MS zapowiada modyfikację w zakresie naruszeń objętych SKD i dostosowaniem jej do wytycznych wskazanych przez TUSE.
Świetnie, bo Trybunał oprócz proporcjonalności wskazuje jeszczem, że sankcja powinna być skuteczna i odstraszająca.
Dobrze, że są planowane konsultacje społeczne.
W ocenie Sądu Najwyższego brak weryfikacji umowy przez sąd z urzędu oznaczał naruszenie art. 76 Konstytucji RP, który nakłada na władze publiczne obowiązek zapewnienia konsumentom ochrony przewidzianej prawem.
https://t.co/Te9zlZa468
Orzeczenie SN pokazuje, jak absurdalne mogą być skutki zapisów umownych, gdy zabraknie realnej ochrony słabszej strony. To kolejny wyraźny sygnał, że konsumenci coraz skuteczniej dochodzą swoich praw wobec instytucji bankowych .
#Banki powinny zwracać Klientom odsetki od prowizji również w kredytach hipotecznych? Wyrok #TSUE dot. kredytów konsumenckich, ale niektóre przepisy Dyrektywy 2014/17 odwołują się do Dyrektywy 2008/48. Banki nie mają prawa zarabiać na odsetkach od kosztów, niezależnie od kredytu.
Liczby mówią same za siebie . Banki, które nie dopełniły obowiązków informacyjnych, muszą liczyć się z konsekwencjami. To wyraźny sygnał, że prawa konsumentów nie mogą pozostawać jedynie na papierze.
SKD podobno marginalne. C-744/24 podobno niewiele zmienił. Orzecznictwo podobno „w przeważającej części” korzystne dla banków.
A tymczasem BNP Paribas Bank Polska w swoim sprawozdaniu za I półrocze 2026 r.:
➡42,8 mln zł wpływu wyroku TSUE C-744/24 na wynik finansowy,
➡ 2 035 pozwów SKD o wartości ponad 52 mln zł,
➡dodatkowa rezerwa na ryzyka prawne związane z SKD,
➡ i najlepsze: bank zmienił nowe produkty – nie przewidują już kredytowania kosztów pozaodsetkowych.📣
Czyli publicznie można długo opowiadać, że C-744/24 to żaden przełom.🔉
Ale kiedy przychodzi do księgowania 42,8 mln zł i zmiany produktów, nagle wyrok TSUE okazuje się całkiem dobrze zrozumiały. 😉
Narracja jest cierpliwa. Rachunek zysków i strat – zdecydowanie mniej.
A konsumenci? Patrzą na liczby.❗️
#SKD #SankcjaKredytuDarmowego #TSUE #C74424 #KredytKonsumencki #OchronaKonsumentów
Trafna analiza . Orzeczenia potwierdzają - opłaty i prowizje zawsze muszą być dla klienta jasne i weryfikowalne. Najważniejsze, by ten standard nie kończył się na wyrokach TSUE i SN. Teraz czas na konsekwentne stosowanie go przez sądy powszechne.
Bank może zmienić opłatę.
Tylko że konsument powinien móc sprawdzić, kiedy i dlaczego.
Jeżeli umowa daje bankowi możliwość powołania się na ogólnikowe, nieweryfikowalne okoliczności albo na coś, co zależy wyłącznie od niego, konsument nie wie, jak może zmienić się jego zobowiązanie.
To standard wynikający z wyroku TSUE C-472/23.
I właśnie teraz przypomniał o nim Sąd Najwyższy w wyroku II CSKP 89/26 z 08.07.2026 r.
Niejasne zasady zmiany opłat i prowizji to naruszenie obowiązków informacyjnych kredytodawcy.
TSUE powiedział to już w 2025 r.
SN potwierdził to w 2026 r.
Teraz czas, żeby ten standard był równie konsekwentnie stosowany przez sądy powszechne.
Bank może zmienić opłatę.
Tylko że konsument powinien móc sprawdzić, kiedy i dlaczego.
