Wir haben es gewagt, etwas Großes zu träumen.
L.Degrelle
1906-1994
„Der Angeklagte zeigte wiederholt korrektes Marktverständnis, aber fragwürdige Wortwahl.“
Die FSK gab dem Film "Citizen Vigilante" keine Einstufung. es gibt keinen Vertrieb in Deutschland. Sie wollen, dass man den Film nicht sieht. Warum?
Gruppenverwegaltigungen, begangen von muslimischen Migranten, ihre archaischen Rechtfertigungen, das Mädchen trüge durch ihren Kleidungsstil selbst Schuld, eine Justiz, die Täter und Taten verniedlicht und Opfer allein lässt - all das ist leider Alltag in Europa. Gerade wieder aktuell bestätigt im Lowe-Report vor dem britischen Unterhaus.
Der Film zeigt das, was viele in Europa denken, manche sich wünschen und US-Geheimdienste schon seit Jahren für traurige Gewissheit zukünftigen europäischen Alltags halten: Ein Mann nimmt die Justiz in eigene Hände, spürt alle Täter auf - und tötet sie. Nicht ohne sie vorher noch mit der Abartigkeit ihrer Tat konfrontiert zu haben.
Ein brutaler Film, so brutal wie das Schicksal von ca. 7000 durch Migranten seit 2015 vergewaltigten Frauen, ca. 80 starben dabei. Allein in Deutschland, gestützt auf Antworten mehrerer kleiner Anfragen im Bundestag und auf die PKS.
Nun, ich denke, man sollte den Film ansehen. Jeder sollte das tun! Weil Behördenversagen und politische Entscheidungen auf eine gesellschaftliche Climax zutreiben. Noch ist Umkehr vielleicht möglich. Später werden viele sagen, DAS hätten sie nicht kommen sehen - und nicht gewollt.
Den (kostenpflichtigen) Stream gibt es hier: https://t.co/elZxOzwTSW
Den Trailer stelle ich hier mit ein.
@gerhard_mangott Die Sowjetunion hat aus den Erfahrungen des 2. Weltkrieges gelernt. Es gibt nicht nur eine Raffinerie, sondern hunderte. Brücken tragen genau einen russischen Panzer, keinen NATO Panzer usw. Sie erzählen Unsinn. Die Ukraine kann und wird nicht gewinnen.
Wyobrażacie sobie, jak oni nazywają chłopaków? 'Jednorazówki'. W sensie, że jedno wyjście i koniec”. Najciekawsze fragmenty reportażu śledczego ukr portalu Babel o 425 Pułku Szturmowym "Skała".
Wczoraj na ukraińskim portalu "Babel" ukazał się długi i dobrze udokumentowany reportaż śledczy, opisujący przebieg procesu szkoleniowego w 425 Pułku Szturmowym "Skała". Pułk a rzeczywistości dywizja bo liczy obecnie około 8-10k żołnierzy, przedstawiany był do niedawna w ukr mediach jako rzekomo elitarny. Należy do tzw. Armii Syrskiego - grupy jednostek szturmowych podporządkowanych wyłącznie jemu, które przerzuca bezpośrednimi, ręcznymi rozkazami pododdziałami w sile bat i komp na różne odcinki frontu, w celu łatania dziur kontratakami. Artykuł jest bardzo mocny i polecam go przeczytać, choć jak zaznaczam nie jest to łatwa lektura. Poniżej kilka urywków, żeby każdy mógł się zorientować mniej więcej co się odbywa w ośrodkach szkoleniowych 425 Pułku Szturmowego, gdzie trafiają rekruci.
"Po przyjeździe do ośrodka rozdzielczego " Skali"rozebrali nas do naga, przeszukali, kazali zdjąć majtki i robić przysiady.
Bezcenne pierwsze doświadczenie korzystania z toalety -grupowo, pod lufami automatów, wyszukane obelgi i brutalne szturchańce za niewystarczająco równy szyk czy wygląd zewnętrzny.
"Na każdy namiot, według jego słów, przypada dwóch strażników: jeśli jeden prowadzi do latryny, drugi zostaje. Samodzielne wychodzenie, na przykład po to, by zwyczajnie odetchnąć świeżym powietrzem, również jest zabronione."
