Mam następny temat zamilczany przez media.
Ukraiński uczeń, który zaatakował nożem inne dziecko.
Sprawa tuszowana, społeczność w mieście przerażona.
Zaraz wrzucam szczegóły.
@sz_janczyk 1. Nie pochodzi z polskiej rodziny, miał jednego polskiego przodka 2 pokolenia wstecz
2. Nagle przypomniało mu się o "polskich korzeniach" i "pokazał zaangażowanie" jak się okazało, że ma szanse grać tylko w naszej rep.
3. 100 celnych strzałów w Championship nie czyni go Polakiem
@sz_janczyk Oho zaczyna się pchanie przez dziennikarzyny. To nie jest Polak i koniec, a wybiera kadrę Polski bo w swojej w życiu by nie dostał minuty. Zacznijmy się szanować.
Wiadomo, że zachowanie Kuleszy obrzydliwe, ale do tego każdu już się przyzwyczaił. Ale Lewy to mógł jaja pokazać i nie słuchać się tego amatora. Już w tunelu popisał się nijakim występem, tak samo jak potem na boisku
Nagrania prześladują Cezarego Kuleszę! 📹 Jedne usuwane z telefonów, drugie wycinane z transmisji 😅 Niestety, działacze PZPN okazali się skuteczniejsi niż redakcja TVP Sport i już wam wyjaśniamy dlaczego! 🧵
JEDEN dzień po zamordowaniu polskiego księdza przez Ukraińca, ambasador udziela wywiadu, w którym mówi, że chcą pokazywać zbrodnie Polaków na Ukraińcach.
Jeden dzień.
Z nimi nie powinno być żadnej dyskusji, żadnych rakiet, żadnej pomocy.
A ambasador persona non grata.
Mieszka, mordującego siekierą na UW badano pół roku, zaburzenia u ukraińskiego terrorysty z Jarosławia stwierdzono po 6 godzinach. Chorobę psychiczną ogłosił ambasador Ukrainy.
Postęp nauki.
Cała Pszczyna dziwiła się, jak można zakazać tradycji rozdawania lodów dzieciom z czerwonym paskiem. Radny z Pszczyny, Jacek Granda, został poproszony przez panią Jolę, właścicielkę lodziarni, o pomoc. Mówił: - Myślę, że przez te lata rozdano dziesiątki tysięcy lodów darmowych za pasek i kolejne dziesiątki tysięcy za postawę pani Joli. Jest ona bardzo empatyczną osobą i pomaga naszemu lokalnemu społeczeństwu.
Lodziarnia na swoim Facebooku napisała: "Otrzymaliśmy imienne pismo od Rzecznika Praw Dziecka z prośbą o zaprzestanie tej inicjatywy. W związku z tym jesteśmy zmuszeni zakończyć tradycję, która została zapoczątkowana przez założyciela lodziarni, śp. Tadeusza Hałas. Co roku rozdawaliśmy kilkaset darmowych lodów w tym dniu".
Wszyscy mieszkańcy dziwili się, jak Rzecznik Praw Dziecka może podjąć tak bezsensowną interwencję. Koniec końców, jednak to pani rzecznik musiała skapitulować. Jako Kanał Zero rozdaliśmy w całej Polsce, także w Pszczynie, tysiące lodów. Wspomniana pani Jola przed naszą kamerą cieszyła się, że tradycja została podtrzymana.
A dzisiaj jak gdyby nigdy nic pani Monika Horna-Cieślak oświadczyła przed kamerą, że w tej sprawie BRONIŁA PANI JOLI PRZED HEJTEM ZE STRONY LOKALNEJ SPOŁECZNOŚCI.
To jest psychiatryk, drodzy państwo.
Wywiad z rodzicami, których "dojechała" Rzecznik Praw Dziecka.
ICH WERSJA:
- Owszem, padło słowo "kurwa", ale skierowane do pani rzecznik, a nie do dziecka. Matka zdenerwowała się, że jakaś nieznana kobieta robi zdjęcia jej dzieciom.
- W domu nie ma przemocy.
- Ojciec nie ma założonej niebieskiej karty.
- Dzieci chciała wziąć babcia, ale policja na to nie zezwoliła.
- Na skutek działalności pani rzecznik stracili dach nad głową.
- Rzecznik Praw Dziecka założyła rodzicom sprawę karną o znęcanie się nad dziećmi. Nie wiedzą, na jakiej podstawie.
- Udzielili wywiadu, żeby nikt już przez tę rzecznik skrzywdzony nie został.
https://t.co/xBBYVWtFtm
Wielkie brawa dla funkcjonariuszy Nadwiślańskiego Oddziału Straży Granicznej.
W mieście zorganizowano półmaraton. SG skontrolowała ośmiu kenijskich murzynów, członków węgierskiej drużyny Benedek-Team. Kenijscy biegacze są regularnie sprowadzani na teren Unii Europejskiej przez ich menadżera, Zsolta Benedeka z Debreczyna. Import tych zupełnie anonimowych "sportowców" przybiera coraz większe rozmiary i częstotliwość.
Oczywiście pan menadżer bardzo się oburzył. Na facebooku napisał, cytuję:
"Dyskryminacja w biegach ulicznych w Polsce osiągnęła nowy poziom! (...) Do moich zawodników podeszło dwóch policjantów po cywilnemu i publicznie nękali sportowców, którzy przebywali tam legalnie! Ustawili ich w szeregu przed wszystkimi, a weryfikacja trwała półtorej godziny. Dzwonili i sprawdzali ich paszporty, wizy, itd. To była upokarzająca procedura, z premedytacją jakiej nigdy w życiu nie doświadczyłem Osoba, która to zleciła, osoba, która to wykonała i ci, którzy podpisali się pod tym, powinni się wstydzić!!!"
Jeszcze raz: wielkie brawa dla funkcjonariuszy Nadwiślańskiego Oddziału Straży Granicznej. Profilować ich i kontrolować bezwzględnie.