Jeżeli umowa daje bankowi możliwość powołania się na ogólnikowe, nieweryfikowalne okoliczności albo na coś, co zależy wyłącznie od niego, konsument nie wie, jak może zmienić się jego zobowiązanie.
To standard wynikający z wyroku TSUE C-472/23.
I właśnie teraz przypomniał o nim Sąd Najwyższy w wyroku II CSKP 89/26 z 08.07.2026 r.
Niejasne zasady zmiany opłat i prowizji to naruszenie obowiązków informacyjnych kredytodawcy.
TSUE powiedział to już w 2025 r.
SN potwierdził to w 2026 r.
Teraz czas, żeby ten standard był równie konsekwentnie stosowany przez sądy powszechne.
Jeśli bank pobiera prowizję, nie może ona „zniknąć” w harmonogramie spłat.
Konsument ma prawo wiedzieć, ile, kiedy i za co płaci. Harmonogram powinien jasno pokazywać wszystkie koszty kredytu.
Przejrzystość to nie kwestia uznania. To obowiązek banku.
Sąd Najwyższy: harmonogram ma pokazywać, co naprawdę spłaca konsument.
W wyroku z 08.07.2026 r. (II CSKP 89/26) SN wskazał, że harmonogram spłaty kredytu powinien zawierać nie tylko termin i wysokość raty oraz jej część kapitałową i odsetkową.
Powinien uwzględniać również inne koszty kredytu, które konsument ma ponieść - w tym prowizję.
I trudno się dziwić.
Konsument powinien z harmonogramu wiedzieć, jak wygląda struktura jego zobowiązania i co właściwie spłaca w kolejnych ratach.
Prowizja nie znika tylko dlatego, że bank wrzuci ją do finansowania.
Jeżeli jest kosztem kredytu, powinna być widoczna.
I właśnie po to są obowiązki informacyjne - żeby konsument nie musiał być księgowym własnego kredytu.
@SysloPawel
Dziś, gdy sankcja kredytu darmowego realnie wzmacnia pozycję konsumenta, pojawia się presja Banków na jej ograniczenie. Najważniejsze, żeby w tym sporze nie zgubić sedna — prawo ma chronić konsumenta.
Sąd Najwyższy zabrał głos w sprawie sankcji kredytu darmowego. Wyrok z dnia 08.07.2026 r.; sygn. II CSKP 89/26
I warto zwrócić uwagę na to, czego dotyczyły rozważania.
Odsetki od kredytowanych kosztów - czyli zakaz naliczania odsetek od prowizji, opłat czy innych kosztów kredytu, które zostały doliczone do kwoty finansowania. Bank nie powinien pobierać odsetek od pieniędzy, których faktycznie nie oddał konsumentowi do dyspozycji.
Harmonogram spłat - konsument powinien móc zobaczyć, jak w poszczególnych ratach rozkłada się spłata zobowiązania, w tym jaka część raty przypada na kapitał, odsetki czy finansowane koszty, np. prowizję. Chodzi o to, żeby struktura zobowiązania była dla niego rzeczywiście czytelna.
Tabela opłat i prowizji - jeżeli umowa odsyła do tabeli, zasady pobierania i zmiany opłat również muszą być przedstawione konsumentowi w sposób pozwalający mu zrozumieć koszt kredytu.
I jeszcze jedna rzecz: wystarczy jedno naruszenie obowiązku objętego sankcją, żeby mogła ona znaleźć zastosowanie.
A sama sankcja ma pełnić również funkcję prewencyjną - ma skłaniać kredytodawcę do prawidłowego wykonywania obowiązków wobec konsumenta.
Trudno więc sprowadzać te kwestie do „drobnych formalności”.
Skoro jeden błąd może uruchomić sankcję, to może właśnie po to, żeby bankowi bardziej opłacało się przygotować umowę prawidłowo niż później tłumaczyć, że to był tylko błąd?
