zysków.
4. Tolerancja na ryzyko spada wraz z wiekiem
Im jesteśmy starsi, tym trudniej nam będzie wytrzymać rynkową zmienność. I trudno się dziwić, bo będziemy wtedy mieć coraz więcej pieniędzy w portfelu inwestycyjnym i coraz mniej lat życia przed sobą. Dlatego za młodu warto brać większe ryzyko, a wraz z wiekiem je minimalizować.
---
Ten raport nazywa się: JP Morgan Guide To Retirement 2025 i jego spora część dotyczy amerykańskiego systemu emerytalnego. I tak warto przeczytać całość, żeby zobaczyć na co zwraca uwagę jedna z najwiekszych instytucji finansowych świata.
Dlaczego 90% ludzi nie zarabia na tradingu ?
Patrząc na to że praktycznie wszyscy są w proficie ??
Dlatego że 90% ludzi NIE UMIE brać profitów i czeka na idealną górkę !
A to nie o to tutaj chodzi, chodzi o to aby realizować swój plan założony z góry na long termowe pozycje, nie patrząc na szum ulicy.
Lepiej mieć 5zł niż marzenia o 10;)
Kontrowersyjna teza: oszczędzanie pieniędzy nie ma sensu, jeśli ich nie zainwestujesz. Nic Ci nie da jeśli dziś odmówisz sobie konsumpcji tylko po to, aby wydać te same pieniądze na to samo, tylko w przyszłości. Zwłaszcza, że inflacja nieustannie niszczy ich wartość.
Sztuka polega na tym, żeby odmówić sobie wydatku, a zaoszczędzone pieniądze zainwestować - po to, aby potem stać nas było na więcej. Tą relację doskonale pokazuje poniższy wykres.
Oczywiście powinniśmy kontrolować nasz konsumpcjonizm i nie kupować niepotrzebnych rzeczy (choć do tego tematu jeszcze wrócę).