"Obwód wokół centrów szkoleniowych jest zaminowany. Na taśmie ogrodzeniowej wokół namiotów porozwieszane są tabliczki z napisami „miny”(...). Mężczyzna, który spędził w miasteczku namiotowym kilka tygodni, opowiada, że wybuchy było słychać niemal każdej nocy, często na miny wpadały zwierzęta: zające czy sarny."
„Krótko mówiąc, znaleźli nas. Wybili zęby, połamali żebra, no, po prostu rzeź. I ten strażnik, od którego zwiałem, mówi: 'Co ty, skurwysynu, chcesz, żebym zamiast ciebie pojechał na zero?
"O krępowaniu taśmą klejącą w centrach szkoleniowych opowiadają niemal wszyscy mężczyźni, którzy stamtąd uciekli."
"Podobne wspomnienia ma Ołeksandr Żykin: „Jakiś szef sztabu czy ktoś taki podszedł do naszego namiotu: 'A tu kto? A, trzecia kompania. Jednorazówki'. I poszedł. Wyobrażacie sobie, jak oni nazywają chłopaków? 'Jednorazówki'. No, w sensie, że jedno wyjście i koniec”.
'Nad Maksymem Skipą, według jego słów, znęcano się nadal również na poligonie: „Ledwo chodził. Pomagaliśmy mu zakładać i zdejmować kamizelkę, bo jak by jej nie założył - bili”. Pewnego ranka rekruci obudzili się i zobaczyli, że Maksym się powiesił."
"Do pobicia w „Skeli” nie zawsze potrzebny jest istotny powód, mówi były instruktor z doświadczeniem bojowym. Wie on o przypadkach, gdy znęcano się nad ludźmi na stanowiskach tyłowych - z powodu zakłóceń w działaniu Starlinka czy błędów w papierkowej robocie. Łamano żebra, jak mówi, po prostu przy wszystkich na odprawie. Wojskowy widział też, jak na zmobilizowanych szczuto psy."
Autorka reportażu ustaliła że w ciągu ostatnich sześciu miesięcy w centrach szkoleniowych „Skeli” było co najmniej 26 przypadków śmiertelnych rekrutów. Oficjalną przyczyną śmierci w większości przypadków było zapalenie płuc, oraz różne dziwne przyczyny mające tłumaczyć widoczne ślady pobić typu "upadek z sosny". Niestety artykuł skupia się wyłącznie na opisie pierwszego etapu szkoleniowego. Nie ma natomiast nic o tym co się dzieje z rekrutami już po dotarciu do właściwych pododdziałów pułku, walczących na linii kontaktu. Mogę krótko napisać że tam też są ciekawe "kwiatki", typu rozdawanie broni indywidualnej żołnierzom dopiero tuż przed samym szturmem.
Przypominam także że byłem jednym z pierwszych, który na twitterze już we wrześniu 2025 r. zaczął pisać o tym że z 425 Pułkiem Szturmowym "Skala" jest coś nie tak i wygląda na tzw "jednostkę mięsną". Wówczas opublikowałem tutaj długi tekst oparty o info z postów rodzin zaginionych żołnierzy Skali, znalezione w sieciach społecznościowych.
W kwietniu 2026 r. po kolejnym tego typu tekście, zostałem zaatakowany przez przedstawicieli Osint Polo (nie będę wymieniał po nickach, ale łatwo się domyślić lub wyszukać o kogo chodzi), wspieranych przez innych "speców" Osint Polo oraz Karolinę Kuzemę. Pisali oni wówczas że "prowadzę nagonkę" i się "nie znam bo nigdy nie byłem na froncie" a pułk jest zwyczajna jednostką. Te osoby po raz kolejny udowodniły że są zwykłymi ukr propagandystami za pięć hrywien lub w wersji optymistycznej, udającymi ekspertów ignorantami, nie mającymi zielonego pojęcia o kulisach wojny na Ukrainie.
Poniżej - świeżo wcieleni żołnierze 425 Pułku Szturmowego "Skała" podczas jednego z koncertów zorganizowanych dla nich wczesną wiosną 2025 w nieustalonym miejscu na zapleczu frontu w Donbasie.