Sąd Najwyższy właśnie dorzucił kolejny bardzo ważny głos do dyskusji o SKD. I nie jest to głos, który szczególnie ucieszy sektor bankowy. 😉
Wyrok SN z 8.07.2026 r., II CSKP 89/26, przynosi bardzo ważne wnioski dla SKD.
➡️ odsetki od kredytowanych kosztów,
➡️ sposób przedstawienia harmonogramu spłat,
➡️ informacje o opłatach i prowizjach.
To nie są dekoracje umowy ani „formalności”, którymi konsument nie powinien sobie zaprzątać głowy. To obowiązki informacyjne kredytodawcy.
I najważniejsze: dla zastosowania sankcji może wystarczyć jedno naruszenie obowiązku objętego sankcją.🔔
Bo sankcja ma nie tylko rekompensować skutki naruszenia. Ma również odstraszać kredytodawcę od naruszania prawa.📢
Czyli zamiast kolejny raz tłumaczyć, że błąd był „drobny”, „techniczny” i właściwie konsumentowi nic się nie stało, można zastosować rozwiązanie znacznie prostsze:
sporządzić umowę zgodnie z prawem.⚖️
Wiem. Radykalna koncepcja. 😉
A argument, że sankcja jest „nieproporcjonalna”, bo bank pomylił się tylko raz?
Cóż. Gdyby sankcja działała dopiero po zebraniu przez bank kompletu naruszeń, nazywałaby się programem lojalnościowym, a nie sankcją👑
#SKD #SankcjaKredytuDarmowego #TSUE #SądNajwyższy #PrawoBankowe #KredytKonsumencki
#ochronakonsumenta
Ważny wyrok SN dla kredytobiorców ! Sankcja kredytu darmowego nie jest tylko „martwym przepisem” — przy naruszeniu obowiązków przez bank konsument może realnie z niej skorzystać. To dobry kierunek dla ochrony konsumentów.
Czyli według Pana problemem nie są banki, które przez lata pobierały od klientów opłaty i tworzyły wadliwe umowy, tylko klienci, którzy ośmielili się dochodzić swoich praw? Ciekawa definicja sprawiedliwości .
To jest oczywiste. Im więcej pozwów tym wyższa marża i tym większa selekcja potencjalnych kredytobiorców. Niech podziękują tym, którzy namawiają do sądzenia się z bankami.
https://t.co/DlPj0IkKLQ
Jeżeli TSUE jednoznacznie wskazuje, że to bank ma wykazać prawidłowość RRSO, przerzucanie kosztów dowodu na konsumenta podważa sens tej ochrony. Taka praktyka tworzy nieuzasadnioną barierę w dochodzeniu praw i osłabia realną ochronę konsumentów.
To, co dzieje się w części spraw o SKD, jest po prostu nie do zaakceptowania.⛔️
TSUE jasno wskazuje, że to kredytodawca ma wykazać prawidłowość wyliczenia RRSO. To bank dysponuje dokumentacją, systemami i wiedzą. ✅️
Mimo to wciąż zdarzają się sądy, które odwracają ciężar dowodu i każą konsumentowi finansować dowód na okoliczność, którą powinien wykazać... bank.
A potem pojawia się rachunek biegłego na 6–7 tysięcy złotych za opinię, która w wielu innych sądach kosztuje około 2 tysięcy. ‼️
Skąd takie różnice? Czy naprawdę stopień skomplikowania tej samej matematyki zależy od kodu pocztowego sądu?
Efekt jest prosty. Konsument ma usłyszeć: "Może i masz rację, ale najpierw zapłać kilka tysięcy, żeby to udowodnić."
Tak nie wygląda skuteczna ochrona konsumenta. Tak wygląda tworzenie bariery finansowej w dochodzeniu praw i przerzucanie na obywatela obowiązków, które zgodnie z prawem ciążą na banku.
Jeżeli ciężar dowodu spoczywa na banku, to nie można jednocześnie zmuszać konsumenta do finansowania dowodu na rzecz banku. To zaprzeczenie zasad procesu i standardów ochrony konsumenta wypracowanych przez TSUE.
Prawo nie może być dostępne tylko dla tych, których stać na zaliczkę dla biegłego.🔱
#SKD #TSUE #RRSO #PrawaKonsumenta #sankcjakredytudarmowego #ochronakonsumenta
To, co dzieje się w części spraw o SKD, jest po prostu nie do zaakceptowania.⛔️
TSUE jasno wskazuje, że to kredytodawca ma wykazać prawidłowość wyliczenia RRSO. To bank dysponuje dokumentacją, systemami i wiedzą. ✅️
Mimo to wciąż zdarzają się sądy, które odwracają ciężar dowodu i każą konsumentowi finansować dowód na okoliczność, którą powinien wykazać... bank.
A potem pojawia się rachunek biegłego na 6–7 tysięcy złotych za opinię, która w wielu innych sądach kosztuje około 2 tysięcy. ‼️
Skąd takie różnice? Czy naprawdę stopień skomplikowania tej samej matematyki zależy od kodu pocztowego sądu?
Efekt jest prosty. Konsument ma usłyszeć: "Może i masz rację, ale najpierw zapłać kilka tysięcy, żeby to udowodnić."
Tak nie wygląda skuteczna ochrona konsumenta. Tak wygląda tworzenie bariery finansowej w dochodzeniu praw i przerzucanie na obywatela obowiązków, które zgodnie z prawem ciążą na banku.
Jeżeli ciężar dowodu spoczywa na banku, to nie można jednocześnie zmuszać konsumenta do finansowania dowodu na rzecz banku. To zaprzeczenie zasad procesu i standardów ochrony konsumenta wypracowanych przez TSUE.
Prawo nie może być dostępne tylko dla tych, których stać na zaliczkę dla biegłego.🔱
#SKD #TSUE #RRSO #PrawaKonsumenta #sankcjakredytudarmowego #ochronakonsumenta
Jeżeli ostrzeżenia pojawiały się już w 2012 i 2013 roku, trudno mówić o zaskoczeniu sektora bankowego. Dzisiejszy spór wygląda raczej na materializację ryzyka, które było od dawna znane. Kluczowe pytanie brzmi: dlaczego nie wyciągnięto z tego odpowiednich wniosków?
Od pewnego czasu słyszymy, że sektor bankowy nie mógł przewidzieć dzisiejszych sporów dotyczących SKD.
Tylko że dokumenty sprzed kilkunastu lat opowiadają zupełnie inną historię.
Już w lutym 2012 r. Prezes UOKiK w piśmie DDK-076-118/11/BK skierowanym do Prezesa ZBP wskazywał, że proponowany przez ZBP sposób informowania o kredytowanych kosztach nie odpowiada wymogom ustawy o kredycie konsumenckim oraz celowi dyrektywy 2008/48/WE.
Rok później, luty 2013 r., w piśmie DDK-076-18/13/MF/BK ponownie podtrzymał to stanowisko.
Do tego dochodziły opinie prawne przygotowywane dla ZBP, w tym opinia prof. Jerzego Pisulińskiego, a następnie orzecznictwo TSUE – z wyrokiem C-377/14 na czele.
To nie wygląda na problem, który pojawił się nagle.
Coraz trudniej oprzeć się wrażeniu, że ryzyko zostało po prostu wkalkulowane w przyjęty model prowadzenia działalności.
Pytanie nie brzmi już, czy ryzyko było widoczne. Pytanie brzmi, co z tą wiedzą zrobiono.
@SysloPawel
Rolą sądu jest nie tylko rozstrzyganie sporu, ale również skuteczna ochrona konsumenta przed nieuczciwymi praktykami. Taka postawa Sądu wzmacniają ochronę konsumentów i przypominają, że banki również muszą działać w granicach prawa.